I już jestem po dwóch pierwszych odcinkach 3 sezonu.

Moje wrażenia:

David Palmer - bardzo zastanawiało mnie to, czy przeżył ten zamach w końcówce sezonu II. Strasznie się ucieszyłem jak wysiadł z tej czarnej limuzyny w Los Angleles.

Kate - to nie może się tak skończyć! A jednak coś między nią a Jack'iem było. Dziwny wątek. Tak nagle go zakończyli.

Tony i Michelle - wzięli ślub (

). Nie spodziewałem się, że aż do tego miedzy nimi dojdzie. Ale i tak się z tego cieszę.

Kim - już się bałem, że zabraknie dla niej wątku w III sezonie. W drugiej połowie sezonu II miałem wrażenie, że scenarzyści nie mają już pomysłu na nowy wątek dla tej postaci, jakby starali się ją na siłę utrzymać w tym serialu. Ale fajnie, że jednak znów coś z nią jest ciekawego. Pracuje w CTU, zmieniła fryzurę, ma nowego chłopaka.

Jack - teraz mamy okazję zobaczyć go z innej strony. Wiecej przebywa teraz w CTU, niż w terenie (przynajmniej takie odniosłem wrażenie). I w dodatku ćpa!

Mam nadzieję, że jakoś wyjdzie z tego nałogu.

Masa nowych, niezwykle interesujących postaci: nie do końca uczciwy nowy doradca Davida i zarazem jego brat - Wayne Palmer; nowe, niebezpieczne czarne charaktery - Ramon i Hector Salazarowie; nowi pracownicy CTU - Adam i Chloe; młody chłopak z ubogiej rodziny nie mający pojęcia w co się wplątał - Kyle Singer; partner Jacka i chłopak Kate - Chase Edmunds i nowa dziewczyna Palmera a zarazem jego lekarka - Anne.
Każda z tych postaci bardzo mnie ciekawi i intryguje i czekam na więcej informacji o niej.
Podoba mi się pomysł z tym przesunięciem akcji serialu o trzy lata. Dzięki temu mieliśmy tyle zaskakujących momentów w tym pierwszym odcinku, np. to, że Jack jest narkomanem.
Czekam już niecierpliwie na kolejne odcinki.
Zapomniałbym: i pojawiła się nasza pierwsza Bridget z MNS - Agnes Bruckner!
