Czyli stawia swoje porywy serca nad dobro dzieci, przeslaniają mu one jasność myślenia. A więc są siebie warci z Brooke.Tomala pisze:Wytłumaczenie jest proste. Ridge kocha Brooke i nie zwraca uwagi na jej błędy, a serce nie sługa.Tiril pisze:No i właśnie Nietoperowi dziwię się najbardziej, Taylor mnie nie obchodzi, nie miała żadnych możliwości, zeby przeszkodzić kontaktom dzieci z Brooke.
Bieżące odcinki cz. 1
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Bo Nick ogólnie jest fajny i mówi mądre rzeczy. Taki rodzinny myśliciel.Mareczek pisze:Pierwszy raz popieram zachowanie Dominica
Mówi same mądre rzeczy, ale jak znam życie to Taylor i tak nic nie zrozumie z jego wypowiedzi
Taylor jest hipokrytką. Nie podoba mi się jej zachowanie. Niby ją rozumiem - nie chce rezygnowac z miłości swojego życia, ale jednak... Jak może dziwic się, dlaczego to ona powinna odpuścicsobie Ridge'a, bo jej dzieci są starsze - przecież sama to kiedyś tłumaczyła Brooke.
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
To jakieś bzdury, wcześniej jakoś o tym nie pisałaś dopóki w serialu Stephanie i Taylor nie zaczęły takiego głupiego gadania (w ogóle dotyczącego dobra dzieci tylko odebrania Ridge'a). Chyba przegapiłaś wiele scen gdzie Ridge widział dobry wpływ Brooke na dzieci (pierwszy raz to chyba w Portofino), potem jak bardzo one same chciały aby Ridge był z Brooke. Nie róbcie antyfani Brooke jakieś Sheili z niej bo te zarzuty są śmieszneTiril pisze:Czyli stawia swoje porywy serca nad dobro dzieci, przeslaniają mu one jasność myślenia. A więc są siebie warci z Brooke.Tomala pisze:Wytłumaczenie jest proste. Ridge kocha Brooke i nie zwraca uwagi na jej błędy, a serce nie sługa.Tiril pisze:No i właśnie Nietoperowi dziwię się najbardziej, Taylor mnie nie obchodzi, nie miała żadnych możliwości, zeby przeszkodzić kontaktom dzieci z Brooke.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Bridget jest obecnie moją ulubioną postacią.
Nie wiem, co chodzi Nick'owi po głowie. Wydaje mi się jednak, że on coś nadal czuje do Brooke i się poświęca, by ona była szczęśliwa z miłością jej życia - czyli Ridge'em. Nick wymuszony sytuacją chyba musiał się wtrącić. Na dodatek, każdy na każdego zwala "obowiązek" zdecydowania. Stephanie chce by Brooke "zadecydowała", Nick "zadecydował", tego samego chce Taylor, a Nick przerzuca to na Taylor. A wszyscy zapominają, że głównym rozgrywającym jest Ridge. Istny pingpong.
Caitlin faktycznie zakochała się w Thomas'ie. Trochę mi jej żal mimo wszystko.
Widać, że Sally owinęła sobie Thorne'a wokół palca. Mam wrażenie, że on tańczy jej, jak ona mu zagra....
Nie wiem, co chodzi Nick'owi po głowie. Wydaje mi się jednak, że on coś nadal czuje do Brooke i się poświęca, by ona była szczęśliwa z miłością jej życia - czyli Ridge'em. Nick wymuszony sytuacją chyba musiał się wtrącić. Na dodatek, każdy na każdego zwala "obowiązek" zdecydowania. Stephanie chce by Brooke "zadecydowała", Nick "zadecydował", tego samego chce Taylor, a Nick przerzuca to na Taylor. A wszyscy zapominają, że głównym rozgrywającym jest Ridge. Istny pingpong.
Caitlin faktycznie zakochała się w Thomas'ie. Trochę mi jej żal mimo wszystko.
Widać, że Sally owinęła sobie Thorne'a wokół palca. Mam wrażenie, że on tańczy jej, jak ona mu zagra....
Poczytaj moje posty, to dowiesz się czy pisałam i w jakim tonie o problemach Brooke z seksualnością, erotyką i jakie mam zdanie na jej temat. A temat wpływu tychże problemów na dzieci Nietopera poruszam teraz, gdy mówi się o tym w serialu, bo temat ("Dzisiejszy odcinek") tyczy się obecnych wydarzeń.Adex-fan Brooke pisze:To jakieś bzdury, wcześniej jakoś o tym nie pisałaś dopóki w serialu Stephanie i Taylor nie zaczęły takiego głupiego gadania (w ogóle dotyczącego dobra dzieci tylko odebrania Ridge'a). Chyba przegapiłaś wiele scen gdzie Ridge widział dobry wpływ Brooke na dzieci (pierwszy raz to chyba w Portofino), potem jak bardzo one same chciały aby Ridge był z Brooke. Nie róbcie antyfani Brooke jakieś Sheili z niej bo te zarzuty są śmieszneTiril pisze:Czyli stawia swoje porywy serca nad dobro dzieci, przeslaniają mu one jasność myślenia. A więc są siebie warci z Brooke.Tomala pisze:Wytłumaczenie jest proste. Ridge kocha Brooke i nie zwraca uwagi na jej błędy, a serce nie sługa.Tiril pisze:No i właśnie Nietoperowi dziwię się najbardziej, Taylor mnie nie obchodzi, nie miała żadnych możliwości, zeby przeszkodzić kontaktom dzieci z Brooke.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Także mam wątpliwości, co do szczerości intencji Nick'a. On jest obecnie niejednoznaczny i mam taką nadzieję, że nie zostawi Bridget na lodzie. Inaczej u mnie sporo straci, bo teraz jest moją ulubioną męską postacią.
Wydaje mi się, że tu intuicja Taylor nie myli, jesli chodzi o Nick'a.
Taylor woli nie intrygować, tylko pozwala Stephanie działać. Woli mieć czyste ręce, ma nadzieję, że Stephanie za nią wszystko załatwi.
Mam nadzieję, że Bridget się nie przejedzie na Nick'u i swej matce.
Wydaje mi się, że tu intuicja Taylor nie myli, jesli chodzi o Nick'a.
Taylor woli nie intrygować, tylko pozwala Stephanie działać. Woli mieć czyste ręce, ma nadzieję, że Stephanie za nią wszystko załatwi.
Mam nadzieję, że Bridget się nie przejedzie na Nick'u i swej matce.
Mam wrażenie, że Nick jest w tym momencie osią całego konfliktu i to od niego i od jego decyzji będą zależec losy Ridge'a, jego dwóch żon i innych zainteresowanych.Primok pisze:Może i mówi mądre rzeczy, ale zobaczymy, czy mądrze postąpi, bo mam wątpliwości.Mareczek pisze:Pierwszy raz popieram zachowanie Dominica
Mówi same mądre rzeczy, ale jak znam życie to Taylor i tak nic nie zrozumie z jego wypowiedzi
Ja jednak w niego wierzę. Nick wzbudza moje zaufanie. Nie wybaczyłabym mu, gdyby odwrócił się od Bridget i wybrał Brooke. Z resztą w Brooke też wierzę, dlatego, że ona nadal pamięta jak bardzo zraniła niegdyś Bridget i przez to teraz będzie bardziej uważac i nawet przedkładac jej szczęście nad swoje.
- Pottermaniack
- Posty: 2902
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
Już teraz widać, że Nick unika jednoznacznych odpowiedzi na temat swojej miłości do Brooke, i w niedługim czasie, jak mówi Stephanie, Logan przyjdzie zrozpaczona do swojego najlepszego przyjaciela, uczucia wezmą górę...
Na razie to intryguje tylko Stephanie, powiedziała Taylor o przeszłości Brooke i zaaranżowała jej spotkanie z Nickiem, a Pani Doktor musiała się ustosunkować do tych rewelacji
Ale nie zadzwoniła do Ridge'a, żeby szkalować swoją rywalkę, gra fair.
Na razie to intryguje tylko Stephanie, powiedziała Taylor o przeszłości Brooke i zaaranżowała jej spotkanie z Nickiem, a Pani Doktor musiała się ustosunkować do tych rewelacji
No to czas na mnie (o rany, jak ja tu dawno nie pisałem ;p).
Doskonale wiecie, jakie jest moje zdanie na temat Brooke. Byłem jej zdecydowanym antyfanem i do teraz nie mogę zrozumieć niektórych motywów jej postępowania: trójkąt z Thorne'm i Macy, romans z Deacon'em (który btw był jednym z najbardziej hot). No ale to co się dzieje ostatnio, to przekracza już wszelkie granice.
Strasznie się cieszę z powrotu Taylor, ale mega mi się nie podoba jej zachowanie. Ona zachowuje się tak, jakby myślała, że przez ten czas, kiedy jej nie było, nic się nie wydarzyło. A te argumenty o dzieciach - no comments....
Stephanie to już pobija wszelkie rekordy. Wszędzie chodzi, miesza, intryguje i wkurza nie tylko członków swej rodziny, ale przede wszystkim widzów ;p
Bardzo podoba mi się Bridget, która broni matki i która nie boi się przeciwstawić Stephanie. Sęk w tym, że tak jak większość tu na forum mam wrażenie, że to się jednak rzeczywiście obróci przeciwko niej...
Bo widać to, że Brooke znaczy dla Nicka naprawdę dużo. To jak dzisiaj unikał odpowiedzi na jej pytania mówi samo za siebie. Jeśli Brooke i Nick mieliby zrobić Bridget takie świństwo, to straciliby bardzo wiele w moich oczach.
Podsumowując: Ridge powinien wybrać Brooke! Nick powinien wziąć ślub z Bridget i razem z nią wyjechać z dala od tej pomylonej rodzinki! No a Taylor dajcie jakiegoś nowego mena!
Doskonale wiecie, jakie jest moje zdanie na temat Brooke. Byłem jej zdecydowanym antyfanem i do teraz nie mogę zrozumieć niektórych motywów jej postępowania: trójkąt z Thorne'm i Macy, romans z Deacon'em (który btw był jednym z najbardziej hot). No ale to co się dzieje ostatnio, to przekracza już wszelkie granice.
Strasznie się cieszę z powrotu Taylor, ale mega mi się nie podoba jej zachowanie. Ona zachowuje się tak, jakby myślała, że przez ten czas, kiedy jej nie było, nic się nie wydarzyło. A te argumenty o dzieciach - no comments....
Stephanie to już pobija wszelkie rekordy. Wszędzie chodzi, miesza, intryguje i wkurza nie tylko członków swej rodziny, ale przede wszystkim widzów ;p
Bardzo podoba mi się Bridget, która broni matki i która nie boi się przeciwstawić Stephanie. Sęk w tym, że tak jak większość tu na forum mam wrażenie, że to się jednak rzeczywiście obróci przeciwko niej...
Podsumowując: Ridge powinien wybrać Brooke! Nick powinien wziąć ślub z Bridget i razem z nią wyjechać z dala od tej pomylonej rodzinki! No a Taylor dajcie jakiegoś nowego mena!
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Dzisiejszy odcinek miałem okazje oglądac w nietypowych okolicznościach tzn w salonie w którym robiłem sobie tatuaż okazało sie że pani tam pracująca też lubi mns
fajnie to wyglądało babka wytatułowana i wykolczykowana a rozpływa sie nad modą
a tak swoja drogą moda to wyjątkowy sposób aby zapomniec o bólu
Co do Taylor to jest ona hipokrytka sama nie jest wcale taka dobra matką zostawiła dzieci na tyle lat i teraz ma pretensje i wytumaczenie że była tam wbrew swojej woli jest bez sensu nie wierze że przez tyle lat nie mogła znaleśc sposobu aby dac znac że żyje itp teraz to powinna podzienkowac Brooke za to że zajeła się wychowaniem jej dzieci
Co do Taylor to jest ona hipokrytka sama nie jest wcale taka dobra matką zostawiła dzieci na tyle lat i teraz ma pretensje i wytumaczenie że była tam wbrew swojej woli jest bez sensu nie wierze że przez tyle lat nie mogła znaleśc sposobu aby dac znac że żyje itp teraz to powinna podzienkowac Brooke za to że zajeła się wychowaniem jej dzieci
I LOVE BUFFY 
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
DobreCichy pisze:Dzisiejszy odcinek miałem okazje oglądac w nietypowych okolicznościach tzn w salonie w którym robiłem sobie tatuaż okazało sie że pani tam pracująca też lubi mnsfajnie to wyglądało babka wytatułowana i wykolczykowana a rozpływa sie nad modą
a tak swoja drogą moda to wyjątkowy sposób aby zapomniec o bólu
![]()
Co do Taylor to jest ona hipokrytka sama nie jest wcale taka dobra matką zostawiła dzieci na tyle lat i teraz ma pretensje i wytumaczenie że była tam wbrew swojej woli jest bez sensu nie wierze że przez tyle lat nie mogła znaleśc sposobu aby dac znac że żyje itp teraz to powinna podzienkowac Brooke za to że zajeła się wychowaniem jej dzieci
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Mnie najbardziej denerwuje protekcjonalny ton Taylor i te jej formułki psychologiczne jakby na siłę wciskane przez scenarzystów. Najgorsze było chyba jak po raz pierwszy spotkała Nicka i dokonywała jego psychoanalizy "na dzień dobry"
. Przychodzą mi wtedy na myśl zarozumiali studenci psychologii, z którymi aż czasem strach rozmawiać, bo od razu zaczynaja się doszukiwać jakiejś psychologicznej głębi w twoim zachowaniu.
Cieszę się , że większość bohaterów widzi beznadziejne zachowanie Stefy i że sie jej sprzeciwiają. W końcu Brooke nie jest sama.
Cieszę się , że większość bohaterów widzi beznadziejne zachowanie Stefy i że sie jej sprzeciwiają. W końcu Brooke nie jest sama.
Brooke znowu dziś mnie rozczarowała. Kiedy rozmawiała z Ridgem sam na sam w jego gabinecie zasugerowała mu , że mu "wskoczy do łóżka" kiedy będą w domku na plaży , a on wyraźnie jej powiedział , że to spotkanie po to żeby rozmawiać
Chociaż czego innego mogłem się po Brooke spodziewać...?
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."



