Administrator
Faktycznie, trochę się im śpieszy, ale może teraz ślub dojdzie do skutku. Jeśli nie, to tym razem z winy narzeczonego....
Dobrze, że Brooke przyszła na ceremonię, dała Nick'owi do zrozumienia, że liczy się z córką.
Chyba jednak Ridge poczuł uczucie zazdrości. Nie wierzę, by Brooke była całkowicie mu obojętna.
Dobrze, że Brooke przyszła na ceremonię, dała Nick'owi do zrozumienia, że liczy się z córką.
Chyba jednak Ridge poczuł uczucie zazdrości. Nie wierzę, by Brooke była całkowicie mu obojętna.
To śmieszne aż, co się teraz wyprawia w Modzie, jak Brooke może uważać, że Bridget z Nickiem powinna być, wziąć ślub i że czeka ich świetlana przyszłość??!?!?!?! Głupia Brooke, głupia, a Eric jeszcze głupszy, że się z nią zgadza i to przyklepuje.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Gdyby to był pomysł Stephanie, Eric na pewno nazwałby ją intrygantką
Nick jest wstrętny, powinien się leczyć. Mówi, że w obecności Brooke nie będzie mógł złożyć przysięgi, ale w ogóle nie przeszkadza mu to, że okłamuje Bridget i wszystkich w około (nie mówiąc o Bogu), i to w tak ważnej sprawie, i zamierza to ciągnąć przez całe życie.
Nick jest wstrętny, powinien się leczyć. Mówi, że w obecności Brooke nie będzie mógł złożyć przysięgi, ale w ogóle nie przeszkadza mu to, że okłamuje Bridget i wszystkich w około (nie mówiąc o Bogu), i to w tak ważnej sprawie, i zamierza to ciągnąć przez całe życie.
Obejrzałem dzisiejszy odcinek i nawet mi się podobał, fajne sceny z Ridge'm i Brooke pod koniec, czyżby wielki come back Ridge'a do Brooke?
I dobry tekst Nick'a to Bridget "Kobiety w ciąży są bardziej seksowne".
Sceny Hector'a i Taylor też mogły być. Ogólnie fajny ten odcinek. 
Mimo wszystko Ridge nie zasługuje w tej chwili na Brooke, po tym jak wybrał Taylor.
Mimo wszystko Ridge nie zasługuje w tej chwili na Brooke, po tym jak wybrał Taylor.
Ostatnio zmieniony 2009-07-06, 20:37 przez kubeczek, łącznie zmieniany 1 raz.
Nietoper nie zasluguje teraz na nikogo, chciał mieć obie naraz - co oczywiście było niemożliwe, to po wielkich bólach i rozpaczaniu wybrał jedną, której jednak nie umiał uszanować, więc go zostawiła, to teraz szybciutko do drugiej. I oczywiście zostanie przyjęty, bo druga jutro dojdzie do wniosku, ze to przecież jednak Ridge jest jej przeznaczeniem i pstryknięciem palców zapomni o tamtym przeznaczeniu.kubeczek pisze:Mimo wszystko Ridge nie zasługuje w tej chwili na Brooke, po tym jak wybrał Taylor.
A podczas ślubu chociaż na chwilę mogłaby dać sobie siana i nie stroić min podczas składania przysięgi przez Nicka. Dobrze wie, że na nią patrzy i tym go tylko nakręca, a przecież "zrobi WSZYSTKO dla Bridget!!". Tak, łącznie z poruszaniem intymnych tematów sam na sam z Nickiem,po ślubie, kiedy tylko Bridget na chwilę się odwróci plecami, zamiast zamknąć sprawę i unikać takich rozmów.
A Nietoper przepraszam spodziewał się, że Brooke będzie spędzać noc poślubną córki i zięcia razem z nimi, skoro zapytał co ona tu robi?!?!?!?!?!
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Nie spoileruj !!!!!Tiril pisze:I oczywiście zostanie przyjęty, bo druga jutro dojdzie do wniosku, ze to przecież jednak Ridge jest jej przeznaczeniem i pstryknięciem palców zapomni o tamtym przeznaczeniu.
Nietoper, buahahahaha
Jestem pełen uznania dla Brooke. Po raz pierwszy w życiu zauważyła kogoś innego, niż samą siebie. Wybrała szczęście córki. Poświęciła się i przedłożyła dobro Bridget nad swe własne. Nie oceniałbym jej tak surowo. To bardzo trudne dla niej było - wyrzec się miłości i uczuć do Nick'a. Ale się na to zebrała. I chwała jej za to.
W dzisiejszym odcinku Taylor w rozmowie z Hector'em powiedziała, że może Ridge ma rację - nie powinnam pracować (pomagać innym), skoro sama nie mogę sobie poradzić z własnymi problemami. Ja się tu nie zgadzam. Wolałbym chodzić na sesje do psychologa, który wiem, że ma własne problemy, niż do takiego, który nie ma żadnych poważnych życiowych problemów i będzie mi rzucał suchą wiedzą z podręczników, które równie dobrze mógłbym sobie sam przeczytać.
Prawda, że nic Taylor nie wychodzi ostatnio. Z Ridge'em nie tak, z dziećmi nie tak... Zbyt długo jej nie było, by wszystko nagle się ułożyło po jej myśli. No zobaczymy, jak będzie dalej.
Bridget pięknie wyglądała w tej sukni, ale szczerze, jakbym miał wybierać między matką, a córką (Brooke a Bridget), to wybrałbym Brooke. Bridget przedstawia dla mnie obraz nudnej kobiety w sumie.
If you can't beat them, join them...
Administrator
Podejrzewam, że Tiril tutaj spekuluje, a nie spoileruje.
Ridge się nigdy nie zmieni. Jak ma problemy z Taylor, to wraca do Brooke. I odwrotnie. Zawsze on jest w zawieszeniu między dwoma kobietami. To chyba tez sprawa genów, bo Nick jest taki sam.
Wątek Taylor i Hector'a podsuwa mi intencje, jaką mają scenarzyści. Chcą zwrócić uwagę na problem nierówności społecznych. Taylor kręci się w wyższych sferach, Hector jest bardziej w klasie średniej. I ma dystans do problemów bogaczy. Uświadamia, że wszyscy mają podobne problemy z małżonkami, dziećmi, niezależnie od pozycji społecznej i majątkowej.
Nick zboczeńcem - dobre!
Ridge się nigdy nie zmieni. Jak ma problemy z Taylor, to wraca do Brooke. I odwrotnie. Zawsze on jest w zawieszeniu między dwoma kobietami. To chyba tez sprawa genów, bo Nick jest taki sam.
Wątek Taylor i Hector'a podsuwa mi intencje, jaką mają scenarzyści. Chcą zwrócić uwagę na problem nierówności społecznych. Taylor kręci się w wyższych sferach, Hector jest bardziej w klasie średniej. I ma dystans do problemów bogaczy. Uświadamia, że wszyscy mają podobne problemy z małżonkami, dziećmi, niezależnie od pozycji społecznej i majątkowej.
Nick zboczeńcem - dobre!
Tak tylko nie wszyscy parzą się w gronie rodzinno-koleżeńskimDawidek pisze:Hector jest bardziej w klasie średniej. I ma dystans do problemów bogaczy. Uświadamia, że wszyscy mają podobne problemy z małżonkami, dziećmi, niezależnie od pozycji społecznej i majątkowej
Bo go nie da się lubic jest gorszy od Stephanykubeczek pisze:Ehhh dlaczego wy tak nie lubicie Ridge'a? Przecież on, jak to pisało w świecie seriali od lat wybiera między Taylor, a Brooke, a powiedzmy taki Thorne małpuje bo braciszku i po nim przejmuje wszystkie kobitki, a go niby tak lubicie.
I LOVE BUFFY 
Też mnie te durne miny denerwowały. Jeszcze na koniec Brooke nie klaskała z pozostałymi, a przecież każdy mógł się obejrzeć na nią i zobaczyć.Tiril pisze:A podczas ślubu chociaż na chwilę mogłaby dać sobie siana i nie stroić min podczas składania przysięgi przez Nicka. Dobrze wie, że na nią patrzy i tym go tylko nakręca, a przecież "zrobi WSZYSTKO dla Bridget!!". Tak, łącznie z poruszaniem intymnych tematów sam na sam z Nickiem,po ślubie, kiedy tylko Bridget na chwilę się odwróci plecami, zamiast zamknąć sprawę i unikać takich rozmów.
A Nietoper przepraszam spodziewał się, że Brooke będzie spędzać noc poślubną córki i zięcia razem z nimi, skoro zapytał co ona tu robi?!?!?!?!?!
Zdziwienie Ridge'a mnie nie zaskoczyło. On ma poważne problemy z inteligencją. Niedawno też pisałem, że rozmawiał z Taylor na temat Gaby i się głupio pytał o rzeczy, które wynikały jasno ze słów Taylor
Zdziwiłem się, że Eryk nie trącił Brooke łokciem, kiedy ta okazywała swoją rozpacz.
Ponowne zaiskrzenie pomiędzy Bridge'm będzie śmieszne. Po tym, jak Ridge zostawił swoją wielką miłość Logan, bo nie mógł zdecydować się pomiędzy nią a drugą równie wielką miłością Taylor, Brooke popłakała parę dni, po czym zakochała się w Nicku.
A niby tak wiele dla siebie znaczą, są swoim przeznaczeniem...
Sceny Taylor / Hector są świetne, a teksty Hectora na temat jego pracy są super, nie tak jak niestrawne morskie porównania kapitana Marone.
Ponowne zaiskrzenie pomiędzy Bridge'm będzie śmieszne. Po tym, jak Ridge zostawił swoją wielką miłość Logan, bo nie mógł zdecydować się pomiędzy nią a drugą równie wielką miłością Taylor, Brooke popłakała parę dni, po czym zakochała się w Nicku.
Sceny Taylor / Hector są świetne, a teksty Hectora na temat jego pracy są super, nie tak jak niestrawne morskie porównania kapitana Marone.
Czy Ty masz jakiś problem ze sobą? Nie rozumiem na jakiej podstawie uważasz, że jestem spoilerowcem? Na tej, że NIE PISZĘ I NIE UDZIELAM SIĘ w działach spoilerowych?Thorne pisze:Jasne.Tiril pisze:W razie jakichkolwiek wątpliwości - jestem niespoilerowcem.A jedzie mi pociąg po oku ?
(Patrz avatar
)
EDIT:
A żeby nie było OT i nikt mnie nie zbił, to z Hectora fajny strażak jest
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true

