Zgadzam się!Mikiks pisze:Zdecydowanie się z Tobą nie zgadzam. Jego podejście do dzieci jest nieodpowiedzialne. To, że dzieci lubi, wcale nie świadczy o tym, że ma wzorowe do nich podjeście. Przypominam, że wiedząc o ciąży Bridget chciał się związać z babką swojego dziecka. To na pewno nie jest wzorowe. Poza tym, wszystkie jego przypuszczalne dzieci są z przypadku i z innymi kobietami. Nie wiem co w tym wzorowego? Co to za ojciec, kŧóry o dziecku dowiaduje się dopiero jak skończyło parę miesięcy? Że raz wziął je na ręcę, to już ma wzorowe podejście? Nie rozumiem Twojej opinii.Dawidek pisze:Jego podejście do dzieci jest, moim zdaniem, wzorowe.
I jeszcze dodam od siebie, że takie dawanie nadziei dzieciom jest żałosne, a nie wzorowe. Sam się zgłosił, żeby pilnować Hope, a zamiast tego kłócił się z Dante i dziecko prawie by umarło. A to, ze później tak rozpaczał, to tylko jego wina.
Doskonale wiedział, że Brooke kocha Ridge'a, a mimo tego zbliżał się do Hope, robił jej nadzieję, że będzie jej ojcem itd.
Jak napisał Mikiks, jedno wzięcie na ręce dziecko o niczym nie świadczy.


