Bieżące odcinki "Mody na sukces"

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
ODPOWIEDZ
Damian
Posty: 159
Rejestracja: 2009-09-04, 14:47
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Damian »

Poprostu tak jej się potoczyło życie;( Stefa mnie już na MAXA wkurza wtrącaniem się do wszystkich i wszystkiego, pomyśleć że kiedyś byłem jej fanem...
Dawidek
Administrator
Posty: 10501
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Stephanie też dziś pokazała, że ma podwójne standardy. Gdyby, to co zrobiła Brooke - to Stephanie pewnie by to ujawniła, potępiła i tym podobne. W przypadku Taylor chce by Taylor ukrywała prawdę. A postawę Taylor uważam za dobrą, oznacza to, że zależy jej na małżeństwie.
Nick salomonowo wybrnął z pytania, co ma zrobić. Co ona zrobi, to on poprze. :D Zrobiłbym podobnie.
Podobało mi się to, że nawiązano do dalekiej przeszłości, a dokładnie do wydarzenia z początku 1994 roku o ile dobrze pamiętam. :wink:
Te kandydatury, które się pojawiły to były karykaturalnie przerysowane, najlepsza była ta blondynka na początku. ::loll:: ::loll:: . Sally w FC, proszę, proszę.... ::ke::
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Joe pisze:
DeaconFan pisze:No i tak się zasłania tym R.J.'em,
Właśnie, to jest najgorsze. Jakby nie miała dzieci z trzema facetami, nie miałaby takich problemów. :roll: Fakt, że Hope jest bez swojego ojca jakoś jej tak strasznie nie przeszkadza. Co gorsza spowiadać idzie się do Nicka, ba, nawet sobie spokojnie rozmawiają o swoim wielkim, żałosnym uczuciu.
W pełni się z tym zgadzam. Gdyby tak się martwiła o RJ'a, to by nie odpuściła w walce o Ridge'a, ale wolała się zająć swoim zięciem.

Brooke chyba znowu zaczyna odkrywać swoje prawdziwe przeznaczenie :lol: Ciekawe ile jeszcze razy to przeznaczenie będzie się jej zmieniało :lol: Ostatnio na języku polskim omawiamy "Króla Edypa" i mówimy, że nie można zmienić swojego przeznaczenia. Brooke jest dowodem na to, że można ::loll::
A ja nie jestem do końca przekonany, czy Taylor powinna mówić Ridge'owi prawdę. Po co??? Wie o tym tylko ona i Stephanie, która nic nie powie, więc nie ma opcji, że sekret się wyda. Po co sobie utrudniać życie i odgrzewać sprawę sprzed tak wielu lat? To, że to było tak dawno temu jeszcze bardziej rozwścieczy Ridge'a, bo wyjdzie na to, że Taylor go całe lata okłamywała. A to wcale nie była aż taka wielka wina moim zdaniem, ale to ukrywanie jej wszystko zmienia.
kalanka
Posty: 14
Rejestracja: 2008-07-04, 10:55
Lokalizacja: pomorskie

Post autor: kalanka »

Podoba mi się postawa Taylor, gdyby nie Stephanie pewnie lubiłabym tą postać, a tak to przez te wszystkie lata to Królowa podejmowała za nią decyzje. Nareszcie ma swoje zdanie i chce zrobić dobrze, a nie dalej toczyć zakłamane życie.
Awatar użytkownika
Pottermaniack
Posty: 2907
Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
Lokalizacja: Stąd

Post autor: Pottermaniack »

Taylor postąpiła słusznie, powinna powiedzieć prawdę, nawet za cenę swojego małżeństwa. Ridge powiedział, że Taylor nie powinna była pogardzać Brooke. Niby dlaczego? Logan próbowała odpić Doc męża, tworzyła kolekcje, wskawiła do wind, saun i Bóg wie czego jeszcze-Taylor miała tego nie potępiać? A kiedy Brooke zdradziła Bridget z Deaconem, to miała ją zrozumieć i pocieszyć? ::kwasny:: Ridge, obudź się. Brooke to najbardziej zdemoralizowana kobieta w tym serialu.

Bridget była dzisiaj strasznie irytująca. ::kwasny:: "Ale ona całowała się z Hectorem!" A ty pocałowałaś, tuliłaś się i wzdychałaś do kogoś, kto był kiedyś twoim ojcem i bratem. :roll: Brooke, Nick i Bridget-strażnicy moralności. :lol: Ciekawe, co by zrobiła Bridget, gdyby Nick był z nią szczery i opowiadał o rozmowach typu "Nadal cię kocham, Nick".
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1033
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Dzisiejsze odcinki były bardzo ciekawe. Ridge nareszcie przejrzał na oczy. No cóż, lepiej późno niż wcale. Taylor jest poprostu śmieszna. Przez te wszystkie lata niby "dręczyły" ją wyrzuty sumienia, ale jednak nie wyznała prawdy. A mogła to zrobić równie dobrze po swoim pierwszym "zmartwychwstaniu", no bo skoro Ridge nie poruszał tej sprawy to było oczywiste, że nie przeczytał jej listu.
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Jak nigdy popieram dzisiaj Ridge. Powiedział wszystko to , co ja mówiłem przez ostatnie dni. Forrester słusznie wybaczył Taylor zdradę , ale nie wybaczył hipokryzji. Przez całe lata garodziła wszystkimi, szczególnie Brooke ,a tak naprawdę nie miała moralnego prawa.
Cóż , zaczynamy nowy etap w naszym serialu - koniec ,,świętej'' Taylor :zeby:
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Ridge jest beznadziejny. Mówi, że nigdy nie zdradził Taylor. A z Morgan to co było? Albo jeszcze uważa, że ta zdrada Taylor (która miała bardzo dobre wytłumaczenie) była gorsza od jego zdrady psychicznej? ::plask wczolo: Przecież będąc z Taylor nadal kochał Brooke, a to jeszcze gorsze. Uważam, że tylko czekał na okazję, żeby móc się uwolnić od Taylor i wrócić do Brooke. Jej zawsze wszystko wybaczał. Po prostu Brooke kocha bardziej, a jego małżeństwo z Taylor to wynik niezdecydowania i tego, że Stephanie wzięła sprawy w swoje ręce. Ale zobaczymy jak się sprawa potoczy.
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

Tomala pisze:Ridge jest beznadziejny. Mówi, że nigdy nie zdradził Taylor. A z Morgan to co było? Albo jeszcze uważa, że ta zdrada Taylor (która miała bardzo dobre wytłumaczenie) była gorsza od jego zdrady psychicznej? Przecież będąc z Taylor nadal kochał Brooke, a to jeszcze gorsze.
W pełni się z Tobą zgadzam. :: bow :: I jeszcze jak rzucił takie pytanie retoryczne "Czy to ze mną jest coś nie tak? - z tobą też, Ridge. :lol: W końcu czy to jest normalne, żeby kochać dwie kobiety jednocześnie? Czy to jest normalne, żeby całować się ze swoją przyszywaną siostrą?
Pottermaniack pisze:Bridget była dzisiaj strasznie irytująca. "Ale ona całowała się z Hectorem!"
Szkoda, że zapomniała jak będąc z Nick'iem kilka razy całowała się z Dante. :lol: ::plask wczolo:

Także w tym serialu jest o wiele więcej hipokrytów. :lol:
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Awatar użytkownika
Pottermaniack
Posty: 2907
Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
Lokalizacja: Stąd

Post autor: Pottermaniack »

Robi pisze:Forrester słusznie wybaczył Taylor zdradę , ale nie wybaczył hipokryzji. Przez całe lata garodziła wszystkimi, szczególnie Brooke ,a tak naprawdę nie miała moralnego prawa.
Dziwne, że Taylor hipokryzji nie wybaczył, a za każdym razem wybacza hipokryzję Brooke. :roll: Chociaż obie kocha tak samo, to jednak biedna, znienawidzona przez Stephanie Logan zawsze ma taryfę ulgową. A co do moralnego prawa, to czy musiała je mieć? Jeśli Brooke znowu uwiodłaby Deacona, to Taylor nie mogłaby jej nic wypomnieć, bo też ma coś na sumieniu?

Kiedy Ridge mówił, że Taylor i James byli umierający, a dziwnym trafem mu się nie przypomniało, że kilka miesięcy temu podobną sytuację miał z Bridget. I też ją pocałował, bo była umierająca. :roll: Jakoś się tym Taylor nie pochwalił dotychczas.
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Pottermaniack pisze:Dziwne, że Taylor hipokryzji nie wybaczył, a za każdym razem wybacza hipokryzję Brooke.
A w czym się to hipokryzja ukazuję :?: Wybaczał zdradę , ale Logan nigdy nie udawała kogoś kim nie jest. :mrgreen:
Pottermaniack pisze:Chociaż obie kocha tak samo, to jednak biedna, znienawidzona przez Stephanie Logan zawsze ma taryfę ulgową.


W tym serialu nikt tak mocno nie ucierpiał i nie dostał w kośc jak Brooke. Taylor zawsze wszystko uchodziło płazem :roll: Co teraz widac w skutkach, kto prowadzi politykę świętości to potem tak na tym wychodzi. Ale żeby to wiedziec było trzeba oglądac serial. :lol:
Pottermaniack pisze:Jeśli Brooke znowu uwiodłaby Deacona, to Taylor nie mogłaby jej nic wypomnieć, bo też ma coś na sumieniu?
Mogła i nikt nikomu temu nie zabrania. Ty zawsze sobie coś wymyślisz :lol: Tylko jak wiadomo ,to zawsze Taylor Brooke coś wypominała , teraz mamy sytuacje na odwrót. Chyba nie zabronisz Logan mówic o sytuacji w związku Taylor&Ridge , bo wtedy stosowałbyś podwójne normy.

Pottermaniack napisał/a:
Kiedy Ridge mówił, że Taylor i James byli umierający, a dziwnym trafem mu się nie przypomniało, że kilka miesięcy temu podobną sytuację miał z Bridget. I też ją pocałował, bo była umierająca. Jakoś się tym Taylor nie pochwalił dotychczas.

Po pierwsze Ridge nie puścił się. Po drugie , wszystko wyszło zaraz na jaw. Ridge nie nie udawał kretyna. Po trzecie , Forrester nie jest obrażony o zdradę, którą wybaczył , a o kłamstwo i hipokryzję, udawną świętośc. No i najważniejsze , Ridge nie był wtedy z Taylor ,a Brooke :wink:

Takie małe szczegóły ,a jak zmieniaja postac rzeczy :wink:
Ostatnio zmieniony 2009-09-25, 21:36 przez Robi, łącznie zmieniany 1 raz.
Damian
Posty: 159
Rejestracja: 2009-09-04, 14:47
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Damian »

Taylor wreszcie dostała to na co zasługuje, jej idealizm mnie zmeczył bardzo dawno temu, swojego czasu ją lubiłem, ale od ,,zmartwychwstania" bardzo się zmieniła;(
Awatar użytkownika
Pottermaniack
Posty: 2907
Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
Lokalizacja: Stąd

Post autor: Pottermaniack »

Sam napisałeś, że Taylor nie miała prawa gardzić Brooke. A miała, bo Logan przez te wszystkie lata wyczyniła wiele chorych i egoistycznych rzeczy. :roll: W czym się objawia hipokryzja Brooke? Np. ostatni przykład-łkała przez Bridget i Ridge'em, że już nigdy nie zdradzi córki z jej mężem. I co? Wylądowała w ramionach Nicka. I Forrester nie widział w tym nic złego. ::kwasny::
Robi pisze:W tym serialu nikt tak mocno nie ucierpiał i nie dostał w kośc jak Brooke.


Pisałem, że ma taryfę ulgową u Ridge'a, to wynikało z treści zdania.
Robi pisze:
Pottermaniack pisze:Kiedy Ridge mówił, że Taylor i James byli umierający, a dziwnym trafem mu się nie przypomniało, że kilka miesięcy temu podobną sytuację miał z Bridget. I też ją pocałował, bo była umierająca. Jakoś się tym Taylor nie pochwalił dotychczas.
Po pierwsze Ridge nie puścił się. Po drugie , wszystko wyszło zaraz na jaw. Ridge nie nie udawał kretyna. Po trzecie , Forrester nie jest obrażony o zdradę, którą wybaczył , a o kłamstwo i hipokryzję, udawną świętośc. No i najważniejsze , Ridge nie był wtedy z Taylor ,a Brooke :wink:

Takie małe szczegóły ,a jak zmieniaja postac rzeczy :wink:
Forrester jest obrażony o kłamstwa, a sam Taylor nie powiedział o sytuacji z Bridget! Wścieka się o to, co sam aktualnie robi. :roll: I nie ma tu znaczenia, z kim aktualnie był. I co jest gorsze - seks z przyjacielem czy pocałunek z "byłą córką"? Ridge jest strasznym hipokrytą.

I sprostowanie-to Stephanie, Brooke, Ridge i Taylor obwołali Taylor świętą-ona nigdy nie udawała, że taka jest. "Taki mały szczególik". ::jezyk::
Ostatnio zmieniony 2009-09-25, 20:06 przez Pottermaniack, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Pottermaniack pisze:Sam napisałeś, że Taylor nie miała prawa gardzić Brooke. A miała, bo Logan przez te wszystkie lata wyczyniła wiele chorych i egoistycznych rzeczy.
Nie miała ,ale skoro to robiła to teraz Brooke jej się odpłaca. Dziwne ,że atakuje się Brooke ,a nie przyrównuje bądź co gorsza zapomina o wydarzeniach z przed lat. Poza tym Logan i tak wykazuje klasę. Taylor odrazu to wykorzystała i przyjeła oświadczyny Ridge. Brooke jak widac trzyma się z daleka od Forrestera.
Pottermaniack pisze:Np. ostatni przykład-łkała przez Bridget i Ridge'em, że już nigdy nie zdradzi córki z jej mężem. I co? Wylądowała w ramionach Nicka. I Forrester nie widział w tym nic złego.
Brooke nie zdradziła córki , wyznała jedynie do niego miłośc kiedy go Bridget zostawiła ,a potem się wycofała. Więc jak na razie trzyma się ustalonego przez siebie przyżecznie . Więc zonk :lol: Nie udało ci się. Poza tym nie rozumiesz słowa hipokryzja 8)
Pottermaniack pisze:Pisałem, że ma taryfę ulgową u Ridge'a, to wynikało z treści zdania.
Prędzej miłośc między nimi zauważam , niż taryfę ulgową. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Pottermaniack
Posty: 2907
Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
Lokalizacja: Stąd

Post autor: Pottermaniack »

"Hipokryzja to oficjalne głoszenie przestrzegania określonych zasad moralnych i jednoczesne ich "ciche" łamanie." Tak jest napisane na wikipedii. Czy tak nie postępuje Brooke? Mówi, że nigdy już nie zdradzi Bridget, a wskakuje w ramiona Nicka, całuje go i wyznaje miłość. To nie jest zdrada? MNS pokazuje, że zdrada dokonuje się w ludzkiej psychice, a nie w kontakcie cielesnym. Wiedzą to ci, którzy oglądają serial, ale też przy oglądaniu myślą nad zachowaniem bohaterów. ::jezyk:: A tak na marginesie, napisałeś słowo "przyżekam", błędnie.
ODPOWIEDZ