Ogólnie o filmach

Dział poświęcony filmom i innym programom telewizyjnym.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

Damians pisze:Ale na pewno nie pójdę, mnie takie filmy jakoś obrzydzają
Mnie tak samo... :roll:
Nie dla mnie takie filmy.

Ale do Krainy Słodyczy to mi jeszcze daleko. :wink:
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Mikiks
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

Widział ktoś "Bękartów wojny"? Jak dla mnie bardzo fajny film, właściwie komedia, podobały mi się te charakterystyczne dla Tarantina sceny :D Śmieszny film, ciekawa, ale troche naiwna historia i plusem dla mnie świetna gra aktorska i nie mam tu na myśli Pitta.
Awatar użytkownika
kimberly1990
Posty: 1358
Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
Lokalizacja: Działdowo

Post autor: kimberly1990 »

Ja byłam wczoraj na "Brzydkiej prawdzie" i bardzo mi się ten film podobał - lekki, zabawny, fajna historia, bardzo dobra obsada (co prawda nie jakaś tam gwiazdorska, ale aktorzy grali super) :mrgreen: :wink: Do obejrzenia zachęciła mnie główna rola Katherine Heigl :serce: oraz naprawdę dobre recenzje ::ok::
Awatar użytkownika
Tim
Posty: 2227
Rejestracja: 2006-06-30, 16:32
Lokalizacja: woj. Śląskie

Post autor: Tim »

Obejrzałem wczoraj film "Obcy na poddaszu" i mam jedną dobrą radę. Jeżeli nudzi wam się i macie 82 min wolnego czasu to i tak nie oglądajcie tego filmu bo jest po prostu marny. Na upartego można stwierdzić, że kilka scen było śmiesznych, ale zaznaczam "na upartego".
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
Mikiks
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

"Brzydka prawda" to jakas komedia romantyczna czy cos w tym rodzaju?
Awatar użytkownika
Tim
Posty: 2227
Rejestracja: 2006-06-30, 16:32
Lokalizacja: woj. Śląskie

Post autor: Tim »

Tak to jest coś w tym rodzaju. Tu masz recenzję tego filmu ze strony filmweb.pl

"Hot-dog, kisiel i balony, czyli cała prawda o miłości (kino)

Mężczyźni są prostymi urządzeniami hydraulicznymi uruchamianymi na widok skąpych kiecek wypełnionych jędrnymi kobiecymi ciałami. Z kolei kobiety mają warstwy, pod którymi skrywają swoje fasolki. Oto mądrości, jakimi raczy widzów telewizji śniadaniowej bohater "Brzydkiej prawdy" Mike Chadway (Gerard Butler). I nawet jeśli nie jest to do końca prawdą, to jednak powyższy opis dość dobrze obrazuje, z jaki rodzajem kina mamy w przypadku "Brzydkiej prawdy" do czynienia. To standardowa komedia romantyczna bazująca na najprostszych stereotypach na temat płci. Na szczęście dla widzów została ona spreparowana dość sprawnie, a główna para dobrze ze sobą współpracuje, zatem całość ogląda się bez większego bólu, a miejscami z nieskrywanym entuzjazmem. Od letniego kina nie można wymagać więcej.

Wspomniany Mike to nowy nabytek pewnej lokalnej stacji z Sacramento, która musi podnieść wyniki oglądalności porannego segmentu (bardziej spaść już zresztą chyba nie mogą). Mike ma niewyparzoną gębę i wali prosto z mostu szowinistycznymi 'mądrościami', które na pierwszy, a nawet drugi rzut oka zdają się być prawdziwe. A to przyciąga uwagę. Owego ewangelistę 'brzydkiej prawdy' o kobietach i mężczyznach nie chce jednak widzieć ambitna i pedantyczna Abby (Katherine Heigl), producenta programu. Niestety nie ma wyboru, jeśli chce zachować pracę. A kiedy na horyzoncie pojawi się przystojny lekarz, to właśnie Mike nauczy ją jak usidlić potencjalnego męża. Oczywiście, jak na komedię romantyczną przystało, po drodze między parą zacznie rodzić się uczucie, które z niechęcią nie ma nic wspólnego...

"Brzydka prawda" nie grzeszy oryginalnością. Film przypomina produkt ekologiczny powstały z recyclingu odpadów. Baczny obserwator odnajdzie tu nawiązania do takich obrazów jak "Cyrano de Bergerac" (a raczej "Roxanne"), "Legalna blondynka" czy "Kiedy Harry poznał Sally". Wbrew temu co można byłoby sądzić, nie jest to jednak wada. Robert Luketic jest bowiem na tyle doświadczonym filmowym rzemieślnikiem, że potrafił z tych wtórnych elementów stworzyć całkiem świeżą komedyjkę, z kilkoma naprawdę do łez zabawnymi scenami (jak choćby ta z wibrującymi majtkami). Reżyser miał też szczęście, że Butler i Heigl tak dobrze do siebie pasowali, co uwiarygodniło całą historię. Dużym plusem jest też plejada postaci drugoplanowych, z których kilka wartych jest szczególnej uwagi. Przede wszystkim wspomnieć muszę o Bree Turner, która w zaledwie kilku scenach potrafiła uczynić z Joy, asystentki Abby, jedną z najbardziej ciekawych i zabawnych postaci filmu. Aż szkoda mi się zrobiło, że nie było jej na ekranie więcej. W tylko jednej scenie pojawia się Kevin Connolly. Nie ma on zbyt wiele do powiedzenia, a mimo to jest bohaterem jednej ze śmieszniejszych sekwencji. Te i inne drobne przyjemności sprawiają, że koniec końców "Brzydka prawda" okazuje się miłym kinowym przeżyciem. "
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
Goku
Posty: 4700
Rejestracja: 2006-08-12, 16:58
Lokalizacja: Dublin
Wiek: 32

Post autor: Goku »

A ja dzisiaj oglądałem na Ale Kino! genialny film "Między Słowami" Sofii Coppoli z Bill'em Murray'em i Scarlett Johansson :). Polecam!
Awatar użytkownika
mailo
Posty: 5415
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)

Post autor: mailo »

Ja juz jakis czas temu byłem w kinie na nowym "Final Destination" 3D. Te okulaty trójwymiarowe naprawdę dużo dają :shock: Wszystkie latające opony, pręty i wybuchy wychodziły z ekranu prosto na moją twarz :lol:
Mikiks
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

Byłem na "Galeriankach" korzystając ze Środy z Orange :P

Po obejrzeniu rozumiem kwalifikacje tego filmu jako dramat. Podobało mi się, ukazuje rzeczywistość: w szkole, na osiedlach, w centrach handlowych. No i wyraźnie widać, do czego prowadzi nie interesowanie się dziećmi i traktowanie ich jak przedmioty. Szukają potem akceptacji byle gdzie. No i "Galerianki" pokazują też jak człowiek stopniowo sprzedaje swoje wartości i ideały, w sumie pokazuje degrengoladę. Ale są i śmieszne momenty :D Polecam ;)
Awatar użytkownika
Beja
Posty: 1289
Rejestracja: 2007-06-06, 17:59
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Beja »

Byłam wczoraj na "This is it" w kinie.
Świetny film, bardzo mi się podobał. Dużo muzyki, niesamowici tancerze z Jacksonem na czele i super efekty, na przykład taki, że komputerowo "sklonowali" kilku tancerzy, tak żeby ich taniec do jednej z piosenek ("They don't care about us") wyglądał jak taniec tysięcy tancerzy - to było strasznie widowiskowe.
Z filmu wyłania się obraz Michaela w świetnej formie, skromnego perfekcjonisty. A cały zespół bardzo dobrze się o nim wypowiada i mówi, jakie to szczęście, że mają okazję tańczyć/śpiewać z samym mistrzem.
Co do głosów, żeby zbojkotować film, bo ktośtam na nim zarabia - przecież na każdym filmie ktoś zarabia! A ten naprawdę warto obejrzeć.
Powiem tak - gdyby ten lipcowy koncert się odbył, to byłoby to absolutnie niesamowite wydarzenie.
Dawidek
Administrator
Posty: 10501
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Kto z Was widział "Złe wychowanie" Pedro Almodovara? Obejrzałem go sobie w niedzielę na TVP Kultura. Z początku nic ciekawego, ale ostatecznie film zakończył się inaczej niż sobie tego spodziewałem. Ostatnie pół godziny było świetne. Aktorstwo moim zdaniem nie było powalające, ale za to fabuła "Mala educacion" była niestandardowa. Ten film nakręcił mnie na inne filmy tego Pedro. :wink:
Awatar użytkownika
kimberly1990
Posty: 1358
Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
Lokalizacja: Działdowo

Post autor: kimberly1990 »

A ja byłam dziś na "Fame" i przyznam, że się mocno rozczarowałam :?
Na zwiastunach w TV wszystko wygląda super, ale w rzeczywistości film jest taki... totalnie bezfabularny ::ke:: ::jezyk:: Wątki (jeśli w ogóle tak można nazwać sytuacje poszczególnych bohaterów) pourywane, niedokończone, bohaterowie też jakoś słabo zarysowani. Jedyne co mi się podobało to przyjemne sceny, w których aktorzy śpiewają, bo utowry rzeczywiście były ładne :wink: No i końowa scena - występ wszystkich uczniów szkoły - oczywiście widowiskowy i cieszący oko :wink:
Generalniefilm nico pzereklaowany jak na mój gust, ale obejrzeć można ::jezyk:: :wink:

PS. Wpadła mi w ucho też piosenka promująca film: Naturi Naughton - Fame :wink:
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Też zastanawiałem się nad Fame, ale jak Kimberly piszesz, że przereklamowany, to chyba go odpuszczę.

A na pewno wybieram się na 2012, przed filmem o Jacksonie puścili zwiastun, efekty specjalne genialne :D
Awatar użytkownika
Tim
Posty: 2227
Rejestracja: 2006-06-30, 16:32
Lokalizacja: woj. Śląskie

Post autor: Tim »

Damians pisze:A na pewno wybieram się na 2012
Też chcę iść na ten film . Lubię tego typu filmy. 2012 to chyba film twórców "Pojutrze", które bardzo mi się podobało.
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
Awatar użytkownika
wiwi
Posty: 4763
Rejestracja: 2005-08-24, 20:07
Lokalizacja: Police

Post autor: wiwi »

Przed Piłą VI też puszczali zapowiedź 2012 i dzisiaj wieczorem się na niego wybieram (głównie ze względu na efekty specjalne, które jednak warto zobaczyć w kinie a nie na komputerze ;) ). Film jest zrobiony przez twórców Pojutrze i Dzień Niepodległości a tam też efekty były świetne :)
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta :D
ODPOWIEDZ