Obejrzałem dzisiaj 5 odcinków na raz (powtórki) i jestem mile zaskoczony. Ciekawy scenariusz i ciagle się coś dzieje. Widać, że nie są to pomysły polskie i że serial jest na licencji. W ciagu 5 odcinków wydarzyło się chyba więcej niż przez rok w "Brzyduli" i przez 10 lat w "Klanie". Była już sprawa tej ciąży, intrygi zniszczenia projektów, prawie wypadek samochodowy i pożar. Najlepsza jest chyba ta rywalizacja między dwoma firmami, stwarza to wiele możliwości i na pewno będzie jeszcze wiele wątków z tym związanych. Fani "Brzyduli" trochę narzekaja, ale sama producentka serialu przyznała, że "Majka" to całkiem inny serial, chociaż mi zapowiada sie historia o Kopciuszku wrzuconym w świat w wielkij firmy czyli coś podobnego.
Zwróćcie uwagę jak sceny są dobrze dopracowane. To przyjęcie na cześć ojca Michała było zdecydowanie na poziomie seriali amerykańskich. Nie ma porównania z innymi polskimi serialami (nie będę już przywoływał tak ekstremalnych przypadków jak imprezy w "Klanie"). Co do aktorów to wileeeeeeelkim plusem jest duża ilość nowych twarzy. Jakbym miał znów ogladać tych samych oklepanych aktorów typu Dorociński czy Dereszowska to chyba bym zrezygnował. Fakt - nie ma jeszcze zbyt wyrazistych postaci (jak w "Brzyduli" Wioletta czy Przemko) ale mam nadzieje, że się rozkręcą.
Ogólnie na razie serialowi dałbym 7 na 10.
B@r pisze:Bardzo mi się ten pilot spodobał. Muszę przyznać, że wątek z inseminacją to ciekawe i dosyć odważne rozwiązanie jak na polski serial!
!
Właśnie B@r serial nie jest polskim pomysłem tylko na podstawie jakiegoś wenezuelskiego "Juana la Virgen". Stąd takie wątki. Cytat z jakiegos forum o oryginalnym wenezuelskim "Juana la Virgen" na podstawie którego powstała "Majka" :
Juana ma 17 lat,jest uczennicą szkoły średniej,kocha sport,fotografowanie i jazdę na motocyklu.Wydaje się,że dorosłe życie jest jeszcze przed nią,ale coś sprawia,że bardzo szybko będzie musiała dokonywać trudnych życiowych wyborów.Pewnego dnia Juana traci przytomność na zajęciach piłki nożnej w szkole i zostaje odwieziona do szpitala na badania.Kilka tygodni później z przerażeniem odkrywa,że jest w ciąży,ale przecież jest...dziewicą.Mauricio jest bogatym,młodym,przystojnym wydawcą pisma,mężem Carloty.Jego największym pragnieniem jest posiadanie dziecka.Tymczasem Carlota wcale nie chce dzieci,o czym Mauricio nie wie.Małżonkowie decydują się na zapłodnienie in-vitro,ich dziecko ma urodzić wynajęta kobieta. Jednak pzez błąd lekarzy to Juana została poddana zapłodnieniu i to ona nosi teraz w sobie dziecko Mauricia,człowieka który na razie jest dla niej obcy.Przeznaczenie jednak połączy Juanę i Mauricia.Juana zatrudnia się w firmie Mauricia i powoli zakochują się w sobie.
Czyli wątek ciąży kompletnie zerżneli a zmienili trochę realia, no i Majka jest w serialu starsza.

Tu oryginalna Juana (polska Majka) z rodziną :
