Taylor ma dziwną taktykę , przejchała śmiertelnie żonę Thorne, a teraz się z nim zwiąże po to aby go zaspokoić ( w każdym słowa tego znaczeniu ). Ja rozumiem, że lekarz powinien eksperymentować , odkrywać nowe możliwości człowieka, ale jakiś umiar powinien pozostać.
Stephanie jak zwykle wtrąca się w nie swoje sprawy ( a Taylor ostatnio sobie obiecała, że nie pozwoli sobą manipulować ) . Taylor jest współwinna tego co się stało w domu Hectora i zgodnością ponosi tego konsekwencje, Stephanie powinna się od niej uczyć jak za winy należy odpokutować.
Brooke kocha Ridge i to widać. Tego nie da się ukryć, ale wiem o co jej chodzi. Tyle razy była wyrolowana przez Forrestera więc ciężko jej teraz zaufać.
Nick jak i reszta facetów w tym serialu to porażka. Nie dowiedzą się do końca albo część rozmowy usłyszą i robią z tego tragedia ( choć większości przypadków są to tylko wyrwane z kontekstu zdania ).
Bridget chyba jest zadowolona z tego co zrobiła, ale chyba ona jedyna w tej chwili zna prawdę kto i co do kogo czuję.
Stephanie jak zwykle wtrąca się w nie swoje sprawy ( a Taylor ostatnio sobie obiecała, że nie pozwoli sobą manipulować ) . Taylor jest współwinna tego co się stało w domu Hectora i zgodnością ponosi tego konsekwencje, Stephanie powinna się od niej uczyć jak za winy należy odpokutować.
Brooke kocha Ridge i to widać. Tego nie da się ukryć, ale wiem o co jej chodzi. Tyle razy była wyrolowana przez Forrestera więc ciężko jej teraz zaufać.
Nick jak i reszta facetów w tym serialu to porażka. Nie dowiedzą się do końca albo część rozmowy usłyszą i robią z tego tragedia ( choć większości przypadków są to tylko wyrwane z kontekstu zdania ).
Bridget chyba jest zadowolona z tego co zrobiła, ale chyba ona jedyna w tej chwili zna prawdę kto i co do kogo czuję.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Administrator
Bridget nie powinna była znaleźć się w łózku z Nickiem. Zastanawiam się, czy to jest taktyka"oko za oko, ząb za ząb". Skoro ogólnie mówiąc, Brooke związała się z Nickiem i odebrała córce męża, to córka może zrobić to samo z mężem matki. Wydaje mi się jednak, że Bridget jest za "szlachetna" by o czymś takim pomyśleć.
Brooke doskonale sobie zdaje sprawę, że zniszczyła sobie małżeństwo. Najlepiej byłoby, gdyby została sama, lub poszukała sobie faceta spoza wąskiego kręgu bohaterów.
Brooke doskonale sobie zdaje sprawę, że zniszczyła sobie małżeństwo. Najlepiej byłoby, gdyby została sama, lub poszukała sobie faceta spoza wąskiego kręgu bohaterów.
Administrator
Widzę, że ostatnio coś mało osób komentuje odcinki z TVP1.
A dzisiaj były bardzo ciekawe, przede wszystkim za sprawą nowej postaci, ogrodnika Shane'a.
Od razu gościa polubiłem, mimo iż wygląda na takiego typa spod ciemnej gwiazdy. Kto by pomyślał, że ten brodaty, przerażający włóczęga to taki przystojny chłopak.
Tymczasem Taylor i Thorne coraz bardziej się do siebie zbliżają, wizualnie wg mnie do siebie nawet pasują, ale jeszcze zdecydowanie za wcześnie na jakiś związek.
Harry i Phoebe znów się spotkali.
Widać, że Harry'emu wpadła w oko panna Forrester. Nie dziwię mu się też, że chce być z dala od tego chorego trójkąta Bridget/Nick/Brooke.
Pojawili się także Dante i Felicia. Ciekawe jak długo będą tacy szczęśliwi, bo coś mi się nie chce wierzyć w tę wielką miłość Dantego do Felicii.
A dzisiaj były bardzo ciekawe, przede wszystkim za sprawą nowej postaci, ogrodnika Shane'a.
Tymczasem Taylor i Thorne coraz bardziej się do siebie zbliżają, wizualnie wg mnie do siebie nawet pasują, ale jeszcze zdecydowanie za wcześnie na jakiś związek.
Harry i Phoebe znów się spotkali.
Pojawili się także Dante i Felicia. Ciekawe jak długo będą tacy szczęśliwi, bo coś mi się nie chce wierzyć w tę wielką miłość Dantego do Felicii.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Podobała mi się dzisiaj postawa Bridget. Postawiła przed matką sprawę jasno, powiedziała co czuje i jakie miała zamiary. Tyle, że do zdrady się nie przyznała, ale to już trochę inna sprawa...
Hector miał trochę racji, co do Thorne'a i Taylor. Sprawy mogą się potoczyć właśnie tak jak mówił.
Dante już mnie śmieszy z tym wyznawaniem miłości i oświadczynami
Nie wiem jak można mu ufać, widząc jak on się zachowuje. Nie wie czego chce, co chwilę zmienia zdanie.
Hector miał trochę racji, co do Thorne'a i Taylor. Sprawy mogą się potoczyć właśnie tak jak mówił.
Dante już mnie śmieszy z tym wyznawaniem miłości i oświadczynami
Administrator
Dzisiaj ponownie się cieszyłem, że jestem niespoilerowcem.
Choć o tym, że taka postać jak Shane sie pojawi, ale nie miałem o facecie żadnego pojęcia. A dzisiaj sporo się dowiedzieliśmy, a ledwo zadebiutował.
Phoebe popełnia błąd opowiadając obcemu facetowi o rodzinnych wydarzeniach, czy innych sprawach. Na jej miejscu byłbym bardziej nieufny. \
Zaskoczyła mnie postawa Bridget, która postanowiła wyłożyć karty na stół. Wcześniej błagała Nicka by nic matce nie gadał, ciekawe czy powie o nocnych harcach.
Ci ogrodnicy mają chyba zbyt łatwy dostęp do ogrodów i domów...
Phoebe popełnia błąd opowiadając obcemu facetowi o rodzinnych wydarzeniach, czy innych sprawach. Na jej miejscu byłbym bardziej nieufny. \
Zaskoczyła mnie postawa Bridget, która postanowiła wyłożyć karty na stół. Wcześniej błagała Nicka by nic matce nie gadał, ciekawe czy powie o nocnych harcach.
Ci ogrodnicy mają chyba zbyt łatwy dostęp do ogrodów i domów...
Ten ogrodnik od początku wydawał mi się jakiś nieprzyjemny, a potem okazało się, że to ten menel, na dodatek ma jakąś obsesję na punkcie tego wypadku.
Przeraża mnie myśl, że jakikolwiek bliski członek mojej rodziny, podczas wizyty u innego jej członka, mógłby z nim uprawiać seks. To straszne, że w Modzie dzieje się to non stop. Oni nie mają żadnych zahamowań, zachowują się bezmyślnie, jak króliki. I nigdy nie uczą się na własnych błędach, wciąż brną w to bagno zdrady i oszustw. Patologia przez wielkie P.
Przeraża mnie myśl, że jakikolwiek bliski członek mojej rodziny, podczas wizyty u innego jej członka, mógłby z nim uprawiać seks. To straszne, że w Modzie dzieje się to non stop. Oni nie mają żadnych zahamowań, zachowują się bezmyślnie, jak króliki. I nigdy nie uczą się na własnych błędach, wciąż brną w to bagno zdrady i oszustw. Patologia przez wielkie P.
Czas na komentarz do dzisiejszych odcinków.
Fajnie, że mieliśmy kolejne przyjęcie urodzinowe w domku Thorne'a, ale jednak było to trochę dziwne obchodzić urodziny zmarłego.
No, ale rozumiem, że to wszystko też dla małej Alexandrii, która jeszcze nie rozumie pewnych rzeczy. Mimo wszystko fajne, rodzinne sceny z udziałem Thorne'a, Taylor, Ally oraz Sally i Clarke'a, których nie często mamy okazję teraz oglądać.
Tymczasem w domku na plaży ciąg dalszy rozmowy córki z matką, oczywiście przerwany pojawieniem się Nick'a i prawda o jego zdradzie dalej nie wychodzi na jaw...
Ciekawsze już były sceny z moim ostatnim ulubieńcem - Shane'm, który postanowił, że wyciągnie od Taylor okrągłą sumkę miliona dolarów za milczenie w sprawie wypadku Darli.
Wątpię jednak, żeby tak łatwo mu poszło z panią doktor Hayes. 
Fajnie, że mieliśmy kolejne przyjęcie urodzinowe w domku Thorne'a, ale jednak było to trochę dziwne obchodzić urodziny zmarłego.
Tymczasem w domku na plaży ciąg dalszy rozmowy córki z matką, oczywiście przerwany pojawieniem się Nick'a i prawda o jego zdradzie dalej nie wychodzi na jaw...
Ciekawsze już były sceny z moim ostatnim ulubieńcem - Shane'm, który postanowił, że wyciągnie od Taylor okrągłą sumkę miliona dolarów za milczenie w sprawie wypadku Darli.
Administrator
Z Taylor wg mnie Shane'owi tak łatwo nie pójdzie. Jeśli on jej powie prawdę, to i tak będzie miała wielki problem do rozwiązania. Śmiałem się, jak chłopak przed lustrem ćwiczył swoją "rolę".
Wolałbym milion USD zdobyć np grając w lotto niż szantażując kogoś.
Chyba Bridget się zastanawiała w trakcie rozmowy z Brooke czy powiedzieć matce prawdę o nocy spędzonej z teściem. Nick ją poratował i napięcie opadło.
Przyjęcie u Thorne'a fajne - robione dla Ally, bo trochę dziwne byłoby obchodzić urodziny zmarłej osoby. Widać jednak, że ta dziewczynka jest mocno przywiązana do matki.
Chyba Bridget się zastanawiała w trakcie rozmowy z Brooke czy powiedzieć matce prawdę o nocy spędzonej z teściem. Nick ją poratował i napięcie opadło.
Przyjęcie u Thorne'a fajne - robione dla Ally, bo trochę dziwne byłoby obchodzić urodziny zmarłej osoby. Widać jednak, że ta dziewczynka jest mocno przywiązana do matki.
Shane jest bardzo dziwny. Najpierw ćwiczył tą przemowę przed lustrem, a potem jak rozmawiał z Taylor, to jakiś taki narwany był. Ale w tej jego wyobraźni na początku 1. odcinka Taylor wyglądała jak typowa snobka xD
Trochę za szybko rodzi się coś między Taylor a Thornem. Nie miałbym nic przeciwko tej parze, ale przede wszystkim najpierw Thorne powinien poznać prawdę i powinni z Taylor jeszcze trochę zaczekać. To tak samo jak 2 po "śmierci" Taylor, Ridge już kręcił z Brooke
Trochę za szybko rodzi się coś między Taylor a Thornem. Nie miałbym nic przeciwko tej parze, ale przede wszystkim najpierw Thorne powinien poznać prawdę i powinni z Taylor jeszcze trochę zaczekać. To tak samo jak 2 po "śmierci" Taylor, Ridge już kręcił z Brooke
Jak dla mnie odcinki beznadziejne. 
Przyznaję z bólem serca, że oglądając chociaż tylko dwa 20 minutowe odcinki wynudziłem się jak mops.
Pomysł z urodzinami Darli może i fajny. Jednak była to beznadziejna impreza. Jedynie na plus wychodzi to, że mogliśmy zobaczyc dawno nie widzianych Clarke'a i Sally. Trochę to za bardzo piękne jeśli chodzi o więzy między Taylor i małą Ally. Rozumiem, że dzieci są ufnę i zaraz nawiązują dobre relacje. To już lekka przesada.
Przyznam, że Taylor i Thorne fajnie wyglądają. Mam nadzieję, że Forrester posłucha rady matki i nie będzie spieszył się ze ślubem.
Kolejna sytuacja, która denerwuje mnie jeszcze bardziej to oczywiście wątek mojego ulubieńca Nicka
Jak ja go nie lubię. Bridget tez jest idiotką. Teraz będą ukrywac tą patologiczną zdradę przed Brooke.
A i jeszcze co wyprowadziło mnie z równowagi to oczywiście rozmowa Hayes z Shaenem na początku odcinka. Oczywiście okazała się tylko wyobrażeniem.
To już przesada ostatnio za dużo tych snów, wyobrażeń i wspomnień. A potem się wszyscy dziwią dlaczego tyle odcinków 
Przyznaję z bólem serca, że oglądając chociaż tylko dwa 20 minutowe odcinki wynudziłem się jak mops.
Pomysł z urodzinami Darli może i fajny. Jednak była to beznadziejna impreza. Jedynie na plus wychodzi to, że mogliśmy zobaczyc dawno nie widzianych Clarke'a i Sally. Trochę to za bardzo piękne jeśli chodzi o więzy między Taylor i małą Ally. Rozumiem, że dzieci są ufnę i zaraz nawiązują dobre relacje. To już lekka przesada.
Kolejna sytuacja, która denerwuje mnie jeszcze bardziej to oczywiście wątek mojego ulubieńca Nicka
A i jeszcze co wyprowadziło mnie z równowagi to oczywiście rozmowa Hayes z Shaenem na początku odcinka. Oczywiście okazała się tylko wyobrażeniem.
Phoebe i Taylor się rozkręcają, dzisiaj na ich listę ofiar dołączył Shane potraktowany też przez wypadek piłą
Lepiej trzymać się z dala od nich
Biedny Shane nie został zrozumiany z szantażem i jeszcze piłą rękę mu pocięło
za to teraz może się bardziej wkręcić w ich życie. Co do Bridge to fajnie że teraz role się odwróciły i ona może być w ciąży z mężem Brooke, to idealna kara dla Brooke, która w ogóle nie powinna wychodzić za tego łajdaka Nicka (który oczywiście nie wie że istnieje antykoncepcja).
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Biedny Shane? Jesteś zaślepiony bo lubisz tego aktora! Przecież to szantażysta!
Nick już osiągnął dno. Brooke mu mówi jak bardzo mu ufa i go kocha, że wie, że jej nigdy nie zawiedzie bo Ridge to zawsze kochał Caroline i Taylor, a Nick kocha tylko ją.
Ta scena w połączeniu z wyrzutami i flashbackami Nicka z nocy spędzonej z Bridget- bezcenna! 
Nick już osiągnął dno. Brooke mu mówi jak bardzo mu ufa i go kocha, że wie, że jej nigdy nie zawiedzie bo Ridge to zawsze kochał Caroline i Taylor, a Nick kocha tylko ją.
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".


