Nie popieram wielu zachowań Stephanie, ale w tym wypadku się z wami nie zgodzę.
Stephen zasłużenie dostał za swoje. Kto bronią wojuje ten od broni ginie

Obecnie jest to najbardziej znienawidzona postać przeze mnie. Stephanie dobrze powiedziała siostrom Logan, że mogła już nie żyć więc użycie broni było obroną własną. Mam nadzieję, że ten szaleniec wreszcie zostanie zamknięty w więzieniu, bo jego denna gadka, że Stephanie zabiła Beth i to, że musi chronić swoje dziewczynki jest żenująca. Wielce kochający tatuś, który zostawił swoją rodzinę kiedy najbardziej go potrzebowała
Stephanie nawet jak miała napady furii w kierunku Brooke to tak naprawdę nie miała zamiaru nigdy jej zabić. Przywoływanie przypadku z Jackie też jest durne, bo dobrze wiemy, że pani Marone sama się prosiła o to szarpiąc ze Stephanie, a to, że wypadła przez balustradę było wypadkiem. Zresztą wałkowaliśmy to już przy okazji tamtejszych odcinków. Ten przykład był wyjątkowo idiotyczny tak samo jak nazywanie Taylor morderczynią w odniesieniu do wypadku z Darlą. Jednak to jak najbardziej w twoim stylu Adexie
Ja widzę zdecydowaną różnicę między zbrodnią z premedytacją, a nieszczęśliwym wypadkiem.