No właśnie, jakby wykreślono te fakty z życiorysu Thomasa i zaczynał swoje dorosłe życie od zera. Każdy go też tak traktuje jakby ledwo co skończył 18 lat i wkraczał w świat mody i w świat kobiet. Dziwne to trochę...Adex-fan Brooke pisze:w sumie były wtedy plotki, że może Bell przerobi Thomasa orientację, dobrze, że tak się nie stało, ogólnie wydaje mi się że wszyscy zapomnieli, że on nawet miał już żonę i romans z Amber...
Bieżące odcinki "Mody na sukces"
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Zgadzam się z Wami. Dziwne są te zagrania ze strony scenarzystów. Najpierw błyskawiczne dorastanie, a teraz co, uświadomili sobie, że przesadzili i chcą na siłę "odmłodzić" tą postać? Moim zdaniem jeśli już chcieli poruszyć ten wątek, który jest obecnie, to trzeba było to zrobić kilka lat wcześniej
No, ale wtedy kombinowali coś z Samanthą
Co do podejrzeń Thorne'a odnośnie orientacji Thomasa, to rzeczywiście jest mocno naciągane. Nie można co prawda tego wykluczyć, bo zdarzają się faceci, którzy ujawniają się z tym po latach, mając żony i dzieci albo mogą być biseksualni. Zresztą nawet gdyby Thomas był gejem to co z tego? W MnS były poruszane różne problemy społeczne, ale wątku związanego z homeseksualizmem bądź transseksualizmem jako takiego nie było
Pamiętam, że kiedyś był jakiś drobny epizod, ale chyba nic znaczącego.
Jak widać Tawny nie daje za wygraną. Po co ona wtrąciła się do tej rozmowy?
Mogła jeszcze wymyślić jakieś pikantne szczegóły odnoście Amber i Liama. Przez jej kombinowanie obie znalazły się bez dachu nad głową.
Co do podejrzeń Thorne'a odnośnie orientacji Thomasa, to rzeczywiście jest mocno naciągane. Nie można co prawda tego wykluczyć, bo zdarzają się faceci, którzy ujawniają się z tym po latach, mając żony i dzieci albo mogą być biseksualni. Zresztą nawet gdyby Thomas był gejem to co z tego? W MnS były poruszane różne problemy społeczne, ale wątku związanego z homeseksualizmem bądź transseksualizmem jako takiego nie było
Jak widać Tawny nie daje za wygraną. Po co ona wtrąciła się do tej rozmowy?
Drugi ślub Jackie i Owena piękny, dobrze, że nadal są razem. Jacqueline jest o wiele ładniejsza od Bridget i bardziej do niego pasuje. Miło, że Nick udzielił im ślubu, choć nie popiera do końca tego związku.
Sugestie Thorne'a o Thomasie są dość dziwne. Wykreślono jego związki z Caitlin, Amber i Gaby. Lubię, kiedy Tom nie pokazuje tych śnieżnobiałych zębów. Jest tak idealny, że chwilami mam wrażenie, że wyszedł z taśmy produkcyjnej Kenów.
Konferencja prasowa urocza, na granicy, ale ze smakiem. Rozmowy Logan z pasierbem chwilami nieco dwuznaczne, ale mam wrażenie, że ona traktuje go jak "dobra ciotka". Jednak, jak słusznie zauważyli Forresterowie, Brooke nie musi celowo kusić mężczyzn, wystarczy jej śmiech.
Taylor mogłaby dostać jakiś własny wątek. Jej ciągłe ataki histerii są już nudne. W pewnym stopniu ją rozumiem. Wie, że ponosi część winy za śmierć Phoebe i martwi się o syna. Hunter jest świetną aktorką, ale nie lubię sposobu, w jaki gra wściekłą. Niemal zawsze ma wtedy identyczną mimikę twarzy, gesty... Strasznie mnie to drażni, szczególnie, gdy Taylorzyca powtarza wciąż te same argumenty jak katarynka.
Sugestie Thorne'a o Thomasie są dość dziwne. Wykreślono jego związki z Caitlin, Amber i Gaby. Lubię, kiedy Tom nie pokazuje tych śnieżnobiałych zębów. Jest tak idealny, że chwilami mam wrażenie, że wyszedł z taśmy produkcyjnej Kenów.
Konferencja prasowa urocza, na granicy, ale ze smakiem. Rozmowy Logan z pasierbem chwilami nieco dwuznaczne, ale mam wrażenie, że ona traktuje go jak "dobra ciotka". Jednak, jak słusznie zauważyli Forresterowie, Brooke nie musi celowo kusić mężczyzn, wystarczy jej śmiech.
Taylor mogłaby dostać jakiś własny wątek. Jej ciągłe ataki histerii są już nudne. W pewnym stopniu ją rozumiem. Wie, że ponosi część winy za śmierć Phoebe i martwi się o syna. Hunter jest świetną aktorką, ale nie lubię sposobu, w jaki gra wściekłą. Niemal zawsze ma wtedy identyczną mimikę twarzy, gesty... Strasznie mnie to drażni, szczególnie, gdy Taylorzyca powtarza wciąż te same argumenty jak katarynka.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18355
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Dzisiaj w odcinku padło wiele dobrych słów o Brooke. Przede wszystkim Stephanie przyznała to co zawsze mówiłem, iż Brooke ma dobre serce i nie tylko jej atrakcyjność seksualna podoba się facetom.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10483
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Dziwna sprawa z Thomasem. Scenarzyści faktycznie coś tu chcą ukryć, licząc na to widzowie mają krótką pamięć.Taylor - jak prawdziwa matka - twierdzi, że on ma niewielkie doświadczenie. Gdyby miał 50 dziewczyn w przeszłości, to powiedziałaby tak samo?
Pytanie Thorne'a nie na miejscu, dobrze, że brat go wyśmiał.
Te maślane oczka Thomasa mi się nie podobają, Brooke patrzy na niego dosyć neutralnie, jak na członka rodziny, a on ma jakieś poważniejsze myśli. Sceny w samolocie wyraźnie pokazały, że nie może usiedzieć w miejscu, gdy obok niego siedzi macocha.
Tawny jest beznadziejna, a zarazem śmieszna. Ale jest - przede wszystkim - egoistką, która patrzy głównie na siebie i nie słucha argumentów córki. I chce nią rządzić. Nie do końca z powodu Tawny Oliver wyrzucił obie panie ze swojego domu. On już wcześniej gadał, że Amber powinna się wyprowadzić - bo jej obecność może zniweczyć szanse odzyskania Hope.
Pytanie Thorne'a nie na miejscu, dobrze, że brat go wyśmiał.
Te maślane oczka Thomasa mi się nie podobają, Brooke patrzy na niego dosyć neutralnie, jak na członka rodziny, a on ma jakieś poważniejsze myśli. Sceny w samolocie wyraźnie pokazały, że nie może usiedzieć w miejscu, gdy obok niego siedzi macocha.
Tawny jest beznadziejna, a zarazem śmieszna. Ale jest - przede wszystkim - egoistką, która patrzy głównie na siebie i nie słucha argumentów córki. I chce nią rządzić. Nie do końca z powodu Tawny Oliver wyrzucił obie panie ze swojego domu. On już wcześniej gadał, że Amber powinna się wyprowadzić - bo jej obecność może zniweczyć szanse odzyskania Hope.
Mnie denerwują ostatnio dwie sprawy. Po pierwsze to, jak wszyscy teraz powtarzają, że kolekcja Tabu Thomasa jest fantastyczna, że zapracował na ten sukces swoimi wspaniałymi projektami itp. Gdyby tak było, to po co był ten pocałunek z Brooke na pokazie? Przecież projekty się wtedy nie podobały - dziennikarze ziewali, bawili się komórkami, wychodzili, a Thomas był zdesperowany. Scenarzyści MnS często wykazują się irytującą niekonsekwencją.
Druga rzecz to zachowanie Brooke... Takie ma doświadczenie z facetami (młodszymi od siebie również - patrz: Deacon), a nie potrafi rozpoznać, kiedy chłopak robi do niej maślane oczy
Wszystkie teksty, które Thomas ostatnio do niej wygłaszał powinny conajmniej zapalić w jej głowie czerwone światełko... Brooke jest albo głupia albo ślepa. Te jej uśmieszki, spojrzenia, wdzięczenie się itp. A potem, kiedy stanie się coś złego, jak zwykle będzie zgrywać niewiniątko. Moim zdaniem powinna natychmiast ukrócić podchody Thomasa. Przypomina mi się jej bezmyślność na pokazie, kiedy zgodziła się pomóc Thomasowi nie wiedząc co planuje i wynikł z tego ten pocałunek. Zdecydowanie bezmyślność to jedna z cech Brooke, które mnie wkurzają - innych bohaterów zresztą również, nawet Ridge jej to wypomina.
Druga rzecz to zachowanie Brooke... Takie ma doświadczenie z facetami (młodszymi od siebie również - patrz: Deacon), a nie potrafi rozpoznać, kiedy chłopak robi do niej maślane oczy
Nie wiedziałem, że Amber kręci też z Marcusem.

Teraz sytuacja rzeczywiście bardzo przypomina tą sprzed lat, a nawet jest jeszcze bardziej zagmatwana. Najlepsza była odpowiedź Amber na pytanie Marcusa, czy się zabezpieczała - w zasadzie to robiła, no tylko czasem nie.Marcus pisze:Tak to prawda, Raymond mógł być ojcem dziecka Amber, ale wtedy nie mogłaby wmanewrować Ricka w ojcostwo, ze względu na inny kolor skóry u dziecka.Adex-fan Brooke pisze:Przecież wtedy było podobnie z ojcostwem bo ojcem mógł być Raymond grany przez Ushera a potem przez innego aktora.
Ostatnio zmieniony 2014-05-23, 16:01 przez Marcus, łącznie zmieniany 1 raz.
Tak, pierwszy raz. Amber poznala wcześniej Marcusa przez Olivera. Syn Donny załatwil jej wejscie na imprezę Liama. Nic nie wspominano przed dzisiejszym odcinkiem o ich romansie.Marcus pisze:To znaczy, że to było pierwszy raz wspomniane w serialu? Ja przez długi okres nie oglądałem MnS i myślałem, że mnie to ominęło jak oni sypiali ze sobą.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Ale warto dodać, że jak Amber prosiła o wpisanie na listę w domu Olivera to powiedziała coś w stylu "najważniejsza jest dobra zabawa" i mrugnęła z uśmiechem do Marcusa, więc to już był sygnał ich bliższej znajomościDeaconFan pisze:Amber poznala wcześniej Marcusa przez Olivera. Syn Donny załatwil jej wejscie na imprezę Liama. Nic nie wspominano przed dzisiejszym odcinkiem o ich romansie.
- bosskicinu
- Posty: 797
- Rejestracja: 2010-10-20, 20:06
- Lokalizacja: Białystok
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10483
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Myślałem, że Amber i Marcus to taka luźna znajomość, a jej podchody przed przyjęciem, to tylko taka próba podlizania się. Nie wychwyciłem wtedy żadnych podtekstów, dlatego ich dzisiejsze igraszki mnie zaskoczyły. Amber i...Marcus?
Mailo - masz rację, Amber chyba wszystko chce załatwić przez łóżko, tylko jest mniej wyrachowana, niż matka. Chociaż - jeśli chodzi o Olivera, to w zasadzie go pocieszała i próbowała przy okazji go okraść, Liama chciała dla siebie, a z Marcusem to będzie też coś w stylu przyjacielskiego spotkania w łóżku. Tak mi się wydaje. W sprawie zabezpieczeń - to ona jest lekkomyślna. Nie uczy się na swych błędach.
Co do komentarza Anity - trudno mi się wypowiadać, do do relacji Brooke do Thomasa, według mnie te relacje mają charakter taki, jakie panują w rodzinie i między przyjaciółmi. Tylko chłopak sobie coś ubzdurał. Nie chcę kwestionować profesjonalizmu Thomasa - ale sukces kolekcji "Taboo", to raczej wynik kontrowersyjnej kampanii reklamowej.
Mam teraz nadzieję, że Brooke będzie bardzo stanowcza i wybije z głowy chłopaka te amory.
Mailo - masz rację, Amber chyba wszystko chce załatwić przez łóżko, tylko jest mniej wyrachowana, niż matka. Chociaż - jeśli chodzi o Olivera, to w zasadzie go pocieszała i próbowała przy okazji go okraść, Liama chciała dla siebie, a z Marcusem to będzie też coś w stylu przyjacielskiego spotkania w łóżku. Tak mi się wydaje. W sprawie zabezpieczeń - to ona jest lekkomyślna. Nie uczy się na swych błędach.
Co do komentarza Anity - trudno mi się wypowiadać, do do relacji Brooke do Thomasa, według mnie te relacje mają charakter taki, jakie panują w rodzinie i między przyjaciółmi. Tylko chłopak sobie coś ubzdurał. Nie chcę kwestionować profesjonalizmu Thomasa - ale sukces kolekcji "Taboo", to raczej wynik kontrowersyjnej kampanii reklamowej.
Mam teraz nadzieję, że Brooke będzie bardzo stanowcza i wybije z głowy chłopaka te amory.
Dzisiejszy odcinek był dosyć ciekawy. Nick słusznie zasugerował Ridge'owi, że niedaleko pada jabłko od jabłoni, więc żeby uważał na swojego syna. Spodziewałem się po Brooke takiej reakcji, ale uważam, że powinna powiedzieć o tym Ridge'owi, puki cała sprawa nie zaszła za daleko, tym bardziej, że takie sekreciki nigdy nie wychodziły jej na dobre.
Amber dobrze podsumowała, matkę - po co chodzi do drogich restauracji, skoro nie ma z czego zapłacić? (przez to piwa sobie nie kupi
) No a Tawny oczywiście już postrzega córkę jako Amber Spencer
Amber powiedziała matce, że wtedy wkradła się do mieszkania Liama, bo myślała, że mu na niej zależy (czy tam - że on coś do niej czuje). A niby na jakiej podstawie 
Amber dobrze podsumowała, matkę - po co chodzi do drogich restauracji, skoro nie ma z czego zapłacić? (przez to piwa sobie nie kupi