Bieżące odcinki cz. 1
A ten Ridż to wredny szczur!
Jak on może mówić do Ricka,że ma się pozbyć Amber
Nie sądzę żeby Pidż był wzorcem wszelkich cnót i mógł wydawać jakiekolwiek rozkazy swojej rodzinie, mówiąc co kto ma robić, jak myśleć... Niech już dadzą spokój Rickowi i Amber, niech młodzi sami ułożą sobie życie jak chcą. Najgorsze jeżeli inne osoby pakują się buciorami w życie swoich bliskich i na siłę próbują je "po swojemu" uszczęśliwić
[ Dodano: 2006-05-23, 16:34 ]
Najlepiej by było gdyby się pozbyli właśnie Pidża
[ Dodano: 2006-05-23, 16:34 ]
Najlepiej by było gdyby się pozbyli właśnie Pidża
Wszystko ma kiedyś swój koniec, ale nie "Moda na sukces"! 
Witam wszystkich:)własnie jestem po podwójnej dawce Mody
i na świeżo chcialabym skomentowac pare rzeczy
po pierwzse zadziwil mnie Ridge
Był taki stanowczy i bronił swej żony-chociaż też z tego co pamietam ożenił sie z Talyor też dla dobra dziecka...fakt traktowanie Amber na równi z Taylor to troche przesada,zważywszy na to że Amber znów czuje sie pewnie i mam nadzieje że nie zrobi sie taka jak na poczatku
A Stefcia-nawet słówkiem nie broniła Amber po ataku Ridgea na nią,pewnie inaczej by było gdyby to Brook ja zwymyślała
a Brook....cóż,jednak "przygoda" z Thornem, która miała pojść w zapomnienie, tak szybko jednak nie wymaże sie z pamięci ich obu 
Był taki stanowczy i bronił swej żony-chociaż też z tego co pamietam ożenił sie z Talyor też dla dobra dziecka...fakt traktowanie Amber na równi z Taylor to troche przesada,zważywszy na to że Amber znów czuje sie pewnie i mam nadzieje że nie zrobi sie taka jak na poczatku
Ostatnio zmieniony 2006-05-23, 16:59 przez ana, łącznie zmieniany 1 raz.
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Richardo przegiął mówiąc o Amber złodziejka!!
Jak to mówią: Jeśli jesteś bez winy rzuć kamieniem?..
Ridge powinien zastanowić się nad tym, co powiedział? Jest też fałszywy najpierw chcąc zerwać wszelkie kontakty z Amber a potem idzie do niej na imprezę.
Kimberley robiło się niedobrze jak Amber jej opowiadała o Ricku, buhehe dobrze jej tak. Pójdzie na prywatkę z C.J. i Rick będzie zazdrosny skoro ona tak uważa,to nie powinna się była wiązać z C.J.!!
Zdziwiłem się,że Adam tak szybko się poddał i dał Macy i Thornowi błogosławieństwo. Ale sądzę,że Thorne coraz mniejszym uczuciem darzy Macy, a większym Brooke...
Jak to mówią: Jeśli jesteś bez winy rzuć kamieniem?..
Ridge powinien zastanowić się nad tym, co powiedział? Jest też fałszywy najpierw chcąc zerwać wszelkie kontakty z Amber a potem idzie do niej na imprezę.
Kimberley robiło się niedobrze jak Amber jej opowiadała o Ricku, buhehe dobrze jej tak. Pójdzie na prywatkę z C.J. i Rick będzie zazdrosny skoro ona tak uważa,to nie powinna się była wiązać z C.J.!!
Zdziwiłem się,że Adam tak szybko się poddał i dał Macy i Thornowi błogosławieństwo. Ale sądzę,że Thorne coraz mniejszym uczuciem darzy Macy, a większym Brooke...
Nobody does it better
hehe szkoda ze nie powiedziala "nie zakładaj tego habitu" zamiat "sweterka"
ale ridz-zyg to dopiero ASS-HOLE w doslownym tlumaczeniu(odbyt) :'nie porownuj mojej switojebliwej malzonki tejlor bo twoja kradnie a moja nie
ale czy tylko mi sie wydaje ze on ZA BARDZO sie wpie-wpycha w nie swoje zycie!! ridz idz sie utop i bedzie spokoj a jakbys mogl to wez ze soba ta przenajswietsza gowniana pannienke kim 
wtedy wiekszosc skorzysta
ale ridz-zyg to dopiero ASS-HOLE w doslownym tlumaczeniu(odbyt) :'nie porownuj mojej switojebliwej malzonki tejlor bo twoja kradnie a moja nie
wtedy wiekszosc skorzysta
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Ridż jest ohydny.... Ta jego fryzura... przypomina mi koguta!
Rick (Jacob Young) nie jest zły ale w AMCh jest zupełnie przystojniejszy.
Wracając do serialu to dzisiejsze zachowanie Brooke kiedy Macy i Thorne oświadczyli Forresterą ,że zamierzają się pobrać jednoznacznie pasuje mi tylko do tego ,że Brooke czuje coś do Thorna, i nie sądze aby to była wielka przyjaźń ale wielka m...... Sami wiecie.
Rick (Jacob Young) nie jest zły ale w AMCh jest zupełnie przystojniejszy.
Wracając do serialu to dzisiejsze zachowanie Brooke kiedy Macy i Thorne oświadczyli Forresterą ,że zamierzają się pobrać jednoznacznie pasuje mi tylko do tego ,że Brooke czuje coś do Thorna, i nie sądze aby to była wielka przyjaźń ale wielka m...... Sami wiecie.
Nobody does it better
Nie lubię Ridge'a, ale muszę stanąć w jego obronie.
Przecież miał rację mówiąc, że Amber to złodziejka.
Już zapomnieliście jak ukradła z sejfu brylantową bransoletkę Brooke i zaniosła do lombardu? Potem Rick żeby ją ratować (biedny otumaniony dzieciak) poszedł odzyskać tę bransoletkę i podrzucili z powrotem do sejfu.
Oczywiście już wtedy Brooke się zorientowała, że to Amber ukradła - zawsze umiała rozszyfrować tę oszustkę, ale wtedy jej przebaczyła. Żałuję bardzo, bo powinna wyrzucić ją na zbity pysk z domu
Następnie Amber "pożyczyła" sobie sukienkę Brooke i poszła w niej bezczelnie do cafe Russe.
Znowu Brooke jej przebaczyła.
Przecież Amber to tandetna złodziejka i oszustka. Tyle tylko, ze ma szczęście i zawsze spada na cztery łapy.
Czy ja się kiedyś doczekam, że ktoś dobierze się jej do skóry
Czy cały czas będzie robić bezkarnie świństwa i oszustwa?
Jeśli chodzi o romans Brooke i Thorna to bardzo mi się ta sytuacja nie podoba . Jest to dla mnie niesmaczne i sztuczne.
On szaleńczo zakochany w Macy, daje jej pierścionek i za godzinę rzuca się na Brooke.
Ona tęskniąca wiecznie za Ridgem, do tego zdruzgotana kłopotami syna i....też rzuca się na Thorna jakby dostała ataku nimfomanii.
Kocham Brooke, ale jestem nią bardzo rozczarowana. Bo Thorne to zwykły ciemniak i mięśniak
Przecież miał rację mówiąc, że Amber to złodziejka.
Już zapomnieliście jak ukradła z sejfu brylantową bransoletkę Brooke i zaniosła do lombardu? Potem Rick żeby ją ratować (biedny otumaniony dzieciak) poszedł odzyskać tę bransoletkę i podrzucili z powrotem do sejfu.
Oczywiście już wtedy Brooke się zorientowała, że to Amber ukradła - zawsze umiała rozszyfrować tę oszustkę, ale wtedy jej przebaczyła. Żałuję bardzo, bo powinna wyrzucić ją na zbity pysk z domu
Następnie Amber "pożyczyła" sobie sukienkę Brooke i poszła w niej bezczelnie do cafe Russe.
Znowu Brooke jej przebaczyła.
Przecież Amber to tandetna złodziejka i oszustka. Tyle tylko, ze ma szczęście i zawsze spada na cztery łapy.
Czy ja się kiedyś doczekam, że ktoś dobierze się jej do skóry
Jeśli chodzi o romans Brooke i Thorna to bardzo mi się ta sytuacja nie podoba . Jest to dla mnie niesmaczne i sztuczne.
On szaleńczo zakochany w Macy, daje jej pierścionek i za godzinę rzuca się na Brooke.
Ona tęskniąca wiecznie za Ridgem, do tego zdruzgotana kłopotami syna i....też rzuca się na Thorna jakby dostała ataku nimfomanii.
Kocham Brooke, ale jestem nią bardzo rozczarowana. Bo Thorne to zwykły ciemniak i mięśniak
W pełni popieram. I jeszcze dodam,że jak czytam ,że to dziecko Ricka i niech ich wszyscy zostawia w spokoju, to się zastanawiam czy oglądam ten sam serial co inni.
Ale moim zdaniem na kłamstwie się długo nie zajedzie i wcześniej czy później musi prawda wyjść na jaw.
Ale moim zdaniem na kłamstwie się długo nie zajedzie i wcześniej czy później musi prawda wyjść na jaw.
Co jeden bałwanek powiedział do drugiego bałwanka?







