Nikt nie wspomniał o występie Donny w teleturnieju?
Moim zdaniem wypadła świetnie, jak typowa amerykanka
I sceny z jej udziałem były lekiem na ostatnie tragiczne odcinki
Zgadzam się, Donna wyszła w studiu i w towarzystwie Pam bardzo komicznie.
Ale mam trochę dosyć jej nieodłącznego rekwizytu - słoika czy buteleczki miodu. Mam wrażenie, że ona się z tym miodzikiem nie rozstaje.
Nie denerwuje Was fakt, że scenarzyści na siłę robią z Donny typową blondynkę? Ostatnio kreują ją na słodką idiotkę, jeszcze większą niż tą, za którą uważały ją Stephanie i Pam w 2008 roku
Hahaha, fakt. Trafne podsumowanie. Donna była najfajniejsza i najmądrzejsza ( ) za czasów małżeństwa z Erykiem. Szczególnie lubiłem czasy jak podrywał ją Owen. Który to był rok, 2007?
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Z Owenem to był już 2008 rok Ja Donnę lubiłem już od wątku z Thornem, a później z Erickiem to wręcz uwielbiałem. Losy tej postaci z pewnością potoczyłyby się inaczej gdyby nie ciąża aktorki
Donna od zawsze była moją ulubioną z sióstr Logan. Bardzo ciekawe były jej wątki z Thorne'm i Ericem. Świetnym motywem jest też jej rywalizacja z Pamelą.
Za Brooke i Katie nigdy specjalnie nie przepadałem i to się nie zmieniło. Donna jest trochę inna, ma jakby łagodniejsze usposobienie, nie zachowuje się jakby pozjadała wszystkie rozumy i w przeciwieństwie do sióstr nie miesza się tak bardzo w sprawy Hope.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula.
Donna ma taki swój świat. Lubię jej wątek rywalizacji z Pamelą, wątek z Ericem też mi się podobał. Podobała mi się też postać z początków serialu, jak mieszkała jeszcze z matką i siostrami w domku i pracowała w barze, potem była tą modelką.
mailo pisze:Trochę głupkowata i naiwna jak dla mnie. taka "słodka idiotka"
Kreują ją na taką dopiero od 2008 roku, wcześniej była świetną intrygantką - w chwili przejęcia roli przez Jennifer Gareis Ja tam Donnę zawsze lubiłem. Chociaż tej pierwszej z lat 80 nie kojarzę i odkrywam ją dopiero teraz, dzięki starym odcinkom z taśm VHS