Bieżące odcinki "Mody na sukces"

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18355
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Aly zawsze była zapatrzona w Hope i Steffy traktuje jako wroga, zwłaszcza, że to dodatkowo córka Taylor, która zabiła jej matkę. Niestety odbija jej i prawie nawet za to wini Steffy. Eric za słabo się nią opiekuje, powinien już sprowadzić Thorne'a aby ją uspokoił.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Dawidek
Administrator
Posty: 10482
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Jak Wam przypadli rodzice Mayi i Nicole. Vivienne jest nawet dość sympatyczna, Julius wygląda na dość zasadniczego i z mocno zakorzenionymi przekonaniami. Jest za wcześnie, by ich oceniać, ale pierwsze wrażenie jest pozytywne. Postacie już na starcie pokazały swój charakter.
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18355
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Ciekawe, realistyczne postacie, przydadzą się. Mimo, że nie jestem fanem Mayi i tego wątku to uważam, iż dzięki nim cały wątek jest bardziej przekonujący i lepszy.
Ostatnio zmieniony 2019-05-01, 23:06 przez Adex-fan Brooke, łącznie zmieniany 1 raz.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1028
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Również uważam, że pojawienie się rodziców Mayi dodało całemu wątkowi realizmu. Widać, że Juliusowi, który ma dosyć konserwatywne poglądy trudno jest zaakceptować Mayę jako kobietę, aczkolwiek mam nadzieję, że jednak to zrobi. W swoim starym mieście przecież nie muszą mieszkać, skoro i tak stracił pracę. :wink:
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
nołbady
Posty: 331
Rejestracja: 2014-11-17, 19:52
Lokalizacja: jestem?

Post autor: nołbady »

Marcus pisze:aczkolwiek mam nadzieję, że jednak to zrobi.
Ja mam nadzieję, że nieprędko. Nie uważasz, że wtedy miałaby za dobrze? Ma bogatego faceta z dobrym nazwiskiem i wpływami, znowu jest główną modelką, a Forresterowie się nad nią rozpływają, chociaż zalazła im za skórę. Uważają, że jest najlepszą modelką ever. Czy każdy musi uwielbiać Mayę i w kółko powtarzać, jaką wspaniałą i niezwykłą jest kobietą? Nawet Caroline piła jej z dzióbka - to śmieszne. Niech chociaż z rodzicami ma na pieńku, tak będzie ciekawiej.

Widzę, że tylko ja nie cierpię tej postaci.
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1028
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Pisząc o akceptacji Juliusa nie sugerowałem się sympatią/antypatią do Mayi jako postaci, której zresztą fanem nie jestem. Jej wcześniejsze zachowanie i to, że go absolutnie nie popieram nie miało tu nic do rzeczy. Chodziło mi o zsolidaryzowanie się z osobami LGBT i wiem, że dla ich rodzin to może być trudne, ale jednak każdy zasługuje na akceptację (oczywiście o ile postępuje zgodnie z prawem)
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
nołbady
Posty: 331
Rejestracja: 2014-11-17, 19:52
Lokalizacja: jestem?

Post autor: nołbady »

Mnie wkurza do bólu stereotypowe przedstawienie religijnych rodziców. Biedota o ciasnych umysłach, ciemnogród i w ogóle potwory nie do opisania. Martwią się tylko tym, co powiedzą inni w kościele. Litości.

Nie jestem religijny, ale też byłoby mi przykro i byłbym rozczarowany, gdybym miał syna, a on po jakimś czasie zaczął odstawiać dziwny szajs i przerobił się na dziewczynę :roll: Według MNS, z miejsca musiałbym to zaakceptować i wspierać, bo inaczej zwieje mi z domu.

Nie mam nic do osób LGBT, ale ostatnio prawie w każdym serialu musi być poruszony wątek LGBT, chociaż są oni mniejszością. To się już robi męczące.
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1028
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

nołbady pisze:Według MNS, z miejsca musiałbym to zaakceptować i wspierać, bo inaczej zwieje mi z domu.
Nie tyle zwieje, co zostanie z niego wyrzucony(a) przez właśnie ciasne umysły i wąski światopogląd. :|
nołbady pisze:Nie mam nic do osób LGBT, ale ostatnio prawie w każdym serialu musi być poruszony wątek LGBT, chociaż są oni mniejszością. To się już robi męczące.
Zazwyczaj wątki społeczne w Modzie dotyczą mniejszości, czy to alkoholików, czy bezdomnych, czy w tym wypadku osób LGBT, nie ma tutaj chyba większego znaczenia.
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
nołbady
Posty: 331
Rejestracja: 2014-11-17, 19:52
Lokalizacja: jestem?

Post autor: nołbady »

Ale uczucia rodziców chyba też się chyba liczą? Nie mają prawa być rozczarowani, że ich upragniony syn zaczyna coś odstawiać i przerabiać się na kobietę? To niekoniecznie musi mieć coś wspólnego z religijnością, jak to zostało pokazane w MNS.

Masz rację. Niestety, są to wątki, które śmiało można sobie pomijać, bo zazwyczaj nic nie wnoszą do fabuły.

Pamiętacie, jak Nicole odniosła się do tematu porzuconych studiów informatycznych? Coś mówiła, że nie chce 50 lat spędzić przed komputerem i psuć sobie oczy - coś w ten deseń. Jasne, lepiej wziąć przykład z siostry i złowić sobie bogatego Forrestera, zamiast samemu coś osiągnąć, być niezależną. W branży IT nie zarabia się źle. Można by przecież pokazać, że kobiety mogą zajmować każde stanowisko. Czy to nie jest żenujące?
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1028
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

nołbady pisze:Ale uczucia rodziców chyba też się chyba liczą? Nie mają prawa być rozczarowani, że ich upragniony syn zaczyna coś odstawiać i przerabiać się na kobietę? To niekoniecznie musi mieć coś wspólnego z religijnością, jak to zostało pokazane w MNS.
Myślę, że to nie kwestia uczuć powinna mieć decydujące znaczenie, a po prostu zaakceptowanie faktów. Jeśli Maya pozostałaby Mayronem, związał(a)by się z jakąś kobietą, miał(a) z nią dzieci i po 20 latach męczenia się i udawania kogoś kim nie jest, stwierdził(a)by, że ma dość i dopiero wtedy poddał(a) się operacji to chyba ucierpiałoby na tym znacznie więcej osób, niż ma to miejsce teraz.
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
nołbady
Posty: 331
Rejestracja: 2014-11-17, 19:52
Lokalizacja: jestem?

Post autor: nołbady »

Jakie wrażenie po dzisiejszym odcinku? Ja się srodze zawiodłem. Tyle budowania napięcia, a wszystko się skończyło po 3 odcinkach. Dlaczego nie można było poprowadzić tego inaczej? Uśmiercono najciekawszą postać w ostatnim czasie. Dzięki niej było ciekawie. Teraz już nikt nic nie zrobi Rickowi i Mayi. Upiekło im się pomiatanie innymi.

Czy to nie dziwne, że Oliver zwiał do Mediolanu widząc, że jego dziewczyna ewidentnie bzikuje i potrzebuje pomocy? To do niego niepodobne. Dla mnie to kolejny absurd.

Ogromna szkoda, że tak skończyła. Nikt jej nie pomógł, tylko wyganiał i kpił z niej. Była upokarzana, wyśmiewana i spychana na boczny tor niczym Thorne. Była z tych gorszych Forresterów, nieliczących się, nie mających nic do powiedzenia. Bardzo smutne. Już bym wolał, żeby przeżyła i zaczęła się leczyć :roll:
Dawidek
Administrator
Posty: 10482
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

To był jeden z najmocniejszych odcinków w ostatnim czasie. Też jestem zawiedziony, że wątek się tak zakończył, można było wątek Aly solidnie pociągnąć. Zrobić z dziewczyny drogą Sheilę. Urwano to wszystko w najciekawszym momencie. :| Znów nie wykorzystano potencjału, jaki został stworzony.
Wątek prowadzony przez ostatnie dni, bardzo przypominał ten tragiczny miment śmierci Darli. Też to było na autostradzie, była wymiana koła w samochodzie. Zastanawia mnie jedno. Czy w Kalifornii i w USA nie ma zwyczaju używania świateł awaryjnych. Nie widziałem ani razu, czyżby Steffy ich nie włączyła? Chyba też ich nie było podczas feralnego wypadku z udziałem Taylor i Darli (były zasadne, dodatkową okolicznością była mgła).
Fajnie zobaczyć znowu Thorne'a, przybył jednak o wiele za późno....
nołbady
Posty: 331
Rejestracja: 2014-11-17, 19:52
Lokalizacja: jestem?

Post autor: nołbady »

Dawidek pisze:To był jeden z najmocniejszych odcinków w ostatnim czasie. Też jestem zawiedziony, że wątek się tak zakończył, można było wątek Aly solidnie pociągnąć. Zrobić z dziewczyny drogą Sheilę. Urwano to wszystko w najciekawszym momencie. :| Znów nie wykorzystano potencjału, jaki został stworzony.
Absolutnie się z tobą zgadzam. Mam wrażenie, że jeśli chodzi o rozwinięcie wątków, to my zrobilibyśmy to o wiele lepiej. To nie pierwszy raz, kiedy dobry wątek szybko zostaje zakończony ;/ Teraz zostaje nam ciąg dalszy rozterek wiecznie niezdecydowanego Liama oraz sielanka Napoleona i czarnego transformera. Nic porywającego. Na razie chyba śmiało mogę sobie odpuścić Modę.

Czy tylko mnie dziwi, że Steffy sama zabrała się za zmianę koła, zamiast wezwać pomoc drogową lub taksówkę? Czy coś przeoczyłem?
Martin Rode
Posty: 992
Rejestracja: 2005-10-14, 17:49
Lokalizacja: Europa

Post autor: Martin Rode »

Moim zdaniem zmiana koła to nic specjalnie trudnego.
Moja żona na luzie potrafi zmienić.
nołbady
Posty: 331
Rejestracja: 2014-11-17, 19:52
Lokalizacja: jestem?

Post autor: nołbady »

Jasne, ktoś taki jak Steffy zmieniałby koło. Jeszcze niech się okaże, że sama sobie pierze, sprząta i gotuje :lol:
ODPOWIEDZ