Bieżące odcinki "Mody na sukces"

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Dawidek
Administrator
Posty: 10482
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Ciekawie robi sie w relacjach pomiędzy Juliusem i Sashą, która chyba ma dość drania na drugim planie. Widać, że to energiczna dziewczyna, która wie, czego chce i nie zawaha się użyć swojej tajemnej bronni przeciwko ojcu. I jeszcze na dodatek Zende chyba wpadł jej w oko.
Myślę sobie, że może Ivy ma rację, że Liam jest ze Steffy tylko ze względu na przyzwyczajenie. Dziewczyna ma słuszny żal do chłopaka, bo wystarczyło, że córka Ridge'a użyła swojego uroku osobistego i weszła pomiędzy niego a córkę Johna, a chłopak od razu wrócił do niej. Teraz dziewczyna ma kłopoty, bo to w jej obecności coś się dzieje z Ivy. Upadek ze schodów jest tylko wypadkiem - dziewczyna potknęła się i spadła. Przeczuwałem to, że dyskusja niepotrzebnie goszczącej w rezydencji Steffy i pakującej się do wyjazdu Ivy skończy się dramatycznie. Nie czekałem długo... Steffy zawsze musi mieć okazję, by wtrącić swoje trzy grosze. ::kwasny::
Nie dziwi mnie ostrożność Brooke, która nie chce pracować z siostrą i jej mężem. Ta na marginesie - Katie jest albo naiwna albo łatwowierna, albo jeszcze coś innego, że w ogóle nie widzi, że między Brooke a Billem trwa dziwne napięcie. Jakby niedawna przeszłość nie miała już żadnego znaczenia.
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1028
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Trochę się działo w Modzie, od kiedy ostatnio tu pisałem. Zacznę od zakończenia związku Wyatta i Ivy. O ile nie lubię Quinn, to należą jej się brawa za zdemaskowanie Forresterówny, bo Wyattowi było już pewnie ciężko z tymi rogami, które mu Ivy przyprawiała - najpierw z Thomasem, potem z Liamem. I co jest w tym najgorsze, to to że bez chwili wahania zgodziłaby się wyjść za Spencera, gdyby nie jego matka.

Co do późniejszych wydarzeń, to Steffy znów znalazła się w niewłaściwym miejscu i czasie. Wygląda na to, że cały splot zdarzeń z wylotem Liama z Ivy do Sydney i z powrotem (a propos fajnie było zobaczyć Lorena z "Dr Quinn" znów na ekranie - szczerze mówiąc, to myślałem że on już nie żyje a tu taka niespodzianka :) ) i niedomówień może doprowadzić do zniszczenia związku Liama i Steffy.

Fajnie, że w końcu Brooke wraca powoli do prawdziwego grania. Czyżby próbowali reanimować jej związek z Billem? ::chytry:: Widać, że jemu grzeszne myśli w głowie siedzą :twisted: No ale to było do przewidzenia, że jak zaczną razem pracować to musi coś się dziać.

Co do zachowania Nicole, to nie powinna prosić szwagra, żeby nie zatrudniał Sashy jako modelki tylko dlatego, że boi się o swój związek z Zende, który de facto powinien opierać się na zaufaniu, a jeśli pojawiają się wątpliwości to chyba coś jest nie tak. :wink:
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Dawidek
Administrator
Posty: 10482
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Po dzisiejszym odcinku stwierdzam, że Quinn jest totalnie nieodpowiedzialna. Liam jest nieprzytomny, a ona nie zawozi go nawet do szpitala! Każdy rozsądny przynajmniej wezwałby karetkę i udzielił pierwszej pomocy. Ale nie Fuller. ::plask wczolo:
Awatar użytkownika
BeLieF
Posty: 3430
Rejestracja: 2010-08-23, 10:15
Lokalizacja: Łódź
Wiek: 31

Post autor: BeLieF »

Gdyby go zawiozła do szpitala to byłoby nudno, bo wyszedłby raz dwa jak królowa upadków Ivy. :) Wreszcie zaczyna się robić w playerze bardzo ciekawie. :twisted:
Dawidek
Administrator
Posty: 10482
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Liczę na to, że teraz będzie znacznie ciekawiej. Wczorajszy odcinek może być zapowiedzią czegoś ciekawego. A co do Quinn, to stwierdzam tylko fakt, że ta kobieta jest nieodpowiedzialna. Jej racjonalne myślenie schodzi na drugi plan, bo najważniejszy jest synek. Ona nie cofnie się przed niczym, by dogodzić Wyattowi. I jej dotychczasowe działania uchodziły na sucho.

Jeszcze tylko nawiążę do jej separacji z Deaconem, odnoszę coraz większe wrażenie, że "MnS" zamienia się w "Klan", czy inny polski serial, gdzie o ważnych wydarzeniach się tylko mówi, nawet z perspektywy wielu dni? Przecież ich dawne spięcia były dosyć interesujące, scenarzyści stracili okazję na pociągnięcie ciekawego wątku. I co jej się odwodziło, przecież była szaleńczo zakochana w Sharpe'u.
Awatar użytkownika
Hedge
Posty: 92
Rejestracja: 2015-08-08, 10:56
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Hedge »

Zgadzam się, rozwiązanie małżeństwa Quinn i Deacona off-screen to rozczarowujący pomysł. Podobno nie układało im się już podczas świąt, lecz nie okazywali tego. Jak mieli to okazywać, skoro Sharpe'a od dobrych dwóch miesięcy nie widać na ekranie ::loll:: Ciekawie zapowiada się wątek z wywiezieniem Liama do Topangi przez Quinn. Jestem ciekaw dalszego rozwoju wydarzeń. Swoją drogą, rozumiem oburzenie Liama odnośnie zastania Steffy i Wyatta w jednym łóżku. Uważam, że powinien dać im wtedy o sobie znać i dać narzeczonej szansę na wyjaśnienie sobie ostatnich wydarzeń.
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1028
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Bill w całej tej sytuacji z Brooke i Katie wyszedł na niewiniątko. Przecież odkąd Brooke zaczęła z nimi pracować cały czas miał grzeszne fantazje i w końcu wyznał to starszej z sióstr Logan. Moim zdaniem prędzej, czy później to wyjdzie na jaw i - według mnie - powinno. Brooke wyjeżdżając wtedy do Włoch sama siebie chciała oszukać (przypłacając to chorobą alkoholową) a tylko i wyłącznie Katie na tym skorzystała.

Jeśli chodzi o wątek z amnezją Liama to poniekąd jest to coś nowego, chociaż mi od razu przypomniała się utrata pamięci Stephanie, sprzed wielu lat i znalezieniu ją przez Sally :wink: Pomijając to, mamy znów próbę odbicia narzeczonej Liama przez brata oraz intrygi Quinn, która przechodzi samą siebie, udając żonę Liama-Adama :evil:

Rozumiem, że Nicole nie zachowała się w porządku prosząc Ricka o niezatrudnianie Sashy, jako modelki u Forresterów, ale jak widać miała uzasadnione obawy bo jej "przyjaciółka" robi co może, żeby zdobyć Zende i w ogóle się z tym już nie kryje, a teraz ma w dodatku dobry pretekst, bo cały czas powtarza, że po tym jak postąpiła Nicole - należy jej się to. Jest to zapewne też spowodowane tym, że jej siostra miała wszystko, a ona przez Juliusa została tego pozbawiona.
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Dawidek
Administrator
Posty: 10482
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Wątek Quinn i Liama mnie bawi i poprawia humor. :D Liam z czułością odnoszący się do Quinn, dziś chcący pocałować swoją "żonę". Genialne były ubiegłotygodniowe miny Quinn, która nie wiedziała, co z sobą począć, kiedy młody Spencer pocałował ją w policzek. Widać było, że jej mowę odjęło, co dla niej jest nowością. :lol: Ona teraz wspina się na wyżyny swoich możliwości w intrygowaniu. :mrgreen:

Nicole chyba miała rację, co do Sashy. W zasadzie, ich przyjaźń już nie istnieje, nawet jesli Nicole uważa inaczej.

Brooke wypowiedziała swoje uczucia wobec Billa w nieodpowiednim momencie. Mogła mu tylko szepnąć na ucho, sprawdzić, czy drzwi są dobrze zamknięte, albo przemilczeć ten fakt. Prawda jest taka, że - jak słusznie piszesz Marcus - Bill wyszedł na niewinnego, choć tak naprawdę ma tu sporo za uszami. Od początku miałem wątpliwości, co do przyjęcia przez nią propozycji pracy w SP. Kiedyś odmawiała i chyba tu powinna zachować konsekwencję. Sporą winę za popsucie relacji z siostrą ponosi sama Brooke.
Dawidek
Administrator
Posty: 10482
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Ostatnio nieźle się dzieje, ale po kolei.

Liam i Quinn - nie lubię Fuller, ale trzeba przyznać, że bohaterka wnosi się na wyżyny kombinatorstwa. Ciągle improwizuje, by odpowiedzieć na pytania "męża". Jej miny mówią same za siebie. Rena jest znakomita aktorką i teraz ma ogromne pole do popisu. Zastanawia mnie jeszcze jedno - Wyatt i Steffy w ogóle nie połapali się, że słyszą Liam, albo słyzą kogoś podobnego do niego.
Katie - to druga postać, która ostatnio daje niezłego czadu. Pijana Katie nie tylko stroi ciekawe miny ale i ma niezłe teksty. Ale ona ma poważny problem, ciągle chodzi ze szklaneczką i popija. Nie zauważa, że coś jest nie tak. I znowu popsuły się relacje z Brooke - tutaj wina leży po obu stronach.
Wyatt i Steffy - dziś oświadczyny, czy nie za wcześnie trochę. Szybko się ten ich związek rozwija. Chłopak nie próżnuje. Ten pośpiech trochę wynika z namów jego matki.
Nicole i Zende - ja się chłopakowi nie dziwię, że cała sytuacja związana z surogacją go przerosła. To jest trudne mieć świadomość, że jego dziewczyna urodzi dziecko innemu mężczyźnie. Ja go rozumiem i nie krytykuję. Chociaż równie dobrze by było, gdyby oboje wytrzymali.
Fajnie było znowu widzieć Bridget - chciałbym, by na stałe wróciła do obsady.
Portrety Stephanie i Mayi - ta kłótnia o obrazy była trochę bez sensu. Dobrze, że na swoje miejsce wrócił portret Stephanie, mimo że średnio ją lubiłem. Ale dla rodziny to ważna postać, podpora rodziny i należy ją odpowiednio uhonorować. Ridge i Rick to egocentrycy - więc ich wojenka nie jest zaskoczeniem, ale mogliby w końcu obaj spuścić z tonu.
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18355
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Liam i Quinn ciekawy wątek, zwłaszcza z udziałem Deacona... Jedynie Wyatt i Steffy wypadają głupio w tym wątku. Wyatt jest tak żałosny jak mało która postać... Ciągle bierze dziewczyny po Liamie i łudzi się, że to już na stałe i od razu oświadcza się :roll:
Zende też jakiś żałosny, że najpierw obiecuje Nicole a potem ją zostawia bo ma niedobór seksu? :lol: Jedyne co to ma rację, że to jest chore aby Nicole rodziła dla Mayi i Ricka.
Katie też coś odwala, scenarzyści też chyba nachlani jeśli przepisują z postaci na postać wątek zaglądania do kieliszka. :lol: Do tego dziadek Ridge chce być ojcem dla wnuka, lekko chore.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1028
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Rzeczywiście wątek Quinn i Liama rozwinął się w ciekawy sposób, chociaż po ostatnim odcinku trudno stwierdzić, czy Fuller naprawdę się zakochała w bracie swojego syna, czy też jednak jest to czyste wyrachowanie i będzie w stanie zabić "ukochanego". Na to pierwsze nie ma co liczyć, gdy tylko prawda wyjdzie na jaw, więc może jedynie ugrać czas dla Wyatta, który z kolei - tak jak piszesz Adex - tak bardzo jest niepewny swojej przyszłości ze Steffy, że już po kilkunastu dniach (nazwijmy to) związku oświadczył się Forresterównie ::plask wczolo: Zresztą było widać jak ojcowie obojga kibicują temu związkowi :wink: - sztuczne udawanie przed nimi, że niby to pochwalają.

Moim zdaniem Zende zachował się niedojrzale. Rozumiem, że jest młody ale ciąża nie będzie trwała 10 lat, tylko jeszcze co najwyżej 6 miesięcy :roll: No cóż ... nagle doznał olśnienia, że mu to przeszkadza. A Sasha też jest dwulicowa, raz mówi że ma gdzieś Nicole a w ostatnim odcinku z kolei, że kocha ją jak siostrę ... no tak jasne, powiedziała to chyba tylko żeby przypodobać się młodemu Dominguezowi.

Co do wątku z obrazami sprzed kilku dni, to tak jak piszesz Dawidku, miejsce na ścianie w domu Forresterów zdecydowanie należy się portretowi Stephanie. Z tego co pamiętam, to Rick mieszkał tam chyba tylko przez krótki okres razem z Amber, a przecież wychowywał się w domu Brooke więc chyba lepiej jest tak jak teraz. Brooke też przestanie być sama w tym wielkim domu, więc chyba każdemu wyjdzie to na dobre :wink:

Zdecydowanie kolejny wątek alkoholowy to już lekka przesada :roll: Niech teraz jeszcze Nicole zacznie chlać w ciąży z rozpaczy po Zende ...
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Dawidek
Administrator
Posty: 10482
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Trochę dziś zaniemówiłem na koniec odcinka. :shock: Czyżby to był koniec Deacona Sharpe'a?

Wątek z Quinn i Liamem jest dość zabawny. Szczególnie rozmowy Fuller z byłym mężem momentami sprawiały że dostawałem ataku śmiechu. ::loll:: Te przygadywania są świetne!
Szybko zakończyła się ciąża Caroline. Ten poród był - delikatnie mówiąc - dziwny. Za sterylny. Jakby Caroline rodziła kosmitę. :D Ginekolodzy pewnie rwą włosy z głowy. :zeby:
Dawidek
Administrator
Posty: 10482
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Jak Wam się podobał ślub Steffy i Wyatta? Nie należało spodziewać się czegoś spektakularnego, bo sama uroczystość została zorganizowana zaledwie w ciągu jednego dnia. Wyszło ładnie i co ważne, był plener. :wink:

Zastanawiam się, co dokładnie Liam robił na tym laptopie przez te trzy dni. Dopasowywał fragmenty zdjęć do fotografii, trochę nie rozumiem tych działań od strony technicznej.
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1028
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Ogólnie ślub Steffy i Wyatta był całkiem sobie. Szkoda tylko, że w całości oparty na występku Quinn, dokładnie tak, jak to było w przypadku Wyatta i Hope. Cóż, o ile wtedy syn Fuller o niczym nie wiedział, to w tym przypadku widział nagranie z monitoringu przed firmą, jak Quinn wywozi Liama, no i niestety nic z tym nie zrobił, a wiedząc do czego może być zdolna jego matka, powinien się upewnić np. sprawdzając, czy Liam rzeczywiście był wtedy w jakimkolwiek szpitalu, jak mu wmówiła Quinn :roll:
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18355
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Całkiem sobie? Nuda straszna, powinien go przerwać Liam albo Deacon wypłynąć z oceanu. Mało przekonująca ta ich miłość, ale może tak to jest jak spontaniczne osoby poniesie ich spontaniczność. :roll:
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
ODPOWIEDZ