Najbardziej lubiana i nielubiana postać "MnS"
- alexisjunior
- Posty: 261
- Rejestracja: 2006-05-27, 15:07
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Najbardziej lubiani przeze bohaterowie:
Brooke - niezastąpiona i ponętna
Thorne - uczuciowy i namiętny
Becky - marzycielka o wielkim świecie, chyba nie da sobie w kasze dmuchać
Amber - taka Brooke w młodszym wydaniu
Stephanie - kobieta twardo stąpająca po ziemi
Kimberly - rzeczywiście nudziara, ale później chyba się rozkręci
C.J - śmieszny i sympatyczny koleś
Nie cierpię:
Taylor - przebija ze swoją nudą Kimberly, przynajmniej moim zdaniem i wygląda jak wypacykowana kukła
Ridge - niezdecydowany manekin
Tawny - chora furiatka
Adam - to jakiś tyran, nie pozwala mieć nikomu odmiennego zdania
Brooke - niezastąpiona i ponętna
Thorne - uczuciowy i namiętny
Becky - marzycielka o wielkim świecie, chyba nie da sobie w kasze dmuchać
Amber - taka Brooke w młodszym wydaniu
Stephanie - kobieta twardo stąpająca po ziemi
Kimberly - rzeczywiście nudziara, ale później chyba się rozkręci
C.J - śmieszny i sympatyczny koleś
Nie cierpię:
Taylor - przebija ze swoją nudą Kimberly, przynajmniej moim zdaniem i wygląda jak wypacykowana kukła
Ridge - niezdecydowany manekin
Tawny - chora furiatka
Adam - to jakiś tyran, nie pozwala mieć nikomu odmiennego zdania
Od zawsze lubię Taylor. Następne w kolejności są Amber i Brooke.
Cała sytuacja miedzy Brooke i Amber bardzo mi przypomina to co Brooke ma ze Stephanie. Dlatego tak bardzo polubiłam Amber, ale tez za jej miny i za to, że jest trochę szalona. Ostatnio jednak trudno mi się pogodzić z jej najnowszym kłamstwem, bo porzednie jeszcze jakoś rozumiałam, ale podmiana dziecka, to już przesada. Mimo to kibicuję jej.
Nie lubię najbardziej Kimberly, ani to ładne, ani grac nie potrafi, nie ma z nią nic ciekawego w scenariuszu. Pozostaje nadzieja, ze niedługo męczarnie z tą panną się skończą.
Lubiłam Shiele po jej przemianie.
Podoba mi sie rodzina Sally, najmniej Adam.
Rigde to świnia, kwintesencja tego co się potocznie mówi o facetach.
Tyle na razie wystarczy.
Cała sytuacja miedzy Brooke i Amber bardzo mi przypomina to co Brooke ma ze Stephanie. Dlatego tak bardzo polubiłam Amber, ale tez za jej miny i za to, że jest trochę szalona. Ostatnio jednak trudno mi się pogodzić z jej najnowszym kłamstwem, bo porzednie jeszcze jakoś rozumiałam, ale podmiana dziecka, to już przesada. Mimo to kibicuję jej.
Nie lubię najbardziej Kimberly, ani to ładne, ani grac nie potrafi, nie ma z nią nic ciekawego w scenariuszu. Pozostaje nadzieja, ze niedługo męczarnie z tą panną się skończą.
Lubiłam Shiele po jej przemianie.
Podoba mi sie rodzina Sally, najmniej Adam.
Rigde to świnia, kwintesencja tego co się potocznie mówi o facetach.
Tyle na razie wystarczy.
Ostatnio CJa nienawidzę chyba jeszcze bardziej niż Steph. Macy też mnie bardzo wkurza. Kiedyś dużo bardziej lubiłem Amber. Ona mnie coraz częściej wkurza, irytuje mnie jej zachowanie. Polubiłęm zato Becky, trochę Thorne'a i Taylor. Sally często postępuje niewłaściwie, ale ją też lubię. Oczywiście wciąż mają faworytką jest Brooke!
-
belcia13
odp
ja najbardziej lubię stephany, taylor, sally tez jest fajna, macy, jeszcze moze być tez darla i erick
najbardziej nie lubę thorna, tawny, amber, adama i C.J-a
najbardziej nie lubę thorna, tawny, amber, adama i C.J-a
-
Patilove
Najbardziej lubię BROOKE (ma swoje za uszami ale nikogo nie krzywdzi z premedytacją, często po prostu ma -przy dużym udziale innych osób pecha w życiu, poza tym jest super i umie walczyć o swoje!) i Thorna (choć traci czas z Macy, bo podczas ich spotkań można umrzeć z nudów)!!!
Nie lubię:
Amber (nie jest wcale podobna do Brooke z przeszłości, jest podła!),
Macy (nudna i marudna),
CJ'a (wykapana mamuśka, podstępna, perfidna, nieuczciwa, a do tego zawsze ma dla siebie usprawiedliwienie i twierdzi, że ich rodzina jest najbardziej szykanowana na świecie!!!) no i oczywiście
Ricka (żeby facet był kompletnie pozbawiony godności i jaj???, ta podła Amber robi z nim co chce, a on jak cielak potulnie wszystko znosi i jeszcze się dziwi, że inni patrzą na to z niedowierzaniem!!!)
Nie lubię:
Amber (nie jest wcale podobna do Brooke z przeszłości, jest podła!),
Macy (nudna i marudna),
CJ'a (wykapana mamuśka, podstępna, perfidna, nieuczciwa, a do tego zawsze ma dla siebie usprawiedliwienie i twierdzi, że ich rodzina jest najbardziej szykanowana na świecie!!!) no i oczywiście
Ricka (żeby facet był kompletnie pozbawiony godności i jaj???, ta podła Amber robi z nim co chce, a on jak cielak potulnie wszystko znosi i jeszcze się dziwi, że inni patrzą na to z niedowierzaniem!!!)
Jasmine
-
Ryan Lavery
Podpisuję się pod Twoim postem, Jasmine. Dokładnie tych samych postaci nie lubię i również przepadam za Brooke.Jasmine pisze:Najbardziej lubię BROOKE (ma swoje za uszami ale nikogo nie krzywdzi z premedytacją, często po prostu ma -przy dużym udziale innych osób pecha w życiu, poza tym jest super i umie walczyć o swoje!) i Thorna (choć traci czas z Macy, bo podczas ich spotkań można umrzeć z nudów)!!!
Nie lubię:
Amber (nie jest wcale podobna do Brooke z przeszłości, jest podła!),
Macy (nudna i marudna),
CJ'a (wykapana mamuśka, podstępna, perfidna, nieuczciwa, a do tego zawsze ma dla siebie usprawiedliwienie i twierdzi, że ich rodzina jest najbardziej szykanowana na świecie!!!) no i oczywiście
Ricka (żeby facet był kompletnie pozbawiony godności i jaj???, ta podła Amber robi z nim co chce, a on jak cielak potulnie wszystko znosi i jeszcze się dziwi, że inni patrzą na to z niedowierzaniem!!!)
Oczywiście, że Brooke nie krzywidzi ludzi z premedytacją. Stefa uważa inaczej, ale ona żyje w swoim urojonym świecie.Jasmine pisze:Najbardziej lubię BROOKE (ma swoje za uszami ale nikogo nie krzywdzi z premedytacją, często po prostu ma -przy dużym udziale innych osób pecha w życiu, poza tym jest super i umie walczyć o swoje!) i Thorna (choć traci czas z Macy, bo podczas ich spotkań można umrzeć z nudów)!!!
Nie lubię:
Amber (nie jest wcale podobna do Brooke z przeszłości, jest podła!),
Macy (nudna i marudna),
CJ'a (wykapana mamuśka, podstępna, perfidna, nieuczciwa, a do tego zawsze ma dla siebie usprawiedliwienie i twierdzi, że ich rodzina jest najbardziej szykanowana na świecie!!!) no i oczywiście
Ricka (żeby facet był kompletnie pozbawiony godności i jaj???, ta podła Amber robi z nim co chce, a on jak cielak potulnie wszystko znosi i jeszcze się dziwi, że inni patrzą na to z niedowierzaniem!!!)
A ja najbardziej lubie :
Taylor - za to ze jest dobra i szlachetna i nie gra nie nieuczciwie
Stefani - za to z jakim poswieceniem walczy o SWOJA rodzine
Sally i Macy - sa cieple i dobre (Sally co prawda czasem odbija i ubiera sie w stroj kroliczka
ale przynajmniej jest zabawnie)
Kim - jest nudna ale nikomu nie zrobila swinstwa i uwazam ze ma prawo uganiac sie za Rickiem bo jak slusznie sadzi Amber nie jest uczciwa
Rick - za jego poswiecenie i dojzalosc
pozatym :
CJ'a , Becky, Thorna
nie lubie:
Ridza i Eryka - niewyzyci babiarze
Adama - za upartosc
Amber - na poczatku ja lubilam ale teraz ma za duzo na sumieniu a tak nie mozna
nie lubie do potegi:
Brook - za EGOIZM, za rozbijanie codzych rodzin, za oszustwa, za chodzenie ze wszystkimi do lozka, za to ze ukradla firme Foresterom(chociaz uwazam ze ten watek byl debilny w rzeczywistosci to byloby raczej nie mozliwe)
btw wiem ze duzo osob lubi Brook i oczywiscie uwazam ze czarne charaktery sa potrzebne w filmie bo inaczej ci dobrzy nie mieli by z kim "walczyc", ale zastanawiam sie czy jesli tak jej kibicujecie (rozumiem ze to ciekawa postac) to w realnym zyciu tez sie tak zachowujecie bo ja na przyklad w realnym zyciu moge powiedziec ze zachowuje sie jak Taylor (nie robie nic zlego, nie puszczam sie, nie oszukuje innych)
Taylor - za to ze jest dobra i szlachetna i nie gra nie nieuczciwie
Stefani - za to z jakim poswieceniem walczy o SWOJA rodzine
Sally i Macy - sa cieple i dobre (Sally co prawda czasem odbija i ubiera sie w stroj kroliczka
Kim - jest nudna ale nikomu nie zrobila swinstwa i uwazam ze ma prawo uganiac sie za Rickiem bo jak slusznie sadzi Amber nie jest uczciwa
Rick - za jego poswiecenie i dojzalosc
pozatym :
CJ'a , Becky, Thorna
nie lubie:
Ridza i Eryka - niewyzyci babiarze
Adama - za upartosc
Amber - na poczatku ja lubilam ale teraz ma za duzo na sumieniu a tak nie mozna
nie lubie do potegi:
Brook - za EGOIZM, za rozbijanie codzych rodzin, za oszustwa, za chodzenie ze wszystkimi do lozka, za to ze ukradla firme Foresterom(chociaz uwazam ze ten watek byl debilny w rzeczywistosci to byloby raczej nie mozliwe)
btw wiem ze duzo osob lubi Brook i oczywiscie uwazam ze czarne charaktery sa potrzebne w filmie bo inaczej ci dobrzy nie mieli by z kim "walczyc", ale zastanawiam sie czy jesli tak jej kibicujecie (rozumiem ze to ciekawa postac) to w realnym zyciu tez sie tak zachowujecie bo ja na przyklad w realnym zyciu moge powiedziec ze zachowuje sie jak Taylor (nie robie nic zlego, nie puszczam sie, nie oszukuje innych)




