Moderator
Posty: 12109
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Awatar użytkownika
Moderator

Post autor: DeaconFan »

Ja zerkałem trochę na ostatnie sezony. Szczerze mówiąc, ten serial jak dla mnie zjadł już własny ogon. Męczące jest to, że postacie grane przez Sochę, Liszowską i Sokołowską średnio co dwa sezony muszą mieć zmianę partnera. Lubiłem postacie Janickiego, Małaszyńskiego, ale oczywiście trzeba było ich usunąć lub zminimalizować ich rolę.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
MateuszH95
MateuszH95
Re: Przyjaciółki

Post autor: MateuszH95 »

Ktoś z was śledzi losy Przyjaciółek?. Ja już nie patrzę w ogóle, odkąd scenarzyści uśmiercili postać Zuzy Markiewicz, a sezon wcześniej omijałem odcinki, gdy nie było głównej bohaterki. Dobre i to,że Agnieszka Sienkiewicz wróciła do serialu. Moim zdaniem Przyjaciółki nie utrzyma się długo bez Anity Sokołowskiej...
Posty: 813
Rejestracja: 2013-12-02, 22:01
Lokalizacja: Wrocław
Re: Przyjaciółki

Post autor: Mariush »

Ja oglądałem gdzieś do 10 sezonu, co prawda w przerwami, ale w miarę systematycznie. Później równia pochyła. Obejrzałem początek aktualnego sezonu, z ciekawości jak zakończą wątek Zuzy… Cóż, sceny wzruszające, ale nie wróżę temu serialowi kontynuacji.

Już zaczęli zbytnio kombinować, gdy do obsady weszła Breszka, poniekąd zastępując postać Zuzy. Serial jeszcze się w miarę ogląda, ale moim zdaniem powinni powoli zwijać żagle. Powrót Doroty może ożywi ten smutny klimat, ale to i tak nie będzie to samo…

Ostatni sezon, ostatni odcinek, a nawet ostatnia scena to powinny być odwiedziny przyjaciółek nad grobem Zuzy.
Nie Ridge, gdy wyrzuca Cię na Brooke.

Jestem Kris. Syn, brat i ojciec mojej matki z czwartego małżeństwa mojego przybranego dziadka.
Moderator
Posty: 12109
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Awatar użytkownika
Moderator
Re: Przyjaciółki

Post autor: DeaconFan »

Ten serial ewidentnie jest ciągnięty na siłę, co pokazuje zwłaszcza wątek Sochy, która co sezon ma nowego faceta. Tego typu seriale, jak "Gotowe na wszystko", powinny mieć góra 8 sezonów, a nie 20.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Awatar użytkownika
B@r
Posty: 8846
Rejestracja: 2005-08-31, 19:12
Lokalizacja: LA
Awatar użytkownika
Re: Przyjaciółki

Post autor: B@r »

Po raz drugi z serialu odeszła Agnieszka Sienkiewicz, o czym poinformowała na Instagramie. Bardzo mnie to zmartwiło, bo Dorotka urozmaicała akcję po śmierci Zuzy jak nikt i była mega zabawna. Liczyłem, że w końcu będzie z Dagmarem. Na jesieni pozostają nam więc znowu wieczne jęki Ingi, która właśnie Dorotka często świetnie sprowadzała do pionu.

Treść wspomnianego oświadczenia: „Czy Dorotka pojawi się w najnowszym sezonie ‘Przyjaciółek’? Nie, nie pojawi się. To jest moja decyzja, bardzo przemyślana. Wiem, że wiele z was będzie na mnie zła, bo wiem jak uwielbiacie tę postać i ja jestem za to ogromnie wdzięczna, ale to jest moment, żeby spróbować kolejnych projektów zawodowych, które czekają na mnie już jesienią, dwa bardzo ważne dla mnie projekty teatralne. W moim życiu równowaga między pracą a czasem dla rodziny jest szalenie ważna i po prostu żeby tę równowagę zachować, musiałam z czegoś zrezygnować (...)”.

Ps. Kilka sezonów temu wróciłem do oglądania:)
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Awatar użytkownika
B@r
Posty: 8846
Rejestracja: 2005-08-31, 19:12
Lokalizacja: LA
Awatar użytkownika
Re: Przyjaciółki

Post autor: B@r »

Dzisiaj Polsat ogłosił, że wczoraj zakończony 26. sezon produkcji jest ostatnim, ale na pocieszenie dokręcą jeden odcinek specjalny, który pozamyka wszystkie wątki. Niby dobre i to, że będzie ten jeden, bo jak na razie to wątki są porozkopywane i byłoby to policzkiem dla wieloletnich widzów jakby się urwało bez sensu. Tym bardziej, że ostatni odcinek zakończył się jakby zamachem? Trudno powiedzieć, bo było tylko słychać tylko jakby ktoś dzwonił na numer alarmowy i zgłaszał jakąś katastrofę i w tym czasie na ekranie były tylko takie linie jak przy badaniu EKG.

Wcześniej odnaleziony Sochacki, który zmienił tożsamość (w tej roli Kamil Nożyński, który niedawno dołączył do obsady) rozbija podczas obławy na niego na cmentarzu znicz i przykłada go do szyi pani prokurator, którą też od niedawna gra tam Edyta Olszówka. Może to zakończenie to coś z tym wątkiem związane? Otwarta jest też sprawa Julki, która popchnięta przez ojca kolesia, który się w niej podkochiwał, a któremu dała kosza, bo kocha Tomasza, zaczęła krwawić, a jest w ciąży. Pewnie okaże się, że poroniła dziecko.
Dagmar i Hania zaczęli się też mieć ku sobie i pewnie mieli być razem po tym jak wyjechała Dorotka, z którą wcześniej miał być, ale tak scenarzyści to przeciągali, że nie zdążyli ich ostatecznie zeswatać.

Założę się - wręcz jestem pewny - znając ten serial i że Borys niedawno zaręczył się z Ingą (wprawdzie bez pierścionka i trochę pod wpływem impulsu, ale jednak) oraz, że planują budowę domu, że w tym specjalnym odcinku będzie lekki przeskok czasowy i zobaczymy ich ślub. Prawdopodobnie ściągną na niego z Zanzibaru Dorotkę i wszystkie żyjące przyjaciółki wraz z ich rodzinami będą celebrować szczęście Ingi, wspomną coś o Zuzie i tak się to skończy. Fajnie jakby Zuza w śnie się pojawiła chociażby tej Indze, ale na tyle dobrego to już nie liczę.

Bohaterka Edyty Olszówki z przeszłości męża Patrycji miała namieszać, ale już nie będą pewnie komplikować fabuły na sam koniec i chrzanić małżeństwa Jeleńskich. Nie zdziwię się nawet jak się okaże, że ten kryminalista ją zabił, żeby nie było za pięknie przed cukierkowym końcem, bo i tak scenarzyści nie rozwiną już tej postaci.

Ta decyzja jest o tyle szokująca, że ten serial to był taki pewnik, miał stabilną oglądalność, która malała jak wszystko, ale nie była jeszcze tragiczna (szczególnie jak się patrzy na różne inne nowe produkcje) i spokojnie jeszcze trochę można było go ciągnąć. Tym bardziej, że nowości Polsatowi od dawna nie wychodzą i trudno, by w tym paśmie w czwartki po godz. 21.00 stacja miała hit, który będzie lepszy niż "Przyjaciółki". To trochę zabijanie kury znoszącej złote jaja, szczególnie w trudnych czasach telewizji, gdzie odkopuje się starocie, by bazować na nostalgii. Przypominam jak przed laty Polsat zakończył "Samo Życie", licząc, że "Linia Życia" zyska lepszą oglądalność. Serial nawet się do niego nie zbliżył i szybko spadł z anteny, nie zapisując się szczególnie w historii tv i dzisiaj nikt tego krótkiego tworu nie pamięta. Tu może być podobnie.

Poza tym powinni zrobić pożegnalny sezon, który na spokojnie ładnie zamknąłby tę opowieść, mógłby przynieść też jakieś wspomnienia. Bo w jednym specjalnym odcinku wszystko będzie na chybcika. Fajnie było chociażby w przypadku "Gotowych na wszystko", gdzie przed emisją 8 sezonu jasno zakomunikowano, że to "final season". Tu powinno być podobnie, co zresztą też wyznała kilka godzin temu Małgorzata Socha. Dla Plejady powiedziała: "Już od jakiegoś czasu były rozmowy na ten temat, ale tak naprawdę, to dzięki widzom ten serial cały czas był pisany. Oczywiście, bardzo żałujemy, że nie będzie go dalej w emisji. Ten serial był wizytówką Polsatu. Nie ma takiego drugiego serialu Polsatu, poza "Pierwszą miłością", który byłby takim silnym brandem rozpoznawalności samej stacji. To nie są nasze decyzje, tylko decyzje zarządu, więc to się wszystko odbywa na wyższych szczeblach. Myślałyśmy jedynie o tym, że lepiej zostanie zakończony i będzie większy ukłon w stronę widza w postaci takiej końcowej serii, a nie odcinka specjalnego. Niemniej jednak dobrze, że gdzieś te wątki zostaną pozamykane i będzie taka klamra losów naszych bohaterek. Nic nie trwa wiecznie". Nic dodać nic ująć. Wypowiedź tej aktorki to w 100 proc. to, co uważam.

Będę z wielką ciekawością przyglądać się Polsatowi, co wymyśli za "Przyjaciółki".

Najbardziej chyba szkoda mi, że teraz nie będzie gdzie oglądać Magdy Stużyńskiej. Wprawdzie jest w nowej "Rodzince", ale tam gra dalszy plan i jest rzadko. Dobrze, by jakiś serial wykorzystał tę sytuację i zatrudnił ją do siebie na stałe. Lisza ma od niedawna "Szpital św. Anny", a Sochy wszędzie pełno, choć nie zdziwię się, jak za jakiś czas wróci z podkulonym ogonem do "Na Wspólnej", gdzie ma otwartą furtkę powrotu, bo po prostu po rozwodzie z Hofferem, wyjechała za granicę.

A wy jak to wszystko widzicie po tych 13. latach?
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
ODPOWIEDZ