Ostatecznie wygrał Gamou Fall. Ja ostatecznie w finale byłem najbardziej za Sebastianem Fabijańskim, ale na wygraną Gamou się nie obrażam, bo też dobrze tańczył. Jak widać nie trzeba być super popularnym, by wygrać ten program, można swój fandom zbudować w jego trakcie. Ponoć na drugim miejscu miała być Magdalena Boczarska, Seba na trzecim, a na czwartym Paulina Gałązka. W ogóle tym razem finał miał dość wyrównany poziom i był mocny. Nikt się tam nie prześlizgnął.
Szkoda, że na nową edycję trzeba czekać do września. Lubiłem te niedzielne wieczory przed telewizorem, bo to właśnie program z gatunku, że najlepiej się go ogląda na żywo jak jakieś rozgrywki sportowe, bo później internet zalewa fala artykułów na ten temat i później cała frajda z oglądania jest dużo mniejsza, nie mówiąc o zaskoczeniach.