I dlatego w 2003 roku gdy mógł mieć Macy to przespał się po pijaku z Darlą. To nie kwestia Brooke, uczucie pomiędzy Thorne'm a Macy po prostu na przestrzeni lat było zbyt słabe aby przetrwać.
To jest lepszy temat na dyskusję która się zawiązała w "MNS w Polsce"
Szkoda, że nie wymyślili wtedy, żeby adoptował swoje własne dziecko razem z Macy, tak jak Jack i Li. 
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
To zmartwychwstanie Macy było bez sensu. Przywrócili ją po to, żeby zniszczyć jej postać. Coś podobnego jak z Taylor w 2005 ale tam to już doszczętnie zniszczenie.
Akurat wątki Macy w 2003 były fajne, nie były pisane pod tanie looserstwo wszystkiego co się da jak Taylor po roku 2005.
Taylor to najbardziej zniszczona postać w serialu sama Hunter miała tego dość.
Podoba mi się że powracają flashbacki z przeszłości. Szczególnie z Sheilą.
Fajnie, że sama Hunter przejrzała na oczy co do swojej postaci potwierdzając całą krytykę tej postaci.
Tak, flashbacki z Sheilą zawsze fajne.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Hunter się wypowiada krytycznie co do prowadzenia swojej postaci po jej powrocie w 2005 roku kiedy to zniszczyli jej postać. Ta nowa wersja Taylor była straszna. Dużo osób podziela te opinie .Adex-fan Brooke pisze: ↑2026-06-02, 22:48Fajnie, że sama Hunter przejrzała na oczy co do swojej postaci potwierdzając całą krytykę tej postaci.
![]()
Tak, flashbacki z Sheilą zawsze fajne.![]()
Po prostu postacie trochę ewoluują, fani Brooke też woleliby aby Brooke była mniej taka poczciwa tylko bardziej waleczna (jak była w konfliktach ze Stephanie), ale co zrobić... jakoś mniej tego narzekania fanów Brooke a więcej Taylor. Tymczasem fani Taylor powinni się właśnie cieszyć, że miała trochę ciekawego scenariusza i że w ogóle ta irytująca postać nadal jest. Takie zafiksowanie i biadolenie jest trochę śmieszne. Nie jest idealnie ze scenariuszem i prowadzeniem wielu postaci, ale też nie ma aż drastycznych zmian charakteru. Dla mnie Taylor jest podobnie irytująca jak w latach '90 a zarazem podobnie pozytywna.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Fani Brooke nie narzekają bo postać jest dopieszczona, dostaje prezenty, dostaje scenariusz jaki chce aktorka - jest postacią always winner. Taylor od początku 2008 roku przegrywa dosłownie każdy wątek, dostaje ciosy (uśmiercenie dziecka, dziecko którego po latach chciała okazuje się biologicznie Brooke), nie dostaje wątków w których postać wiedzie szczęśliwe życie i wygrywa rywalizację z każdym, dostaje jedynie wątki sprowadzane za każdym razem do przegranej z Brooke/Loganami - czyli pisana jest jako looser. Jedyny ciekawy scenariusz Taylor w tym schemacie to lata 2006-2007 gdzie jeszcze na jakiś czas wygrywała wątki (np. z Brooke o Nicka). To nie jest sprawiedliwe, wpływa to na marną jakość serialu który kręci się wokół obozów a nie wokół postaci, zanika balans prowadzenia wątków i krótko mówiąc serial narzuca to jak mamy oceniać postać, bo scenariusz jest tak pisany na zasadzie The Bold and The Brooke&Hope Logan Propaganda. W latach 90 tak nie było, serial nie narzucał jak mamy myśleć o postaciach i był dla wszystkich fanów i to jest definicja zdrowego serialu. Obecnie - jest tylko dla fanów Brooke i Hope, bo nawet Katie i Donna są prowadzone są jak looserki sprowadzone do ról pocieszania Brooke lub przegrywania z nią roli w rodzinie jako sisterki looserki lub przegrywania rywalizacji w ogóle(Katie).
Brooke to czołowa postać tego serialu, może po części dlatego zawsze koniec końców triumfuje... a i tak to chyba ona wypłakała najwięcej łez! Należy jej się więcej szczęścia za ponad dekadę pecha, dręczenia i pokonywania przeszkód na drodze. Taylor jest przeszkodą w jej wątkach i ja to widziałem już w ten sposób także przed dekadami, ale jaki sens miałby serial jakby Brooke nie miała przeszkód a Taylor miała szczęśliwe życie poza światem Brooke? Natomiast z punktu postaci to taka Taylor dawno już powinna posłuchać Brooke i dać sobie spokój z Ridge'm i ich orbitą jak tak bardzo chciała być po prostu szczęśliwa.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Bo serial nie kręci się tylko wokół tych dwóch postaci i są też różne inne (zmarnowane loosersko) postacie i serial dalej miałby sens, bo wprowadziłby inne ciekawsze rywalizacje i wątki(tak zresztą było w latach 90 gdzie oryginalna Spectra istniała i wprowadzała dodatkowy klimat różnorodności, humoru i na swój sposob też dramaturgii + postacie spoza Forresterów i Spectrów były bardzo ciekawie zarysowane i jakoś serial miał wtedy sens).Adex-fan Brooke pisze: ↑wczoraj, 22:58 ale jaki sens miałby serial jakby Brooke nie miała przeszkód a Taylor miała szczęśliwe życie poza światem Brooke?
Brooke i Taylor powinny mieć osobne światy, osobne przeszkody, osobne winnerskie wątki i osobne rywalizacje, serial tak potrafił funkcjonować w przeszłości. W latach 90s i na początku 00s ten wątek potrafił tak funkcjonować że znikał i pojawiał się i był wątkiem jednym z wielu nie dominującym, od 2005 Taylor przyklejono wyłącznie do wątków Brooke, wiec skonstruowano bardzo źle scenariusz.
To nie do końca prawda, Taylor miała swoje wątki z zabiciem Darli, śmiercią Phoebe, Whipem... Czasem było nawet zabawne gdy wracał na orbitę Brooke (np. gdy urodziła dziecko Brooke), gorzej gdy spała z jej synem, ojcem... Niesmaczne... Już nie mówiąc, że wszystkich facetów po niej musiała obskoczyć aby chyba się dowartościować.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Śmierć Phoebe była akurat zupełnie niepotrzebna w tamtym momencie, choć wątek straty dorosłego dziecka sam w sobie ciekawy. Dlaczego jednak nie wtedy? Bo Hunter Tylo w tym samym czasie pochowała w życiu prywatnym swoje dziecko. I na jej prośbę nie brała udziału w scenach identyfikacji zwłok Phoebe i na jakiś czas się zmyła z ekranu. To byłoby dużo lepsze w innym czasie, bo mogłoby nieść dużo ciekawych scen z pogrążoną w rozpaczy matką.
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Dokładnie to pokazuje tylko jak Bell traktował również samą Hunter. Okropny nietakt napisać taki wątek wiedząc co przeżyła prywtanie