hmm
o ile sie orientuje to gruzlica rozwija sie w organizmie dluzej niz kilka dni ;p strasznie mnie ten watek z choroba Taylor smieszy.
Stefani za to urosla w moich oczach, nie potrafie oceniac postaci i nie robie tego nazbyt czesto ale w tym wypadku stoje za Stefani i uwazam ze ma racje i milo ze choc raz ktos zauwazyl ze takie skakanie z brata na brata i wreszcie ojca to nieco chore zachowanie.. ha! ;]
o ile sie orientuje to gruzlica rozwija sie w organizmie dluzej niz kilka dni ;p strasznie mnie ten watek z choroba Taylor smieszy.
Stefani za to urosla w moich oczach, nie potrafie oceniac postaci i nie robie tego nazbyt czesto ale w tym wypadku stoje za Stefani i uwazam ze ma racje i milo ze choc raz ktos zauwazyl ze takie skakanie z brata na brata i wreszcie ojca to nieco chore zachowanie.. ha! ;]
They're gonna hang me in the morning A'fore this night is done
They're gonna hang me in the mornin' And I'll never see the sun
http://www.pat.cba.pl
They're gonna hang me in the mornin' And I'll never see the sun
http://www.pat.cba.pl
Dokładnie, Stephanie jest THE BEST
nie tylko jako postać w serialu ale także jako aktorka. Dzisiejsze odcinki to był chyba jej "oskarowy" występ
Nie dziwię się, że ma na swoim koncie kilka nagród Emmy, dostała je zupełnie zasłużenie. Trudno się także nie zgodzić z tym co mówiła o Brooke, co prawda związek z Thornem to na pewno nie kazirodztwo ale wedle ogólnie przyjętych zasad takie zachowanie jest niedopuszczalne. Ale nie ma tego złego... przynajmniej jest bardzo ciekawy wątek, żeby tylko jeszcze mniej Kim pokazywali 
A ja się dziś trochę Stephanie przestraszyłam jak ją Brooke zobaczyła za oknem, albo jak potem otworzyła drzwi. Były chwile grozy.
Faktycznie aktorka dobrze gra swoją rolę. Można by w to uwierzyć, że Stephanie naprawdę istnieje gdzieś tam w LA i naprawdę nienawidzi Brooke. Nie o każdym aktorze z BB można to powiedzieć.
Aktualnie oglądam "Chicago Fire", "Chicago P.D.", "Chicago Med" i "Orange Is the New Black"
Popieram Cynthie z tą filozofią Kalego
Kimberly wcale nie jest lepsza. Cały czas tylko Rick i Rick
Co więcej, to przynajmniej Macy i Thorne nie mają dziecka, a Amber i Rick "tak"(przynajmniej oficjalnie
), Kim i tak nie odpuszcza. Przecież ona wczoraj przez pół odcinka wychodziła z domu Brooke. Najpierw pocałowała Ricka w policzek z niemałą namiętnością, a potem wychodząc takie spojrzenia mu rzucała, jakby tylko czekała, żeby do niej podbiegł i zdarł z niej ubranko
A co do Stephanie vs Brooke to muszę przyznać Stephanie rację w 2 sparawach. Niestety
- po pierwsze wspomnienie jak Brooke mówiła, że gdyby potrafiły się dobrze zająć swoimi mężami to nie musieliby przybiegać do niej. Matko
Ale dlaczego ona musi ich zaraz pocieszać
- po drugie Stephanie miała rację z tym przykładem dla dzieci Brooke. Żeby sypiać z braćmi swoich dzieci. No, o ile Ridge'a jeszcze idzie przełknąć, bo z nim spała jeszcze przed nardzinami Rcika i Bridget, no to z Thorne'em gorzej
Ale i tak uwielbiam tą parę
Widać, że rodzi się między nimi prawdziwe uczucie
No, i takiej namiętności jeszcze w BB nie widziałem jak właśnie między nimi. Dzisiaj było widać, jak Thorne patrzył na Brooke, że bardzo mu na niej zależy, ale pokazano też, że Stephanie się budzi, więc to zapewne jeszcze nie koniec tego wieczora
Reszta scen nienajciekawsza, oprócz ostatniego ujęcia Amber. Znowu zrobiła, jak to już ktoś tutaj określił, taką minę jakby coś śmierdziało
Myślałem, że padnę 
A co do Stephanie vs Brooke to muszę przyznać Stephanie rację w 2 sparawach. Niestety
- po pierwsze wspomnienie jak Brooke mówiła, że gdyby potrafiły się dobrze zająć swoimi mężami to nie musieliby przybiegać do niej. Matko
- po drugie Stephanie miała rację z tym przykładem dla dzieci Brooke. Żeby sypiać z braćmi swoich dzieci. No, o ile Ridge'a jeszcze idzie przełknąć, bo z nim spała jeszcze przed nardzinami Rcika i Bridget, no to z Thorne'em gorzej
Ale i tak uwielbiam tą parę
Reszta scen nienajciekawsza, oprócz ostatniego ujęcia Amber. Znowu zrobiła, jak to już ktoś tutaj określił, taką minę jakby coś śmierdziało
Steph nie ma racji. Ta sytuacja jest po prostu zagmatwana, ale Brooke nie robi niczego złego.Oleg pisze:- po drugie Stephanie miała rację z tym przykładem dla dzieci Brooke. Żeby sypiać z braćmi swoich dzieci. No, o ile Ridge'a jeszcze idzie przełknąć, bo z nim spała jeszcze przed nardzinami Rcika i Bridget, no to z Thorne'em gorzej![]()
Brooke jak każdy chce być szczęśliwaa to że Stephanie widzi w niej kobietę, która rozwala jej życie, to już inna sprawa. Nie umiała przy sobie zatrzymać Ericka i obwinia o to Brooke, a przecież to Erick pierwszy ją pocałował.
Teraz Brooke zainteresowała się Thornem, moim zdaniem to co czuje do niego to mieszanka chemii i uczucia, które chce sobie zrekompensować za strare Ridge'a.
Fajna z nich para i z tego co widać to łączy ich przynajmniej teraz większe pożadanie niż Brooke i Ridge'a.
Wiem że Stephanie boi się o swoją rodzinę, ale jej wścibstwo i wtykanie swojego nosa w życie swoich bliskich to już "delikatna przesada".
Mimo wszystko lubię oglądać potyczki tych dwóch bohaterek. Obydwie bardzo dobrze odgrywają swoją rolę i to jest wciągające. Całe szczęście, że prywatnie aktorki, bardzo się lubią
Teraz Brooke zainteresowała się Thornem, moim zdaniem to co czuje do niego to mieszanka chemii i uczucia, które chce sobie zrekompensować za strare Ridge'a.
Fajna z nich para i z tego co widać to łączy ich przynajmniej teraz większe pożadanie niż Brooke i Ridge'a.
Wiem że Stephanie boi się o swoją rodzinę, ale jej wścibstwo i wtykanie swojego nosa w życie swoich bliskich to już "delikatna przesada".
Mimo wszystko lubię oglądać potyczki tych dwóch bohaterek. Obydwie bardzo dobrze odgrywają swoją rolę i to jest wciągające. Całe szczęście, że prywatnie aktorki, bardzo się lubią
Jestem w wielkim szoku, że nasza skłonna do cenzurowania brzydkich słów TVP1 odpuściła w przypadku "Mody..". Zaledwie dwa odcinki a już nasłuchałem się o "dziwkach", "zdzirach" i...."napaleniu".
W każdym razie obecne akcje są wrecz niesamowite. To w dużej mierze zasługa cudownych aktorek KKL i SF, których sceny jak zawsze oglądam z wypiekami na twarzy. Throoke, Throoke i raz jeszcze Throoke. Uwielbiam tę parę. Niesamowita kombinacja. Thorne jest moim zdaniem ciekawą odmianą od swojego rozchwianego bracholka. Dlatego też chciałbym żeby on i Brooke byli szczęśliwi razem. I mimo tego jak bardzo kibicuję Brooke, trochę jednak rozumiem Stephanie. To rzeczywiście chyba zbyt wiele jak na babkę w jej wieku. Ale nie zrozumiałem trochę tego tekstu o kazirodztwie. Przecież Brooke nie sypia z własnym ojcem ani synem więc ta sentencja Stefci jest troszkę niewłaściwa. Mam już dalsze scenki i wiem dobrze co się stanie, ale z jednej strony żałuję, że już to wiem. Na bieżące odcinki aż chce się czekać... 
Wszystko to samo ja twierdzeMartin - fan Bree pisze:Jestem w wielkim szoku, że nasza skłonna do cenzurowania brzydkich słów TVP1 odpuściła w przypadku "Mody..". Zaledwie dwa odcinki a już nasłuchałem się o "dziwkach", "zdzirach" i...."napaleniu".W każdym razie obecne akcje są wrecz niesamowite. To w dużej mierze zasługa cudownych aktorek KKL i SF, których sceny jak zawsze oglądam z wypiekami na twarzy. Throoke, Throoke i raz jeszcze Throoke. Uwielbiam tę parę. Niesamowita kombinacja. Thorne jest moim zdaniem ciekawą odmianą od swojego rozchwianego bracholka. Dlatego też chciałbym żeby on i Brooke byli szczęśliwi razem. I mimo tego jak bardzo kibicuję Brooke, trochę jednak rozumiem Stephanie. To rzeczywiście chyba zbyt wiele jak na babkę w jej wieku. Ale nie zrozumiałem trochę tego tekstu o kazirodztwie. Przecież Brooke nie sypia z własnym ojcem ani synem więc ta sentencja Stefci jest troszkę niewłaściwa. Mam już dalsze scenki i wiem dobrze co się stanie, ale z jednej strony żałuję, że już to wiem. Na bieżące odcinki aż chce się czekać...
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Dziś obejrzałem i humor mi się poprawił... 
W starciu jestem za Steph.
Brooke jest jej przeszkodą. Kiedy jeszcze jej nie było, Steph i Eryk żyli sobie pomału z dzieciakami. Steph nakreśliła sobie wizję swojej rodziny za 20 lat (czyli teraz) i postanowiła, że tak będzie. Dlatego nie dziwie się, że skręca kiedy widzi, co robi Brooke. Bo według Steph Brooke to przeszkoda w doprowadzeniu tej wizji rodziny szczęśliwej, poukładanej i "opracowanej" do realności
Chociaż mówiąc tak między nami to od kiedy Stephcia tak bardzo martwi sie o Thorne'a? Przeciez on prawie zawsze był tym, który sobie poradzi bez jej pomocy... dla mnie to trochę taki "skok w bok".
A Thorne - żmija jedna dał mamie środki nasenne - oj nieładnie, nieładnie. Ale steph nie pospała długo..
Sceny bosko zagrane - pokazuje to tylko, że na Susan i Katherine czekają duże ekrany...
W starciu jestem za Steph.
Brooke jest jej przeszkodą. Kiedy jeszcze jej nie było, Steph i Eryk żyli sobie pomału z dzieciakami. Steph nakreśliła sobie wizję swojej rodziny za 20 lat (czyli teraz) i postanowiła, że tak będzie. Dlatego nie dziwie się, że skręca kiedy widzi, co robi Brooke. Bo według Steph Brooke to przeszkoda w doprowadzeniu tej wizji rodziny szczęśliwej, poukładanej i "opracowanej" do realności
Chociaż mówiąc tak między nami to od kiedy Stephcia tak bardzo martwi sie o Thorne'a? Przeciez on prawie zawsze był tym, który sobie poradzi bez jej pomocy... dla mnie to trochę taki "skok w bok".
A Thorne - żmija jedna dał mamie środki nasenne - oj nieładnie, nieładnie. Ale steph nie pospała długo..
Sceny bosko zagrane - pokazuje to tylko, że na Susan i Katherine czekają duże ekrany...
Kiedy zapadnie ciemność, każdy z nas potrzebuje jakiegoś światła... nawet tego najmniejszego.
Mary Alice Young.
Mary Alice Young.
Steph wciąż nie interesuje się Thprne'm. Nie martwi się o niego, nie interesują jej jego uczucia. Ona po prostu nienawidzi Brooke i ubzdurała sobie, że Brooke myśli, że jej zależy na synu i dlatego niby Brooke z nim kręci.
Ja też jestem w tym pojedynku raczej za Stephanie. Tyle że chyba bardziej z symaptii
Nie znaczy to jednak, że nie lubię Brooke
Owszem ,lubię ją. Te ich starcia są zabawne
i chciałabym, żeby było ich jak najwięcej
I trochę mnie Thorn zirytował... Matce prochy?! Kto to widział?
Zdziwiłam się też, że Steph tak krótko spała... Jak ja sobie wzięłam kiedyś tabletkę, to spałam do 14.00 
I trochę mnie Thorn zirytował... Matce prochy?! Kto to widział?







