Bieżące odcinki cz. 1
Dziwne, że Amber nie powiedziała Becky, że jeżeli prawda wyjdzie na jaw, to ta ostatnia wyleci z roboty. Widać obie święcie wierzą, że Becky jest niezwykle cenioną i kompetętną pracownicą.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Hmmmmmm, Kim studiuje medycynę. A w drugim odcinku z 2000 r. mówiła Amber, że dopiero to planuje. Szybka jest dziewczyna.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Akcja Ridge'a zakończyła się sukcesem. Związek Brooke i Thorne'a rozbity, wszystko przeprowadzone krok po kroku.
Jakoś nie umniem się w tym doszukać niemoralności. Ridge nie działał dla siebie. Nic z tego nie miał. Stworzyli z Erickie plan i go przeprowadzili. Jak już pisałem - co w tym złego/idiotycznego/podłego? Możecie mi powiedzieć? Możliwe, że po prostu naoglądałem się zbyt dużo innych seriali, w których bohaterowie przeprowadzają nie takie spiski - i wciąż są - przynajmniej wg mnie - pozytywni.
Jakoś nie umniem się w tym doszukać niemoralności. Ridge nie działał dla siebie. Nic z tego nie miał. Stworzyli z Erickie plan i go przeprowadzili. Jak już pisałem - co w tym złego/idiotycznego/podłego? Możecie mi powiedzieć? Możliwe, że po prostu naoglądałem się zbyt dużo innych seriali, w których bohaterowie przeprowadzają nie takie spiski - i wciąż są - przynajmniej wg mnie - pozytywni.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Nie ma co się dziwić że coś poczuła do Ridge przeciez od samego początku byli ze sobą i kochali się , Brooke całe życie kochała Ridge , tylko intrygi Taylor spowodowały że Ridge wrócił do niej . Brooke nie mogła się z tym pogodzić ,cierpiała, później swoją miłość przelała na Thorne przy czym zapomniała o swoim byłym . A teraz widzieliśmy jak Ridżuś dolał oliwy do ognia który był już na wygaśnięciu , wlał ponieważ nie mogł patrzeć na to że jego pierwsza miłość znalazła szczęscie i prawdziwą miłość, on jak zawsze musiał wszystko spie...ć.
Ogólne wrażenia po dzisiejszym:
- po raz pierwszy od nie wiem jak dawna było mi żal Brooke.
Ale... potwierdziło się i tak to o czym już pisałem wczoraj, co obrazuje cytat w poście powyżej. Jeśli kochałaby Thorne'a tak bezgranicznie jak twierdzi, to jak mogła złapać miły nastrój z jego bratem.
Ale nevermind, powiedzmy, że to wina obsesji na punkcie Rydżunia
- tekst odcinka - Brooke do Ridge'a: Nigdy więcej już na Ciebie nie spojrzę. ROTFL, zobaczymy jak długo dla Brooke znaczy "nigdy".
Każdy z odrobiną godności by faktycznie odciął się od osób, które odstawiły taki numer na dobre. Poczekamy i zobaczymy czy tutaj tak będzie.
- Rydżunio usłyszał dzisiaj wszystko co mu się należało, dorzuciłbym do tego jedynie trochę mięsa.
- Taylor płacze i widać, że jest jej przykro, że wzięła w tym udział, ale i tak nadal nie rozumiem jak mogła się na to zgodzić.
- Eryk po raz kolejny pokazał jaki z niego zakichany gnojek.
Stefa już zaczynała domyślać się prawdy, więc była idealna okazja, żeby jej powiedzieć jak jest naprawdę - nie byłby to dla niej w tym momencie szok. Na pewno byłaby to gorzka pigułka, ale do przełknięcia, nie do udławienia się na śmierć.
- rewelacyjne były ujęcia sesji zdjęciowej, dużo przestrzeni i światła dziennego - to jest to, czego zazwyczaj brakuje w MNS.
- Ktoś wczoraj pisał, że widać ze strony Ricka zaangażowanie wobec Amber.
Właśnie dzisiaj mogliśmy zobaczyć jakie ono jest głębokie, gdy Rick prawie się popłakał usłyszawszy deklarację Kim, że to koniec.
- Wygląda na to, że Amber nareeeeeeeszcie będzie miała okazję wypić piwo, którego naważyła. Rewelacyjna postawa Becky, nareszcie zdobyła się na zdecydowane działanie. Tekst który zmiótł Amber - "Jesli tak się kochacie z Rickiem, postarajcie się o swoje dziecko. To jest moje". GO Becky!
- Godna zauważenia dawno nie widziana specjalność Amber - mina szczurzycy.
No to czekamy na dalszy rozwój akcji do jutra.
- po raz pierwszy od nie wiem jak dawna było mi żal Brooke.
- tekst odcinka - Brooke do Ridge'a: Nigdy więcej już na Ciebie nie spojrzę. ROTFL, zobaczymy jak długo dla Brooke znaczy "nigdy".
- Rydżunio usłyszał dzisiaj wszystko co mu się należało, dorzuciłbym do tego jedynie trochę mięsa.
- Taylor płacze i widać, że jest jej przykro, że wzięła w tym udział, ale i tak nadal nie rozumiem jak mogła się na to zgodzić.
- Eryk po raz kolejny pokazał jaki z niego zakichany gnojek.
- rewelacyjne były ujęcia sesji zdjęciowej, dużo przestrzeni i światła dziennego - to jest to, czego zazwyczaj brakuje w MNS.
- Ktoś wczoraj pisał, że widać ze strony Ricka zaangażowanie wobec Amber.
- Wygląda na to, że Amber nareeeeeeeszcie będzie miała okazję wypić piwo, którego naważyła. Rewelacyjna postawa Becky, nareszcie zdobyła się na zdecydowane działanie. Tekst który zmiótł Amber - "Jesli tak się kochacie z Rickiem, postarajcie się o swoje dziecko. To jest moje". GO Becky!
- Godna zauważenia dawno nie widziana specjalność Amber - mina szczurzycy.
No to czekamy na dalszy rozwój akcji do jutra.
Jeszcze nie oglądałam dzisiejszych odcinków, ale czytając Waszą dyskusję o wczorajszych dochodzę do wniosku, że wszyscy obrońcy Taylor po jej wczorajszych występach oglądają inny serial i są jeszcze bardziej szaleni niż ci zwariowani scenarzyści, którzy sadystycznie, na każdym kroku od kilkunastu lat dobijają Brooke.

Wow,dzis pojawiła sie Stefcia
i płaczka Kim,z tym jej tekstem o głupocie- to raz powiedziała coś madrego
i że Giovanni zrobił z niej perfekcjonalistkę.....po jedenj sesji i pokazie...wow,a potem mówi że nie jest modelką tylko studiuje medycynę...to jest nia w końcu czy nie?? No ale muszę przyznać że bardzo ładnie wygladała,powinna cześciej się tak ubierać-ten obcisły żakiecik(chyba) i uśmiechać
dziwię się trochę Ridgeowi i Taylor,po co oni się przyznali co do ich intrygi Brook? Prościej było nic nie mówić,wystarczyło by że np. Taylor niby wparowała żeby pogadać z Ridgem,widząc go z Brook wkurzyć się,dac obu po "pysku" i niby później z Ridgem sie pogodzić ze wzgledu na dzieci....ech, przecież logicznym jest że Brook będzie chciała wszystko wyjaśnic Thornowi, że to wszystko było zaplanowane,a jak on ją naprawde kocha to wiadomo że zrozumie i raczej plan Ridgea mógłby nie wypalić..... itp. no ale to tylko moje gdybanie
Amber mogła nie zgodzić się na spotkanie Becky z dzieckiem 
Ja niestety nie oglądałam pierwszego odcinka
Jak włączyłam telewizor to właśnie się skończył..Nie ma to jak wyczucie czasu
Co do drugiego odcinka.Mimo, że lubię baaardzo Amber to jednak chciałambym, żeby prawda wyszła na jaw, tak będzie lepiej dla wszystkich, bo im to się stanie później tym gorzej dla wszystkich. 
A czemu mieliby wurzucać Becky? Bo chce wziąć dziecko dopiero teraz? Po pierwsze Forresterowie zrozumieliby, że Becky była zastraszana. Poza tym mam nadzieję, że nie mieszaliby spraw rodzinnych z firmąAbec pisze:Dziwne, że Amber nie powiedziała Becky, że jeżeli prawda wyjdzie na jaw, to ta ostatnia wyleci z roboty. Widać obie święcie wierzą, że Becky jest niezwykle cenioną i kompetętną pracownicą.
Bo Becky jest niekompetentna, nie nadaje się do tej roboty, pracując w Paryżu dopiero uczy się języka (w Paryżu!) i dostała pracę tylko dzięki kuzynce. Pytam z ciekawości: której z tych rzeczy nie zauważyłeś?
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Becky w pracy mówi po angielsku, bo pracuje głównie z Amerykanami.Abec pisze:Bo Becky jest niekompetentna, nie nadaje się do tej roboty, pracując w Paryżu dopiero uczy się języka (w Paryżu!) i dostała pracę tylko dzięki kuzynce. Pytam z ciekawości: której z tych rzeczy nie zauważyłeś?
Becky jest bardzo sumienna. Awansowała. O co ci więc chodzi?
Ostatnio zmieniony 2006-09-12, 17:53 przez Brooklyn, łącznie zmieniany 1 raz.





