Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Marisa
Posty: 1512
Rejestracja: 2005-10-31, 21:58
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Marisa »

Śmiać mi się chce jak czytam wasze posty. Brooke wcale taka biedna nie była ::ke:: ::loll:: Wręcz przeciwnie. Wiecznie rozbijała małżeństwa i nie wiem, czemu się dziwicie, że Stephanie czy inni tak jej nie znoszą. Masz szczęśliwą rodzine, wszystko układa się jak po maśle, a tu przychodzi taka dziewczyna, "która chce być szczęśliwa ::loll:: " i bez żadnych wyrzutów sumienia rozbija małżeństwa. Nawet jej córka się tego brzydzi... ::loll:: Co do twojego postu Wiwi, to wyobraź sobie, że Macy podpisałaby te papiery, nie wszyscy są tacy jak Brooke i latają rozebrani przed żonatymi już na nowo mężczyznami ::loll:: Może i by z szargało i tak to nic w porównaniu z tym co Brooke robiła. Macy przynajmniej nigdy nikogo nie skrzywdziła. No może oprócz biednej Brooke. Tylko, że ona akurat zasługiwała na to 8) :lol: Nie była zaś taką ofiarą Ridge'a, przynajmniej nie wyglądała podczas incydentów w windzie, przedstawienia w restauracji czy kolekcji sypialnie Brooke :lol:
Ostatnio zmieniony 2006-12-12, 22:48 przez Marisa, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Boldfanka pisze:
Szogunka pisze:Misia, w ten sposób możemy winę przerzucać w nieskończoność. Udowodnić? Brooke nie pojechałaby w góry, gdyby prawnik szybciej dostarczył papiery Thornowi. Dalej, Macy nie byłaby nawet żoną Thorna, gdyby nie podła intryga Trójcy. Lub gdyby Adam nie uratował Macy, ona by i tak już nie żyła, nie mogąc spowodować wypadku. Gdyby Thorne nie wyjechał z Big Bear tak wcześnie, Brooke miała schowane kluczyki w torebce, Macy zapiła do nieprzytomności....
Przecież to nie ma sensu, nie widzisz tego?
Szogunka, nie przekonasz "nienawistników" Brooke. Nie trudź się, bo zadne logiczne argumenty do nich nie docierają.
Myślę, że nawet gdyby Macy zginęła na skutek trzęsienia ziemi, to też byłaby wina Brooke, bo pewnie Macy znalazła się tam gdzieś z powodu Brooke. :twisted:
Pisałam gdzieś o historii Brooke w temacie "Najgorsza postać..." w kontekście jej podbojów miłosnych i rzekomych "porzuceń i pożerania" mężczyzn. Pewnie nikt tego nie przeczytał :(
Ludzie, zrozumcie, to Brooke zawsze była gł. ofiarą Ridge'a oraz przedmiotem intryg i nienawiści Forresterów. ::bojesie::

.
Najprościej tak stwierdzić....ja nie jestem nienawistnikiem Brook,pisałam to juz o wczesniej,ale nie w tym rzecz,najprościej uogólniac i generalizować. Poza tym moge napisac o Tobie że jestes nienawistnikiem Amber,nawet jak zrobi coś dobrze. ....
A wracając do tematu.....Biedna Brook pokrzywdzona przez Foresterów...przez Ridgea.... ::loll:: To że jest palantem to inna sprawa :zeby: Pisałam juz wczesniej i dawałam przykłady jak Brook narzucała sie biednemu Rigdeowi...i to nie raz i nie dwa. Poza tym albo nieuwaznie czytasz albo robisz to specjalnie,nie wnikam w to,ale też już pisalam, że owszem wypadek spowodowala Macy,ale przyczyniła sie do tego Brook, niepotrzebnie przyjezdzając do domku w górach.
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18328
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Marisa pisze:Śmiać mi się chce jak czytam wasze posty. Brooke wcale taka biedna nie była ::ke:: ::loll:: Wrećz przeciwnie. Wiecznie rozbijała małżeństwa i nie wiem, czemu się dziwicie, że Stephanie czy inni tak jej nie znoszą. Masz szczęśliwą rodzine, wszystko układa się jak po maśle, a tu przychodzi taka dziewczyna, "która chce być szczęśliwa ::loll:: " i bez żadnych wyrzutów sumienia rozbija małżeństwa. Nawet jej córka się tego brzydzi... ::loll:: Co do twojego postu Wiwi, to wyobraź sobie, że Macy podpisałaby te papiery, nie wszyscy są tacy jak Brooke i latają rozebrani przed żonatymi już na nowo mężczyznami ::loll:: Może i by z szargało i tak to nic w porównaniu z tym co Brooke robiła. Ona przynajmniej nigdy nikogo nie skrzywdziła. No może oprócz biednej Brooke. Tylko, że ona akurat zasługiwała na to 8) :lol: Nie była zaś taką ofiarą Ridge'a, przynajmniej nie wyglądała podczas incydentów w windzie, przedstawienia w restauracji czy kolekcji sypialnie Brooke :lol:
Powierzchowna ocena. Bridget to niczego nieświadoma smarkula, która teraz staro wygląda, może z czasem zrozumie matkę :wink:
Przychylam się do tego co pisaliście o Brooke, to wina wariatki Macy co się stało. Ogólnie ostatnie odcinki fajne, ciekawe, ale totalnie niedopracowane, Brooke bez obrażeń, nieświadomi mający gdzieś Thorne'a Forresterowie, Spectra też zaślepiona żalem, tylko Darla fajnie się odezwała aby skupili się na pożegnaniu Macy, trójka Taylor,Ridge,Eryk porażka jak znowu zaczeli knuć za plecami Stephanie. Co do pogrzebu to ciekawe czy w trumnie jest Macy czy szczątki kobiety co jej pomagała? ::loll:: Bo co się stało z tą babką? Każdy o niej zapomniał :lol:
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Marisa
Posty: 1512
Rejestracja: 2005-10-31, 21:58
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Marisa »

Tak pewnie, że jej wina, wariatce Macy chciało się popaść alkoholizm, rozbić swoje miejsce i bez powodu wjechać w cysternę. Nudziło jej się ::loll:: :lol:
Awatar użytkownika
Cynthia
Posty: 1351
Rejestracja: 2005-08-25, 22:05
Lokalizacja: mazowieckie
Wiek: 50

Post autor: Cynthia »

1. Brooke jest postacią ciekawą, lubię ją, bo widać że chce dobrze. Ale nie zawsze jej wychodzi, tak jak z tymi papierami... To był błąd, ale nie zamierzona złośliwość.

2. Bridget. Musze to napisać. Ma piękną matkę, to powinna być chociaż ładna. Niestety nie jest. I wygląda na nieprzyjemną. A przecież poprzednia Bridget była milutka, delikatna i lubiła Amber.

3. Kimberly wygląda ładnie w czarnych włosach. Naprawdę duzo lepiej. Ta czerń podkreśla jej kolor oczu. Tylko denerwuje mnie głupota postaci. Krzyczy na Brooke, a tego nie znoszę, jak takie młode pyskują starszym. Co innego kiedy kłóca się dojżałe kobiety. Poza tym brnie w obronę siostry nie parząc wogóle na uczucia Ricka, którego podobno kocha.. Szkoda gadać.

4. Śmierć Macy nie z gruszki ni z pietruszki. Chyba im się pomysły powoli kończą. Nie powinna przeżyć tego wypadku, ale biorąc pod uwagę magiczne właściwości powietrza pod Big Bear i załamującą się nieopodal czasoprzestrzeń wszystko jest możliwe ;)
Śmierci Macy nikt nie jest winien. Nawet jej bym nie winiła, z rozpaczy straciła rozum, po uderzeniu go odzyskała, za późno.
Aktualnie oglądam "Chicago Fire", "Chicago P.D.", "Chicago Med" i "Orange Is the New Black"
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18328
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Marisa pisze:Tak pewnie, że jej wina, wariatce Macy chciało się popaść alkoholizm, rozbić swoje miejsce i bez powodu wjechać w cysternę. Nudziło jej się ::loll:: :lol:
1. Alkoholiczką była prędzej, Brooke zabierała jej alkohol
2. Ukradła auto, wjechała z powodem czy bez, ale wjechała -bardzo normalne rzeczywiście
3. Mogła zrozumieć że Thorne jej nie kocha.
4. Poszła do Granta :zeby:
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

[quote="Boldfanka
Ludzie, zrozumcie, to Brooke zawsze była gł. ofiarą Ridge'a oraz przedmiotem intryg i nienawiści Forresterów. ::bojesie:: [/quote]

::loll:: ::loll:: ::loll:: .A może na przykład w windzie też byłą ofiarą?Albo odbijając Erica Stefani?O a może wymyślajac Sypialnie i latając półnaga?Albo chowając się pod łóżko?No bez przesady.Nie ma się co dziwić,że np.Stefa jej nienawidzi ::chytry:: Tay i tak wykazuje wobec Brooke dużo dobroci.I zawsze to Brooke latała za Ridzem a nie na odwrót.To nie jest tak,że ja jestem anty Brooke.Po prostu wobec sytuacji Brooke-Thorne-Macy nie popieram jej i nie popre.Uważam,że rozbiła udany związek i tyle.Nie zamierzam tego popierać.Czasem jestem po stronie Bruk ale nie w sprawach damsko-męskich.
Team Hunter:)A jak!
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Tego steku bzdur, śmiesznej świętoszkowatości, pruderii i hipokryzji oraz prymitywnego moralizowania w atakach na Brooke nie da się skomentować. To jest po prostu żałosne.
Najśmieszniejsze jest gdy niektórzy oglądają serial od niedawna, a komentują jakby wszystko wiedzieli od początku jak było z Brooke.
Nawet nie chcą się zapoznać z suchymi faktami.
Pewnie dlatego, że nie mogliby powtarzać tych bzdur, które teraz wygłaszają w serialu inne postaci na temat Brooke.
Czasem myślę, że spalił się dawny scenariusz i zniszczyły taśmy z dawnymi odcinkami.
Nowi scenarzyści nie zaglądają do archiwum i piszą te obecne bzdury nie zastanawiając się, że starsi ludzie pamiętają jak było naprawdę.
Teraz ogląda serial nowe pokolenie i ma wciskany kit i zupełnie inny obraz większości byłych wątków i dawnych wydarzeń.
A te oburzenia skromnych dziewic, w tych czasach, na temat "nagości" Brooke lub występowania w bieliźnie jest najśmieszniejsze, szczególnie jak się chodzi do większości szkół z gołymi pępkami, spodniami ledwo przykrywajacymi kości łonowe i majtkami wychodzącymi z tyłu przy każdym nachyleniu.
Do tego dekolty do pół piersi. I to wszystko w wieku kilkunastu lat.
A Brooke, dorosła kobieta mająca prawo do seksu i układania sobie życia jest moralizowana i oceniana przez młodzież nie mającą jeszcze pojęcia o życiu i nie znającą dokładnie serialu.
Można byłoby się uśmiać, ale myślę, że bardziej chce się zapłakać. :cry:
Awatar użytkownika
Ashlar
Posty: 180
Rejestracja: 2006-07-02, 23:29
Lokalizacja: Bajlandia

Post autor: Ashlar »

Marisa pisze:Śmiać mi się chce jak czytam wasze posty. Brooke wcale taka biedna nie była ::ke:: ::loll:: Wręcz przeciwnie. Wiecznie rozbijała małżeństwa i nie wiem, czemu się dziwicie, że Stephanie czy inni tak jej nie znoszą. Masz szczęśliwą rodzine, wszystko układa się jak po maśle, a tu przychodzi taka dziewczyna, "która chce być szczęśliwa ::loll:: " i bez żadnych wyrzutów sumienia rozbija małżeństwa. Nawet jej córka się tego brzydzi... ::loll:: Co do twojego postu Wiwi, to wyobraź sobie, że Macy podpisałaby te papiery, nie wszyscy są tacy jak Brooke i latają rozebrani przed żonatymi już na nowo mężczyznami ::loll:: Może i by z szargało i tak to nic w porównaniu z tym co Brooke robiła. Macy przynajmniej nigdy nikogo nie skrzywdziła. No może oprócz biednej Brooke. Tylko, że ona akurat zasługiwała na to 8) :lol: Nie była zaś taką ofiarą Ridge'a, przynajmniej nie wyglądała podczas incydentów w windzie, przedstawienia w restauracji czy kolekcji sypialnie Brooke :lol:
a zawsze wydawało mi się że "do tanga trzeba dwojga"... Brooke rozbijała małżeństwa? Hmmmm to facetów należałoby uznać za bezmózgie yeati skoro porzucają to cudne małżeńskie życie i odchodzą od kochających żon :lol: Eric darzy Stefę ogromnym uczuciem... i to do tego stopnia że gdy rozwodzi się z Brooke to wpada w ramiona... nie tej kochającej żony Stefy, lecz Shile. Ale cofnijmy się w przeszłość jeszcze bardziej... Eric kocha Stefę do tego stopnia, że pozwala sobie na małe co nieco z matką Brooke. A co przyniesie przyszłość? Jeszcze kilka ciekawych aktów miłości Erica do Stefy. Jakby tak policzyć, to okaże się że Eric bije rekordy jeśli idzie o ilość partnerów. Doprawdy... szczęśliwe małżeństwo ze Stefą i zawsze rozbite przez Brooke :lol:
Ridge - też w ascezie nie żyje :D choćby aktualne odcinki i jego małe teatet z Morgan :D bez względu na intrygę, bez względu na to czy Tay prosi czy nie... tak nie postępuję szczęśliwy małżonek. Jak wiadomo Brooke zawsze walczyła o tego pacana (walczyła będąc PANIENKĄ z pierwszą ŻONĄ Thorna... Caroline. Biedaczce Caroline się zmarło, jednak nim ducha wyzioneła poprosiła Ridga by ten związał się z Brooke... i nagle niczym królik z kapelusza ze swoim uczuciem wyskoczyła Pani Doktor... i tu potem scenarzyści powtórzą pewną historię z prośbą do Brooke i to dwukrotnie... jedną już przerabialiśmy gdy Tay konała w izolatce). Kolejny dowód na to jaką mendą jest ta Brooke... konające żony błagają ją na kolanach by ta zajeła się i zaopiekowała Pajacem. A i przyszłość przyniesie wiele ciekawego w relacji Ridge - Tay (choćby aktualne odcinki w USA)
Czy wreszcie Thorne... też od kobiet nie stroniący :D ileż to on razy rozwiódł się z Macy? I czy powodem wcześniejszych rozwodów była Brooke. I kolejne pytanie... z kim będąc w związku Macy dokona żywota, myslicie że z Thornem? :lol:

A i Brooke była żoną... była w związku małżeńskim który się rozpadł przez jedną czy drugą panią...

BOLDFANKO... amen... niektórym to by się ostre korepetycje z serialu przydały... albo jakis geriavit farmaton bo pamięć szwankuje
Awatar użytkownika
Cynthia
Posty: 1351
Rejestracja: 2005-08-25, 22:05
Lokalizacja: mazowieckie
Wiek: 50

Post autor: Cynthia »

Ja oglądam od dawna z przerwami, bo nie zawsze mogłam. Na początku jak Brooke była młodym chemikiem, nielubiłam jej. Uwielbiałam Caroline. Ale zmieniłam zdanie o Brooke i mam wrażenie, że albo ona się zmieniła, albo ja, albo my obie. ;)
Nie jest wcale taka groźna. Jakby jej Thorn nie chciał, to przecież nic by nie mogła zrobić. Z tym rozbijaniem małżeństw jest przesada. Przynajmniej teraz, bo całej przeszłości nie znam. Przecież Ridge został z Taylor i Brooke musiała się z tym pogodzić. Co prawda lepiej by było dla niej gdyby nie żebrała o miłość. Ale widac nie ma oporów. Macy nie miała oporów żeby zdradzać Thorna ileś tam lat temu. Taylor oszukała Brooke, która była jej przyjaciółką. Każda z tych postaci, którą widzimy na ekranie nie jest do końca dobra ani zła. Są to różne odcienie szarości. Ja lubię wielu z nich, może poza Kimberly. Zastanawiam się z czego wynika to że bronimy kogoś a kogos potępiamy, niezależnie od tego jakie są fakty. Myślę że chodzi o wygląd zewnętrzny i tyle. Reszta to tylko dobra argumentacja, jak w sądzie;) Bo jak można powiedzieć że Brooke jest winna śmierci Macy? Popełniła błąd z tymi papierami, ale przecież nie zabiła Macy. Najwięcej w tym wszystkim zawinił Thorn, ale on tez jest biedak, bo go oszukano. Za to ci którzy oszukiwali, byli pewni że Thorn to tylko karpys Brooke, chronili życie Stephanie. Można sobie wybierać kogo się obarczy winą i o to chodzi scenarzystom. Dajecie się im manipulować. Ja to oglądam na spokojnie, poza małym wyjątkiem, ale to już wiecie.
Aktualnie oglądam "Chicago Fire", "Chicago P.D.", "Chicago Med" i "Orange Is the New Black"
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Boldfanka pisze:Tego steku bzdur, śmiesznej świętoszkowatości, pruderii i hipokryzji oraz prymitywnego moralizowania w atakach na Brooke nie da się skomentować. To jest po prostu żałosne.
Najśmieszniejsze jest gdy niektórzy oglądają serial od niedawna, a komentują jakby wszystko wiedzieli od początku jak było z Brooke.
Nawet nie chcą się zapoznać z suchymi faktami.
Pewnie dlatego, że nie mogliby powtarzać tych bzdur, które teraz wygłaszają w serialu inne postaci na temat Brooke.
Czasem myślę, że spalił się dawny scenariusz i zniszczyły taśmy z dawnymi odcinkami.
Nowi scenarzyści nie zaglądają do archiwum i piszą te obecne bzdury nie zastanawiając się, że starsi ludzie pamiętają jak było naprawdę.
Teraz ogląda serial nowe pokolenie i ma wciskany kit i zupełnie inny obraz większości byłych wątków i dawnych wydarzeń.
A te oburzenia skromnych dziewic, w tych czasach, na temat "nagości" Brooke lub występowania w bieliźnie jest najśmieszniejsze, szczególnie jak się chodzi do większości szkół z gołymi pępkami, spodniami ledwo przykrywajacymi kości łonowe i majtkami wychodzącymi z tyłu przy każdym nachyleniu.
Do tego dekolty do pół piersi. I to wszystko w wieku kilkunastu lat.
A Brooke, dorosła kobieta mająca prawo do seksu i układania sobie życia jest moralizowana i oceniana przez młodzież nie mającą jeszcze pojęcia o życiu i nie znającą dokładnie serialu.
Można byłoby się uśmiać, ale myślę, że bardziej chce się zapłakać. :cry:
Stek bzdur?Po prostu pisze to co myśle i taka jest moja opinia tej całej sytuacji.A Mode oglądam od podstawówki więc myśle,że nie tak krótko.Może wszystkiego nie pamietam ale nie żyje tym serialem!A Brooke układa sobie życie kosztem innych.
Team Hunter:)A jak!
Kitty
Posty: 868
Rejestracja: 2006-07-30, 16:26
Lokalizacja: ...

Post autor: Kitty »

Z Waszych postów wnioskuję, że ostatnie odcinki były bardzo ciekawe ::ok:: . Szkoda, że nie mogłam ich obejrzeć. :(
Co do Brooke, uważam, że to nie jest tak, że ona rozbiła małżeństwo Thorne'a i Macy. gdyby Thorne chciał być naprawdę z Macy, nie pozwoliłby sobie na romansowanie z Brooke. Powinien być silny i zdecydowany w swych uczuciach. To przecież nie jest tak, że kobieta chce być z jakimś mężczyzną, a on musi się temu poddać. Nie traktujmy mężczyzn jako ofiary egoistycznych kobiet i, z drugiej strony, nie uważajmy kobiet za jedyne winowajczynie rozbitych małżeństw.
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Czytajć ostatnie posty można zauważyć, że odwieczny konflikt znów odżył. Nie spodziewałam się takiego poruszenia. Dramatyczne sytuacje - wiadomo, ale nie sądziłam, że aż do tego stopnia skupimy się na szukaniu winnych. Ale to ma swoje dobre strony. Mało postaci, to choć ta tematyka może być szeroko komentowana.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Boldfanka pisze:Tego steku bzdur, śmiesznej świętoszkowatości, pruderii i hipokryzji oraz prymitywnego moralizowania w atakach na Brooke nie da się skomentować. To jest po prostu żałosne.
Najśmieszniejsze jest gdy niektórzy oglądają serial od niedawna, a komentują jakby wszystko wiedzieli od początku jak było z Brooke.
Nawet nie chcą się zapoznać z suchymi faktami.

Czasem myślę, że spalił się dawny scenariusz i zniszczyły taśmy z dawnymi odcinkami.
Nowi scenarzyści nie zaglądają do archiwum i piszą te obecne bzdury nie zastanawiając się, że starsi ludzie pamiętają jak było naprawdę.
Teraz ogląda serial nowe pokolenie i ma wciskany kit i zupełnie inny obraz większości byłych wątków i dawnych wydarzeń.

A Brooke, dorosła kobieta mająca prawo do seksu i układania sobie życia jest moralizowana i oceniana przez młodzież nie mającą jeszcze pojęcia o życiu i nie znającą dokładnie serialu.
Można byłoby się uśmiać, ale myślę, że bardziej chce się zapłakać. :cry:
Ludzie,dawno sie tak nie uśmiałam....Boldfanko ja myśłałąm że jako "osoba starsza" jak piszesz masz jakis dystans, obiektywizm i zdrowe podejście w stosunku do serialu... ::ysz:: no ale cóż...
Poza tym każdy może wypowiadac się i pisac o czym chcę i oceniać bohaterów jak chce, zważywszy na to że są to postacie FIKCYJNE :!: Dlaczego więc naskakujesz na osoby realne??Chyba serial miesza Ci się z rzeczywistością...........I co z tego że od dawna oglądasz serial?Jak narazie komentarze dotyczą nie tak odległej przeszłości,a Ty robisz z siebie wielce doświadczonego wiekiem znawcę....To jest przykre ::ysz:: a może raczej śmieszne... ::ysz::
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

ana pisze:
Ludzie,dawno sie tak nie uśmiałam....Boldfanko ja myśłałąm że jako "osoba starsza" jak piszesz masz jakis dystans, obiektywizm i zdrowe podejście w stosunku do serialu... ::ysz:: no ale cóż...
Poza tym każdy może wypowiadac się i pisac o czym chcę i oceniać bohaterów jak chce, zważywszy na to że są to postacie FIKCYJNE :!: Dlaczego więc naskakujesz na osoby realne??Chyba serial miesza Ci się z rzeczywistością...........I co z tego że od dawna oglądasz serial?Jak narazie komentarze dotyczą nie tak odległej przeszłości,a Ty robisz z siebie wielce doświadczonego wiekiem znawcę....To jest przykre ::ysz:: a może raczej śmieszne... ::ysz::
Masz dziwne poczucie humoru jeżeli tak się uśmiałaś czytając ogólną krytykę nienawistnego stosunku niektórych forumowiczów do jednej postaci serialu.
Tym bardziej, ze powtarzają nieprawdziwe zarzuty o "wiecznym rozbijaniu małżeństw", egoiźmie itp nie znając prawdziwej historii Brooke, bo oglądają serial od niedawna lub zaczynali jako dzieci w podstaawówce i pewnie niewiele rozumieli lub nie pamiętają.
Twoje wycieczki osobiste i pouczanie mnie personalne są conajmniej nieeleganckie i nic Cię do tego nie upoważnia.
Zarzucasz mi że "naskakuję na osoby realne". A Ty co robisz w stosunku do mnie i jeszcze kpisz, że uważam siebie za wielką znawczynię serialu.
Nie wiem czy jesteś osobą starszą, czy młodszą, ale na pewno obrażalską i niegrzeczną i odnoszącą się do wszystkiego bardzo personalnie i emocjonalnie. Właśnie TY, a nie ja. :?
Co do znajomości serialu, to oglądam go od początku i nie jako dziecko szkolne, a poza tym nagrywam więc robię to uważnie, a nie w przerwie między zupą i drugim daniem.
(tylko nie weź tego znowu do siebie personalnie - to był przykład abstrakcyjny).
I czy to wada, że się zna serial i nawet namawia innych żeby zapoznali się z przeszłością by nie wygłaszać powierzchownych opinii?
No i na zakończenie - ja też mam takie same prawa na tym forum jak Ty i też mam prawo wygłaszać swoje opinie w sposób stanowczy i jednoznaczny, a serial mi się nigdy nie mieszał z rzeczywistością, bo to by znaczyło, że jestem egzaltowaną małolatą, a jak złośliwie zaznaczyłaś jestem osobą starszą 8)
Zablokowany