Zgadzam się z Tobą DamiansDamians pisze:Zachowanie Forresterów na wiadomość, że Clarke zastał uduszony było dla mnie jakieś dziwne![]()
Jedynie niania zachowała się tak jak powinna i natychmiast o wszystkim ich poinformowała. Natomiast Taylor w ogóle się tym nie przejęła i jeszcze była zdziwiona dlaczego Ridge się tym przejmuje
![]()
Przecież Clarke jest w życiu Forresterów od zawsze, był członkiem ich rodziny i w życiu Ridga jest o wiele dłużej niż jest Taylor. A ta wiadomość w ogóle nią nie wstrząsnęła, nawet nie raczy poinformować o tym Stefy...
Jonatthan wyglądał dzisiaj jak jakiś tajny wywiadu( ciekawo czy Macierewicz już się nim zajął?![]()
) i ten głupi Rick, który dał sie Deaconowi głaskać...Mógł przynajmniej ten swój pusty łeb trzymać prosto, a nie kręcić nim tak, ze aż wypadła mu tajna słuchawka...
Trzask łamiących się kości Clarka był rzeczywiście przerażający...![]()
![]()
Czegoś tutaj nie rozumiem. Forresterowie chcą oskarżyć, że Deacon handluje dzieckiem. A oni co robią? Płacą mu milion $ a on jeszcze mówi, że Sally dawała mniej dlatego wybrał ich. To jest istne przekupstwo..
Poza tym kto zostawia węża na korytarzy koło windy.....




