Bieżące odcinki "Mody na sukces"
Ten wątek z Gaby i Thomasem faktycznie przebiega dość kanciasto. Czym się różni przyznanie, że małżeństwo jest (nie)fikcyjne od przynania czy zostało skonsumowane? I tu, i tu padają tylko słowa, które mogą być równie dobrze prawdą czy kłamstwem. W pierwszym przypadku agent bardzo drążył, gdy pierwszy raz odwiedził młodych Forresterów, a ci mówili, że to małżeństwo z miłośći, natomiast gdy odpowiedzieli na pytanie w sprawie konsumpcji od razu się zamknął.
Ja też mimo iż jestem fanem Taylor, cieszyłem się z tego, że tak przegrała w tej walce z Gaby. Nie popieram jej ostatniego zachowania co do związku Thomas'a i Gaby. No, ale właściwie można to usprawiedliwić tym, że przecież musiała jeszcze chronić swojego syna prawiczka (a nie wiedziała o jego związku z Amber).
Wczorajszy odcinek przyjemnie mi się oglądało. Powiało taką świeżością, gdy Dante całował się z Brooke (mimo iż nie podoba mi się ten związek).
Wczorajszy odcinek przyjemnie mi się oglądało. Powiało taką świeżością, gdy Dante całował się z Brooke (mimo iż nie podoba mi się ten związek).
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Strasznie nie podoba mi się postępowanie tego urzędu w MNS i w rzeczywistości pewnie też tak jest. Zakuwają w kajdanki ludzi jakby byli jakimiś wielkimi przestępcami i jeszcze urzędnik jest taki wredny i traktuje imigrantów jak ludzi gorszych od siebie. Bardzo mi się to nie podoba. To zbyt radykalne.Dawidek pisze:W "MnS" postanowili poruszyć wątek Urzędu Imigracyjnego, chyba dlatego, że ta instytucja budzi ogromne kontrowersje. Spójrzcie chociażby na rzeczywisty przypadek 11-letniej Polki z Atlanty, która za miesiąc ma zostać wydalona do naszego kraju, tylko z powodu, że prawnicy nie dopełnili formalności.
Obecna sytuacja z Brooke/Dante/Bridget/Nick'iem to jakaś farsa...
Wszyscy jacy są nagle szczęśliwi (może poza Nick'iem)... Brooke i Dante - cud, miód i orzeszki...
Podobała mi się za to sytuacja w Bel Air. Czyżby Hector objął teraz rolę pocieszyciela Taylor, po tym jak pocieszał Brooke?
Ładnie, że tak uciszył dupka Ridge'a, na którego aż żal mi słów...
Podobała mi się za to sytuacja w Bel Air. Czyżby Hector objął teraz rolę pocieszyciela Taylor, po tym jak pocieszał Brooke?
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
- Pottermaniack
- Posty: 2902
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
Brooke po raz kolejny udowodniła, że ma problemy z głową. Przecież to, co czuje do Nicka w końcu wyjdzie na jaw i wtedy Bridget naprawdę ją znienawidzi, a i tak tworzy jakąś idiotyczną historyjkę o związku bez zobowiązań.
A Dantecjusz jeszcze parę odcinków temu wzdychał do Bridget, a teraz marzy o jej matce.
Ale przynajmniej nie będzie już mógł użyć argumentu, że Bridget powinna być z facetem, który nie był związany z jej matką.
Ridge jest bezczelny i ma takie same problemy z myśleniem, jak jego była żona. Gdyby wywalili Gaby, jak on chciał, Thomas zrobiłby jakąś głupotę, wyjechał z Gaby i tyle by ich widzieli. Ale oczywiście Taylor, chociaż wybrała naprawde dobre rozwiązanie tej sytuacji, nie słucha go i popełnia straszne błędy, więc to jej wina.
Hector ma plusa, że go pogonił. 
Ridge jest bezczelny i ma takie same problemy z myśleniem, jak jego była żona. Gdyby wywalili Gaby, jak on chciał, Thomas zrobiłby jakąś głupotę, wyjechał z Gaby i tyle by ich widzieli. Ale oczywiście Taylor, chociaż wybrała naprawde dobre rozwiązanie tej sytuacji, nie słucha go i popełnia straszne błędy, więc to jej wina.
A teraz wszyscy klaszczmy Brooke za jej heroizm! Owacje na stojaco!
Brooke zamiast wdawać się w kolejne romanse powinna zerwać wszelkie kontakty z Nickiem, unikać spotkań, wyżalań i smarkania mu w rękaw jaka jest nieszczęśliwa, nie odbierać telefonów.
Brooke zamiast wdawać się w kolejne romanse powinna zerwać wszelkie kontakty z Nickiem, unikać spotkań, wyżalań i smarkania mu w rękaw jaka jest nieszczęśliwa, nie odbierać telefonów.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Ta sytuacja to dokładna kopia tej z Deaconem sprzed paru laty
I wtedy też tak było, jak cała akcja już wyszła na jaw, to Deacon mówił Bridget, żeby wybaczyła Brooke, bo przecież "dla niej związała się z Whipem, zrobiła to dla ciebie". I wtedy Bridget (kiedy była jeszcze mądrą Bridget) dobrze podsumowała: "To tylko dowodzi tego, jak bardzo jest chora"

A teraz to nie da się inaczej powiedzieć o tych postaciach, jak to, że Brooke to dziwka, Bridget głupia, Dante totalnie nijaki, Nick zmarszczony do szpiku kości. I ciągle ta sama lajera w kółko

A teraz to nie da się inaczej powiedzieć o tych postaciach, jak to, że Brooke to dziwka, Bridget głupia, Dante totalnie nijaki, Nick zmarszczony do szpiku kości. I ciągle ta sama lajera w kółko
Hector to już taki rodzinny strażak, jak Mark był rodzinnym lekarzem, Baker jest rodzinnym gliniarzem...Cichy pisze:Jeśli dobrze pamiętam Taylor widziała Hectora zaledwie kilka razy więc to troche dziwne że od tak sobie dzwoni do niego żeby pomajstrował u nie w domu
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Zaczynam znów nie rozumieć Brooke. Moim zdaniem musi dokładnie przemyśleć, co zrobić z tym fantem. To Nick powinien odczepić się od Brooke - przecież obserwujemy, jak on ją nachodzi a ona nie chce z nim gadać.
Robi to dla dobra córki. Teraz to Robi ma w sumie racje, to nick powinien wyjechać, wzorem swojego brata i zastanowić się nad tym czy ma być z Brooke czy Bridget. Choć i to nie gwarantuje żadnego sukcesu.
Dziś jasno powiedziano, że Thomas i Gaby są pełnoletni. Więc Ridge i Taylor nie mają nic do gadania i powinni się odczepić.
Dziś jasno powiedziano, że Thomas i Gaby są pełnoletni. Więc Ridge i Taylor nie mają nic do gadania i powinni się odczepić.
Bridget od zawsze była głupią Bridget.Mikiks pisze:I wtedy Bridget (kiedy była jeszcze mądrą Bridget)
Brooke się wiąże z kolejnym facetem swojej córki i wszyscy się w MNS z tego cieszą??!!
Ridge dzisiaj był świetny, dał do zrozumienia Taylor, że żałuje, że wybrał ją. Ale co za nieszczęście, Ridge miał dwie kobiety, całe przedszkole dzieci, a teraz jest sam, nie ma kontaktu ani z żonami, ani z dziećmi
Ale tak sobie myślę, że dużo problemów Forresterów mogłoby się skończyć dzięki jednej decyzji Ridge'a! Powiedziałby, że chce wrócić do Brooke, ona natychmiast odrzuciłaby wszystkie uczucia do Nick'a, ten odrzuciłby uczucia do niej i byłby szczęśliwy z Bridget. A Dante mógłby pójść do tej, za sprawą której przybył do LA, czyli do doktorki, która potrzebowałaby pocieszenia. Bliźniaczki wysłaliby znowu do szkoły z internatem, a Thomas z małżonką zamieszkaliby u Stephanie. I wszyscy byliby szczęśliwi!
Nie, kiedyś Bridget była mądra. Wyczaiła, że Massimo jest ojcem Ridge'aDamians pisze:Bridget od zawsze była głupią Bridget.
Wszystko przez irracjonalne ożywienie Trupa... To zachwiało równowagę stosunkową w "Modzie..."Damians pisze:Ale tak sobie myślę, że dużo problemów Forresterów mogłoby się skończyć dzięki jednej decyzji Ridge'a! Powiedziałby, że chce wrócić do Brooke, ona natychmiast odrzuciłaby wszystkie uczucia do Nick'a, ten odrzuciłby uczucia do niej i byłby szczęśliwy z Bridget. A Dante mógłby pójść do tej, za sprawą której przybył do LA, czyli do doktorki, która potrzebowałaby pocieszenia. Bliźniaczki wysłaliby znowu do szkoły z internatem, a Thomas z małżonką zamieszkaliby u Stephanie. I wszyscy byliby szczęśliwi!
Nie podoba mi sie jakoś ostatnio zachowanie Brooke. Ten niby romans z dante to zły pomysł, powinna być z Erickiem. Chociaż niby ten jej obecny "zwiazek" jest na niby to i tak pewnie wszyscy będą myśleć że wskakuje do łóżka nowem facetowi itp. Dobry był tekst Ericka :"Nie ważne ilu gorących Włochów pocałujesz, twoje uczucie do Nicka i tak się nie zmieni":)
Może mi ktos wytłumaczyć o co chodzi Taylor z tym seksem? Bo myslałem, że chodzi o to że Gaby nie jest pelnoletnia, a przecież ona zaczyna studia, poza tym są małżeństwem więc o co chodzi? Może o to że Taylor jest święta i pod jej dachem nie mogą się dziać takie rzeczy czy co?[/fade]
Może mi ktos wytłumaczyć o co chodzi Taylor z tym seksem? Bo myslałem, że chodzi o to że Gaby nie jest pelnoletnia, a przecież ona zaczyna studia, poza tym są małżeństwem więc o co chodzi? Może o to że Taylor jest święta i pod jej dachem nie mogą się dziać takie rzeczy czy co?[/fade]


