Adex, tym wykonawcą był Jacques Houdek z Chorwacji:
https://www.youtube.com/watch?v=4Sya_GIxsw0 .
Przyszła pora na szersze podsumowanie zakończonej w ubiegłym tygodniu 62 edycji Eurowizji:
Organizacyjnie – było pozytywne zaskoczenie. Myślałem, że Ukraińcy wyjdą gorzej. Opening przyzwoity, pocztówki też – ale odtwórcze, nic nowego one nie wniosły. W poprzednich latach było podobne. Coroczne hasło konkursu jest zbędne. Logo – co roku inne – też nie jest konieczne. Wystarczy ogólne reprezentujące ESC. Belki mogłyby być większe – także tekst w nich (ogólnie w europejskich mediach trwa trend zmniejszania napisów do mikroskopijnych rozmiarów). Widać było różnice kolorystyczne na scenie pomiędzy poszczególnymi częściami. Wydaje się, że organizatorzy chcieli pewne pomysły sprawdzać na żywym organizmie. Najlepiej zaprezentował się tu pierwszy półfinał – tonacja żółto – niebieska, w ukraińskich barwach narodowych - oświetlenie, cyfry odmierzające czas do zakończenia głosowania. Drugi półfinał był bardziej pastelowy, finał – bardziej na złoto. Z jednej strony to było takie eksperymentowanie, z drugiej – dobrze, że każda część miała jakąś minimalną odmianę. Nie wszystko musi być identyczne – to samo tyczyć się może występów. Można pozwolić sobie tu na odrobinę zróżnicowania. Fajny pomysł z trzema prowadzącymi. Najgorzej wypadł Timur – ten, który gościł w "green roomie". Pozostali przystojniacy najgorzej wypadli we wtorek, najluźniej było w czwartek. Wygląda na to, że organizatorzy na bieżąco wyciągali wnioski z błędów w czasie transmisji.
Występy pozakonkursowe. Jamala z ubiegłorocznym zwycięskim utworem powinna wystąpić w finale. Premiera nowego utworu – bardzo dobry pomysł. Trochę za mało było Rusłany – tylko jeden premierowy utwór. ESC był dobrą okazją do przypomnienia jej hitu z 2004 roku. Więcej był Verki, niż zwyciężczyni. Verka w Helsinkach zajęła drugie miejsce. Dobrze, że jej nie zabrakło – ale przydałaby wię większa równowaga pomiędzy Jamalą, Werką i Rusłaną.
Warto byłoby pomyśleć o tym, by głosowanie w półfinałach i finale trwało tyle samo czasu. Napis informujący o otwartych liniach powinien być bardziej widoczny.
Mimo, że jestem zwolennikiem obecności jury w konkursie, to w tym roku ono średnio se spisało. Wywindowanie słabej Australii, czy głosowanie sąsiedzkie to jednak pewne niedociągnięcia, które psują zamiary organizatorów. Cypryjscy jurorzy zagłosowali na Grecję i odwrotnie. Także w krajach skandynawskich nie obyło się bez sąsiedzkich "prezentów". Wydaje mi się, że warto by tutaj coś poprawić.
W trakcie prezentacji wyników głosowań, sądzę, że podczas łączeń z poszczególnymi krajami, powinny być podawane osobno rezultaty jurorów i osobno głosy widzów (obecnie głosy widzów są sumowane). W końcowym sprawozdaniu z głosowań, powinno się podawać także ile głosów otrzymał każdy artysta w każdym kraju, na każdym etapie (w wartościach bezwzględnych i procentowych). Potrzebna jest tu większa transparentność.
Nadal uważam, że kraje BIG5 i gospodarz powinni walczyć w półfinałach, wraz z pozostałymi uczestnikami. Gdyby tak było w tym roku, to Ukraina, Niemcy i Hiszpania odpadłyby już na etapie półfinałów.
Z ubiegłorocznej Eurowizji – to wracam często do piosenek z Holandii i Szwecji.
Czas na subiektywną ocenę każdego utworu:
Albania – awans by się przydał, gdyby utwór nie był tak przekrzyczany w drugiej połowie, to znalazłby się w gronie faworytów. Twórcy zbytnio zniszczyli tę piosenkę. A tak jest, jak powinno być.
Armenia – jedyny plus to występ. Piosenka w porównaniu z innymi – zbyt słaba.
Australia – jestem zwolennikiem tego kraju na Eurowizji, ale żaden z dotychczasowych startów mnie nie zainteresował. Issiah wypadł bardzo słabo. Zdziwił mnie awans i wysokie noty u jurorów. Widzowie inaczej ocenili to wykonanie.
Austria – ciekawa piosenka, sympatyczna. I tylko tyle.
Azerbejdżan – jedna z ciekawszych piosenek w tym roku. Dihaj postawiła na coś niekonwencjonalnego. Występ oryginalny, piosenka dobra. W tym roku u mnie w pierwszej dziesiątce.
Belgia – Blanche najlepiej wypadła podczas finału. Mam mieszane czucia co do tej piosenki. Jest ona ciekawa, także wokalnie, ale czegoś mi tu brakuje. Awansu się spodziewałem i nie było to dla mnie żadne zaskoczenie.
Białoruś – sympatyczna piosenka (śpiewana po białorusku), ale nie taka dobra by awansować do finału.
Bułgaria – także tutaj mam mieszane uczucia. Finał i wysoka lokata spodziewana. Nie spodziewałem się tylko drugiego miejsca.
Chorwacja – jeden z moich tegorocznych faworytów. Lokata zdobyta w czasie finału trochę za niska. Myślałem, że będzie zbyt operowo, ale było całkiem znośnie.
Cypr – całkiem sympatyczna, ale przeciętna piosenka.
Czarnogóra – podobało mi się! W pierwszym półfinale ten utwór był w mojej czołówce. Slavko jednak trochę przekombinował podczas występu. Ten warkocz – to zły pomysł.
Czechy – brakowało mi awansu tego kraju. Piosenka niezła i warta była wysłuchania w sobotę.
Dania – znacznie lepiej niż rok temu. Anja spisała się całkiem nieźle. Utwór przyjemny i finał zasłużony (plus za język duński).
Estonia – ładny utwór. Liczyłem na awans, a tu taka niemiła niespodzianka.
Finlandia – brak awansu szokujący. Ta spokojna ballada i dobre wykonanie wręcz powinny otwierać drzwi do sobotniego koncertu. Parę innych utworów zastąpiłbym najlepszą od kilku lat Finlandią. Ten kraj byłby u mnie w TOP10.
Francja – Alma wypadła na scenie lepiej, niż w teledysku. Trochę przegadane, ale fajne.
Gruzja – kolejny kraj, który w tym roku powinien awansować do finału. Podobała mi się ta piosenka.
Grecja – ogólnie utwór mi się podobał. Demy brakuje nieco warsztatu muzycznego, ale cieszę się, że mogłem ten kraj zobaczyć w sobotnim finale.
Holandia – Douwe Boba w najbliższym czasie chyba nikt z tego kraju nie przebije. Siostry wypadły jednak bardzo dobrze, awans był spodziewany, więc poszło po mojej myśli. Utwór niezły, ale czegoś w nim brakowało.
Hiszpania – utwór średni. Nie zachwycił mnie, Tym razem to na ten kraj przypadła kolej zajęcia ostatniego miejsca. Piosenka mogłaby być nieco wyżej.
Irlandia – szkoda, że nie było awansu. Spokojny utwór, bez zbędnych fajerwerków. Tylko ten balon przeszkadzał.
Islandia – w tym roku przeciętnie. Warto zwrócić uwagę na dekolt Svali. Dla części męskiej widowni, pokazanie fragmentu biustu było ważniejsze, niż występ.
Izrael – były lepsi kandydaci do awansu. Piosenka całkiem przeciętna, nie pozostanie na długo w pamięci.
Litwa – u mnie byłby awans. Piosenka jest dość ciekawa.
Łotwa – zasłużony brak awansu. Dla mnie to było dosyć słabe.
Macedonia – utwór przyjemny, ale nie na tyle, by awansować.
Malta – u mnie ten kraj był w czołówce w moim rankingu. Zawiodłem się brakiem awansu. Było ładnie.
Niemcy – chciało się tańczyć przy tej piosence. Nasi sąsiedzi u mnie byli wysoko w rankingu. Najlepszy występ od jakiegoś czasu.
Norwegia – zdziwił mnie awans, bo JOWST nie zasłużył na niego. Utwór mnie do siebie nie przekonuje.
Polska – awans spodziewany ale 22 lokata w finale częściowo zasłużona. Kasia jest świetna, ma warsztat, charyzmę, ale utwór był przeciętny. Na Eurowizji często jest tak, że artyści są znakomici, ale piosenki są słabe. W naszym przypadku było podobnie. I suknia – skomentuję podobnie, jak w przypadku Islandii – odsłaniała trochę za dużo, niektórzy się pewnie zapatrzyli.
Portugalia – zasłużona wygrana. Kraj czekał 53 lata na swój triumf. Salvador zaproponował prostą, jazzującą, kompozycję. Bez fajerwerków i bogatej oprawy. Awansu się spodziewałem. W sobotę piosenka była u mnie na drugim miejscu. Wypadło świetnie!
Rosja – gdyby Juliji dano szansę na występ, to zajęłaby wysokie miejsce. Może w TOP5. Jak przeczytałem w serwisie przeznaczonym dla osób niepełnosprawnych, rosyjska telewizja wystawi właśnie ją w następnym konkursie.
Rumunia – ktoś stwierdził, że cokolwiek kraj wyśle, to zawsze awansuje. W tym roku było podobnie. Zdecydowanie niezasłużony awans i zbyt wysoka lokata w finale. Jodłowanie się nie sprawdziło tym razem.
San Marino – w swoim półfinale to ta piosenka była moim faworytem. Bardzo chciałem tego tanecznego utworu w finale. Może u mnie byłby na pierwszym miejscu. Bardzo dobry utwór. .
Serbia – kolejny niezasłużony brak awansu. Piosenka mi sie podobała i warta była przepuszczenia jej dalej.
Słowenia – spodziewałem się braku awansu i tego chciałem. Naber nie zasługiwał na to, by wylądować w sobotnim show.
Szwajcaria – kolejna niedoceniona piosenka. Dużo żółtego, ale bardzo sympatycznie.
Szwecja – Robin chciał wypaść jak najlepiej, ale nie udało mu się mnie przekonać. W tym roku Szwecja powinna być znacznie niżej w finałowym rankingu.
Ukraina – najgorsza piosenka w tegorocznej stawce. To nie moje klimaty.
Węgry – mam mieszane uczucia, co do tej propozycji. Melodia bardzo fajna, raperskie wstawki mnie trochę zrażają do tego utworu.
Wielka Brytania – jedna z ciekawszych piosenek w tym roku. Widać, że BBC zaczęła poważniej traktować ESC. Za rok może być jeszcze ciekawiej.
Włochy – Francesco trochę zawiódł, mimo że piosenka jest optymistyczna, prześmiewcza i ma taki pazur. Tancerz przebrany za małpę w muszce była zbędny.
Mój ranking pewnie nie pokrywa się z liczbą miejśs w finale. Ale, co tam. Ogólnie rzecz biorąc, za dużo dobrych – moim zdaniem – utworów przepadło w półfinale.
Zakończona edycja konkursu daje do myślenia. Trochę ryzykowne jest wysyłanie bardzo młodych artystów, którzy są rzucani na głęboką wodę. Telewizje australijska i belgijska powinny przeanalizować swoje kandydatury. Z młodzieży najlepiej wypadł Bułgar, dlatego nie przekreślam całkowicie pomysłu wysyłania 17 – 18 latków. Jednak tu jest nieco ryzyka. Takie samo jest ze starszymi wykonawcami, ale niezbyt obytymi z wielką sceną.
Tegoroczny konkurs zostanie zapamiętany jeszcze z 3 innych powodów. W poprzednim poście wspominałem o oświadczynach i ekshibicjoniście. Dodaję do tego jeszcze trzeci fakt. W ubiegłym tygodniu planowo zamknięto izraelskiego nadawcę publicznego IBA. Stację telewizyjną uruchomiono tylko na potrzeby Eurowizji:
http://satkurier.pl/news/159407/izrael- ... e-iba.html .
Wyniki oglądalności w tym roku nie powalają. W porównaniu z ubiegłym rokiem, nastąpił spory spadek. Okazało się nawet, że piosenka z Australii miała większą widownię, niż występ naszej reprezentantki:
http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/ka ... zow-wystep .
Dzięki za to, że przebrnęliście przez cały długi post.
