Eurowizja

Dział poświęcony filmom i innym programom telewizyjnym.
ODPOWIEDZ
Elmoo
Posty: 1851
Rejestracja: 2013-09-28, 22:01
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Elmoo »

Na wstępie powiem, że było w tym roku tyle dobrych piosenek, że musiałem robić selekcję żeby nie przepłacać na głosowanie. ;) Szczególnie dobry był I półfinał, przez co nie weszły piosenki, które na to zasługiwały - z Gruzji, Finlandii, Islandii, Łotwy.
Ukraińcy zorganizowali wszystko lepiej niż myślałem, nie mam zarzutów do żadnych z przerywników konkursu. Do historii pewnie przejdzie wpadka z panem, który pokazał swoje cztery litery, ale to się zdarza - Jamala była trochę zmieszana, ale brawo dla niej, że śpiewała nadal bez zarzutu.
Nie będę rozpisywał się o tegorocznym zwycięzce. Osobiście nie przekonała mnie propozycja Salvadora, ale szanuję decyzję Europy. Dużo bardziej zadowala mnie 2. miejsce Bułgarii.
Jeśli chodzi o Polskę - tak jak napisał BeLieF, duże znaczenie miała tu 2 pozycja. Cieszmy się z finału, a Kasia zaśpiewała oczywiście bezbłędnie.
Swoje głosy oddałem na Węgry, Ukrainę, Norwegię i Bułgarię. ;)
Dawidek
Administrator
Posty: 10451
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Dla mnie osobiście, pozycja startowa nie ma znaczenia. Dobry utwór sam się obroni.
Kasia swój utwór wykonała bardzo dobrze. Moim zdaniem jej świetny wokal i umiejętności plus średni utwór - to nie najlepsze połączenie. Sam spodziewałem się trochę wyższej lokaty. Jestem lekko zawiedziony, ale z drugiej strony, można się było tego trochę spodziewać.
Wczoraj Salvador wspiął się w moim rankingu na drugie miejsce, wygrana Portugalii jest całkiem zasłużona. Piosenka z tego kraju podoba mi się coraz bardziej.
Ta edycja Eurowizji zasługuje jeszcze na uwagę z dwóch powodów. Przyjęte oświadczyny w delegacji macedońskiej oraz ekshibicjonista podczas gościnnego występu Jamali. Ochrona szybko zwinęła intruza a artystka wykazała się pełnym profesjonalizmem i nie przerwała swojego występu. Organizacyjnie też się spisano.

Mamy jeszcze jeden eurowizyjny akcent. Dzisiaj o godzinie 23.00 Planete+ pokaże po raz pierwszy dokument "Fenomen Eurowizji". Bez obaw, stacja jeszcze wielokrotnie będzie go powtarzać: http://www.telemagazyn.pl/film/fenomen- ... i-1843065/ .
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18303
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 41

Post autor: Adex-fan Brooke »

Jak dla mnie Kasia Moś miała bardzo nudną i nieporywającą piosenkę, na plus, że wyglądała ładnie, ale występ też nudny.
To co zapadło w pamięć to warty uwagi śpiew faceta dwoma głosami (chyba z Serbii) i moi faworyci z Rumunii z jodłującą piękną dziewczyną. Piosenka, która wygrała też zasługuje na uznanie bo jest smutna, życiowa a przez to piękna.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Dawidek
Administrator
Posty: 10451
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Adex, tym wykonawcą był Jacques Houdek z Chorwacji: https://www.youtube.com/watch?v=4Sya_GIxsw0 .

Przyszła pora na szersze podsumowanie zakończonej w ubiegłym tygodniu 62 edycji Eurowizji:

Organizacyjnie – było pozytywne zaskoczenie. Myślałem, że Ukraińcy wyjdą gorzej. Opening przyzwoity, pocztówki też – ale odtwórcze, nic nowego one nie wniosły. W poprzednich latach było podobne. Coroczne hasło konkursu jest zbędne. Logo – co roku inne – też nie jest konieczne. Wystarczy ogólne reprezentujące ESC. Belki mogłyby być większe – także tekst w nich (ogólnie w europejskich mediach trwa trend zmniejszania napisów do mikroskopijnych rozmiarów). Widać było różnice kolorystyczne na scenie pomiędzy poszczególnymi częściami. Wydaje się, że organizatorzy chcieli pewne pomysły sprawdzać na żywym organizmie. Najlepiej zaprezentował się tu pierwszy półfinał – tonacja żółto – niebieska, w ukraińskich barwach narodowych - oświetlenie, cyfry odmierzające czas do zakończenia głosowania. Drugi półfinał był bardziej pastelowy, finał – bardziej na złoto. Z jednej strony to było takie eksperymentowanie, z drugiej – dobrze, że każda część miała jakąś minimalną odmianę. Nie wszystko musi być identyczne – to samo tyczyć się może występów. Można pozwolić sobie tu na odrobinę zróżnicowania. Fajny pomysł z trzema prowadzącymi. Najgorzej wypadł Timur – ten, który gościł w "green roomie". Pozostali przystojniacy najgorzej wypadli we wtorek, najluźniej było w czwartek. Wygląda na to, że organizatorzy na bieżąco wyciągali wnioski z błędów w czasie transmisji.
Występy pozakonkursowe. Jamala z ubiegłorocznym zwycięskim utworem powinna wystąpić w finale. Premiera nowego utworu – bardzo dobry pomysł. Trochę za mało było Rusłany – tylko jeden premierowy utwór. ESC był dobrą okazją do przypomnienia jej hitu z 2004 roku. Więcej był Verki, niż zwyciężczyni. Verka w Helsinkach zajęła drugie miejsce. Dobrze, że jej nie zabrakło – ale przydałaby wię większa równowaga pomiędzy Jamalą, Werką i Rusłaną.
Warto byłoby pomyśleć o tym, by głosowanie w półfinałach i finale trwało tyle samo czasu. Napis informujący o otwartych liniach powinien być bardziej widoczny.
Mimo, że jestem zwolennikiem obecności jury w konkursie, to w tym roku ono średnio se spisało. Wywindowanie słabej Australii, czy głosowanie sąsiedzkie to jednak pewne niedociągnięcia, które psują zamiary organizatorów. Cypryjscy jurorzy zagłosowali na Grecję i odwrotnie. Także w krajach skandynawskich nie obyło się bez sąsiedzkich "prezentów". Wydaje mi się, że warto by tutaj coś poprawić.
W trakcie prezentacji wyników głosowań, sądzę, że podczas łączeń z poszczególnymi krajami, powinny być podawane osobno rezultaty jurorów i osobno głosy widzów (obecnie głosy widzów są sumowane). W końcowym sprawozdaniu z głosowań, powinno się podawać także ile głosów otrzymał każdy artysta w każdym kraju, na każdym etapie (w wartościach bezwzględnych i procentowych). Potrzebna jest tu większa transparentność.
Nadal uważam, że kraje BIG5 i gospodarz powinni walczyć w półfinałach, wraz z pozostałymi uczestnikami. Gdyby tak było w tym roku, to Ukraina, Niemcy i Hiszpania odpadłyby już na etapie półfinałów.
Z ubiegłorocznej Eurowizji – to wracam często do piosenek z Holandii i Szwecji.


Czas na subiektywną ocenę każdego utworu:

Albania – awans by się przydał, gdyby utwór nie był tak przekrzyczany w drugiej połowie, to znalazłby się w gronie faworytów. Twórcy zbytnio zniszczyli tę piosenkę. A tak jest, jak powinno być.
Armenia – jedyny plus to występ. Piosenka w porównaniu z innymi – zbyt słaba.
Australia – jestem zwolennikiem tego kraju na Eurowizji, ale żaden z dotychczasowych startów mnie nie zainteresował. Issiah wypadł bardzo słabo. Zdziwił mnie awans i wysokie noty u jurorów. Widzowie inaczej ocenili to wykonanie.
Austria – ciekawa piosenka, sympatyczna. I tylko tyle.
Azerbejdżan – jedna z ciekawszych piosenek w tym roku. Dihaj postawiła na coś niekonwencjonalnego. Występ oryginalny, piosenka dobra. W tym roku u mnie w pierwszej dziesiątce.
Belgia – Blanche najlepiej wypadła podczas finału. Mam mieszane czucia co do tej piosenki. Jest ona ciekawa, także wokalnie, ale czegoś mi tu brakuje. Awansu się spodziewałem i nie było to dla mnie żadne zaskoczenie.
Białoruś – sympatyczna piosenka (śpiewana po białorusku), ale nie taka dobra by awansować do finału.
Bułgaria – także tutaj mam mieszane uczucia. Finał i wysoka lokata spodziewana. Nie spodziewałem się tylko drugiego miejsca.
Chorwacja – jeden z moich tegorocznych faworytów. Lokata zdobyta w czasie finału trochę za niska. Myślałem, że będzie zbyt operowo, ale było całkiem znośnie.
Cypr – całkiem sympatyczna, ale przeciętna piosenka.
Czarnogóra – podobało mi się! W pierwszym półfinale ten utwór był w mojej czołówce. Slavko jednak trochę przekombinował podczas występu. Ten warkocz – to zły pomysł.
Czechy – brakowało mi awansu tego kraju. Piosenka niezła i warta była wysłuchania w sobotę.
Dania – znacznie lepiej niż rok temu. Anja spisała się całkiem nieźle. Utwór przyjemny i finał zasłużony (plus za język duński).
Estonia – ładny utwór. Liczyłem na awans, a tu taka niemiła niespodzianka.
Finlandia – brak awansu szokujący. Ta spokojna ballada i dobre wykonanie wręcz powinny otwierać drzwi do sobotniego koncertu. Parę innych utworów zastąpiłbym najlepszą od kilku lat Finlandią. Ten kraj byłby u mnie w TOP10.
Francja – Alma wypadła na scenie lepiej, niż w teledysku. Trochę przegadane, ale fajne.
Gruzja – kolejny kraj, który w tym roku powinien awansować do finału. Podobała mi się ta piosenka.
Grecja – ogólnie utwór mi się podobał. Demy brakuje nieco warsztatu muzycznego, ale cieszę się, że mogłem ten kraj zobaczyć w sobotnim finale.
Holandia – Douwe Boba w najbliższym czasie chyba nikt z tego kraju nie przebije. Siostry wypadły jednak bardzo dobrze, awans był spodziewany, więc poszło po mojej myśli. Utwór niezły, ale czegoś w nim brakowało.
Hiszpania – utwór średni. Nie zachwycił mnie, Tym razem to na ten kraj przypadła kolej zajęcia ostatniego miejsca. Piosenka mogłaby być nieco wyżej.
Irlandia – szkoda, że nie było awansu. Spokojny utwór, bez zbędnych fajerwerków. Tylko ten balon przeszkadzał.
Islandia – w tym roku przeciętnie. Warto zwrócić uwagę na dekolt Svali. Dla części męskiej widowni, pokazanie fragmentu biustu było ważniejsze, niż występ.
Izrael – były lepsi kandydaci do awansu. Piosenka całkiem przeciętna, nie pozostanie na długo w pamięci.
Litwa – u mnie byłby awans. Piosenka jest dość ciekawa.
Łotwa – zasłużony brak awansu. Dla mnie to było dosyć słabe.
Macedonia – utwór przyjemny, ale nie na tyle, by awansować.
Malta – u mnie ten kraj był w czołówce w moim rankingu. Zawiodłem się brakiem awansu. Było ładnie.
Niemcy – chciało się tańczyć przy tej piosence. Nasi sąsiedzi u mnie byli wysoko w rankingu. Najlepszy występ od jakiegoś czasu.
Norwegia – zdziwił mnie awans, bo JOWST nie zasłużył na niego. Utwór mnie do siebie nie przekonuje.
Polska – awans spodziewany ale 22 lokata w finale częściowo zasłużona. Kasia jest świetna, ma warsztat, charyzmę, ale utwór był przeciętny. Na Eurowizji często jest tak, że artyści są znakomici, ale piosenki są słabe. W naszym przypadku było podobnie. I suknia – skomentuję podobnie, jak w przypadku Islandii – odsłaniała trochę za dużo, niektórzy się pewnie zapatrzyli.
Portugalia – zasłużona wygrana. Kraj czekał 53 lata na swój triumf. Salvador zaproponował prostą, jazzującą, kompozycję. Bez fajerwerków i bogatej oprawy. Awansu się spodziewałem. W sobotę piosenka była u mnie na drugim miejscu. Wypadło świetnie!
Rosja – gdyby Juliji dano szansę na występ, to zajęłaby wysokie miejsce. Może w TOP5. Jak przeczytałem w serwisie przeznaczonym dla osób niepełnosprawnych, rosyjska telewizja wystawi właśnie ją w następnym konkursie.
Rumunia – ktoś stwierdził, że cokolwiek kraj wyśle, to zawsze awansuje. W tym roku było podobnie. Zdecydowanie niezasłużony awans i zbyt wysoka lokata w finale. Jodłowanie się nie sprawdziło tym razem.
San Marino – w swoim półfinale to ta piosenka była moim faworytem. Bardzo chciałem tego tanecznego utworu w finale. Może u mnie byłby na pierwszym miejscu. Bardzo dobry utwór. .
Serbia – kolejny niezasłużony brak awansu. Piosenka mi sie podobała i warta była przepuszczenia jej dalej.
Słowenia – spodziewałem się braku awansu i tego chciałem. Naber nie zasługiwał na to, by wylądować w sobotnim show.
Szwajcaria – kolejna niedoceniona piosenka. Dużo żółtego, ale bardzo sympatycznie.
Szwecja – Robin chciał wypaść jak najlepiej, ale nie udało mu się mnie przekonać. W tym roku Szwecja powinna być znacznie niżej w finałowym rankingu.
Ukraina – najgorsza piosenka w tegorocznej stawce. To nie moje klimaty.
Węgry – mam mieszane uczucia, co do tej propozycji. Melodia bardzo fajna, raperskie wstawki mnie trochę zrażają do tego utworu.
Wielka Brytania – jedna z ciekawszych piosenek w tym roku. Widać, że BBC zaczęła poważniej traktować ESC. Za rok może być jeszcze ciekawiej.
Włochy – Francesco trochę zawiódł, mimo że piosenka jest optymistyczna, prześmiewcza i ma taki pazur. Tancerz przebrany za małpę w muszce była zbędny.


Mój ranking pewnie nie pokrywa się z liczbą miejśs w finale. Ale, co tam. Ogólnie rzecz biorąc, za dużo dobrych – moim zdaniem – utworów przepadło w półfinale.

Zakończona edycja konkursu daje do myślenia. Trochę ryzykowne jest wysyłanie bardzo młodych artystów, którzy są rzucani na głęboką wodę. Telewizje australijska i belgijska powinny przeanalizować swoje kandydatury. Z młodzieży najlepiej wypadł Bułgar, dlatego nie przekreślam całkowicie pomysłu wysyłania 17 – 18 latków. Jednak tu jest nieco ryzyka. Takie samo jest ze starszymi wykonawcami, ale niezbyt obytymi z wielką sceną.

Tegoroczny konkurs zostanie zapamiętany jeszcze z 3 innych powodów. W poprzednim poście wspominałem o oświadczynach i ekshibicjoniście. Dodaję do tego jeszcze trzeci fakt. W ubiegłym tygodniu planowo zamknięto izraelskiego nadawcę publicznego IBA. Stację telewizyjną uruchomiono tylko na potrzeby Eurowizji: http://satkurier.pl/news/159407/izrael- ... e-iba.html .

Wyniki oglądalności w tym roku nie powalają. W porównaniu z ubiegłym rokiem, nastąpił spory spadek. Okazało się nawet, że piosenka z Australii miała większą widownię, niż występ naszej reprezentantki: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/ka ... zow-wystep .


Dzięki za to, że przebrnęliście przez cały długi post. :wink:
Elmoo
Posty: 1851
Rejestracja: 2013-09-28, 22:01
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Elmoo »

Ciekawie się czytało Twoje opinie na temat piosenek, ale jedno się nie zgadza:
Dawidek pisze:Dania – znacznie lepiej niż rok temu. Anja spisała się całkiem nieźle. Utwór przyjemny i finał zasłużony (plus za język duński).
Anja śpiewała piosenkę w całości po angielsku. Zgadzam się jednak, że bardzo dobrze jej wyszło. :: bow ::
Dawidek
Administrator
Posty: 10451
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Właśnie jeszcze raz odsłuchuję duński utwór i komentarz Artura. I teraz zwróciłem uwagę na to, co on powiedział, a mówił, że Duńczycy od 1996 roku nie meli piosenki śpiewanej po duńsku. Więc zwracam honor i przepraszam za pomyłkę. Docenić trzeba to, że niektórzy artyści chcą śpiewać w języku narodowym.
Elmoo
Posty: 1851
Rejestracja: 2013-09-28, 22:01
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Elmoo »

Dawidek pisze:Więc zwracam honor i przepraszam za pomyłkę. Docenić trzeba to, że niektórzy artyści chcą śpiewać w języku narodowym.
Orzech czasem potrafi namieszać (chociażby mówienie o Litwie podczas pocztówki Bułgarii), także to zrozumiałe. Co do śpiewania w języku narodowym, w zupełności się z Tobą zgadzam. Mi w tym roku najbardziej przypadł do gustu utwór Węgier ze wszystkich w ojczystym języku, ale ja lubię takie klimaty. ;)
matti05

Post autor: matti05 »

Polska weźmie udział w przyszłorocznym konkursie oraz w dziecięcym. TVP planuje emisję preselekcji narodowych. Co o tym myślicie?. Uważam,że tym razem powinniśmy wybrać wybór wewnętrzny, ktoś znany, który będzie miał dobrą piosenkę i głos.Obawiam się,iż w przyszłym roku będzie jeszcze gorzej niż w tym, jeśli chodzi o poziom utworów.
http://plejada.pl/newsy/eurowizja-2018- ... tvp/73fsv7
Elmoo
Posty: 1851
Rejestracja: 2013-09-28, 22:01
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Elmoo »

Ja jestem za preselekcjami. Niech widzowie wybiorą kogoś przypominającego stylem Carmell, której piosenka "Faces" moim zdaniem sprawdziłaby się na Eurowizji. Również nie uważam, że jest potrzebny ktoś znany. Przecież Europa i tak nie wie kto w Polsce jest popularny, a kto nie. ;)
Awatar użytkownika
BeLieF
Posty: 3386
Rejestracja: 2010-08-23, 10:15
Lokalizacja: Łódź
Wiek: 30

Post autor: BeLieF »

Teraz powinno pojechać coś zdecydowanie bardziej dynamicznego, tanecznego. Może nawet kiczowatego i przaśnego jak disco polo. Coś co sprawi, że zostaniemy zapamiętani. Czwarta ballada z rzędu to nie jest dobry pomysł, może nie być już finału. :roll:
Elmoo
Posty: 1851
Rejestracja: 2013-09-28, 22:01
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Elmoo »

BeLieF pisze:Może nawet kiczowatego i przaśnego jak disco polo. Coś co sprawi, że zostaniemy zapamiętani.
Nie chciałbym disco polo na Eurowizji. Już były czasy takiego disco i to wtedy Eurowizja zyskała miano "kiczowatego konkursu". Moim zdaniem mieliśmy już rytmiczną i zapamiętaną piosenkę - "My Słowianie", czego dowodem jest częste wspominanie naszego występu, np. rok temu w "Peace Peace Love Love".
Ostatnio zmieniony 2017-05-18, 22:50 przez Elmoo, łącznie zmieniany 1 raz.
Dawidek
Administrator
Posty: 10451
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Nie byłbym przeciwny disco polo na Eurowizji, ale to musi być naprawdę dobry utwór.

Nie ma reguły, czy eliminacje czy wybór wewnętrzny jest lepszy. Od konkursu w Baku na 100% wygrywały utwory, które zostały wybrane w eliminacjach. Co do naszego podwórka, "My Słowianie" to był dobry wybór, wewnętrznie wybrana kompozycja, a Michała Szpaka wybrali widzowie. Oba wykonania w jakimś stopniu odniosły sukces.
Prawda jest taka, że w każdym kraju są wewnętrzne eliminacje. W wielu państwach jest kilkuset kandydatów, a nawet więcej, do reprezentowania raju na Eurowizji. Selekcjonerzy wybierają najlepsze utwory, które ujrzą światło dzienne.
Moim skromnym zdaniem, nieważne, w jaki sposób wybierzemy piosenkę. Najważniejsze, by był dobry. Faktem jest to, że przez ostatnie lata nie musieliśmy się wstydzić naszego udziału w konkursie.

Jestem niechętny udziałowi w dziecięcej Eurowizji. Dla mnie tego typu programy oraz talent shows z udziałem dzieci, to lekkie nieporozumienie. Dziwie się trochę, że EBU brnie w ten projekt.
Dawidek
Administrator
Posty: 10451
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Znamy tegoroczną dziesiątkę, która powalczy o prawo do reprezentowania Polski na Eurowizji w Lizbonie. Wczoraj TVP podała tytuły utworów, które zmierzą się 3 marca w finale krajowych eliminacji do 63 konkursu Eurowizji: http://eurowizja.org/?p=23710 . Mam nadzieję, że wygra coś wartościowego.
Dawidek
Administrator
Posty: 10451
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Gromee feat. Lukas Meijer "Light Me Up" będzie reprezentować nasz kraj na 63 Konkursie Eurowizji w Lizbonie: https://www.youtube.com/watch?v=hQLmYaSCDYw .

Z przyjemnością obejrzałem sobotnie selekcje. Poziom był dosyć wysoki, podobało mi sie bardziej, niż rok temu. Co prawda, miałem innego faworyta: "Krakowiaków i górali" Future Filk, ale Gromee, był u mnie na drugim miejscu, więc jestem zadowolony z werdyktu. Pozytywnie zaskoczyła mnie grupa Happy Prince, myślałem, że fajny utwór tego duetu będzie na dole stawki, tymczasem dostał sporo punktów i niewiele mu zabrakło do wygranej. Trochę nie rozumiem fenomenu Ifi Ude - ona ma potencjał, ale zaproponowała średni utwór. Za to Pablosson zajął ostatnie miejsce i dobrze - bo to ewidentnie najsłabszy konkursowy utwór.

Wydaje mi się, że Gromee może sprawić, że będzie ciekawie. Wątpię, że Polska wygra, ale piątego z rzędu awansu do finału można się spodziewać. Możliwe, że będzie wyższa pozycja w finale, niż rok temu za sprawą Kasi Moś.
Koncert ponownie odbył się w holu TVP. ciekawszych miejsc nie było?
Awatar użytkownika
BeLieF
Posty: 3386
Rejestracja: 2010-08-23, 10:15
Lokalizacja: Łódź
Wiek: 30

Post autor: BeLieF »

A jak dla mnie oprócz Gromee, nie było absolutnie nic do wyboru. :roll: Wszystko było albo niesamowice nudne, albo irytujące, albo po prostu była to zła piosenka.
Gromee nas ratuje, chociaż nie wróżę wygranej. Finał raczej będzie.
ODPOWIEDZ