Bieżące odcinki cz. 1
Korinn napisała:
"...Uznała po prostu, ze skoro Deacon kochał sie z nią to tym samym z wielką łatwością zdradził mała księżniczkę, gdyby ona dawała mu spełnienie i była jego miłością nie mógłby tak łatwo jej zdradzić...ale Brooke nie zrobiła tego celowo, po prostu spostrzeżenia sie jej narzuciły same, po fakcie..."
Tak, wiem, że o tym napisałaś wcześniej. Jeśli chodzi o mnie nie musisz się powtarzać.
Napiszę to zdanie jeszcze raz robiąc z niego dwa.
Ale jej zachowanie wskazywało na to, że miała z Deaconem różne pozytywne doznania erotyczne, nie chce by Bridget ich doświadczała? Dodatkowo w małżeństwie, czyli w związku, któremu Bóg błogosławi?
"...Uznała po prostu, ze skoro Deacon kochał sie z nią to tym samym z wielką łatwością zdradził mała księżniczkę, gdyby ona dawała mu spełnienie i była jego miłością nie mógłby tak łatwo jej zdradzić...ale Brooke nie zrobiła tego celowo, po prostu spostrzeżenia sie jej narzuciły same, po fakcie..."
Tak, wiem, że o tym napisałaś wcześniej. Jeśli chodzi o mnie nie musisz się powtarzać.
Napiszę to zdanie jeszcze raz robiąc z niego dwa.
Ale jej zachowanie wskazywało na to, że miała z Deaconem różne pozytywne doznania erotyczne, nie chce by Bridget ich doświadczała? Dodatkowo w małżeństwie, czyli w związku, któremu Bóg błogosławi?
Zbieraj me gesty, przyklejaj do papieru, powstanie z nich osobowosc, dla Ciebie - przyjacielu. Zadumaj się nad nią, odczytaj ją "inaczej" - zabacz jak wiele może mieć ona znaczeń.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Roxi co to za dziwaczne pytanie piszesz jakby Brooke podszkoliła w łóżku Deacona i teraz ulepszonego chciała oddać Bridget, Brooke z całą pewnością obecnie uważa że Bridget będzie lepiej bez Deacona i sama nie testowała go w łóżku tylko coś do niego poczuła.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Nie chodzi, że przeszkoliła, ale o to co doswiadczyła, zorientowała się jakiego typu kochankiem jest Deacon. A jej reakcje wskazywały, że była w niego zadolona jako z kochanka, więc jak wyżej moje zdania. A nie był to seks wynikający z miłości, więc Brooke skupiła się na zmysłowych doznaniach.
Zbieraj me gesty, przyklejaj do papieru, powstanie z nich osobowosc, dla Ciebie - przyjacielu. Zadumaj się nad nią, odczytaj ją "inaczej" - zabacz jak wiele może mieć ona znaczeń.
Oj Oj...Po
1) Brooke juz dawno uważa małżeństwo Deacona z Bridget za farsę ze względu na powód, dla którego się z nią ożenił,a po swojej obietnicy ( po wypadku) najwyraźniej nie zmienił zdania i dalej kręcił się koło Amber i cieszył się z każdej oznaki nadziei z jej strony , a jak zaszła w ciążę z Rickiem to on zaraz też " na złość" chciał dzieciaczka - super związek, któremu jak pisała Roxi Bóg błogosławi....
Po 2) Amber chce, aby mała B. była z Deaconem, bo jak on zostanie sam, albo jak odejdzie od rodziny to ona nie będzie miała z nim takich częstych kontaktów..., a widocznie nadal jej zależy...
Po 3 ) Doznania Brooke w łóżku z Deaconem nie są jakimś wyznacznikiem tego czy ona chce czy nie aby on sie rozwodził...
[ Dodano: 2007-08-13, 12:43 ]
Jeszcze jedno do Roxi:
cytuję: "A nie był to seks wynikający z miłości, więc Brooke skupiła się na zmysłowych doznaniach" - to twoje słowa...
A teraz zadam pytanie, bo jakoś "kiedy kocham się z miłości" tez skupiam sie na zmysłowych doznaniach, właściwie są one wyznacznikiem zaspokojenia, na jakich innych doznaniach można się skupiać przecież nie duchowych, chyba, że o to ci chodzi...Jak sie kogoś kocha i sie z nim przezywa akt miłosny to zmysłowość bierze górę i pasja jest jeszcze większa, doznania nasilone, nie ma w tym jakiegoś uduchowienia...więc to zdanie jest delikatnie bez sensu..chyba, ze umiesz mi wyjaśnić, bo może ja nie rozumiem zamysłu autora...
1) Brooke juz dawno uważa małżeństwo Deacona z Bridget za farsę ze względu na powód, dla którego się z nią ożenił,a po swojej obietnicy ( po wypadku) najwyraźniej nie zmienił zdania i dalej kręcił się koło Amber i cieszył się z każdej oznaki nadziei z jej strony , a jak zaszła w ciążę z Rickiem to on zaraz też " na złość" chciał dzieciaczka - super związek, któremu jak pisała Roxi Bóg błogosławi....
Po 2) Amber chce, aby mała B. była z Deaconem, bo jak on zostanie sam, albo jak odejdzie od rodziny to ona nie będzie miała z nim takich częstych kontaktów..., a widocznie nadal jej zależy...
Po 3 ) Doznania Brooke w łóżku z Deaconem nie są jakimś wyznacznikiem tego czy ona chce czy nie aby on sie rozwodził...
[ Dodano: 2007-08-13, 12:43 ]
Jeszcze jedno do Roxi:
cytuję: "A nie był to seks wynikający z miłości, więc Brooke skupiła się na zmysłowych doznaniach" - to twoje słowa...
A teraz zadam pytanie, bo jakoś "kiedy kocham się z miłości" tez skupiam sie na zmysłowych doznaniach, właściwie są one wyznacznikiem zaspokojenia, na jakich innych doznaniach można się skupiać przecież nie duchowych, chyba, że o to ci chodzi...Jak sie kogoś kocha i sie z nim przezywa akt miłosny to zmysłowość bierze górę i pasja jest jeszcze większa, doznania nasilone, nie ma w tym jakiegoś uduchowienia...więc to zdanie jest delikatnie bez sensu..chyba, ze umiesz mi wyjaśnić, bo może ja nie rozumiem zamysłu autora...
"A beautiful face without a name,
for so long.
A beautiful smile to hide the pain..."
by MACY.
for so long.
A beautiful smile to hide the pain..."
by MACY.
No jasne, że na duchowych. W seksie nie ma uduchowienia? Oczywiście, że jest albo przynajmniej może byc.
P.S. Do Administratora forum: to odpowiedź na bezpośrednie pytanie skierowane do mnie, nie off top.
P.S. Do Administratora forum: to odpowiedź na bezpośrednie pytanie skierowane do mnie, nie off top.
Zbieraj me gesty, przyklejaj do papieru, powstanie z nich osobowosc, dla Ciebie - przyjacielu. Zadumaj się nad nią, odczytaj ją "inaczej" - zabacz jak wiele może mieć ona znaczeń.
Bardzo ciekawe...to chyba zależy od definicji " duchowego doznania" według Ciebie... nie będę sie o to spierać, bo nie ma sensu, i temat jest inny, jednak Brooke skupiać sie miała prawo na czym chciała, nie widzę w tym nic złego, nigdy nie powiedziałam, że sex z Deaconem był z miłości...jednak nie uznaje żadnego z oskarżeń, ze było to zachowanie celowe lub, że był to tylko " zwykły czysty sex" bez żadnych emocji ludzkich w celu zaspokojenia cielesnego...( tylko).., bo nie przeczę, ze ten element występował, ale nie był jedyny i najważniejszy...
"A beautiful face without a name,
for so long.
A beautiful smile to hide the pain..."
by MACY.
for so long.
A beautiful smile to hide the pain..."
by MACY.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Dzisiaj Megan okazała się dobrą przyjaciółką Brooke, skoro Brooke jej powierzyła taki sekret (dawniej jeszcze zwierzała się Katie-ale ta gdzieś wyparowała), Megan rozumie Brooke lepiej niż ona sama czyli że nawiązała więź a nie zwykły pociąg fizyczny, ale Bridget postanowiła nie pozbywac się swojej seks-zabwki a ten dupek z nią został
no i Brooke się wkopała
A Stephanie jak na zimno rozmawia z Massimo
Myśli tylko o swojej reputacji wcale nie o tym co najlepsze, postanowiłą żyć dalej w kłamstwie, ale co to dla niej 
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Dzisiaj już całkiem mnie Stefania zdenerwowała...Byłam zaskoczona, że Massimo zaczął płakać, nie przepadam za nim, ale pozbawić kogoś możliwości powiedzenia własnemu synowi, że jest się jego ojcem...skandal...zwłaszcza, że Ridge uważa go za swojego wroga, widać teraz egoizm Stefanii... 
"A beautiful face without a name,
for so long.
A beautiful smile to hide the pain..."
by MACY.
for so long.
A beautiful smile to hide the pain..."
by MACY.
No i nie skomentowałam naszego dużego D....jestem ciekawa jak on ma zamiar być w zdrowym, szczęśliwym związku z mała księżniczką Briget, skoro kochał się z jej matką, a przecież jej tego nie powie wiec atmosfera będzie zawsze przesączona zakłamaniem i poczuciem winy... 
"A beautiful face without a name,
for so long.
A beautiful smile to hide the pain..."
by MACY.
for so long.
A beautiful smile to hide the pain..."
by MACY.
Właśnie dobrze zrobiła, że nie pozwoliła nikomu o tym powiedzieć. Myślisz, że Ridge zmieniłby zdanie o Massimie, gdyby dowiedział się, że ten jest jego ojcem? Ja myślę, zę nie. Choć znając "Modę..." i tak wszyscy się dowiedzą - prędzej czy później. Ten pomysł Massima o stworzeniu rodziny ze Stephanie i Ridgem był co najmniej dziwny.Korinn pisze:Dzisiaj już całkiem mnie Stefania zdenerwowała...Byłam zaskoczona, że Massimo zaczął płakać, nie przepadam za nim, ale pozbawić kogoś możliwości powiedzenia własnemu synowi, że jest się jego ojcem...skandal...zwłaszcza, że Ridge uważa go za swojego wroga, widać teraz egoizm Stefanii...
Fajnie, że Deacon zostaje z Bridget, ale przez moment miałam wrażenie, że Bridget znajdzie ich w najbardziej niesprzyjającym momencie...
Dobre Megan wie lepiej od Brooke co ta czuje.
Ale miała dziś Brooke minę jak się dowiedziala, że Bridget nadal bedzie z Deaconem.
Deacona to już wogle nie skomentuje jak Bridget mogła mu wybaczyć.
On nawet nie zasługuje na to żeby na niego spojrzała.
Brooke też prowadzi politykę nie mogę tego zrobić właśnej córce i być z Deaconem, ale z Ridgem mogłaby być i nie ogladała się na nic. Zresztą jestem pewna, że gdyby Brooke zależało naprawdę na Deaconie to doszłaby do wniosku, że Bridget to jakoś zniesie w końcu Deacon jest pisany jej a nie jej córce. Zresztą skoro potrafiła się z nim przespać to jeśliby jej na nim zależało doprowadziłaby do tego że byliby razem. To był jedank bardziej pociąg fizyczny niż uczucie, dlatego Brooke nie zależy tak na Deaconie.
Smiać też mi się dziś chciało jak moja siostra podsumowała Brooke. Brooke powiedziała dziś że Deacon nie nadaje się dla Bridget, a moja siostra no tak przetestowała go w łóżku i stwierdziła, że jednak, nie jest dla niej zbyt dobry.
Wogle stosunki w tej rodzinie są już tak chore, że aż strach.
Brooke też prowadzi politykę nie mogę tego zrobić właśnej córce i być z Deaconem, ale z Ridgem mogłaby być i nie ogladała się na nic. Zresztą jestem pewna, że gdyby Brooke zależało naprawdę na Deaconie to doszłaby do wniosku, że Bridget to jakoś zniesie w końcu Deacon jest pisany jej a nie jej córce. Zresztą skoro potrafiła się z nim przespać to jeśliby jej na nim zależało doprowadziłaby do tego że byliby razem. To był jedank bardziej pociąg fizyczny niż uczucie, dlatego Brooke nie zależy tak na Deaconie.
Smiać też mi się dziś chciało jak moja siostra podsumowała Brooke. Brooke powiedziała dziś że Deacon nie nadaje się dla Bridget, a moja siostra no tak przetestowała go w łóżku i stwierdziła, że jednak, nie jest dla niej zbyt dobry.
Wogle stosunki w tej rodzinie są już tak chore, że aż strach.
Cóż podziwiam Bridget za jej determinację. Daje kolejną szansę Deaconowi. jeny ona musi go naprawdę kochac, choc nie wiem czy zrobiłaby to samo gdyby wiedziała że jej mąż spał z Brooke. A Stefa chyba dobrze robi nie mówiąc Ridge'owi o Massimie. Za dużo czasu minęło na taką zmianę, myślę że Ridge za bardzo by to przeżył a i Ericowi cięzko byłoby życ z taką wiadomością. No ale na pewno on i tak na zawsze byłyby dla Ridge'a ojcem.
Lepiej żeby Ridge dowiedział się teraz, powoli od nich z wyjaśnieniami niż kiedyś tam, co możliwe jest jak na ten serial...mógłby się z tym oswoić, poza tym szantaż emocjonalny jaki stosuje Stefa mnie poraża, na miejscu Massima bym się nie poddawała, tylko jemu naprawdę zależy na niej..i co tu począć...? 
"A beautiful face without a name,
for so long.
A beautiful smile to hide the pain..."
by MACY.
for so long.
A beautiful smile to hide the pain..."
by MACY.




