Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

DeaconFan pisze:Nick dowiedział się o dziecku, ale do wyjawienia Brooke całego sekretu pewnie jeszcze długa droga... :ziewam:
Czyli co, po wyjściu ciężarnej Bridget on wrócił na góre do spragnionej seksu Brooke i kochał się z nią bez zabezpieczenia?? :? ::cojest:: ::plask wczolo:
Z każdym odcinkiem ten facet jest jeszcze bardziej obrzydliwy.
Administrator
Posty: 10415
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Administrator

Post autor: Dawidek »

Tego to nie wiemy, czy wrócił do łóżka, czy nie. Na razie siedział zrozpaczony na schodach. ::loll:: ale sam jest winien, ale bardziej Bridget.
Nie spodziewałem się tego, że Shane postanowi wyjawić Phoebe całą prawdę. spodziewałem się całkiem innego podejścia do sprawy. Przyznać trzeba, że chłopak sprytnie podszedł do sprawy i co gorsza Phoebe chyba mu dalej wierzy...
Zdziwiło mnie to, że już minęło 60 dni abstynencji Taylor. :D Przecież pierwsza wizyta w klubie AA była tak niedawno. 8) Ale czas w "MnS" inaczej płynie. :zeby:
Thorne i Taylor dzisiaj ogólnie nudzili.
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

Czyli Thorne w 60 dni po wypadku żony chce iść do łóżka z inną. Zdecydowanie przesada, nawet jak na "Modę...", każdy ma prawo ułożyć sobie życie, ale to tempo jest błyskawiczne.
Administrator
Posty: 10415
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Administrator

Post autor: Dawidek »

Wokół Taylor zaciska się pętka - gdyby od razu powiedziała Thorne'owi prawdę, nie miałaby tego problemu. Teraz powinna przechytrzyć Shane'a i od razu polecieć do swego chłopaka. Będzie to trudne, ale wyjścia innego dla niej nie widzę.
Stephanie, wyrzucając porucznika zachowywała się tak, jakby sama miała coś na sumieniu. ::loll::
Eric fajnie nazwał odnowienie przesięgi: desperacja. :D Fajnie z Felicią natłukli Brooke do głowy kwestie związku z Nickiem.
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Podobało mi się jak Eric i Felicia naskoczyli na Brooke. Powiedzieli jej całą prawdę.

Thorne zdecydowanie za szybko chce się angażować w związek. Jeszcze nie wiem po co mówi o tym Alexandrii ::plask wczolo:
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Szkoda, że Felicia nie wygarnęła Brooke o ciąży Bridget. Ona musi się w końcu dowiedzieć prawdy i cały czar o marynarzyku pryśnie, jak bańka mydlana.

Fajna była ta wymiana zdań między Brooke i Eric'em "wielbię ziemię, po której stąpasz", "lubię cię nad życie" itd :mrgreen:


Już pół Los Angeles wie, że Taylor zabiła Darlę :lol: ::loll::
A Taylor dalej brnie w kłamstwie.
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Nick to naprawdę ma tupet myśląc, że Brooke może uznać ciążę Bridget za cud! ::plask wczolo: Mógł jej przynajmniej o tym nie mówić. Chyba tylko pogorszył swoją sytuację. Ciekawe jak Brooke zareaguje.
Shane ma teraz trudnego przeciwnika - Stephanie :twisted: Bardzo fajnie się to oglądało jak Stephanie manipulowała jego słowami i cały czas miała nad nim przewagę w dyskusji :mrgreen: Ona jest w tym dobra :mrgreen: :: bow ::
Nie wiem co Donna sobie myślała przychodząc do Brooke po radę o to, która sukienka się bardziej Ridge'owi spodoba. Przecież wie jaki Brooke ma do tego stosunek. Myślała, że zmieniła zdanie w parę dni? :lol: ::plask wczolo:
Moderator
Posty: 12116
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Awatar użytkownika
Moderator

Post autor: DeaconFan »

No i fajnym tekstem rzucił Shane na koniec do siebie: "Nie zastraszysz mnie babciu", czy coś takiego. :lol:
Stephanie znowu w swoim żywiole. :D
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Administrator
Posty: 10415
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Administrator

Post autor: Dawidek »

Stephanie mi się dzisiaj podobała. :twisted: Miała przewagę nad Shane'm i świetnie go podeszła. Sam użyłbym tych argumentów. Powiem tak, czasem Stephanie się przydaje. ::loll:: Z tą "babcią" to było niezłe. :D Dobrze, że dystansu do faceta nabrała też Phoebe.
Nick i Bridget dobrze robią, że chcą poinformować Brooke o wszystkim. Ona powinna znać prawdę, Nick jest zbyt wielkim optymistą jeśli myśli, że z Brooke w trójkę coś wymyślą... ::plask wczolo:
Mowa była o osiemnastce Phoebe ,ale o Steffy jakoś nikt nie wspomina. ::plask wczolo:
Posty: 18235
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie

Post autor: Adex-fan Brooke »

Królowa Stephanie była dziś rewelacyjna, dorwała kolejną nową postać jak buldog i pokazała swoją siłę, co najśmieszniejsze gadała jak adwokat a sama przecież taki sam przestępca jak Shane. A on na koniec do siebie nie strasz mnie babciu i że tknie Phobe nie tylko palcem :lol: W ogóle wszyscy ostatni mówią że Taylor zabiła Darlę, mimo że przez wypadek to zabiła.Thorne źle robi angażując się z Taylor i na dodatek mówił Ally niepotrzebnie o tym. Bridget jest jakaś pokręcona, niby ma wyrzut a już liczy że weźmie od matki to pruchno. Nick to jest mega żałosny że zapowiedział Brooke że powie jej cud ::plask wczolo: :lol:
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

No jak to nie rozumiecie biednego i zagubionego w tym złym świecie Nick'a :lol:
Brooke mu nie chce dać dziecka, to zrobił dziecko jej córce i wszyscy będą szczęśliwi: Brooke, bo nie musi zachodzić w ciąże, a jej mąż ma to, czego chciał, Bridget, bo przestanie opłakiwać pierwsze dziecko i zastąpi je drugim, a ojcem będzie oczywiście jej ukochany. A Brooke? Łamaczka konwenansów, na pewno zrozumie, że jej maż będzie miał dzidziusia z jej córką, czyli będzie macochą dla własnego wnuka. W końcu nie takie patologie zdarzały się w tej rodzinie, a super-hiper przystojny kapitan żeglugi wszech wielkiej stanowi dla Brooke wielkie poczucie bezpieczeństwa i wszystko robi dla jej dobra i z myślą o niej, byleby tylko nie związała się z Ridge'm który tak ją skrzywdził, wracając do zmartwychwstałej żony przez intrygę teściowej.
Szczęśliwa babcia będzie siedziała w domu i zajmowała się wnukiem, szanowny pan kapitan będzie mężnie pracował i dbał o spuściznę dla swojego pierworodnego, którą sam zbudował spracowanymi rękoma, a dzielna pani doktor będzie dalej leczyła całe Miasto Aniołów.
Sądzę, że Brooke pozwoli uprawiać seks swojemu mężowi ze swoją córką raz na tydzień, może w niedziele? W końcu konwenanse są o to, żeby je łamać :D
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

W "Modzie" przydałby się Tusk z chemiczną kastracją, Nick jest pierwszy, który powinien się jej poddać, potem Dante ze swoją stałością uczuć :lol:
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

No to Brooke dosięgła sprawiedliwość, czyli "wszystko co zrobisz wróci kiedyś do ciebie", lub jak kto woli "Twój grzech zawsze cię dogoni".
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Posty: 2902
Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
Lokalizacja: Stąd

Post autor: Pottermaniack »

Tiril pisze:No to Brooke dosięgła sprawiedliwość, czyli "wszystko co zrobisz wróci kiedyś do ciebie", lub jak kto woli "Twój grzech zawsze cię dogoni".
O tak. :twisted:

Brooke dzisiaj pokazała, jaką jest straszną hipokrytką, wypomina Nickowi dokładnie to samo, co zrobiła kiedyś własnej córce. Oczywiście robi z siebie wielką ofiarę, bo to jej jedyna taktyka. Kiedyś płaszczyła się i błagała Bridget o wybaczenie, a teraz wykrzykuje Nickowi, że nie może na niego patrzeć, sama jest sobie winna, praktycznie popchnęła tego idiotę Nicka w ramiona Bridget, zdradzając go z Ridge'em, o czym teraz oczywiście nie wspomni. Niech rozwiedzie się z Nickiem i dostanie w końcu to, na co zasłużyła - samotność.
Świetne sceny - Brooke policzkuje Nicka i Nick wypada za burtę ( strasznie sztucznie to wyglądało ) ::loll:: Swoją drogą to zaskakujące, że Taylor lekko pchnęła Morgan, a ta wypadła z balkonu, Darla odleciała parę metrów w tył przy zmianie koła, teraz Brooke wyrzuciła Nicka do wody jednym szarpnięciem. :P

Śmieszna była rozmowa Dantego z Felicią o aktualnej sytuacji, jak wymieniali, że Brooke ma być z Ridge'em, ale kręci na razie z Donną, a Brooke jest nadal żoną Nicka, który spał z Bridget i ma z nią dziecko, z kolei Bridget mogła mieć dziecko z Dante ( i ma ), który jest chłopakiem Felicii. :P
Posty: 1795
Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: PetroPython »

Brooke dostała to, na co pracowała przez te wszystkie lata. Taka jest prawda. A że robi z siebie ofiarę, cóż ona taka już jest. W sumie dziwna jest. Rigde zostawił choć jeden, ten pierwszy raz Taylor dla niej, a ona z tego nie skorzystała :lol: Powinna się wreszcie poczuć wyróżniona przez niego. Całkowicie zgadzam się z Bridget. Należało oczekiwać choć małego zrozumienia ze strony Brooke, bo przecież kto jak kto, ale ona nigdy święta nie była. No ale ona oczywiście musi się zachowywać jak egoistka i nie chce zrozumieć, że nie tylko jej mogą się przytrafiać romanse ::loll:: Straszna hipokryzja. Nick jej dobrze wypomniał to, co zrobiła Bridget. Jaka matka, taka córka.
ODPOWIEDZ