Fajnie Bridget dzisiaj przygadała Stephanie
Thomas mnie wkurzył. Za bardzo się rządzi. Niby potem zmienił zdanie, ale jednak coś jest nie tak... Widać, że dzieci Taylor bardzo przywiązały się do Brooke, ale przecież nie może tak być, że wszyscy będą jedną wielką rodziną. Chyba, że by jasno było stwierdzone, że Ridge jest mężem Brooke, a Taylor znalazłaby sobie nowego faceta, to wtedy mogliby mieszkać pod jednym dachem. Tylko to trochę dużo osób jak na jeden dom i trochę nienormalne.
Jackie znowu mnie niebywale wkurza. Jak ja tej baby nienawidzę. A najgorsze jest, że Brooke tylko stoi i słucha zamiast jej wykrzyczeć, że kocha Ridge'a i nie skrzywdziłaby drugi raz córki, wiążąc się z Nickiem.
Massimo był niezły z tym tekstem, że Ridge jest w sytuacji do pozazdroszczenia, bo ma 2 wspaniałe żony

Fajnie, że ma takie dobre stosunki z Brooke i jest pokojowo nastawiony do sytuacji, w przeciwieństwie do Stephanie i Jackie.