Temat seksu w serialu

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

To chyba zdrowe u zamężnej osiemnastolatki ;) Ponadto odniosłem wrażenie, że Ty pisząc o sexzabawce chcesz ją przedstawić jako osobę stawiającą seks ponad innymi sprawami (jak nauka, rodzina itd.), a to nieprawda. Gdyby tak było, to chyba właśnie włuczyłaby się po klubach i zaliczała facetów - jest ładna, młoda i bagata, mogłaby to z łatwością robić.
Awatar użytkownika
Korinn
Posty: 108
Rejestracja: 2007-07-23, 21:58
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Korinn »

Do Abeca...Uważam, ze opowiadanie o intymnych doznaniach jest niedojrzałe...jeszcze w taki hiperboliczny sposób...Osobiście uważam,że intymne sprawy, takie, po kolei co się robi powinny pozostać miedzy partnerami w sypialni..nie chciałabym, aby mój partner opowiadał kolegom.., co robię, jak i , co on robi i jak..są pewne granice, które sa wyznacznikiem dojrzałości..Poza tym chwalenie się własnym szczęściem jest w naturze ludzkiej, ale o dojrzałości nie świadczy, trzeba tez brać pod uwagę innych..na lekcji z psychologii emocji miałam taka tabelkę egocentryzm i egoizm był po lewej stronie tej mówiącej o osobowości niedojrzałej...tzw, infantylizm, który charakteryzuje naszą Bridget....( moim zdaniem)
"A beautiful face without a name,
for so long.
A beautiful smile to hide the pain..."

by MACY.
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18364
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

No bo poszła do klubu raz czy dwa i "poszczęściło" jej się od razu ::jezyk:: ale oczywiście wiem że jest obecnie bardziej moralna od Brooke jakby już tak analizować.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

zamężnej osiemnastolatki - i to jest normalne,że tak młodo dziewczyna wychodzi za mąż :?: Ta dziewczyna nie ma pojęcia co to jest życie . Chłop jej mówi ,że gdy się z nią kocha to myśli o innej i ta mu wybacza. Teraz mówi ,że ją zdradził z inną kobietą i ta mu wybacza ::plask wczolo: To jest tragikomedia . Ludzie w takim wieku powinni mysleć o iinych sprawach ,a nie o małżeństwie . Nie mówie, że nie powinna myśleć o sexie ,ale to nie znaczy ,że ma rzucać studia , zachodzić w ciąże i wychodzić za mąż.
To jest jej pierwsze zauroczenie i myśli ,że to miłośc ::plask wczolo: Naprawdę żal mi jej
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Do Abeca...Uważam, ze opowiadanie o intymnych doznaniach jest niedojrzałe...jeszcze w taki hiperboliczny sposób...Osobiście uważam,że intymne sprawy, takie, po kolei co się robi powinny pozostać miedzy partnerami w sypialni..nie chciałabym, aby mój partner opowiadał kolegom.., co robię, jak i , co on robi i jak..są pewne granice, które sa wyznacznikiem dojrzałości..Poza tym chwalenie się własnym szczęściem jest w naturze ludzkiej, ale o dojrzałości nie świadczy, trzeba tez brać pod uwagę innych..na lekcji z psychologii emocji miałam taka tabelkę egocentryzm i egoizm był po lewej stronie tej mówiącej o osobowości niedojrzałej...tzw, infantylizm, który charakteryzuje naszą Bridget....( moim zdaniem)
Moim zdaniem nie potrzeba tabel, by stwierdzić, że zdolność mówienia o swoich uczuciach i dzielenia się nimi świadczy o dojrzałości. Między partnerami powinno pozostać wiele, ale nie wtedy, gdy ktoś jest szczęśliwy i prowadzi udane życie intymne, jak wtedy myślała Bridget. Jak widać róznimi się w opiniach.
No bo poszła do klubu raz czy dwa i "poszczęściło" jej się od razu ale oczywiście wiem że jest obecnie bardziej moralna od Brooke jakby już tak analizować.
Gdyby goniła za seksem, to liczyłaby właśnie na urozmaicenie życia intymnego.
Ostatnio zmieniony 2007-08-14, 01:59 przez Abec, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Korinn
Posty: 108
Rejestracja: 2007-07-23, 21:58
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Korinn »

..Ona nie chce sie włóczyć po klubach, ona udaje dorosłą...małżeństwo jest dla niej jak wyzwanie, walczy by przetrwało za wszelka cenę, a bzykanie, no cóż, ciągle o tym mówi i ciągle to tego nawiązuje...związek będzie chciała utrzymać wbrew wszystkiemu zarówno z miłości jak i z innych powodów, których jest full...

[ Dodano: 2007-08-14, 02:02 ]
Drogi Abecu...dzielenie sie emocjami ok, ale nie w taki sposób, poza tym ona wzbudzała zazdrość w swoich koleżankach, przechwalała się...ekshibicjonizm emocjonalny to już oznaka niedojrzałości...a to " wybaczanie" tak łatwe nie wynika z dojrzałości, dojrzały człowiek, najpierw chciałby wszystko przemyśleć, a ona robi wszystko byleby zatrzymać Deacona, nie ważne, co by nie zrobił...
"A beautiful face without a name,
for so long.
A beautiful smile to hide the pain..."

by MACY.
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Robi pisze:zamężnej osiemnastolatki - i to jest normalne,że tak młodo dziewczyna wychodzi za mąż :?: Ta dziewczyna nie ma pojęcia co to jest życie . Chłop jej mówi ,że gdy się z nią kocha to myśli o innej i ta mu wybacza. Teraz mówi ,że ją zdradził z inną kobietą i ta mu wybacza ::plask wczolo: To jest tragikomedia . Ludzie w takim wieku powinni mysleć o iinych sprawach ,a nie o małżeństwie . Nie mówie, że nie powinna myśleć o sexie ,ale to nie znaczy ,że ma rzucać studia , zachodzić w ciąże i wychodzić za mąż.
To jest jej pierwsze zauroczenie i myśli ,że to miłośc ::plask wczolo: Naprawdę żal mi jej
Nie wiem, jak jest w Twoim środowisku, ale w moim bardzo wielu ludzi wychodzi teraz za mąż lub żeni się w młodym wieku. To nie lata dziewiędzisiąte, moda na "wolne związki" minęła.
..Ona nie chce sie włóczyć po klubach, ona udaje dorosłą...małżeństwo jest dla niej jak wyzwanie, walczy by przetrwało za wszelka cenę, a bzykanie, no cóż, ciągle o tym mówi i ciągle to tego nawiązuje...związek będzie chciała utrzymać wbrew wszystkiemu zarówno z miłości jak i z innych powodów, których jest full...
Przed chwilą jeszcze pisałaś o niedojrzałości... Teraz o małżeństwie jako wyzwaniu i pragnieniu utrzymania związku...

I nie pisz proszę o "powodach których jest full", bo to tylko zaciemnia dyskusję.
Drogi Abecu...dzielenie sie emocjami ok, ale nie w taki sposób, poza tym ona wzbudzała zazdrość w swoich koleżankach, przechwalała się...ekshibicjonizm emocjonalny to już oznaka niedojrzałości...
Znów się nie zgadzam. Udane życie seksualne - ona w swoim przekonaniu takie prowadzi - to właśnie coś czego normalny człowiek nie chce ukrywać...
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Abec pisze: Nie wiem, jak jest w Twoim środowisku, ale w moim bardzo wielu ludzi wychodzi teraz za mąż lub żeni się w młodym wieku. To nie lata dziewiędzisiąte, moda na "wolne związki" minęła.
Lata gdzie dziewczyny wychodziły za mąż wieku 16-22 lat dawno mineły . Jeszcze takie rzeczy dzieją się na wsiach czy w melinach . Teraz świat poszedł do przodu i ludzie chcą gdonie żyć . Idą na studia i zaczynają kariere . Małżeństwo zostaje przesunięte na później . Wiek w ,którym Bridget ożeniła się jak dla mnie nonsesnem . W tej chwili mała Forresterówna myśleć o czymś innym ,a nie o dzieciach małżeństwie , męży . Chcę dla niego zostawić studia .
Jej zachowanie jest obecnie gorsze od Amber ,ta przynajmniej wiedziała co robi , natomiast Bridget do dziecko nie dojrzałe emocjonalnie .
Awatar użytkownika
Korinn
Posty: 108
Rejestracja: 2007-07-23, 21:58
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Korinn »

Abec - Znów mnie nie zrozumiałeś, ale ok...związek jako wyzwanie, utrzymanie związku za wszelka cenę bez zastanowienia - to nie jest dla mnie oznaka dojrzałości...

Full powodów - chęć wykazania sie swoją " dorosłością", chęć pokazania rodzicom, że mylili się i, że jej związek przetrwa, chęć utrzymania Deacona za wszelką cenę, bo ona tak chce, nieważne, czy on ja kocha..ona mu to wmawia cały czas i sobie też...mimo przeczących temu faktów...

A co do chwalenia sie życiem seksualnym - nie jest to uznane za oznakę dojrzałości w psychologii ani nigdzie indziej...może umiarkowane, ale nie takie...
"A beautiful face without a name,
for so long.
A beautiful smile to hide the pain..."

by MACY.
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »


Lata gdzie dziewczyny wychodziły za mąż wieku 16-22 lat dawno mineły . Jeszcze takie rzeczy dzieją się na wsiach czy w melinach . Teraz świat poszedł do przodu i ludzie chcą gdonie żyć . Idą na studia i zaczynają kariere . Małżeństwo zostaje przesunięte na później . Wiek w ,którym Bridget ożeniła się jak dla mnie nonsesnem . W tej chwili mała Forresterówna myśleć o czymś innym ,a nie o dzieciach małżeństwie , męży . Chcę dla niego zostawić studia .
Jej zachowanie jest obecnie gorsze od Amber ,ta przynajmniej wiedziała co robi , natomiast Bridget do dziecko nie dojrzałe emocjonalnie
Każdy z nas może mówić za swoje środowisko. W moim ślub bierze się właśnie w młodym wieku, a to co napisałeś jest traktowane jak przesąd. A nie pochodzę z małej miejscowości.
Korinn pisze:Abec - Znów mnie nie zrozumiałeś, ale ok...
A jak się objawia moje niezrozumienie?
związek jako wyzwanie, utrzymanie związku za wszelka cenę bez zastanowienia - to nie jest dla mnie oznaka dojrzałości...
Nie za wszelką cenę ::plask wczolo: Przecież Deacon wyznał Bridget prawdę o romansie - pamiętaj, że patrzymy teraz z punktu widzenia dziewczyny.
Full powodów - chęć wykazania sie swoją " dorosłością", chęć pokazania rodzicom, że mylili się i, że jej związek przetrwa, chęć utrzymania Deacona za wszelką cenę, bo ona tak chce, nieważne, czy on ja kocha..ona mu to wmawia cały czas i sobie też...mimo przeczących temu faktów...
Tak nie jest. Przecież Bridget wyznała rację rodzicom już gdy leżała w szpitalu po wypadku. Teraz po prostu walczy o małżeństwo.
A co do chwalenia sie życiem seksualnym - nie jest to uznane za oznakę dojrzałości w psychologii ani nigdzie indziej...może umiarkowane, ale nie takie...
I ja też muszę się powtórzyć - niezależnie od tabelek, moim zdaniem zdolność mówienia o swoich uczuciach i to w sprawach intymnych jest dowodem dojrzałości.
Awatar użytkownika
Korinn
Posty: 108
Rejestracja: 2007-07-23, 21:58
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Korinn »

Twoim zdaniem Abec.... :!: to ja decyduje z którego punktu widzenia rozpatruje sprawę...patrze wielobiegunowo i z punktu widzenia relatywnego, mojego ulubionego...i z punktu widzenia poprzez pryzmat mojej wiedzy, nie tylko jednej tabelki, ale wielu teorii psychologicznych z jakimi się zetknęłam, zbytni ekshibicjonizm emocjonalny jest nawet często uważany za " odchył od normy"...
"A beautiful face without a name,
for so long.
A beautiful smile to hide the pain..."

by MACY.
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Tak, ale obok naszych zdań jest jeszcze prawda. Albo walka o swój związek i zdolność mówienia o uczuciach a nawet życiu intymnym jest oznaką dojrzałości, albo niedojarzłości i ekshibicjonizmem. I to muszą rozstrzygnąć nasi czytelnicy. Jak również to, które z nas patrzy bardziej wielobiegunowo.
Awatar użytkownika
Korinn
Posty: 108
Rejestracja: 2007-07-23, 21:58
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Korinn »

A czym jest według ciebie prawda? Abec...ja jeszcze takiej mądrości na temat definicji prawdy nie zglebiłam, natomiast relatywizm jest najbliżej prawdy, bo każdy z nas ma odmienne spojrzenie na temat...
"A beautiful face without a name,
for so long.
A beautiful smile to hide the pain..."

by MACY.
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

To nie ten temat, ale zrobiłaś piękny paradoks - najpierw piszesz, że dojście do prawdy obiektywnej nie jest możliwe, bo każdy ma własną, a zaraz potem, że jednak taka prawda istnieje, bo relatywizm jest jej najbliżej :)

Kończę oftopa ;)
Gabi

Post autor: Gabi »

Przyznaję rację Korinn, a z prawdą to chodziło jej (moim zdaniem), że jeżeli taka istnieje to najbliżej jest relatywizm...
A po za tym to uważam że choć mam 13 lat jestem bardziej dojrzała od Bridget.
O.o! :mrgreen:
ODPOWIEDZ