Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

I jak widać Deacon potrafi stworzyć szczęśliwą rodzinę. Ma piękną żonę, dziecko, pieniądze - żyć nie umierać ::rad::
Posty: 1289
Rejestracja: 2007-06-06, 17:59
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Beja »

Tak, niezła zmiana, nie? Ale dziś chciał żonkę wywieźć na światowe tournee. Ciekawe dlaczego?... ::jezyk::
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Deacon dał się nabrać ::plask wczolo: Eric nigdy za nim nie przepadał ,a teraz ugościł go jak króla i nawiązał kontakty handlowe ::plask wczolo: Sharp jest strasznie naiwny ::krzyw::
Posty: 146
Rejestracja: 2007-05-08, 08:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: anita42 »

Hehe a Sharp po angielsku znaczy m.in "bystry" ::jezyk::
Posty: 2572
Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
Lokalizacja: Jedlicze

Post autor: Gabra-Sheila »

Teraz Deacona bardzo lubię. Szkoda mi go, że dal się w to wplątać ::plask wczolo: To jak chciał rozkrecić firmę i jego pomysły było spoko. Był taki okres, że go nie lubiałam, ale teraz tak samo jak na początku jest ok ::ok::
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Ja też polubiłem Deacona ostatnio i też jest mi go żal ale nie mam żalu do Eryka że tak go zrobił w konia. Dla mnie te wszystkie teksty Eryka były śmieszne.
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: DeaconFan »

Fajnie, że jednak ktoś tu jeszcze oprócz mnie lubi tę postać. :)

Nie podoba mi się to co Eric obecnie wyprawia. :nie: Nie rozumiem dlaczego on nie może zostawić tego Deacon'a w spokoju, ciągle uważa go za niewiadomo jakiego oszusta i w ogóle za złego człowieka. ::plask wczolo: Przecież to gołym okiem widać, że Sharpe (nie Sharp!) się zmienił. Jest teraz naprawdę dobrym człowiekiem. Ale oczywiście Eric tego nie może, albo po prostu nie chce przyjąć do wiadomości. ::plask wczolo: Jakoś nawet Bridget i Stephanie tę przemianę Deacon'a zauważyły. Poza tym Deacon już jakiś czas temu powiedział, chyba do Macy, że chce się trzymać z dala od Forresterów, czy coś i tym samym wychodzi na to, że Eric sam szuka zwady z Deacon'em. ::krzyw:: Oby ta jego nowa intryga nie obróciła się wkrótce przeciwko niemu. ::chytry::
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Administrator
Posty: 10435
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Administrator

Post autor: Dawidek »

Wystarczyło Eric'owi wejść w tę spółkę, by odzyskać 2% udziałów. Tu z Eric'em się zgadzałem. Ale pomysł by oszukać Deacon'a nie jest dobry. Eric też ma krótką pamięć. Deacon jak się dowie, w co został wrobiony, to może zrobić, nie wiadomo co. Być może Eric On już raz wystawił ją do wiatru. widzi przemianę chłopaka na lepsze, ale po tym, co Sharpe zrobił kiedyś, ma prawo mu dalej nie ufać. Ale najbardziej ostrożna powinna być Bridget. Raz wystawił ją do wiatru.
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Hehe dzisiaj Deacon zasłynął z tego ,że mu ,,stanął '' ,a Bridget się speszyła. :zeby:
Posty: 6634
Rejestracja: 2007-02-03, 16:21
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Mareczek »

Ta scena jak na MNS był doś ciekawa :zeby:
Zauważyliście że nawet lektor tak dziwnie powiedział że odczuł czucie swoje męskości :P
Posty: 38
Rejestracja: 2008-09-02, 22:05
Lokalizacja: Świdnica

Post autor: Taki Owaki »

Nienawidzę go. Straszny menel. Wiem że miał trudne dzieciństwo ale to nie zmienia faktu że jest menelem. I ta jego dzisiejsza męskość.
Jedna z niewielu scen która mi się z nim podobała to ta w której Bridget porównała całowanie z nim do pocałunku popielniczki. A wątek z Amber (ich ciągłe sny erotyczne, mieszkanie u niego, powrót Amber do Ricka...) był koszmarny...

Wg mnie Deacon to niezbyt udana postać, owszem, ciekawa jednak nie przypadł mi do gustu jego styl. Wolę królewskie (carskie) intrygi na szczycie u projektantów mody, on tam zdecydowanie nie pasuje.
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Szkoda mi Deacon'a. Faktycznie się zmienił i zasługuje na szczęście. Ale z dala od Forresterów.
Tej rodzinie wyrządził już wystarczająco dużo krzywd i nie wolno o tym zapominać.
Posty: 146
Rejestracja: 2007-05-08, 08:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: anita42 »

Spasł się nam Deacon, jakiś nieapetyczny się zrobił ::ysz:: A na początku był takim ciachem ::jezyk::
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Deacon w końcu się podnosi i odrazu atakuje , oby tylko Bridget nie dała się zmanipulować. Związek Bridget&Deacon o już przeszłość.
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Deacon mnie już wkurza że ciągle się przystawia do Bridget. Niech wreszcie zrozumie że ona jest zaręczona z Oscarem.
A ta jego rehabilitacja to przebiega w kosmicznym tempie. Dopiero co został postrzelony i nie miał czucia w nogach a już może na nich stać.
ODPOWIEDZ