Bieżące odcinki cz. 1
Ridge miał rację mówiąc kiedyś i Amber że jest "pospolitą złodziejką". Nawet nie wiedział ile w tym prawdy. Przecież ona ukradła dziecko, potraktowała je wręcz jak przedmiot który można sobie wziąć. Było mi jej szczerze żal kiedy straciła swoje, ale gdyby naprawdę wierzyła w miłość Ricka, gdyby była go pewna, nie musiałaby się uciekać do takich sztuczek. Ta dziewczyna w sumie ciągle zyje w niepewności. Jak była w ciąży przeżywała czy to dziecko Ricka czy nie. Jak juz było dziecko trzęsła się o każde spojrzenie Ricka na Kimberly. Gdy nie została wybrana na modelkę bała się że występ Kimberly zwróci uwagę Rickam (nawet jej groziła). Chyba przez 50 odcinków bała się żeby Becky nie zobaczyła znamienia dziecka. Teraz kolejny stres że straci dziecko. Nie wiem kto tu nazwał ją ze jest silna, ale dla mnie ona wiecznie się czegoś boi, bo ma nieczyste sumienie (dopełniają tego koszmary senne, wizje itp). Jakby skonczyła z oszustwami miałaby komfort psychiczny , a tak to wpadnie w jakąś nerwicę.
Skoro tak naprawde chodzi tutaj o dobro dziecka to pomyslmy realnie.Dziecko mialoby lepiej z Rickiem i Amber,w pelnej rodzinie,ktorej niczego nie brakuje?Czy z Becky,matką ktora nie dalaby sobie rady,zeby je utrzymac sama i jeszcze na dodatek bez ojca...i tak uwazam,ze Amber mimo wszystko bardzo pokochala to dziecko i traktuje je juz jak swoje,nic dziwnego ,ze walczy o nie.I bardzo dobrze!Niech tak trzyma!Jestem calym sercem za nia.
Z tego co piszesz wynika, że każdy, kto jest bogaty ma prawo bezkarnie zabrać komuś dziecko.gwiazda69 pisze:Skoro tak naprawde chodzi tutaj o dobro dziecka to pomyslmy realnie.Dziecko mialoby lepiej z Rickiem i Amber,w pelnej rodzinie,ktorej niczego nie brakuje?Czy z Becky,matką ktora nie dalaby sobie rady,zeby je utrzymac sama i jeszcze na dodatek bez ojca...i tak uwazam,ze Amber mimo wszystko bardzo pokochala to dziecko i traktuje je juz jak swoje,nic dziwnego ,ze walczy o nie.I bardzo dobrze!Niech tak trzyma!Jestem calym sercem za nia.
Niczego - oprócz miłości między rodzicami! Wiesz jak dzieci ciężko przechodzą kłótnie, rozwody itp? Pieniadze jak zauważył Brooklyn niczego nie załatwiają.gwiazda69 pisze:Skoro tak naprawde chodzi tutaj o dobro dziecka to pomyslmy realnie.Dziecko mialoby lepiej z Rickiem i Amber,w pelnej rodzinie,ktorej niczego nie brakuje?.
Pewnie, że Amber ma pieniądze ale nie są jej...
Poza tym nie można usprawiedliwiać wszystkich jej podłości i kłamstw wyimaginowanym dobrem dziecka! Tam gdzie są kłamstwa, tajemnice, brak miłości i zaufania między rodzicami żadne dziecko nie będzie szczęśliwe!!!
Od samego początku ona myśli tylko o sobie - od podstępnego wejścia do domu Brooke (kiedy kłamała i kombinowała aby dostać pracę) po kradzież biżuterii i manipulowanie Rickiem, przez jego wypadek, spanie z dwoma facetami na raz (no ale to Brooke jest be...
i tylko seks jej w głowie...
), po kradzież dziecka...
To nie jest czarny charakter to zła osoba, bez sumienia i moralności i powinna w końcu dostać za swoje!!!
Poza tym nie można usprawiedliwiać wszystkich jej podłości i kłamstw wyimaginowanym dobrem dziecka! Tam gdzie są kłamstwa, tajemnice, brak miłości i zaufania między rodzicami żadne dziecko nie będzie szczęśliwe!!!
Od samego początku ona myśli tylko o sobie - od podstępnego wejścia do domu Brooke (kiedy kłamała i kombinowała aby dostać pracę) po kradzież biżuterii i manipulowanie Rickiem, przez jego wypadek, spanie z dwoma facetami na raz (no ale to Brooke jest be...
To nie jest czarny charakter to zła osoba, bez sumienia i moralności i powinna w końcu dostać za swoje!!!
Brooklyn napisał:
"Raymond niestety jest podejrzanym typem.
["
Raymond podejrzany??przeciez to piosenkarz i przyjaciel Amber,jak dowiedział sie że dziecko może być jego od razu przyjechał do Amber i zaoferował pomoc,czekał też do narodzin dziecka i nie chciał opuścić L.A,nie ma w tym człowieku nic podejrzanego!!
"Raymond niestety jest podejrzanym typem.
Raymond podejrzany??przeciez to piosenkarz i przyjaciel Amber,jak dowiedział sie że dziecko może być jego od razu przyjechał do Amber i zaoferował pomoc,czekał też do narodzin dziecka i nie chciał opuścić L.A,nie ma w tym człowieku nic podejrzanego!!
No widzisz niektórzy nie znaja przyszłości, w tym temacie mówimy o tym co sie dzieje w bieżących odcinkach. Dlateko komentuje to co sie dzieje teraz i jakos nie widze miedzy nimi milosci (ani zaufania)gwiazda69 pisze:Nie ma milosci miedzy rodzicami?Nie chce spoilerowac,ale to jednak Amber wybierze potem Rick i przekona sie,ze kocha ja naprawde,a Kimberly to tylko zauroczenie ::krzyw::i wszystko jasne.
Dzisiaj Amber pokazala jak bardzo zalezy jej na DZIECKU,nie na pieniadzach,bogactwie,ani nawet na Ricku,ale na dziecku najbardziej.I dlatego lubie to postac i jej kibicuje,bo mimo,iz czasem bladzi to jest jednak skoro do skruchy i chce szczescia jak kazdy.Becky zachowala sie bardzo nieodpowiedzialnie i udowodnila,ze nie nadaje sie na matke.Kolejny powod,dla ktorego powinno dziecko przy Amber.Poza tym nie rozumiem czemu od razu Rick i wszyscy glowia sie co zrobila Becky,przeciez nikt nie wie o tajemnicy i nie powinni oskarazac Amber o to co zrobila Becky.Jakby na to patrzec z drugiej strony(tego,ze nie wiemy ze to dziecko Becky-jak nasi bohaterowie)Amber wie niewiele wiecej niz inni i miala prawo nie wiedziec co sie stalo z dzieckiem skoro Becky zniknela.Zreszta gdyby Stepha nie powierzyla Becky dziecka to by nic nie bylo
wiec zasadnicza wine to ona ponosi,nie Amber.Ale tylko na Amber wszyscy maja prawo krzyczec w tej rodzinie...
Someone call the ambulance, there's gonna be an accident...
Dobrowolnie oddane, ale do adopcji, a nie Amber.gwiazda69 pisze:Ja nie uwazam,ze zostalo ukradzione tylko dobrowolnie oddane![]()
W końcu prawda musiała się wydać. I dobrze, że się wydała. Kiedy się zatem mówi o wyjawieniu prawdy, nie można winić za to nikogo, bo to niedorzeczne.gwiazda69 pisze:Zreszta gdyby Stepha nie powierzyla Becky dziecka to by nic nie bylowiec zasadnicza wine to ona ponosi,nie Amber.Ale tylko na Amber wszyscy maja prawo krzyczec w tej rodzinie...
prawda jest taka, że to Becky jest matką dziecka, ale je oddała, i powinna liczyć się z tym, że straciła syna na zawsze. Amber też nie postąpiła zbyt słusznie. Ale mimo to uważam że dziecko powinno być z Amber i Rickiem, wczoraj zresztą Becky pokazała, że nie umie sie zająć dzieckiem, wyrzucając korek z butelki. Powinna przewidzieć, że syn się może tym przedmiotem "zainteresować". A ucieczke Becky z małym Erickiem, można nazwać tylko porwaniem.
Nie broda czyni z człowieka mędrca.



