Bieżące odcinki "Mody na sukces"
Nick jest beznadziejny. Jego żona ma problemy emocjonalne, tak wielkie że nie potrafi nad sobą zapanować a on z inną kobietą naskakuje na nią i krzyczy, stając z nią w jednym szeregu (dosłownie i w przenośni). Nie widzi mega sygnałów wysyłanych przez Taylor, jej wołania o pomoc, dosłownego wołania, bo Taylor mówi wprost że nie poradzi sobie, kiedy Brooke będzie w pobliżu, tak jest zaślepiony Brooke, że atakuje Taylor. I wykręca się że to jedynie z troski o dziecko. Troska w tym na pewno jest, ale jest jej o wiele mniej niż uczucia do Brooke.
Sprawiają tym oboje z Brooke, że Taylor czuje się jeszcze bardziej jak zaszczute zwierzątko, atakowane i bez niczyjego wsparcia i jeszcze bardziej szarpie się sama ze sobą i ze wszystkimi, nie potrafiąc sobie poradzić ze swoimi emocjami. To jest właśnie ta wielka miłość i oddanie o którym ciągle Nick ją zapewnia. Tylko, ze jest ono kierowane w stronę Brooke, coraz bardziej jawnie. Taylor mówi wprost o swoim problemie a on w odpowiedzi robi właśnie to, czego ona się najbardziej boi.
Sprawiają tym oboje z Brooke, że Taylor czuje się jeszcze bardziej jak zaszczute zwierzątko, atakowane i bez niczyjego wsparcia i jeszcze bardziej szarpie się sama ze sobą i ze wszystkimi, nie potrafiąc sobie poradzić ze swoimi emocjami. To jest właśnie ta wielka miłość i oddanie o którym ciągle Nick ją zapewnia. Tylko, ze jest ono kierowane w stronę Brooke, coraz bardziej jawnie. Taylor mówi wprost o swoim problemie a on w odpowiedzi robi właśnie to, czego ona się najbardziej boi.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Haha i Brooke miała rację. Taylor ma potężne problemy emocjonalne, fobie i uprzedzenia, które spowodowały, że pani doktor nalała sobie do filiżanki wódki. Całe szczęście, że odkryła to Logan. Taylor jako osoba uzależniona od alkoholu może spowodować fatalne skutki ( rozjechała Darlę ) . Nikt nic nie ma do rodziców którzy wypiją sobie trochę %%%, ale pod warunkiem , że nie są uzależnieni. Wystarczy łuk wódki aby wypić całą butelkę. Taylor już udowodniła, że pod tym względem jest nieobliczalna.
Główną postacią tego wątku powinien być Nick, który z jednej strony powinien trzymać Brooke z daleka ,a z drugiej strony Taylor jak najszybciej wysłąć na terapię. Obiwinanie całego świata a w szczególności Brooke za wszelkie grzechy tego świata jest nonsensem, do tego chęć ,,uleczenia'' swoich zmartwień procentami oraz dzisiejsze zwidy.
Taylor musi wziąć się w garść ,a Nick nie powinien zostawiać małego pod opieką Taylor. Dwa tygodnie temu pani doktor tłumaczyła się, że nie pójdzie do Jacka który płakał ponieważ przypomina mu twarz Brooke. A co będzie jeżeli któregoś dnia Taylor wyobrazi sobie, że ten mały bezbronny chłopczyk to Logan
Może go udusić, tak jak dziś chciała to zrobić z Brooke. Zagrożenie jest bardzo prowdopodobne , jest tylko jedna różnica, osoba dorosła sobie poradzi z Taylor, kilku miesięczny chłopczyk już nie.
Nazywanie Brooke ,,hipokrytką'' wskazuje tylko o nas. Jak w ogóle można pisać, że matka nie może troszczyć się o własne dziecko. Dla mnie to paranoja. Brooke przez lata była krytykowana , że nie zajmuje sie własnymi dziećmi, teraz nagle gdy chce jedno z nich chronić znów jest pod ostrzałem.
Matka nie jest ta osoba, która urodziła dziecko czy dała jajeczka - zgadzam się. Matką jest ta osoba, która czuje więź z dzieckiem. Z odcinka na odcinek widzimy, że to Brooke częściej myśli o Jacku niż Taylor. Pani doktor powinna brać z niej przykład. Ta zamiast myśleć o dziecku myśli ciągle o Brooke. I ona twierdzi , że Logan jej niszczy małżeństwo. Obłęd.
Brooke trzymała się z dala o Jacka, w ogóle nie ingerowała w jego życia, ( zajmowała się sprawą postrzelenia Stephanie ) natomiast Taylor już wtedy nie dawała sobie rady. I to jest fakt, dość istotny .
Główną postacią tego wątku powinien być Nick, który z jednej strony powinien trzymać Brooke z daleka ,a z drugiej strony Taylor jak najszybciej wysłąć na terapię. Obiwinanie całego świata a w szczególności Brooke za wszelkie grzechy tego świata jest nonsensem, do tego chęć ,,uleczenia'' swoich zmartwień procentami oraz dzisiejsze zwidy.
Taylor musi wziąć się w garść ,a Nick nie powinien zostawiać małego pod opieką Taylor. Dwa tygodnie temu pani doktor tłumaczyła się, że nie pójdzie do Jacka który płakał ponieważ przypomina mu twarz Brooke. A co będzie jeżeli któregoś dnia Taylor wyobrazi sobie, że ten mały bezbronny chłopczyk to Logan
Nazywanie Brooke ,,hipokrytką'' wskazuje tylko o nas. Jak w ogóle można pisać, że matka nie może troszczyć się o własne dziecko. Dla mnie to paranoja. Brooke przez lata była krytykowana , że nie zajmuje sie własnymi dziećmi, teraz nagle gdy chce jedno z nich chronić znów jest pod ostrzałem.
Matka nie jest ta osoba, która urodziła dziecko czy dała jajeczka - zgadzam się. Matką jest ta osoba, która czuje więź z dzieckiem. Z odcinka na odcinek widzimy, że to Brooke częściej myśli o Jacku niż Taylor. Pani doktor powinna brać z niej przykład. Ta zamiast myśleć o dziecku myśli ciągle o Brooke. I ona twierdzi , że Logan jej niszczy małżeństwo. Obłęd.
Brooke trzymała się z dala o Jacka, w ogóle nie ingerowała w jego życia, ( zajmowała się sprawą postrzelenia Stephanie ) natomiast Taylor już wtedy nie dawała sobie rady. I to jest fakt, dość istotny .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
No właśnie, ogólnie strach jeszcze większy zostawić dziecko z kimś kto ma jakieś zwidy niż z kimś kto by wypił jednego drinka.Robi pisze:Ta zamiast myśleć o dziecku myśli ciągle o Brooke. I ona twierdzi , że Logan jej niszczy małżeństwo. Obłęd.
Brooke trzymała się z dala o Jacka, w ogóle nie ingerowała w jego życia, ( zajmowała się sprawą postrzelenia Stephanie ) natomiast Taylor już wtedy nie dawała sobie rady. I to jest fakt, dość istotny .
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Fakt, Taylor ma problemy ze sobą, ze swoją psychiką. Musi ona iść do psychoterapeuty. Ona sama owszem zauważa, że ma problemy, ale nie pomyślała, by poprosić nicka o umówienie jej z jakims specjalistą. Nick też nie pomyślał. Taylor o wszystko obarcza Brooke - z jej punktu widzenia, to ona odebrała jej męża, ona ma haka na Nicka, ona umizgiwała się do obu jej partnerów. Fakty są takie, ale zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. I Taylor wyczuła, że Brooke ją osacza ze wszystkich sił i stron, ona z nią rywalizowała. Okazuje się, że silna psychicznie kobieta sama potrzebuje pomocy. Ja tu Taylor nie potępiam. Brooke powinna teraz odizolować się od Taylor by nie pogarszać i tak kiepskiego stanu psychicznego. Pomóc jej powinien mąż i psychoterapeuta, oraz Jackie, pod warunkiem, że nie będzie teoretyzować na temat związku Brooke z jej synem. Rozumiem Brooke, że czuje więź z Jackiem, ale dla dobra sprawy powinna się wycofać.
Rick to Jackie w męskim wydaniu....
Rick to Jackie w męskim wydaniu....
W ogóle nie dziwię się Taylor, że ma takie napady. Każdy na jej miejscu by wariował. Z kimkolwiek Taylor się nie zwiąże, Brooke zawsze wpieprza się w jej życie. Rozumiem, że niby troszczy się o dziecko, ale przecież zrzekła się do niego praw i ma dać mu spokój. Skoro Taylor nie jest teraz w odpowiednim stanie to przecież mogą zatrudnić opiekunkę, nawet Brooke mogłaby się tym sama zająć, skoro tak dba o to dziecko. Mówi też, że troszczy się o Taylor, ale na pewno nie pomaga jej mówiąc, że kocha Jacka jak własne dziecko. No i nie musi się też na okrągło umawiać z jej mężem w kawiarni i trzymać się z nim za ręce.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Z kimkolwiek Taylor się zwiąże? A dlaczego Taylor bierze facetów z życia Brooke? Nawet ojca, może jednak z Taylor coś jest nie tak? A reagowanie Brooke na dobro dziecka powinno się tylko chwalić, przecież ona nie robi tego nikomu na złość. Poza tym to że Nick jest mężem Taylor nie znaczy że nie może być nadal przyjacielem Brooke, aczkolwiek Nick powinien wyjechać z Taylor na zawsze i byłby spokój.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Świetnie to podsumowałaś. Nick nie daje Taylor poczucia bezpieczeństwa. Zamiast odizolować ją od Brooke, to on urządza z Logan potajemne schadzki, które oczywiście Taylor odkrywa przez co jej poczucie niebezpieczeństwa wzrasta. Taylor jest teraz zaszczuta przez Brooke, wszędzie gdzie się nie obejrzy to nagle pojawia się Brooke. Przesadą ze strony Nicka i Jackie było też proponowanie zadzwonienie po Bridget, aby zbadała Taylor po tym jak zemdlała. Po ostatnich wydarzeniach Bridget to kolejna osoba, która nie powinna teraz widywać się z Taylor.Tiril pisze:Nick jest beznadziejny. Jego żona ma problemy emocjonalne, tak wielkie że nie potrafi nad sobą zapanować a on z inną kobietą naskakuje na nią i krzyczy, stając z nią w jednym szeregu (dosłownie i w przenośni). Nie widzi mega sygnałów wysyłanych przez Taylor, jej wołania o pomoc, dosłownego wołania, bo Taylor mówi wprost że nie poradzi sobie, kiedy Brooke będzie w pobliżu, tak jest zaślepiony Brooke, że atakuje Taylor. I wykręca się że to jedynie z troski o dziecko. Troska w tym na pewno jest, ale jest jej o wiele mniej niż uczucia do Brooke.
Sprawiają tym oboje z Brooke, że Taylor czuje się jeszcze bardziej jak zaszczute zwierzątko, atakowane i bez niczyjego wsparcia i jeszcze bardziej szarpie się sama ze sobą i ze wszystkimi, nie potrafiąc sobie poradzić ze swoimi emocjami. To jest właśnie ta wielka miłość i oddanie o którym ciągle Nick ją zapewnia. Tylko, ze jest ono kierowane w stronę Brooke, coraz bardziej jawnie. Taylor mówi wprost o swoim problemie a on w odpowiedzi robi właśnie to, czego ona się najbardziej boi.
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Taylor dziś dała czadu pijąc z gwinta wódkę i mając halucynacje a miała dziecko pod opieką i jak tu się dziwić że ktoś może mieć co do niej wątpliwości, strach z nią w takim stanie zostawić dziecko, to chyba jasne i nie ma tu żadnej winy Brooke tylko psychika Taylor krzywo wypacza obraz Brooke co dziś było pokazane dobitnie a co do Nicka to fakt że on przecież nie nadaje się dla Taylor bo w jego sercu jest najwyraźniej Brooke.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Racja i przez to, że Nick zamiast być przy żonie i synku idzie do Brooke na wspominki Taylor sięgnęła dziś po alkohol. Fajnie wygarnęła też dziś fałszywej Jackie, która ma jakieś zboczenie na punkcie Brooke.B@r pisze:Świetnie to podsumowałaś. Nick nie daje Taylor poczucia bezpieczeństwa. Zamiast odizolować ją od Brooke, to on urządza z Logan potajemne schadzki, które oczywiście Taylor odkrywa przez co jej poczucie niebezpieczeństwa wzrasta. Taylor jest teraz zaszczuta przez Brooke, wszędzie gdzie się nie obejrzy to nagle pojawia się Brooke. Przesadą ze strony Nicka i Jackie było też proponowanie zadzwonienie po Bridget, aby zbadała Taylor po tym jak zemdlała. Po ostatnich wydarzeniach Bridget to kolejna osoba, która nie powinna teraz widywać się z Taylor.Tiril pisze:Nick jest beznadziejny. Jego żona ma problemy emocjonalne, tak wielkie że nie potrafi nad sobą zapanować a on z inną kobietą naskakuje na nią i krzyczy, stając z nią w jednym szeregu (dosłownie i w przenośni). Nie widzi mega sygnałów wysyłanych przez Taylor, jej wołania o pomoc, dosłownego wołania, bo Taylor mówi wprost że nie poradzi sobie, kiedy Brooke będzie w pobliżu, tak jest zaślepiony Brooke, że atakuje Taylor. I wykręca się że to jedynie z troski o dziecko. Troska w tym na pewno jest, ale jest jej o wiele mniej niż uczucia do Brooke.
Sprawiają tym oboje z Brooke, że Taylor czuje się jeszcze bardziej jak zaszczute zwierzątko, atakowane i bez niczyjego wsparcia i jeszcze bardziej szarpie się sama ze sobą i ze wszystkimi, nie potrafiąc sobie poradzić ze swoimi emocjami. To jest właśnie ta wielka miłość i oddanie o którym ciągle Nick ją zapewnia. Tylko, ze jest ono kierowane w stronę Brooke, coraz bardziej jawnie. Taylor mówi wprost o swoim problemie a on w odpowiedzi robi właśnie to, czego ona się najbardziej boi.
Mimo, że wątek Jacka jest poroniony, to dzięki temu, że akcja toczy się wokół Taylor da się to oglądać. Pozostałe postacie i wątki tak przymulają, że szkoda słów.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Z tym się zgadzam.Joe pisze: Fajnie wygarnęła też dziś fałszywej Jackie, która ma jakieś zboczenie na punkcie Brooke.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
A co do dzisiejszych odcinków. Powiem szczerze, że nawet ja nie potrafię tyle wypić za jednym razem i to bez popitki Taylor stacza się na samo dno. Dzień wcześniej przeprowadziła merytoryczną rozmowę z Brooke, zakończyły ją w relacjach pokojowych ,ale jak widać jest to dla pani doktor za mało. Wróciła do domu i od razu zaczęła mieć zwidy. Mało tego ma te omamy na trzeźwo. To już przekracza normy bezpieczeństwo , nie tylko dla niej samej ale i dla otoczenia, a przede wszystkim dla Jacka.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
To że Taylor bywa denerwująca czy nudna nie znaczy że sceny z nią mi wadzą, super by było gdyby Jackie ją zdzieliła lub nasłała Dorothy na nią jak Stephanie na Brooke.Joe pisze:Chciałbyś jeszcze więcej Taylor? Ciekawe.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Zgadzam się z B@rem, że nick nie do końca spełnia swoją rolę jako męża. On robi wystarczająco za mało. Rozmowy z Brooke, pół biedy - ale w domu gdzie mieszka Taylor nie powinno być teraz żadnego przedmiotu związanego z Logan, żadnych zdjęć czy innych pamiątek. Nick wiedząc, że Taylor ma pociąg do alkoholu powinien przetrząsnąć dom od piwnicy po dach w poszukiwaniu alkoholu. Jak coś znajdzie - wywalić. Zaniedbał tę sprawę. Dobrym pomysłem byłoby by na jakiś czas wyjechał z żoną i synem. Nie tylko Brooke powinna się usunąć w cień od Taylor, nick także dla dobra rodziny musi odciąć się od niej, zażądać by nie pisała, nie dzwoniła itp. Ona powinna konsekwentnie się oddalić i zająć się przygotowaniami do ślubu z Ridge'm.
Tay jest zaszczuta przez Brooke - owszem, ale to działanie jej psychiki. W rzeczywistości Brooke nie szczuje. Taylor nawet na trzeźwo wszędzie widzi Brooke, czemu nie zapala jej się czerwone światełko i nie uda się po pomoc? Scena kiedy miotała sie między Jackiem a butelką wszystko mówi o jej obecnym stanie emocjonalnym.
Wreszcie donna użyła swojego rozumu i próbuje się jakoś wyplątać z tej idiotycznej sytuacji.
Tay jest zaszczuta przez Brooke - owszem, ale to działanie jej psychiki. W rzeczywistości Brooke nie szczuje. Taylor nawet na trzeźwo wszędzie widzi Brooke, czemu nie zapala jej się czerwone światełko i nie uda się po pomoc? Scena kiedy miotała sie między Jackiem a butelką wszystko mówi o jej obecnym stanie emocjonalnym.
Wreszcie donna użyła swojego rozumu i próbuje się jakoś wyplątać z tej idiotycznej sytuacji.
Ale uważasz, że się stacza ze względu na to ile wypiła czy sam fakt, że sięgnęła?Robi pisze:Powiem szczerze, że nawet ja nie potrafię tyle wypić za jednym razem i to bez popitki Taylor stacza się na samo dno.
Ja widziałem wielu ludzi, którzy wypili więcej niż Taylor bez przepity (bez późniejszych konsekwencji że tak to ujmę) a nie są alkoholikami, to ile wypiła jakoś mnie wcale nie dziwi.
Czyli lubisz ją oglądać, tak ambiwalentne zachowanie można podciągnąć pod ukryte bycie fanem Taylor.Adex-fan Brooke pisze: To że Taylor bywa denerwująca czy nudna nie znaczy że sceny z nią mi wadzą, super by było gdyby Jackie ją zdzieliła lub nasłała Dorothy na nią jak Stephanie na Brooke.


