Bieżące odcinki "Mody na sukces"
Nick mnie nieprawdopodobnie wkurza! Sytuacja, w której jest on, Brooke, Taylor, Ridge i te wszystkie dzieci jest totalnie patologiczna, a on szczęśliwy droczy się z Brooke itd.!!!
Naprawdę nie mogę już na niego patrzeć! Mam go już serdecznie dosyć i poważnie zacząłem się zastanawiać czy nie zrobić sobie przerwy z MNS, bo już nie mogę oglądać takiej chorej sytuacji. Jedyne co mnie teraz trzyma przy oglądaniu to wątki, które się niedługo zaczną (to nie spoiler, jeżeli powiem, że będzie trochę ciekawiej).
- misiek12345
- Posty: 534
- Rejestracja: 2009-12-31, 13:33
- Lokalizacja: Berlin
A mnie właśnie jakoś wyjątkowo mało to brzydzi, a nawet ciekawi
ciekawe, czy to się jakoś rozwinie...? Co na to Brucyna...? 
'Diversi nihil a me alienum puto'
http://www.youtube.com/user/michalg1991 - mój kanał na YT
http://www.youtube.com/user/bbmocked - kanał poświęcony B&B
http://www.youtube.com/user/michalg1991 - mój kanał na YT
http://www.youtube.com/user/bbmocked - kanał poświęcony B&B
I po co oni do tego wątku chcą jeszcze wmieszać Bridget?
A Katie ją jeszcze zachęca. Za mało komplikacji? Jeśli chodzi o jacka to wyjdzie na to że:
- Brooke dała komórkę jajową
- Taylor go urodziła
- Bridget go wychowa
A wszystkie 3 kochają Nicka a on je
Sceny łóżkowe Ericka i Donny wydaja mi się obleśne, pewnie dlatego, że Erick już taki stary. Już się nie moge doczekać jak Stefa odkryje prawdę, a wy?
- Brooke dała komórkę jajową
- Taylor go urodziła
- Bridget go wychowa
A wszystkie 3 kochają Nicka a on je
Sceny łóżkowe Ericka i Donny wydaja mi się obleśne, pewnie dlatego, że Erick już taki stary. Już się nie moge doczekać jak Stefa odkryje prawdę, a wy?
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Mailo, Twoje ostatnie zdanie trochę pachnie spoilerem.
Ale znając serial, Stephanie będzie tak mącić, że odkryje prawdę, prawie jej się to dzisiaj udało.
Eric nagi jak go natura stworzyła, stojąc na jakimś murku faktycznie wyglądał jak posąg.
Komicznie wyglądały te sceny poszukiwania.
Jeśli te zdjęcia się rzeczywiście ukażą, to będzie ciekawie.
Brooke i Ridge mnie już nudzą.
A propos Taylor i Ricka, dla mnie ich pocałunek był niemałym zaskoczeniem.
Mimo, że po bohaterach można się spodziewać wszystkiego.
Brooke i Ridge mnie już nudzą.
A propos Taylor i Ricka, dla mnie ich pocałunek był niemałym zaskoczeniem.
Dokładnie! Mega mnie to obrzydza. Stephanie już praktycznie odkryła prawdęmailo pisze:Sceny łóżkowe Ericka i Donny wydaja mi się obleśne, pewnie dlatego, że Erick już taki stary. Już się nie moge doczekać jak Stefa odkryje prawdę, a wy?
A więc. Najpierw co do Taylor. Teraz już nikt nie ma wątpliwości jaka ona jest ( nie licząc fanatyków tej postaci ) Wielka mi matka, wyprowadziła się, a dziecko zostawiła u Nicka. Można być wściekłym na Brooke , na Nicka, na cały świat, ale co winny jest jej Jack Ale z drugiej strony to zrozumiałe, kobieta z obsesją na punkcie Brooke do takich czynów jest zdolna. Najpierw noc z Stephanem ( prawie co nie została macochą Brooke ) potem przespała się z byłymi facetami Brooke - Ridgem i Nickiem ( Taylor lubi co ,,brookowe'', lubie jeść po niej resztki ) teraz urodziła jej dziecko ,a teraz zajęła się jej drugim dzieckiem - Rickiem ( ale to jej akurat nie przeszkadza, może zostać synową Brooke ) . Taylor ma pretensje do całego świata, że otacza ją Logan, a tak naprawdę ona sama do tego dąży. Jeżeli Taylor się nie opamięta za chwilę wyląduje w łożku z małym R.J. ( co z tego że ma około 8-10lat ) albo z siostrami Logan Porażka na całej lini.
Rick. Mały intrygant. Wpycha matkę w ramiona Nicka, a sam uderza do Taylor. Pomoc pomocą, ale obściskiwanie się z ciotką która w dzieciństwie mu wycierała tyłem to przesada.
Nick w końcu poszedł po rozum do głowy i przyznał się przed całym światem ,a przede wszystkim przed sobą kogo kocha. To rozwiązało sprawę. A przynajmniej sytuacja jest jasna.
Brooke także w ostatnich odcinkach nie popisuje się. Rozumiem, że czuje coś do Nicka, ale tyle czasu minęło od gwałtu i postrzelenia Stephanie więc teraz mogłaby się w końcu na coś zdecydować. Logan ma racje co do tego , że Nickowi jest potrzebna pomoc , ma też racje, że powinna uczestniczyć w życiu małego Jacka, ale ma też obowiązki wobec R.J. i Hope, więc dla ich dobra musi się w końcu ogarnąć.
Rick. Mały intrygant. Wpycha matkę w ramiona Nicka, a sam uderza do Taylor. Pomoc pomocą, ale obściskiwanie się z ciotką która w dzieciństwie mu wycierała tyłem to przesada.
Nick w końcu poszedł po rozum do głowy i przyznał się przed całym światem ,a przede wszystkim przed sobą kogo kocha. To rozwiązało sprawę. A przynajmniej sytuacja jest jasna.
Brooke także w ostatnich odcinkach nie popisuje się. Rozumiem, że czuje coś do Nicka, ale tyle czasu minęło od gwałtu i postrzelenia Stephanie więc teraz mogłaby się w końcu na coś zdecydować. Logan ma racje co do tego , że Nickowi jest potrzebna pomoc , ma też racje, że powinna uczestniczyć w życiu małego Jacka, ale ma też obowiązki wobec R.J. i Hope, więc dla ich dobra musi się w końcu ogarnąć.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Czy mógłbyś to bardziej rozwinąć? To interesujące dla mnieTomala pisze:Rozumiem, że można czuć się młodo, no ale bez przesady, wiek do czegoś zobowiązuje.
Ostatnio zmieniony 2010-12-09, 08:45 przez fanka mns, łącznie zmieniany 1 raz.
Chodzi mi o to, że takie ukrywanie się jak zakochani nastolatkowie to trochę żenujące w wieku Eryka, przecież on już ma z 70 latfanka mns pisze:Czy mógłbyś to bardziej rozwinąć? To interesujące dla mnie Rozumiem, ze w pewnym wieku to jz trzeba siedziec i patrzeć na siebie?
Jak zwykle przesadzasz. Sam napisałeś, że to była noc, a nie żaden trwały związek, że Taylor miałaby być kandydatką na machochę Brooke. W dodatku została wtedy wykorzystana przez Stephena, żeby Brooke mogła odzyskać firmę. Nie wspominając już o tym, że nie widzisz nic złego w tym, że Brooke była macochą Ridge'a - swojej wielkiej miłości, a także Thorne'a - jednego z wielu mężów i nawet jest matką ich rodzeństwa (w zasadzie tylko Thorne'a).Robi pisze:Najpierw noc z Stephanem ( prawie co nie została macochą Brooke )
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Ja to tak odebrałem, że osoba starsza z racji wieku nie powinna już decydować się na miłosne harce z ukochaną osobą. A co, jeśli mężczyzna czy kobieta chcą tego? To mają zrezygnować z przyjemności tylko dlatego, że przekroczyli ileś tam lat? Jeśli chodzi o doświadczenie - tu masz rację, osoba doświadczona życiowo powinna przewidywać skutki swoich kroków. Mam jednak wrażenie, że Eric faktycznie jest zakochany w Donnie, a zakochani potrafią popełnić różne głupstwa.Tomala pisze:Rozumiem, że można czuć się młodo, no ale bez przesady, wiek do czegoś zobowiązuje.
Gdyby Storm wcześniej się przyznał do winy nie doszło by do tego zamieszania. Trochę w tym też winy Brooke, która dała się wciągnąć w gierki Stephanie. Wydaje mi się, że samo przyznanie się do winy, spowodowałoby, że Storm dostałby niższy wyrok. Okolicznością łagodzącą byłyby też relacje z ojcem, zemsta na nim za doznane krzywdy. Jeśli sprawę by się dobrze poprowadziło, to mógłby nawet wyrok w zawieszeniu dostać. Postawa sióstr bojących się o brata, wszystko zagmatwała. I skutek jest taki, że bezczelna Stephanie ma przewagę.
Podobała mi się rozmowa Stephanie i Erica w samolocie. On miał dużo racji, szkoda, że Królowa po raz kolejny nie zastanowiła się nad tym o czym on mówi. Eric też nie jest święty, mógł inaczej, bardziej umiejętnie to rozegrać, a tak i jeszcze na nim skupił się jej gniew. Z początku pomysł mi się podobał, ale naprawdę oboje mogli na ten czas zawiesić kontakty ze sobą.
Rozśmieszył nie też tekst Katie, skierowany do Donny, że ona nie potrafi 5 minut odczekać by się rozebrać, czy coś w tym stylu.
Z tym pierwszym sie zgadzam w całej rozciągłości, miłość można przeżywać w każdym wieku.Dawidek pisze:Ja to tak odebrałem, że osoba starsza z racji wieku nie powinna już decydować się na miłosne harce z ukochaną osobą. A co, jeśli mężczyzna czy kobieta chcą tego? To mają zrezygnować z przyjemności tylko dlatego, że przekroczyli ileś tam lat? Jeśli chodzi o doświadczenie - tu masz rację, osoba doświadczona życiowo powinna przewidywać skutki swoich kroków. Mam jednak wrażenie, że Eric faktycznie jest zakochany w Donnie, a zakochani potrafią popełnić różne głupstwa.Tomala pisze:Rozumiem, że można czuć się młodo, no ale bez przesady, wiek do czegoś zobowiązuje.![]()
Gdyby Storm wcześniej się przyznał do winy nie doszło by do tego zamieszania. Trochę w tym też winy Brooke, która dała się wciągnąć w gierki Stephanie. Wydaje mi się, że samo przyznanie się do winy, spowodowałoby, że Storm dostałby niższy wyrok. Okolicznością łagodzącą byłyby też relacje z ojcem, zemsta na nim za doznane krzywdy. Jeśli sprawę by się dobrze poprowadziło, to mógłby nawet wyrok w zawieszeniu dostać. Postawa sióstr bojących się o brata, wszystko zagmatwała. I skutek jest taki, że bezczelna Stephanie ma przewagę.
Jednak najbardziej wkurza mnie to, ze Katie i Brooke caly naskakuja na Donę z tekstem typu " Tu chodzi o naszego brata, on nie moze iść do więzienia" Przecież brat zrobił co zrobił i powinien ponieść konsekwencje a nie wiem czemu Dona ma za to cierpiec? I dlaczego nie wykorzystają współudziału Stefy w gwałcie na Brooke? Skoro ona pogrywa w ten sposób to trzeba z nia tak samo. Ale jak zawsze trzeba sie podenerwowac i nic nie da sie zrobic
Zgadzam się. W ogóle Katie chyba przyjeła postawę, żeby mieszać sie w życie innych. Najpierw mieszała w głowie Donnie w związku z tym wspomnianym wątkiem Storma "Donna musisz zerwać z Erickiem", potem Brooke :"Musisz być z Ridgem, bo go kochasz odkąd pamiętam". Potem nie wieadomo czemu (?) wtrąca sie w życie Bridget "Powinnaś być z Nickiem i wychowywać z nim dziecko". No i na koniec odwiedziła Nickafanka mns pisze:[Jednak najbardziej wkurza mnie to, ze Katie i Brooke caly naskakuja na Donę z tekstem typu " Tu chodzi o naszego brata, on nie moze iść do więzienia" Przecież brat zrobił co zrobił i powinien ponieść konsekwencje a nie wiem czemu Dona ma za to cierpiec? I dlaczego nie wykorzystają współudziału Stefy w gwałcie na Brooke? Skoro ona pogrywa w ten sposób to trzeba z nia tak samo. Ale jak zawsze trzeba sie podenerwowac i nic nie da sie zrobic



