Bieżące odcinki "Mody na sukces"

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Nick mnie nieprawdopodobnie wkurza! Sytuacja, w której jest on, Brooke, Taylor, Ridge i te wszystkie dzieci jest totalnie patologiczna, a on szczęśliwy droczy się z Brooke itd.!!! :? Naprawdę nie mogę już na niego patrzeć! Mam go już serdecznie dosyć i poważnie zacząłem się zastanawiać czy nie zrobić sobie przerwy z MNS, bo już nie mogę oglądać takiej chorej sytuacji. Jedyne co mnie teraz trzyma przy oglądaniu to wątki, które się niedługo zaczną (to nie spoiler, jeżeli powiem, że będzie trochę ciekawiej).
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

mailo pisze:
Dawidek pisze:.
Taylor i Rick? Co to ma znaczyć? ::plask wczolo:
.
No właśnie, to jest żenujące ::plask wczolo:
Dopiero co spała z jego dziadkiem, jest żoną jego byłego ojczyma... A poza tym to syn Brooke!!
Ale w Modzie już nic nie zdziwi, także dlatego większość osób przyjęła to bez większych emocji :P
Awatar użytkownika
misiek12345
Posty: 534
Rejestracja: 2009-12-31, 13:33
Lokalizacja: Berlin

Post autor: misiek12345 »

A mnie właśnie jakoś wyjątkowo mało to brzydzi, a nawet ciekawi ;) ciekawe, czy to się jakoś rozwinie...? Co na to Brucyna...? ;)
'Diversi nihil a me alienum puto'

http://www.youtube.com/user/michalg1991 - mój kanał na YT
http://www.youtube.com/user/bbmocked - kanał poświęcony B&B :)
Awatar użytkownika
mailo
Posty: 5415
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)

Post autor: mailo »

I po co oni do tego wątku chcą jeszcze wmieszać Bridget? ::plask wczolo: A Katie ją jeszcze zachęca. Za mało komplikacji? Jeśli chodzi o jacka to wyjdzie na to że:
- Brooke dała komórkę jajową
- Taylor go urodziła
- Bridget go wychowa
A wszystkie 3 kochają Nicka a on je :lol:

Sceny łóżkowe Ericka i Donny wydaja mi się obleśne, pewnie dlatego, że Erick już taki stary. Już się nie moge doczekać jak Stefa odkryje prawdę, a wy?
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Mailo, Twoje ostatnie zdanie trochę pachnie spoilerem. :D Ale znając serial, Stephanie będzie tak mącić, że odkryje prawdę, prawie jej się to dzisiaj udało. ::loll:: Eric nagi jak go natura stworzyła, stojąc na jakimś murku faktycznie wyglądał jak posąg. ::cojest:: Komicznie wyglądały te sceny poszukiwania. :D Jeśli te zdjęcia się rzeczywiście ukażą, to będzie ciekawie. ::loll::
Brooke i Ridge mnie już nudzą. :ziewam:

A propos Taylor i Ricka, dla mnie ich pocałunek był niemałym zaskoczeniem. :wink: Mimo, że po bohaterach można się spodziewać wszystkiego.
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

mailo pisze:Sceny łóżkowe Ericka i Donny wydaja mi się obleśne, pewnie dlatego, że Erick już taki stary. Już się nie moge doczekać jak Stefa odkryje prawdę, a wy?
Dokładnie! Mega mnie to obrzydza. Stephanie już praktycznie odkryła prawdę :twisted: Fajnie, że ten detektyw zrobił Erykowi zdjęcia... O ile jeszcze do niedawna nawet rozumiałem Eryka, że nie chce być ze Stephanie, nawet byłem w stanie jakoś zaakceptować jego związek z Donną, to teraz nie mam już do niego żadnego szacunku. W ogóle on i Donna zachowują się jak nastolatkowie. Rozumiem, że można czuć się młodo, no ale bez przesady, wiek do czegoś zobowiązuje.
Awatar użytkownika
mailo
Posty: 5415
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)

Post autor: mailo »

Faktycznie Dawidek, mogło to wyglądać jak spoiler, ale zapewniam, ze nie znam tych odcinków. Po prostu jak widzę, jak Stefa zaczyna węszyć to z góry zakładam, że odkryje prawdę. Zapomniałem napisać, że dobre bylo jak znalazła tą viagrę (czy coś podobnego:)
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

A więc. Najpierw co do Taylor. Teraz już nikt nie ma wątpliwości jaka ona jest ( nie licząc fanatyków tej postaci ) Wielka mi matka, wyprowadziła się, a dziecko zostawiła u Nicka. Można być wściekłym na Brooke , na Nicka, na cały świat, ale co winny jest jej Jack Ale z drugiej strony to zrozumiałe, kobieta z obsesją na punkcie Brooke do takich czynów jest zdolna. Najpierw noc z Stephanem ( prawie co nie została macochą Brooke ) potem przespała się z byłymi facetami Brooke - Ridgem i Nickiem ( Taylor lubi co ,,brookowe'', lubie jeść po niej resztki ) teraz urodziła jej dziecko ,a teraz zajęła się jej drugim dzieckiem - Rickiem ( ale to jej akurat nie przeszkadza, może zostać synową Brooke ) . Taylor ma pretensje do całego świata, że otacza ją Logan, a tak naprawdę ona sama do tego dąży. Jeżeli Taylor się nie opamięta za chwilę wyląduje w łożku z małym R.J. ( co z tego że ma około 8-10lat ) albo z siostrami Logan Porażka na całej lini.

Rick. Mały intrygant. Wpycha matkę w ramiona Nicka, a sam uderza do Taylor. Pomoc pomocą, ale obściskiwanie się z ciotką która w dzieciństwie mu wycierała tyłem to przesada.

Nick w końcu poszedł po rozum do głowy i przyznał się przed całym światem ,a przede wszystkim przed sobą kogo kocha. To rozwiązało sprawę. A przynajmniej sytuacja jest jasna.

Brooke także w ostatnich odcinkach nie popisuje się. Rozumiem, że czuje coś do Nicka, ale tyle czasu minęło od gwałtu i postrzelenia Stephanie więc teraz mogłaby się w końcu na coś zdecydować. Logan ma racje co do tego , że Nickowi jest potrzebna pomoc , ma też racje, że powinna uczestniczyć w życiu małego Jacka, ale ma też obowiązki wobec R.J. i Hope, więc dla ich dobra musi się w końcu ogarnąć.
Awatar użytkownika
fanka mns
Posty: 254
Rejestracja: 2006-02-19, 15:49
Lokalizacja: Bayern

Post autor: fanka mns »

Tomala pisze:Rozumiem, że można czuć się młodo, no ale bez przesady, wiek do czegoś zobowiązuje.
Czy mógłbyś to bardziej rozwinąć? To interesujące dla mnie :twisted: Rozumiem, ze w pewnym wieku to jz trzeba siedziec i patrzeć na siebie? ::plask wczolo:
Ostatnio zmieniony 2010-12-09, 08:45 przez fanka mns, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
mailo
Posty: 5415
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)

Post autor: mailo »

Ja tego nie napisałem tylko Tomala:)
Awatar użytkownika
fanka mns
Posty: 254
Rejestracja: 2006-02-19, 15:49
Lokalizacja: Bayern

Post autor: fanka mns »

mailo pisze:Ja tego nie napisałem tylko Tomala:)
Poprawione :D Z racji wieku zatrzęsła mi się ręka...
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

fanka mns pisze:Czy mógłbyś to bardziej rozwinąć? To interesujące dla mnie Rozumiem, ze w pewnym wieku to jz trzeba siedziec i patrzeć na siebie?
Chodzi mi o to, że takie ukrywanie się jak zakochani nastolatkowie to trochę żenujące w wieku Eryka, przecież on już ma z 70 lat :lol: Dzisiaj widzieliśmy jakie są tego skutki - wielki publiczny skandal. Człowiek w jego wieku, z takim doświadczeniem życiowym mógłby bardziej myśleć głową, a nie penisem.
Robi pisze:Najpierw noc z Stephanem ( prawie co nie została macochą Brooke )
Jak zwykle przesadzasz. Sam napisałeś, że to była noc, a nie żaden trwały związek, że Taylor miałaby być kandydatką na machochę Brooke. W dodatku została wtedy wykorzystana przez Stephena, żeby Brooke mogła odzyskać firmę. Nie wspominając już o tym, że nie widzisz nic złego w tym, że Brooke była macochą Ridge'a - swojej wielkiej miłości, a także Thorne'a - jednego z wielu mężów i nawet jest matką ich rodzeństwa (w zasadzie tylko Thorne'a).
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Tomala pisze:Rozumiem, że można czuć się młodo, no ale bez przesady, wiek do czegoś zobowiązuje.
Ja to tak odebrałem, że osoba starsza z racji wieku nie powinna już decydować się na miłosne harce z ukochaną osobą. A co, jeśli mężczyzna czy kobieta chcą tego? To mają zrezygnować z przyjemności tylko dlatego, że przekroczyli ileś tam lat? Jeśli chodzi o doświadczenie - tu masz rację, osoba doświadczona życiowo powinna przewidywać skutki swoich kroków. Mam jednak wrażenie, że Eric faktycznie jest zakochany w Donnie, a zakochani potrafią popełnić różne głupstwa. :wink:

Gdyby Storm wcześniej się przyznał do winy nie doszło by do tego zamieszania. Trochę w tym też winy Brooke, która dała się wciągnąć w gierki Stephanie. Wydaje mi się, że samo przyznanie się do winy, spowodowałoby, że Storm dostałby niższy wyrok. Okolicznością łagodzącą byłyby też relacje z ojcem, zemsta na nim za doznane krzywdy. Jeśli sprawę by się dobrze poprowadziło, to mógłby nawet wyrok w zawieszeniu dostać. Postawa sióstr bojących się o brata, wszystko zagmatwała. I skutek jest taki, że bezczelna Stephanie ma przewagę.
Podobała mi się rozmowa Stephanie i Erica w samolocie. On miał dużo racji, szkoda, że Królowa po raz kolejny nie zastanowiła się nad tym o czym on mówi. Eric też nie jest święty, mógł inaczej, bardziej umiejętnie to rozegrać, a tak i jeszcze na nim skupił się jej gniew. Z początku pomysł mi się podobał, ale naprawdę oboje mogli na ten czas zawiesić kontakty ze sobą. :D
Rozśmieszył nie też tekst Katie, skierowany do Donny, że ona nie potrafi 5 minut odczekać by się rozebrać, czy coś w tym stylu. ::loll::
Awatar użytkownika
fanka mns
Posty: 254
Rejestracja: 2006-02-19, 15:49
Lokalizacja: Bayern

Post autor: fanka mns »

Dawidek pisze:
Tomala pisze:Rozumiem, że można czuć się młodo, no ale bez przesady, wiek do czegoś zobowiązuje.
Ja to tak odebrałem, że osoba starsza z racji wieku nie powinna już decydować się na miłosne harce z ukochaną osobą. A co, jeśli mężczyzna czy kobieta chcą tego? To mają zrezygnować z przyjemności tylko dlatego, że przekroczyli ileś tam lat? Jeśli chodzi o doświadczenie - tu masz rację, osoba doświadczona życiowo powinna przewidywać skutki swoich kroków. Mam jednak wrażenie, że Eric faktycznie jest zakochany w Donnie, a zakochani potrafią popełnić różne głupstwa. :wink:

Gdyby Storm wcześniej się przyznał do winy nie doszło by do tego zamieszania. Trochę w tym też winy Brooke, która dała się wciągnąć w gierki Stephanie. Wydaje mi się, że samo przyznanie się do winy, spowodowałoby, że Storm dostałby niższy wyrok. Okolicznością łagodzącą byłyby też relacje z ojcem, zemsta na nim za doznane krzywdy. Jeśli sprawę by się dobrze poprowadziło, to mógłby nawet wyrok w zawieszeniu dostać. Postawa sióstr bojących się o brata, wszystko zagmatwała. I skutek jest taki, że bezczelna Stephanie ma przewagę.
::loll::
Z tym pierwszym sie zgadzam w całej rozciągłości, miłość można przeżywać w każdym wieku.

Jednak najbardziej wkurza mnie to, ze Katie i Brooke caly naskakuja na Donę z tekstem typu " Tu chodzi o naszego brata, on nie moze iść do więzienia" Przecież brat zrobił co zrobił i powinien ponieść konsekwencje a nie wiem czemu Dona ma za to cierpiec? I dlaczego nie wykorzystają współudziału Stefy w gwałcie na Brooke? Skoro ona pogrywa w ten sposób to trzeba z nia tak samo. Ale jak zawsze trzeba sie podenerwowac i nic nie da sie zrobic ::rad::
Awatar użytkownika
mailo
Posty: 5415
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)

Post autor: mailo »

fanka mns pisze:[Jednak najbardziej wkurza mnie to, ze Katie i Brooke caly naskakuja na Donę z tekstem typu " Tu chodzi o naszego brata, on nie moze iść do więzienia" Przecież brat zrobił co zrobił i powinien ponieść konsekwencje a nie wiem czemu Dona ma za to cierpiec? I dlaczego nie wykorzystają współudziału Stefy w gwałcie na Brooke? Skoro ona pogrywa w ten sposób to trzeba z nia tak samo. Ale jak zawsze trzeba sie podenerwowac i nic nie da sie zrobic ::rad::
Zgadzam się. W ogóle Katie chyba przyjeła postawę, żeby mieszać sie w życie innych. Najpierw mieszała w głowie Donnie w związku z tym wspomnianym wątkiem Storma "Donna musisz zerwać z Erickiem", potem Brooke :"Musisz być z Ridgem, bo go kochasz odkąd pamiętam". Potem nie wieadomo czemu (?) wtrąca sie w życie Bridget "Powinnaś być z Nickiem i wychowywać z nim dziecko". No i na koniec odwiedziła Nicka :lol: "Nie powinieneś być z Brooke, bo to już było"itp. Z jakiej racji ona nagle stala się ekspertem w problemach bohaterów? Jaka w ogóle jest funkcja Katie w tym serialu>? Bo jesli takie łażenie i marudzenie to lepiej żeby jej nie było.
ODPOWIEDZ