Administrator
Posty: 2111
Rejestracja: 2005-08-21, 23:02
Lokalizacja: Śląsk
Awatar użytkownika
Administrator

Post autor: Oleg »

LoLex pisze:
nutelka pisze:(...) tylko, że przez Brooke powróciła do nałogu... Każdy cierpi inaczej.Macy bardzo cierpiała i dlatego znów zaczęła pić..
Brooke nie wlewała jej alkoholu do ust. To była decyzja Macy - sama ją podjęła i sama jest sobie winna. Brooke nie ma z tym nic wspólnego poza tym, że jak mało kto kibicowała Macy, by wyszła z nałogu.
Właśnie :!: A poza tym, skąd wiadomo, że i bez "problemu z Brooke" Macy nie sięgnęłaby po alkohol. Może już nie mogła wytrzymać tyle lat bez picia... Nie Brooke, to co innego...

A poza tym popieram panią Boldfankę w 100 %, więc właściwie nic już nie muszę dodawać.
Forrester pisze: wg Robiego Brooke nie skrzywdziła Macy, tylko jej pomogła odbijając jej męża ::loll:: Ręce opadają... Kibicowała jej żeby wyszła z nałogu... jasne.
Oczywiście, że kibicowała.
Forrester pisze: Szczególnie wtedy gdy w pośpiechu przyniosła jej do Big Bear dokumenty rozwodowe.
A co ma piernik do wiatraka ::ysz:: :?:

Brooke ma wspaniałą intuicję. Zawsze wyczuje, jak coś się święci (przykład Amber i jej tajemnicy), zaś u Taylor jest z tym nienajlepiej ::kwasny:: Żyje w jakimś innym świecie sztucznie stworzonym przez jej ukochaną teściową i mężusia. Wszystko jest w jej życiu takie wspaniałe, poukładane. Żyć nie umierać ::krzyw:: Żeby jeszcze wiedziała, że za kilka tygodni jej dzieci będą miały rodzeństwo ::ysz:: Niczego się nie domyśla. Pani psycholog. Co, jak co, ale towrzystwo dobrała sobie świetnie :mrgreen: :wink:
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Robi pisze:
Jeżeli Ciągle słyszę ,jaka to Taylor jest cudowna , wspaniała i inne tam to naprawdę aż się niedobrze robi .
Niektórzy mogą to samo powiedzieć o Brooke ::krzyw:: Ja mam dosyć słuchania, jaka to Brooke jest przepiękna i przewspaniała, mimo że popełnia niewybaczalne błędy! Jak wchodzę do tematu "Dzisiejszy odcinek: i co dzień czytam komentarze typu: "Dzisiaj jak zwykle Brooke zachowała się wspaniale", to nie jest mi nie dobrze, ale po prostu chce mi się śmiać z głupoty osób to piszących ::cojest::

PS: Gdyby nie uwodzenie Thorne'a przez Brooke (wyskakiwanie w samej bieliźnie jak ostatnia ...), to Thorne i Macy od dziś byliby szczęśliwym małżeństwem...
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

mucha331 pisze: PS: Gdyby nie uwodzenie Thorne'a przez Brooke (wyskakiwanie w samej bieliźnie jak ostatnia ...), to Thorne i Macy od dziś byliby szczęśliwym małżeństwem...
Jak do tej pory tylko czytałem i nie komentowałem. Ale jak to przeczytałem, to postanowiłem bronić mojej kochanej Brooke... ::jezyk:: ::jezyk::

Całkowicie się nie zgadzam z postem muchy331. Macy i Thorne mieli kłopoty, nawet jak Brooke jeszcze nie kochała Thorna. Gdyby nie Brooke to oni by się w ogóle nie zeszli po śmierci Granta. Macy i Thorne tylko się przyjaźnili, ale tak na prawdę przeciw ich małżeństwu były obydwie rodziny. Z jednej strony Adam Alexandedr i całkowity przeciw wobec Forresterów, a z drugiej strony zła i podła Stefa, która na pewno pragnęła dla swojego syna czegoś więcej, niż znowu córki Sally. Stefa, tak na prawdę za Macy była dopiero wtedy, kiedy dowiedziała się, że jej syn kręci z Brooke.
Nawet, gdyby pomiędzy Brooke a Thornem nic nie było, a on mimo sprzeciwu rodzin ożeniłby się z Macy, to i tak jestem przekonany, że i ich małżeństwo i tak by sie rozpadło. Albo Macy spotkałaby swoją "życiową miłość" typu Grant, albo Thorne potrzebowałby czegoś więcej i znalazłby sobie jakąś kochankę typu Claudia....

A wracając do tematu- za wszystkie nieszczęścia, które spadły na Brooke odpowiedzialna jest Taylor :twisted: ::jezyk:: ::jezyk::
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

mucha331 pisze: Jak wchodzę do tematu "Dzisiejszy odcinek: i co dzień czytam komentarze typu: "Dzisiaj jak zwykle Brooke zachowała się wspaniale", to nie jest mi nie dobrze, ale po prostu chce mi się śmiać z głupoty osób to piszących ::cojest::
Chyba przesadziłeś? Dyskusja dyskusją, ale proszę, nie obrażaj innych. Wiem, że ja też tak mogłam napisać. Ale w podobnym tonie wypowiadałam się o Sally, Taylor, czy Darli...
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Posty: 868
Rejestracja: 2006-07-30, 16:26
Lokalizacja: ...

Post autor: Kitty »

Nigdy nie patrzyłam na Taylor i Brooke w taki sposób, że jedna jest zła, a druga dobra. Te dwie kobiety mają odmienne charaktery, każda z nich ma zupełnie inne życie, inne uwarunkowania z przeszłości, które wpłynęły na to, jak żyją teraz.
I choć na pewno każdy z nas ma swoje typy, jeżeli chodzi o np. usposobienie,zachowania,nawet wygląd zewnętrzny, to myślę, że lepiej jest unikać skrajnego wartościowania, bo to do niczego dobrego nie prowadzi.
Alkoholizm Macy.
Brooke oczywiście nie wlewała jej alkoholu do ust. I według mnie to nie Brooke przyczyniła się do powrotu alkoholizmu Macy, a przynajmniej nie bezpośrednio. Jednak myślę, że Macy nie wróciłaby do picia, gdyby nie sytuacja z szybkim ślubem i "pomylonym" małżeństwem z Thornem. Wcześniej Macy była silna.Zawsze uważałam ją za jedną z najbardziej rozsądnych kobiet w serialu. Wróciła do picia,gdy poczuła, że jej małżeństwo jest zagrożone. Dodatkowo przygnębiało ją, że przecież sam Thorne nalegał na to małżeństwo,mimo że ona była nieufna, obiecywał jej, że jej nie skrzywdzi.
Dlatego, jeżeli już miałabym winić konkretną osobę za to, że Macy wróciła do picia, byłby to chyba Thorne. Nie przemyślał decyzji o ślubie z Macy. Zachował się niedojrzale, nieodpowiedzialnie . No a gdy już był jej mężem, cały czas dawał do zrozumienia, że to małżeństwo jest pomyłką. Nie zapomnę tych min cierpiętnika... ::kwasny:: :evil: ::plask wczolo: Thorne mimo był że żonaty, dawał Brooke nadzieję na spólne życie, więc ona dążyła do bycia z nim. Co z tego, że mówił, że nie chce skrzywdzić Macy? Jego zachowanie zmierzało do zupełnie czegoś innego. ::plask wczolo:
Więc Brooke chciała o niego walczyć widząc że Thorne męczy się w tym małżeństwie. Brooke powiedziała, że zrezygnowałaby z Thorne'a, gdyby wiedziała że on jest szczęśliwy z Macy. Ale on na każdym kroku pokazywał, jak wielki błąd popełnił żeniąc się z nią. I jak musi trwać na siłę w tym małżeństwie. Był aż śmiesznie sztuczny w udawaniu miłości do Macy. Męczennik się znalazł. :evil:
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Szogunka pisze:
mucha331 pisze: Jak wchodzę do tematu "Dzisiejszy odcinek: i co dzień czytam komentarze typu: "Dzisiaj jak zwykle Brooke zachowała się wspaniale", to nie jest mi nie dobrze, ale po prostu chce mi się śmiać z głupoty osób to piszących ::cojest::
Chyba przesadziłeś? Dyskusja dyskusją, ale proszę, nie obrażaj innych. Wiem, że ja też tak mogłam napisać. Ale w podobnym tonie wypowiadałam się o Sally, Taylor, czy Darli...
Muszisz uważać MnS za potwornie nudny serial, skoro jest w nim aż tyle krystalicznych - i jakże przewidywalnych w swych zachowanich - bohaterek.

Z innej beczki. Czy nie uważacie, że obecna sytuacja - gdy obie Panie żyją w zgodzie - mimo wszystko dobrze działa na serial. I na fanów, zresztą ten problem był już podnoszony na forum. Mamy jeden ośrodek intryg - dwór Stefy - i wiele bohaterek będących pod jego większym lub mniejszym wpływem. Na dłuższą metę pewnie stanie się to nudne i scenarzyści jakoś inrterweniują, ale na na razie np. mi się bardzo podoba ;)
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle :) Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi :D
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Szogunka pisze:
mucha331 pisze: Jak wchodzę do tematu "Dzisiejszy odcinek: i co dzień czytam komentarze typu: "Dzisiaj jak zwykle Brooke zachowała się wspaniale", to nie jest mi nie dobrze, ale po prostu chce mi się śmiać z głupoty osób to piszących ::cojest::
Chyba przesadziłeś? Dyskusja dyskusją, ale proszę, nie obrażaj innych. Wiem, że ja też tak mogłam napisać. Ale w podobnym tonie wypowiadałam się o Sally, Taylor, czy Darli...
W żadnym wypadku nie zamierzałem nikogo obrazić. Po prostu śmieszy mnie fanatyzm niektórych osób w stosunku do Brooke. Osoby takie nie przyjmują do wiadomości, że komuś zachowanie Logan może się nie spodobać i nie pozwalają powiedzieć na nią złego słowa. I nie mówię tego o Tobie Szogunko, bo akurat Twoje posty uwielbiam czytać, gdyż uważam je za pełne obiektywizmu.
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

No, mnie nie wypada nic innego napisać niż :serce: :serce: :serce:
A ze słabości do Brooke nigdy nie wyrosnę. Choć rzeczywiście nie uważam jej za kryształową postać. I o ile naprawdę cieszę się sielanką Ridga i Taylor, a tyle nie mogę się doczekać aż Morgan napsoci (tak jak czekałam na Kim w akcji :twisted: ). Ciekawe czy jeśli/jak to się stanie, Doc zgłosi się po poradę do Logan ::rad::
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Posty: 242
Rejestracja: 2006-10-30, 09:11
Lokalizacja: SC

Post autor: anna »

Tez się zgodze ze Taylor i Brook to totalnieinne osoby!
Tez nigdy nie patrzałam na nie pod katem ta jest dobra a ta zła.

Pewne zachownia u jednej jak i u drogiej mi sie nie podobają.
Ciesze sie ze między nimi aktualnie jest pokój.
Choć przesada jest by jedna do drgiej przychodziła po rady...(jak by ni ebyło były rywalkami...)
Moda przemija, styl pozostaje.
Coco Chanel
Posty: 18235
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie

Post autor: Adex-fan Brooke »

Tak z ciekawości: Dlaczego powtarzasz że Taylor jest uczciwa podczas kiedy nie jest (najwyżej stara się), ukrywa przed Ridge'm seks z Jamesem, oszukiwała w sprawie ojcostwa Thomasa, wzieła udział w intrydze Eryka i Ridge'a w Wenecji, oszukała dzieci z sierocińca Omara że się nimi zajmie...
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Posty: 339
Rejestracja: 2007-01-30, 17:37
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Dragon_Scale »

Obydwie panie mają nieczyste zagrania na koncie,ale sytuacja różni się tym,że ogólnie Taylor jest postrzegana jako grzeczna kobieta,podczas gdy Brooke jako wamp :serce: ...No i różni ich stosunek względem Stephanie która za Brooke nigdy nei przepadała,podczas gdy dla Taylor ucieła by sobie ręke...Ja tam wole Brooke :D ,bo Taylor jest postacią nudną jak na realia mody
Posty: 544
Rejestracja: 2007-03-03, 12:07
Lokalizacja: Węgierska Górka

Post autor: Kaska »

Taylor lepsza! :D Ma zasady w życiu...
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Taylor na samym początku także nie była tolerowana przez Stephani , dopiero kiedy Caroline zmarła Stephani musiała odciągnąć Ridge od Logan właśnie Taylor . Nasza Cesarzowa zrobi wszystko aby zniszczyć Brooke .
Posty: 6634
Rejestracja: 2007-02-03, 16:21
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Mareczek »

Ja wolę Brooke Logan i nic ani nikt tego nie zmieni :serce: :serce: :serce:
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Jeśli miałbym wybrać między Taylor a Brooke wybrałbym Logan. Kiedyś za nią nie przepadałem ale powoli znów się do niej przekonuję. Taylor jest straaaaaasznie kumata i drętwa, ciągle by chciała tylko baraszkować z Ridge'uniem. Brooke jest bardziej chmm... "naturalna"? Pani superpsycholog najpierw spiskowała razem z Ridge'm i Ericiem a potem zmieniła się w wielką przyjaciółeczkę i doradzała Brooke co robić. ::plask wczolo: ::bojesie::
ODPOWIEDZ