Bieżące odcinki "Mody na sukces"

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Adex-fan Brooke pisze:ja nie wiem jak Brooke może go nadal lubić kiedy on jest w stanie tak potraktować jej córkę,
Ta chora sytuacja to bardzo w jej stylu, w takiej samej sytuacji uważała kiedyś,że to "na Deacona czekała i szukała go całe życie".
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Awatar użytkownika
PetroPython
Posty: 1809
Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
Lokalizacja: Częstochowa
Wiek: 35

Post autor: PetroPython »

Mnie się bardzo spodobała reakcja Pam na słowa Donny, że jest socjopatką. Zrobiła świetną minę, a potem jeszcze ten uśmiech drwiący z Donny. Mistrzostwo świata :zeby: Donna ciągle mówi, że się jej nie boi, a tak naprawdę jest przerażona :lol:
Awatar użytkownika
fandantego
Posty: 547
Rejestracja: 2009-10-17, 22:45
Lokalizacja: Łódź

Post autor: fandantego »

Czy Donna ma taki styl bycia czy to jedyne na co stać aktorkę Jennifer Gareis? Świetne sceny z Pamelą i Donną, ale JG okropnie gra niektóre sceny. Nie wiem czy Donna tak wyraża swój strach, zaskoczenie i przerażenie ale to jest momentami śmieszne :) Pół sceny gra z otwartą buzią i wywalonymi gałami :/ Pomimo, że aktorka jest piękna i na pewno warsztat aktorski ma to nie podoba mi się styl Donny kreowany przez JG. Ale najlepsza scena z końca drugiego odcinka, kiedy Pam już niby wychodzi, Donna robi głośny wydech a tu nagle: Bang Bang :D
http://www.facebook.com/NajciekawszaPostac - oficjalny profil Plebiscytu Najciekawsza Postać "Mody na sukces"! Zapraszam!
Awatar użytkownika
Joe
Posty: 1739
Rejestracja: 2007-09-07, 19:40
Lokalizacja: ...

Post autor: Joe »

Ale dzisiaj była fajna końcówka drugiego odcinka. :twisted: Pamiętam jak oglądałem trzy lata temu te odcinki na bieżąco z USA i potem miałem nawet specjalnego ava jak Rick całuje Taylor, Ryan Lavery też miał podobny. Wszyscy się cieszyliśmy że Brooke wreszcie dostała za swoje.
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Mimo kryzysu Taylor ładnie wykorzystała zauroczenie Ricka do jej osoby. To trzeba przyznać. Ale czy takie zachowanie jest warte takiej kompromitacji :?: Może to wynikać z dwóch powodów. Albo Taylor naprawdę przejęła wszelkie negatywne fobie po swojej idolce Stephanie i robi wszystko aby zniszczyć Logan ( bo ta odpowiada za całe zło na tym świecie ) albo jak sędzia stwierdził, Taylor jest rozchwiana emocjonalnie. Tak czy inaczej wiemy jedno - bardzo dobrze się stało, że dziecko zosotało jej odebrane. Jej aktualne poczynanie nas w tym tylko utwierdzają.
A tak na marginesie, Taylor chodzi na jakąś terapie :?:

Rick stwierdził, że: Brooke odpowiada za całe zło jakie przytrafiło się Taylor. Chyba zapomniał jak był młody kto mu rozwalił rodzinę. Jak to pani doktor perfidnie posłużyła się Thomasem i rozbiła małzeństwo jego matki z Ridgem. Sam przychodził do Taylor i prosił aby ta nie zabierała mu ojca. No coż miłość zaślepia.

Eric ładnie się zachował, troszczy się o córkę i prosi aby była ostrożna z Nickiem. To samo Katie , w sumie wszyscy mówili to co Brooke. Zobaczymy jak sytuacja dalej się potoczy. Oby tylko Bridget nie skończyła jak Taylor z powodu uczuć jakie Nick żywi nadal do Brooke.
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

Robi pisze:A tak na marginesie, Taylor chodzi na jakąś terapie :?:
Powiedziała przecież niedawno, że chodzi do Jamesa na terapię.
Robi pisze:Tak czy inaczej wiemy jedno - bardzo dobrze się stało, że dziecko zosotało jej odebrane. Jej aktualne poczynanie nas w tym tylko utwierdzają.
Dlaczego używasz formy dla liczby mnogiej? Mów za siebie. :P

Co do dzisiejszych odcinków:

Katie dla mnie była dzisiaj mega wkurzająca. Ona naprawdę nie ma własnego życia. I jest taka wścibska. ::kwasny:: Wtrąca się w sprawy Donny i Erica, Brooke i Ridge'a, Nicka i Bridget. Nie podoba mi się takie zachowanie. I jeszcze jak się dopytywała o tę wspólną noc Nicka i Bridget. Mogła stać na górze pod drzwiami i podsłuchiwać. :lol: Do tego irytuje mnie jej styl bycia. :roll:

Nick powinien coś zrobić ze swoim wyglądem. Okropnie wyglądał leżąc z Bridget w łóżku i jak potem chodził w okularach z tą czupryną. ::ysz::

Z Ashley scenarzyści już nie mają co zrobić. Raz zarywa do Ricka, raz omal nie całuje się z Ridge'm. Ogólnie to jest mi ona teraz obojętna. Może jak dla mnie zniknąć z serialu.

Końcówka drugiego odcinka była mocna. :P Biedna Brooke. :lol:
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Awatar użytkownika
Joe
Posty: 1739
Rejestracja: 2007-09-07, 19:40
Lokalizacja: ...

Post autor: Joe »

DeaconFan pisze: Dlaczego używasz formy dla liczby mnogiej? Mów za siebie. :P
Haha, to już drugi fan Brooke który ma tutaj taką manierę. Chyba, że wypowiada się również w imieniu Adexa. :lol:
DeaconFan pisze:Nick powinien coś zrobić ze swoim wyglądem. Okropnie wyglądał leżąc z Bridget w łóżku i jak potem chodził w okularach z tą czupryną. ::ysz::
Czupryna to nic, ale te zmarszczki, jakby miał po 60 - ce. :evil:

A co do sióstr Logan to jedyna niespaczona wydaje się być Donna, bo nie zarywa do Nicka. Ale z drugiej strony kocha siwego Erica...
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Dlaczego używasz formy dla liczby mnogiej? Mów za siebie
Odpowiadam za widzów racjonalnie myślących :wink: Wątpie aby ktoś trzeźwo :lol: myślący chciał zostawić swoje dziecko pod opieką osoby, która ma zwidy i napady agresji :lol:
PS: Nie popadajmy w skrajności i nie przejmujmy ,,maniery'' po bohaterach z MnS bo to będzie patologia np ,,Brooke jest wszystkiemu winna'' albo ,, jesteś fanem Brooke więc nie możesz zostać moderatorem'' :roll:
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Wystarczy już. Każdy wypowiada się tu za siebie. :wink:

Wracając do odcinków, trzeba przyznać, że Alley Mills, grająca Pam w "MnS" ma większe pole do popisu, niż w "Cudownych latach". Może się tu wykazać, mimo, że jako postać, Pam jest mega irytująca. Tak się ona wczuła w rolę obrończyni swojej siostry, że gdzieś zgubiła przyzwoitość. Nie dziwię się, że nikt nie wierzy donnie, nikt nie zna przecież drugiej twarzy Pam. Wszyscy myśląc o niej, sądzą, że jest troskliwą opiekuńczą panią, która ciasto przyniesie, pomoże w domowych sprawach.
Rozumiem troskę wszystkich o Bridget, uważam jednak, że ona jest dorosła i ma prawo podejmować decyzje oraz ryzyko. Jeśli ponownie się sparzy to będzie to jej decyzja a nie innych. Brooke nie powinna iść w ślady Stephanie i rozsądzać po swojemu.
Fajna była ina Brooke jak zobaczyła, że Rick całuje Taylor. Wydaje mi się, że jest w szoku po tym, jak dowiedziała się, że zaiskrzyło coś między nimi. Na jej miejscu też byłbym zszokowany taką konfiguracją, bo by mi coś takiego do głowy nie przyszło.
W ogóle nie rozumiem Katie. Co ją obchodzą nocne harce Nicka z Bridget? ::plask wczolo:
Awatar użytkownika
Alex1981
Posty: 123
Rejestracja: 2010-08-13, 20:14
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Alex1981 »

Po kolei.
Pamela jest strasznie pokopaną suką i strasznie mnie wkurza. Może dla niektórych jest śmieszna ale moim zdaniem ta kobieta jest żałosna i irytująca. Pamela to debilka i schizofreniczka która bez swojego psa mogłaby sobie co najwyżej pogadać. Dla mnie Pamela jest jeszcze bardziej skrzywiona od swojej siostry. Tą kobietę powinni zamknąć w psychiatryku a jej psa oddać do schroniska albo uśpić. To dziwne że kobiecie chorej psychicznie jaką jest Pamela sprzedano czy dano psa z rasy psów niebezpiecznych bo takie psy moim zdaniem powinny być tylko i wyłącznie dla ludzi których najpierw się przebada pod kątem psychicznym. Ale z tym jej psem można by sobie dać świetnie radę. Wystarczyłoby kupić ostrą broń do samoobrony i jakby jeszcze raz przyszła poszczuć ją psem to byłby to już ostatni raz jaki ta miernota Pamela by straszyła Donnę psem bo jakby to zrobiła to Donna powinna temu psu władować kulkę w łeb i po psie i nie miałaby już czym straszyć Donnę ta schizofreniczka. Pamele powinni zabrać w kaftanie bezpieczeństwa. W ogóle to strasznie denerwuje mnie ta postać Pameli bo zaniża ona poziom tego serialu bo jest zerem. Tylko zero może posunąć się do tego żeby oszustwem dostać pracę bo normalnie nikt o zdrowych zmysłach by nie zatrudnił tej starej obłąkanej kobiety na recepcjonistkę.
Co do Bridget to dobrze że jest teraz z Nickiem i dobrze że się już pieprzyli bo może w ten sposób Brooke odpuści bo Nick nie jest dla niej więc niech go sobie odpuści. Swoją drogą to Nick bardzo szybko pocieszył się po rozstaniu z Taylor bo jednego dnia się rozstali a następnego posuwał już Bridget w łóżku i przeżywał chwile rozkoszy. I niech Katie nie wchodzi im w drogę bo wydaje mi się że Katie marzy aby być na miejscu Bridget i liczy że może Nick będzie ją dupczył zamiast Bridget. Pewnie Katie śni po nocach jak Nick jej robi "dobrze" w łóżku bo jak inaczej wytłumaczyć nachodzenie wieczne Nicka przez Katie.
Bardzo źle że Taylor i Ricka łączy taka zażyłość bo to źle wróży i oby nie doszło do stosunku seksualnego między nimi bo jak tak dalej pójdzie to Rick będzie pieprzył Taylor tak jak teraz Nick pieprzy Bridget. A jak Pheobe się dowie to chyba padnie trupem.
A jeszcze co do Stephanie jak jest taka samotna to niech sobie kupi wibrator będzie miała faceta może go nawet nazwać Eryk :mrgreen: . Taka sama rada dla Pameli starej panny jak jej się tak nudzi że dręczy Donnę to wibrator będzie jej umilał czas i będzie miała zajęcie :mrgreen: i może przestanie być taka sfrustrowana. Widać że żaden chłop jej "dobrze" nigdy nie robił to jej odbija szajba na całego więc wibrator rozwiąże ten problem i frustracja starej panny minie :mrgreen: .
Awatar użytkownika
Alex1981
Posty: 123
Rejestracja: 2010-08-13, 20:14
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Alex1981 »

Rick stwierdził, że: Brooke odpowiada za całe zło jakie przytrafiło się Taylor. Chyba zapomniał jak był młody kto mu rozwalił rodzinę. Jak to pani doktor perfidnie posłużyła się Thomasem i rozbiła małzeństwo jego matki z Ridgem. Sam przychodził do Taylor i prosił aby ta nie zabierała mu ojca. No coż miłość zaślepia.

Masz rację pamiętam te odcinki jak Rick mając wtedy z 16 lat prosił Taylor żeby nie rozbijała jego rodziny. Więc Taylor nie ma prawa najmniejszego twierdzić że Brooke rozbiła jej rodzinę bo ona tylko walczyła aby Ridge jej wielka miłość którą to właśnie przed laty odebrała Taylor i odbiła Ridga Brooke. Pamiętajmy że to Brooke była pierwsza i grała w modzie od samego początku czyli od 1987 orku za to Taylor pojawiła się dopiero po 4 latach w 1991 roku po śmierci Caroline i ona uważam perfidnie jako psychiatra sterowała Ridgem tak aby odsunąć go od Brooke a za to zwrócił uwagę na nią a miała początku poparcie tej starej wiedźmy Stephanie która wspomagała Taylor byle tylko odsunąć ją od Brooke. Więc Taylor w najmniejszym stopniu nie może czuć się pokrzywdzona w sprawie rozpadu jej małżeństwa z Ridgem bo to Taylor jako pierwsza rozwaliła związek Brooke z Ridgem. Więc niech Taylor nie robi z siebie ofiary że ją Brooke tak skrzywdziła bo to nieprawda i kłamstwo to Taylor jak intruz nagle zjawiła się w życiu Ridga i to ona odbiła go Brooke takie są fakty więc po tym Brooke miała pełne prawo aby robić wszystko aby go odzyskać. Poza tym Taylor jest psychiatrą bardzo marny skoro sama nie potrafi sobie poradzić z własnymi emocjami, ma problemy z alkoholem, ma zwidy i urojenia i taki ktoś ma pomagać innym ludziom rozwiązywać problemy to śmieszne.
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

Alex1981, opisujesz to tak jakby Ridge był marionetką bez własnej woli sterowaną przez Stephanie, Taylor i Brooke, przy czym Taylor go odbija Brooke, a Brooke nie odbija go od Taylor tylko ma takie prawo, żeby go jej odebrać. :lol: Ridge nie ma na to żadnego wpływu z kim chce być, tak? :lol: Tańczy tak jak mu zagrają? :lol: I jest przedmiotem, który raz jest w rękach Taylor, a raz w rękach Brooke? :lol:

Thomas nie został spłodzony tylko przez Taylor. Ridge też miał w tym swój udział, więc powinien ponosić tego konsekwencje i go wychowywać z Taylor.

A tak w ogóle to jak to wszystko o czym piszesz się ma do obecnych odcinków z TVP1? Po co to wywlekanie przeszłości, wspominanie o wydarzeniach z roku 1990 (jak pojawiła się Taylor). wydarzeniach z roku 1998 (narodziny Thomasa)? Fani Brooke zawsze zwracają uwagę fanom Taylor, że sięgają w dyskusjach nie wiadomo po co do przeszłości B&B, co nie dotyczy już tematu "Dzisiejszy odcinek". ::chytry:: Jak chcesz sobie powspominać przeszłość, to proszę bardzo - jest na forum temat "Przeszłość". :)
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Awatar użytkownika
Alex1981
Posty: 123
Rejestracja: 2010-08-13, 20:14
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Alex1981 »

A tak w ogóle to jak to wszystko o czym piszesz się ma do obecnych odcinków z TVP1? Po co to wywlekanie przeszłości, wspominanie o wydarzeniach z roku 1990 (jak pojawiła się Taylor). wydarzeniach z roku 1998 (narodziny Thomasa)? Fani Brooke zawsze zwracają uwagę fanom Taylor, że sięgają w dyskusjach nie wiadomo po co do przeszłości B&B, co nie dotyczy już tematu "Dzisiejszy odcinek". ::chytry:: Jak chcesz sobie powspominać przeszłość, to proszę bardzo - jest na forum temat "Przeszłość". :)
_________________
Absolutnie nie masz racji bo wszystko co się dzieje ściśle wiąże się z przeszłością i tego nie da się oderwać od tej przeszłości od teraźniejszości. Zawsze teraźniejszość wiąże się z przeszłością. I oto dowód Taylor w ostatnim odcinku wypomniała Brooke przeszłość czyli to że Brooke jej odebrała Ridga więc jak nie sposób tego przyrównać do faktów z roku 1990 nie da się nie wracać do przeszłości bo nawet bohaterowie ciągle odnoszą się do przeszłości. Dziwne jest to jakby tego nie robili. Tak jak związek Donny i Thorna gdzie ani razu nie poruszyli kwestii że już kiedyś byli parą i to jest bardzo dziwne. Więc do przeszłości będę wracać bo teraźniejszość bardzo ściśle wiąże się z przeszłością sprzed nawet 20 lat i tego nie da się oderwać od teraźniejszości i dzisiejszych odcinków no chyba że niektórym jest nie na rękę wypominanie grzeszków niektórych ulubionych dla nich bohaterów sprzed lat dlatego tak bardzo chcieliby zamazać przeszłość chociaż serial to jedna spójna całość i nie da się jej oderwać od siebie nawet jeżeli jedne odcinki od drugich dzieli 20 lat.
Ostatnio zmieniony 2010-12-25, 15:27 przez Alex1981, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Joe
Posty: 1739
Rejestracja: 2007-09-07, 19:40
Lokalizacja: ...

Post autor: Joe »

Właśnie ! Przeszłości nie da się oderwać od teraźniejszości, bo ona jest z tą teraźniejszością związana!
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

Macie poniekąd rację, ale jednak to nie pasuje do tematu "Dzisiejszy odcinek" i jest poniekąd offtopem. Kwestie przeszłości danych postaci można poruszać w ich własnych tematach lub w ogólnym temacie "Przeszłość". Chyba że np. jest taka sytuacja, że jakiś wątek z przeszłości powraca nagle w teraźniejszych odcinkach (np. sprawa postrzelenia Granta lub seks Taylor i Jamesa w Big Bear) to wtedy można o tym dyskutować w tym temacie. :wink:
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
ODPOWIEDZ