Poza tym śmieszne jest, że oni muszą uciekać się do takich metod, żeby znaleźć robotę gdzie indziej niż FC. Z takim doświadczeniem Rick mógłby przecież pójść do jakiegokolwiek
innego domu mody, z pocałowaniem w rękę by go przyjęli. Może nie od razu na prezesa, ale sorry, może czas przystopować z tą manią wielkości, Rick, co?
Mam pytanie dotyczące Clarke'a. Czy on zawsze kiepsko projektował? Bo coś mi kołacze w pamięci, ża za czasów pracy z Erykiem i w "Spectrze" był chyba dobrym projektantem?

