Ładnie się ze sobą prezentują. Gdyby nie ta głupia BrookeAdex-fan Brooke pisze:Na czym polega ta idealność?Gabra-Sheila pisze:Thorne i MacyIdealna para
Macy - Thorne - Brooke
-
Gabra-Sheila
- Posty: 2572
- Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
- Lokalizacja: Jedlicze
- HarryAngel
- Posty: 125
- Rejestracja: 2005-08-26, 15:19
- Lokalizacja: spod dębów...
Oj Gabra, są gusta i guściki, dla mnie to Macy jest głupiutka i śmieszna. A Brooke i Thorn prezentują się tak dobrze razem, jak żadna inna para w historii Mody.Gabra-Sheila pisze:Ładnie się ze sobą prezentują. Gdyby nie ta głupia BrookeAdex-fan Brooke pisze:Na czym polega ta idealność?Gabra-Sheila pisze:Thorne i MacyIdealna para
byliby już małżeństwem
Natomiast Macy stanowiłaby śliczną parę z
Buahahahahaha, jakie to wredne.HarryAngel pisze:Oj Gabra, są gusta i guściki, dla mnie to Macy jest głupiutka i śmieszna. A Brooke i Thorn prezentują się tak dobrze razem, jak żadna inna para w historii Mody.Gabra-Sheila pisze:Ładnie się ze sobą prezentują. Gdyby nie ta głupia BrookeAdex-fan Brooke pisze:Na czym polega ta idealność?Gabra-Sheila pisze:Thorne i MacyIdealna para
byliby już małżeństwem
Natomiast Macy stanowiłaby śliczną parę zBaileyem
![]()
![]()
Ale... prawdziwe!
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18328
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Rzeczywiście Macy i Bailey
Macy zmarnowała wszystkie swoje szanse z Thorne'm, teraz się chyba czuje lepsza bo Stephanie łaskawie ją zaakceptowała a zawsze miała ja gdzieś.
Macy zmarnowała wszystkie swoje szanse z Thorne'm, teraz się chyba czuje lepsza bo Stephanie łaskawie ją zaakceptowała a zawsze miała ja gdzieś.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Ja tutaj sympatyzuję jednam Macy, to ona z Thorne'em tworzyli związek, udany, ale burzliwy. Teraz jest na to szansa, a Brooke mąci, mimo, że szuka prawdziwej miłości. Alke dla niej prawdziwą miłością będzie zawsze Rigde, wolałbym już by ona z nim była, a Macy z Thorne'em. Taki byłby moim zdaniem happy end MNS, gdyby był. Ale Beooke, jak inni bohaterowie mają swój temperament, więc blondynewczka zgodnie z wcześniejszą radą Ridge'a powinna sobie sama bez niego ułożyć życie. I robi to, ku jego niezadowoleniu, w ramionach Thorne'a. A Macy współczuję po prostu.
Ja jestem zdania że Brooke właściwie zrobiła zakochując się w Thornie ,oni do siebie pasują . Moim zdaniem będą idealną parą. Ale z drugiej stony Brooke korzysta z życia podbija mężczyzn raz po raz , jeden po drugim ona nie czeka na miłośc tylko jej szuka. W życiu ważne są tylko chwile . A patrząc jeszcze z innej strony to Macy wogóle nie pasuje do Thorna , do niej pasuje hmm.. nikt w tym filmie
Zgadzam się w całej rozciągłościRobi pisze:Ja jestem zdania że Brooke właściwie zrobiła zakochując się w Thornie ,oni do siebie pasują . Moim zdaniem będą idealną parą. Ale z drugiej stony Brooke korzysta z życia podbija mężczyzn raz po raz , jeden po drugim ona nie czeka na miłośc tylko jej szuka. W życiu ważne są tylko chwile . A patrząc jeszcze z innej strony to Macy wogóle nie pasuje do Thorna , do niej pasuje hmm.. nikt w tym filmie
Pięknie napisane
Brooke i Thorn bardzo do siebie pasują z wyglądu i byliby idealna parą gdyby nie ich przeszłość. Brooke, była już z ojcem i bratem Thorna, to niestety im komplikuje związek. A nie da się nie pamiętać o przeszłości. Macy natomiast nie pasuje do Thorna i jest ogólnie raczej nudna. Dlatego nie potrafię powiedzieć czego życzę Thornowi, a czego obu paniom.
Aktualnie oglądam "Chicago Fire", "Chicago P.D.", "Chicago Med" i "Orange Is the New Black"
-
Jimena
Patrząc na Brook i Thorna wydawać by się mogło że są ogromnie szczęśliwi i zakochani....
ale niestety po śmierci Granta to samo było między Macy i Thornem-on również zapewniał Macy o swej wielkiej miłości do niej...Poaz tym te dwie postacie są niezbyt barwne i dynamiczne,dlatego chyba bardziej pasują do siebie
,no ale to moje skromne
zdanie
Macy zawsze pasowała do Thorna tak jak np. Taylor do Ridga. Tyle tylko, że tych dwóch poprzednich aktorów co grało Thorna chyba bardziej pasowało do Macy, bo ten trzeci to całkiem inny, tak nienaturalnie napakowany (ale gra zdecydowanie lepiej od chociażby Trachty, mimo wszystko jest najlepszym Thornem). Ale to już całkiem inna bajka. Z pewnością jednak Macy i Thorne są bardziej ze sobą zżyci, byli ze sobą bardzo długo, a z Brooke zna się kilkanaście lat i nagle się niby zakochał 
Thorne i Macy to tasiemiec... To dziejowy związek,znajomość. Historia łącząca dusze Thorne'a i Macy. Uważam,iż ich długoletnia znajomość o wiele lepiej sprawdziłaby się w przyjaźni,ponieważ sam Thorne ciągle szamota się ze swymi uczuciami do innej kobiety (najpierw Taylor,teraz Brooke-uczucie fascynacji,zakochania,czy miłości,pożądania etc.) i to chyba nie jest twardym argumentem na potwierdzenie tezy o jego wiecznej miłości,czy zainteresowaniu Macy. Choć może rzeczywiście Thorne kochał tylko Macy,a momentami zapominał o tym i dopadała go fałszywa strzała Amora w kierunku innej kobiety...tak też można spojrzeć. Rzeczywiście Thorne jako Trachta,a raczej Trachta jako Thorne idealnie -światopoglądowo i osobowościowo pasował do Macy.Forrester pisze:Macy zawsze pasowała do Thorna tak jak np. Taylor do Ridga. Tyle tylko, że tych dwóch poprzednich aktorów co grało Thorna chyba bardziej pasowało do Macy, bo ten trzeci to całkiem inny, tak nienaturalnie napakowany (ale gra zdecydowanie lepiej od chociażby Trachty, mimo wszystko jest najlepszym Thornem). Ale to już całkiem inna bajka. Z pewnością jednak Macy i Thorne są bardziej ze sobą zżyci, byli ze sobą bardzo długo, a z Brooke zna się kilkanaście lat i nagle się niby zakochał





