Deacon Sharpe
-
Nelya
Co nie zmienia faktu, że mógłby się ogolić
Rick za to wygląda przy nim, jakby wcale jeszcze tego nie robił
)
I jak już ktoś wspominał w innym temacie, jego słownictwo względem kobiet pozostawia wiele do życzenia... Pewnie wredny szowinista.
Może i zgrywa twardziela, ale co w takim razie powiedzieć o Ricku?
I jak już ktoś wspominał w innym temacie, jego słownictwo względem kobiet pozostawia wiele do życzenia... Pewnie wredny szowinista.
Może i zgrywa twardziela, ale co w takim razie powiedzieć o Ricku?
Oczywiście, scenarzyści kreują Deacona jako totalne przeciwieństwo zadbanego i wypucowanego RickaDawidek pisze:Niestety, Deacon mi nie podoba się. Co prawda zgrywa twardziela, ale w negatywnym znaczeniu tego słowa. Spodziewałem się troszkę więcej po tej postaci, ale w MNS potrzebny jest czasem taki typek, by odświeżyć serial.
A Rick tak waśnie myśli
i ma rację
, więc objekcje Deacona świadczą albo o tym, że nie zna życia (w co wątpię), albo raczej o tym, że gada co mu ślina na język przyniesie

Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Trochę przeczysz sama sobie. Czyli nie jest do końca taki przewidywalny.Szogunka pisze:Deacon jest brzydki jak noc, zaczyna być przewidywalny, obleśny, paskudny, ale bardzo chcę by był (przynajmniej na razie), bo w końcu ożywia ten serial. Wczoraj byłam przekonana, że zacznie podrywać Amber! A tu rozczarowanie...
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
No i bardzo dobrze. Należy się Rickowi kara za tę obrzydliwą intrygę i głupotę.Mandy pisze:Pewnie jeszcze będzie wykorzystywał Ricka(tzn. w sensie - pieniądze
)
Szukać podejrzanego typa, żeby wchodzić z nim w interesy
Deacon jest teraz bardzo potrzebny w serialu, bo tym małym dupkom już zupełnie poodbijało. Zresztą starzy też nie są lepsi. Ktoś musi nimi potrząsnąć.
Tez mam nadzieje ze Deacon utrze nosa tym dwom rzucającym sie pchłom (Rick i CJ)
A mnie zdziwila beszczelnośc do Jonathana, poprostu szczyt arogancji...
Gdyby wcześniej wpadł na taki pomysł to było by wystarczajaco duzo czasu, sprawdzić Deacona, przygotowac odpowiednie dokumenty.
A prawnik ma milon rzeczy na głowie sprawe w sadzie do ktorej sie musi pezygotowac a ten wszystko chce na już...nawazyl piwa niech je teraz wypije!
A mnie zdziwila beszczelnośc do Jonathana, poprostu szczyt arogancji...
Gdyby wcześniej wpadł na taki pomysł to było by wystarczajaco duzo czasu, sprawdzić Deacona, przygotowac odpowiednie dokumenty.
A prawnik ma milon rzeczy na głowie sprawe w sadzie do ktorej sie musi pezygotowac a ten wszystko chce na już...nawazyl piwa niech je teraz wypije!
Moda przemija, styl pozostaje.
Coco Chanel
Coco Chanel
Deacon już ożywił nieco ten serial. Przy nim taki laluś jak Rick czy rzucający się bez przerwy CJ to młokosy, które nie mogą się do niego porównywać. To taki czarny charakterek, który wprowadza też sporą dawkę humoru swoimi tekstami (choć tutaj wciąż najlepsza jest Sally
). Myślę,że sporo jeszcze namiesza, już po kilku odcinkach zrobił tyle szumu, że zarówno Forresterowie jak i gang Spectry mogą się go poważnie bać 
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
No, no, Deacon dopiero się pojawił a już wywołuje swoją obecnością nie małe zamieszanie
. Coś mi się wydaje, że zostanie z nami na dłużej.
Na początku go nie lubiłam, wiadomo, cham i drań, a w dodatku szowinistyczna świnia bez poszanowania dla zmarłych, ale dzisiejszy odcinek zmienił mój stosunek do niego. Zachowywał się naprawdę dorośle, przysłuchiwał się uważnie tej całej wymianie zdań i nie dał Sally wyciągnąć z siebie informacji, a także obserwował wszystkie szczegóły. Słyszeliście ten tekt o kolczykach Stephanie? Dam głowę, że chodziło mu o to, że drogie, a nie ładne.
Także Deacon króluje. Kto by chciał maślanego rogalika (Ricka) czy jajko niespodziankę (CJ'a), skoro może mieć od razu tort z Pop Divą w środku
. Poczekamy i zobaczymy co będzie dalej.
Na początku go nie lubiłam, wiadomo, cham i drań, a w dodatku szowinistyczna świnia bez poszanowania dla zmarłych, ale dzisiejszy odcinek zmienił mój stosunek do niego. Zachowywał się naprawdę dorośle, przysłuchiwał się uważnie tej całej wymianie zdań i nie dał Sally wyciągnąć z siebie informacji, a także obserwował wszystkie szczegóły. Słyszeliście ten tekt o kolczykach Stephanie? Dam głowę, że chodziło mu o to, że drogie, a nie ładne.
Także Deacon króluje. Kto by chciał maślanego rogalika (Ricka) czy jajko niespodziankę (CJ'a), skoro może mieć od razu tort z Pop Divą w środku
People are so ungrateful to be alive
I'm sick of those who don't appreciate their blessings
But knowledge of nearly death changes everything
Knowledge of incoming end provide people to act
It lays in mount of complexity od human nature...
I'm sick of those who don't appreciate their blessings
But knowledge of nearly death changes everything
Knowledge of incoming end provide people to act
It lays in mount of complexity od human nature...
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Zgadzam się.Forrester pisze:Deacon już ożywił nieco ten serial. Przy nim taki laluś jak Rick czy rzucający się bez przerwy CJ to młokosy, które nie mogą się do niego porównywać. To taki czarny charakterek, który wprowadza też sporą dawkę humoru swoimi tekstami (choć tutaj wciąż najlepsza jest Sally). Myślę,że sporo jeszcze namiesza, już po kilku odcinkach zrobił tyle szumu, że zarówno Forresterowie jak i gang Spectry mogą się go poważnie bać
A co do kolczyków to była chyba zapowiedź że wkrótce Deacon odważy się wycisnąć z królowej forse
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city




