Chirurdzy (Grey's Anatomy)/Prywatna praktyka (Private...)
- Liason-fanka
- Posty: 1770
- Rejestracja: 2007-05-08, 20:00
- Lokalizacja: z Port Charles :D
- Liason-fanka
- Posty: 1770
- Rejestracja: 2007-05-08, 20:00
- Lokalizacja: z Port Charles :D
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
Ja jestem trochę w tyle jeszcze, bo dopiero skończyłam oglądać 3.sezon
Ale mam nadzieję, że do 24.09 się wyrobię z czwartym i piątym sezonem i będę na bieżąco z USA
Jak na razie moje zdanie odnośnie bohaterów się nie zmieniło: nadal najbardziej lubię Alexa
(bardzo mi się podobał w 3.sezonie jego wątek z Rebeką/Avą). Izzie troszkę mnie zaczęła wkurzać ale i tak ją lubię
A do grona ulubionych bohaterów dołączył George - jest świetny
I bardzo podoba mi się wątek i perspektywa pary Izzie + George
Uwielbiam też Addison, ale z tego co już mi wiadomo odeszła ona do Prywatnej Praktyki, więc jak skończę Chirurgów, nie pozostanie mi nic innego, jak zacząć śledzić PP
Ale na razie czwarta i piąta seria Grey's Anatomy mnie wzywa

Jak na razie moje zdanie odnośnie bohaterów się nie zmieniło: nadal najbardziej lubię Alexa
Ale na razie czwarta i piąta seria Grey's Anatomy mnie wzywa
- Liason-fanka
- Posty: 1770
- Rejestracja: 2007-05-08, 20:00
- Lokalizacja: z Port Charles :D
Bardzo ładne i ciekawe nowe promo 6 sezonu!
http://www.youtube.com/watch?v=AoDVIGr6JEs&feature=sub
http://www.youtube.com/watch?v=AoDVIGr6JEs&feature=sub
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
- Liason-fanka
- Posty: 1770
- Rejestracja: 2007-05-08, 20:00
- Lokalizacja: z Port Charles :D
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
Właśnie skończyłam 4.sezon
(Komentarz zaznaczam na biało, bo 4 seria jest emitowana teraz na Polsacie, więc dla niektórych to może być spoiler
)
Z początku odniosłam wrażenie, że 4 sezon jest najsłabszym ze wzystkich, które dotychczas obejrzałam, ale teraz - kiedy już obejrzałam cały sezon do końca - myślę, że spokojnie dorównuje on poziomem wcześniejszym seriom. Myślę, że mylne wrażenie o całym sezonie wywołał we mnie rozpad związku Izzie i George'a
, bo bardzo podobała mi się ta para. Właściwie to ciężko mówć o nich jak o parze, bo tak na dobre to razem nie byli, bo kiedy możliwość bycia razem stała się realna, wszystko się rozpadło
Na szczęscie twórcy zrekompensowali mi to w ostatnim odcinku pocałunkiem Izzie i Alexa
a ta para podoba mi się jeszcze bardziej
Ucieszyłam się też, kiedy powróciła Ava/Rebeca, bo to oznaczało zawirowanie w życiu Alexa
No i wątek jej choroby psychicznej okazał się całkiem interesujący, bo pzy okazji wyszło na jaw trochę faktów z życia Kareva
Podobał mi się też trójkącik Callie-Mark-Erika
I jestem bardz ciekawa, czy Callie i Erika będą razem. A jeszcze bardziej ciekawi mnie, co na ich relację powiedzą inni lekarze z Seattle Grace
Fajnie też wypadł wątek Meredith/Derek i ich badania kliniczne, bo wreszcie nie było między nimi tak kolorowo - w końcu coś się zepsuło, żeby coś migło się naprawić
Najlepszym odcinkiem był zdecydowanie odcinek finałowy
Jest to chyba na razie ulubiony finał (nieco bardziej emocjonujący był finał 2 serii, kiedy Izzie odcięła kable Danny'ego) Chirurgów
Koniec końców: 4.seria wcale mnie nie zawiodła, a wręcz przeciwnie - narobiła apetytu na serię 5-tą
Czas więc zacząć oglądanie
(Komentarz zaznaczam na biało, bo 4 seria jest emitowana teraz na Polsacie, więc dla niektórych to może być spoiler
Z początku odniosłam wrażenie, że 4 sezon jest najsłabszym ze wzystkich, które dotychczas obejrzałam, ale teraz - kiedy już obejrzałam cały sezon do końca - myślę, że spokojnie dorównuje on poziomem wcześniejszym seriom. Myślę, że mylne wrażenie o całym sezonie wywołał we mnie rozpad związku Izzie i George'a
Ucieszyłam się też, kiedy powróciła Ava/Rebeca, bo to oznaczało zawirowanie w życiu Alexa
Podobał mi się też trójkącik Callie-Mark-Erika
Fajnie też wypadł wątek Meredith/Derek i ich badania kliniczne, bo wreszcie nie było między nimi tak kolorowo - w końcu coś się zepsuło, żeby coś migło się naprawić
Najlepszym odcinkiem był zdecydowanie odcinek finałowy
Koniec końców: 4.seria wcale mnie nie zawiodła, a wręcz przeciwnie - narobiła apetytu na serię 5-tą
A mnie się 4. sezon podobał najmniej ze wszystkich. Mnie właśnie bardzo denerwowało to co działo się między Derekiem i Meredith, bo to były takie sztuczne i naciągane problemy. Dobrze, że w 5. sezonie nie było już większych zawirować w ich związku.kimberly1990 pisze:Właśnie skończyłam 4.sezon![]()
(Komentarz zaznaczam na biało, bo 4 seria jest emitowana teraz na Polsacie, więc dla niektórych to może być spoiler)
Z początku odniosłam wrażenie, że 4 sezon jest najsłabszym ze wzystkich, które dotychczas obejrzałam, ale teraz - kiedy już obejrzałam cały sezon do końca - myślę, że spokojnie dorównuje on poziomem wcześniejszym seriom. Myślę, że mylne wrażenie o całym sezonie wywołał we mnie rozpad związku Izzie i George'a, bo bardzo podobała mi się ta para. Właściwie to ciężko mówć o nich jak o parze, bo tak na dobre to razem nie byli, bo kiedy możliwość bycia razem stała się realna, wszystko się rozpadło
Na szczęscie twórcy zrekompensowali mi to w ostatnim odcinku pocałunkiem Izzie i Alexa
a ta para podoba mi się jeszcze bardziej
![]()
![]()
Ucieszyłam się też, kiedy powróciła Ava/Rebeca, bo to oznaczało zawirowanie w życiu AlexaNo i wątek jej choroby psychicznej okazał się całkiem interesujący, bo pzy okazji wyszło na jaw trochę faktów z życia Kareva
![]()
Podobał mi się też trójkącik Callie-Mark-ErikaI jestem bardz ciekawa, czy Callie i Erika będą razem. A jeszcze bardziej ciekawi mnie, co na ich relację powiedzą inni lekarze z Seattle Grace
![]()
Fajnie też wypadł wątek Meredith/Derek i ich badania kliniczne, bo wreszcie nie było między nimi tak kolorowo - w końcu coś się zepsuło, żeby coś migło się naprawić![]()
![]()
Najlepszym odcinkiem był zdecydowanie odcinek finałowyJest to chyba na razie ulubiony finał (nieco bardziej emocjonujący był finał 2 serii, kiedy Izzie odcięła kable Danny'ego) Chirurgów
![]()
Koniec końców: 4.seria wcale mnie nie zawiodła, a wręcz przeciwnie - narobiła apetytu na serię 5-tąCzas więc zacząć oglądanie
![]()
A to, że rozpadł się związek Izzie/George mi się podobało, bo dla mnie byli beznadziejną parą.
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
To fakt, że Geogrei i Izzie byli beznadziejną parą - kompletnie im się nie układało
Ale ja tak lubię obie te postacie, że kiedy pod koniec 3.sezonu zaczęło między nimi iskrzyć, bardzo chciałam, żeby im się udało. Chciałam zobaczyć ich razem jako fajną, szczęśliwą parkę, ale w praniu wyszło, że razem są beznadziejni
Mimo wszystko ich początek mi się podobał, bo wyczuwalna była chemia, której później (jak sami stwierdzili) zabrakło...
Mimo wszystko ich początek mi się podobał, bo wyczuwalna była chemia, której później (jak sami stwierdzili) zabrakło...
Niestety 2 pierwsze odcinki 6 serii mnie rozczarowały - mega-nudne, mega-przegadane, mega-nieciekawe przypadki medyczne. Śmierć George'a rozwlekli niemiłosiernie na całe 2 odcinki, co było okazją do przypomnienia problemów emocjonalnych, psychicznych, fobii, lęków wszystkich lekarzy i każdego z osobna. Ogólnie niestety ziewałem.......
Zrobili jakis naciagany konflikt dr Bailey - Christina i to był jedyny ciekawy akcent.
Nadzieją na przyszłość napawa połączenie 2 szpitali , pewnie pojawią się nowi lekarze.
Aha a najgłupszy wątek to chyba ten , że Meredith i Derek uważają że sa małżeństwem, bo napisali przysiegę na karteczce. Jeszcze wiekszego debilizmu nie widziałem w żadnym serialu chyba lol:)
Zrobili jakis naciagany konflikt dr Bailey - Christina i to był jedyny ciekawy akcent.
Nadzieją na przyszłość napawa połączenie 2 szpitali , pewnie pojawią się nowi lekarze.
Aha a najgłupszy wątek to chyba ten , że Meredith i Derek uważają że sa małżeństwem, bo napisali przysiegę na karteczce. Jeszcze wiekszego debilizmu nie widziałem w żadnym serialu chyba lol:)
Z nowego sezonu narazie najbardziej podobał mi się odcinek 3.
Zupełnie nie brakuje mi George'a. Teraz widać, że on nic ciekawego nie wnosił do serialu. Ale to jak Meredith, Izzie, Alex i Cristina się śmiali na jego pogrzebie to było trochę chore.
3. odcinek był super.
Dobre było jak Lexie się przewróciła z tą krwią.
Żal mi jest tej zwolnionej pielęgniarki. Niby nie była ona znaczącą postacią, ale dość często ją pokazywali i kiedyś miała jakiś wątek z kiłą.
Cristina trochę mnie wkurza. Cały czas lata za różnymi lekarzami żeby się za nią wstawili, bo boi się, że ją zwolnią. To jest nudne.
Ostatnio pokochałem Arizonę. Bardzo sympatyczna i pozytywna postać. Podoba mi się też jej związek z Callie.
W 4. odcinku fajny był przypadek medyczny z tym dziadkiem, który sobie robił jakąś operację penisa. Najlepsze było jak go Mark bronił przed synem. Ale ogólnie to odcinek w dość przegadany
Zupełnie nie brakuje mi George'a. Teraz widać, że on nic ciekawego nie wnosił do serialu. Ale to jak Meredith, Izzie, Alex i Cristina się śmiali na jego pogrzebie to było trochę chore.
3. odcinek był super.
Dobre było jak Lexie się przewróciła z tą krwią.
Żal mi jest tej zwolnionej pielęgniarki. Niby nie była ona znaczącą postacią, ale dość często ją pokazywali i kiedyś miała jakiś wątek z kiłą.
Cristina trochę mnie wkurza. Cały czas lata za różnymi lekarzami żeby się za nią wstawili, bo boi się, że ją zwolnią. To jest nudne.
Ostatnio pokochałem Arizonę. Bardzo sympatyczna i pozytywna postać. Podoba mi się też jej związek z Callie.
W 4. odcinku fajny był przypadek medyczny z tym dziadkiem, który sobie robił jakąś operację penisa. Najlepsze było jak go Mark bronił przed synem. Ale ogólnie to odcinek w dość przegadany
Christina nie latała za lekarzami ze strachu, że ją zwolnią tylko chciała w końcu być przy jakiejś operacji
Przecież ostatnio nawet poszła do Richarda powiedzieć mu, że nie po to jest w jego szpitalu, żeby się marnować i jeśli nie zapewni jej warunków do rozwoju to odejdzie i znajdzie sobie szpital, który jej to zagwarantuje.
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
To pewnie nie zrozumiałem do końca, bo miałem kiepskie napisywiwi pisze:Christina nie latała za lekarzami ze strachu, że ją zwolnią tylko chciała w końcu być przy jakiejś operacjiPrzecież ostatnio nawet poszła do Richarda powiedzieć mu, że nie po to jest w jego szpitalu, żeby się marnować i jeśli nie zapewni jej warunków do rozwoju to odejdzie i znajdzie sobie szpital, który jej to zagwarantuje.


