Należą się podziękowania dla Mareczka, B@ra i również dla cmk. Dzięki Wam naprawdę sporo może się zmienić! Nie tylko ze względu na kręcenie B&B w Polsce, ale również za podpowiadanie pomysłów. Jeśli Casey przekaże to Bradowi, możliwe, że spodoba mu się i wykorzysta to. Co do przyjazdu do Polski, naprawdę zaczynam w to mocno wierzyć i przyznam, że bardzo chciałbym pojechać na spotkanie z aktorami, jeśli do takowego dojdzie.
Czas na moją relację! Przepraszam, że tak późno, ale dopiero wróciłem do domu, a w nocy nie miałem już siły pisać
Gdyby ktoś powiedział mi kilka lat temu, że będę zwiedzał Warszawę w towarzystwie producenta "Mody na sukces" zabiłbym go śmiechem. To było tak niezwykłe i normalne zarazem, że nie wiem
Może zacznę od początku, czyli od zaproszenia, które dostałem od Christine:

Całe nasze spotkanie zaczęło się ok 14:30, Casey wyszedł z hotelu i zaczęliśmy zwiedzanie. Na początek starówka, którą był serio zachwycony - robił dużo zdjęć, zauroczyły go kolorowe kamienice. Potem udaliśmy się pod Pałac Kultury, następnie na wycieczkę autobusową. Casey uwielbia Tour Bus, które opowiadają o historii miast, w których się znajduje - dowiedzieliśmy się, że urządza sobie takie przejażdżki w każdym mieście (ostatnio w Paryżu). W między czasie oczywiście dużo rozmawialiśmy o wątkach, o bohaterach, co nam się podoba, a co nie. Rozumiałem go dobrze, choć nie zawsze umiałem odpowiedzieć. Nie stanowiło to jednak dużego problemu, bo Casey wiedział, że nie umiem jego języka perfekcyjnie. Nauczyliśmy go mówić po polsku "cześć" i "smacznego"
Wycieczka trwała dosyć długo, bo w Warszawie straaaszne korki - skończyliśmy ok 17:30. Potem pojechaliśmy ponownie do jego hotelu, gdzie dał nam prezenty! Teczkę z logo Forrester International, naklejki z logo firm FC i Spencer Publications, czapkę z logo AG&B - francuski tytuł serialu oraz zdjęcia Hope i fikcyjne materiały "dla dziennikarzy" będących na pokazie kolekcji Hope! To tak jakbym dostał rekwizyt z serialu
Potem Casey zaproponował nam obiad, poszedł się przebrać (bo wcześniej miał bluzę i czapkę z logo B&B), a my czekaliśmy w hotelu - otaczający luksus mnie poraził, czułem się jak w Dynastii
Obiad zjedliśmy w jednej z restauracji na starówce, Casey chciał spróbować czegoś polskiego. Zamówił placki ziemniaczane i oczywiście pierogi. My z B@rem również i tutaj zabawna sytuacja, bo Casey zamówił ruskie, a my z mięsem. Kelnerka pomyliła jednak talerze i ja dostałem ruskie, za którymi nie przepadam - ostatecznie nie były jednak takie złe, może lepiej wyszło, bo mięsne na pewno bardziej mu smakowały
W międzyczasie rozmawialiśmy o swoich ulubionych serialach, o przemyśleniach dotyczących B&B, a także o Emmy. Powiedziałem Casey'owi, że bardzo kibicuję KKL podczas tegorocznej gali, ale na pewno znów wygra Heater Tom i że bardzo mnie to nudzi, jego mina był bezcenna, bo też chyba wolałby, żeby KKL wygrała
Potem dołączył do nas pan z ...TVP! Nie będę zdradzał za dużo, ale jest on po "naszej" stronie i podoba mu się, że widzowie walczą o serial. Okazało się, że to on nakręcił życzenia świąteczne wtedy w grudniu. Dowiedziałem się, że materiał ma ponad 15 minut i John McCook oprowadzał w nim po planie, ale TVP tego nie wyemitowało! 
Potem do Casey'a napisała Christine, która wróciła już ze swoich spotkań i czekała w hotelu. Wróciliśmy więc do Bristolu, gdzie poznaliśmy Christine - szalenie miłą kobietę! Casey pożegnał się i poszedł do pokoju, a my poszliśmy do baru na drinka. Zabawne, bo ona zamówiła sobie polską wódkę, a my ich amerykańskiego Jacka Daniels'a. Tam dyskutowaliśmy o tym co zdziałała w TVP (niestety, TVP jest jak beton) i jakie ma dalsze plany na Polskę. A planów ma sporo! Omawialiśmy swego rodzaju kampanię promocyjną, która zapowiada się naprawdę ekscytująco! Tak jak wspomniał B@r, miałoby się odbyć spotkanie z paroma aktorami, ale z większą pompą niż tylko siedzeniem przy stole i podpisywaniem autografów. O tym jednak później
Christine była bardzo zabawna, opowiadała zakulisowe historie o aktorach, o produkcji. Pamiętała nawet jak pisałem do niej, że mam zepsuty telefon i nie można do mnie dzownić (uszkodzony mikrofon), cały czas też dopytywała czy na pewno nie spóźnię się na pociąg do domu. Przyznam się, że było mi ją trudniej zrozumieć niż Casey'a bo mówiła trochę szybciej. Potem napisała do niego, żeby jednak do nas dołączył i przyszedł. Widać było jednak, że był zmęczony i potrzebował snu. Trochę jeszcze poplotkowaliśmy, pośmialiśmy się, ale niestety przyszedł już mój czas i musiałem jechać na dworzec. Christine powstrzymała mnie przed jechaniem autobusem, bo "jest ciemno, a poza tym mogę nie zdążyć" i zamówiła mi taksówkę. Pożegnanie było bardzo miłe, czułem jakbym żegnał się z ciocią (Christine) i kuzynem (Casey). Gdybym mógł siedziałbym tam jeszcze dłużej 
B@r o czym zapomniałem?
Gdyby ktoś powiedział mi kilka lat temu, że będę zwiedzał Warszawę w towarzystwie producenta "Mody na sukces" zabiłbym go śmiechem. To było tak niezwykłe i normalne zarazem, że nie wiem
Zgodziłem się bez namysłu, mimo, że ani dobrze nie znam angielskiego, a już tym bardziej nie mam pojęcia o Warszawie. Nie miałem nikogo, kto mógłby ze mną pojechać, bo nie mam znajomych w stolicy. Całe szczęście B@r znalazł czas za co jeszcze raz mu dziękuję!Hi Marek,
Casey and I are going to be in Warsaw next week ...would you like to come meet us for a drink on Tuesday June 17th at the Bristol Hotel? Casey is available from 2pm to 7pm....his only plan is to see Warsaw.
With kind regards,
Christine
Całe nasze spotkanie zaczęło się ok 14:30, Casey wyszedł z hotelu i zaczęliśmy zwiedzanie. Na początek starówka, którą był serio zachwycony - robił dużo zdjęć, zauroczyły go kolorowe kamienice. Potem udaliśmy się pod Pałac Kultury, następnie na wycieczkę autobusową. Casey uwielbia Tour Bus, które opowiadają o historii miast, w których się znajduje - dowiedzieliśmy się, że urządza sobie takie przejażdżki w każdym mieście (ostatnio w Paryżu). W między czasie oczywiście dużo rozmawialiśmy o wątkach, o bohaterach, co nam się podoba, a co nie. Rozumiałem go dobrze, choć nie zawsze umiałem odpowiedzieć. Nie stanowiło to jednak dużego problemu, bo Casey wiedział, że nie umiem jego języka perfekcyjnie. Nauczyliśmy go mówić po polsku "cześć" i "smacznego"
Obiad zjedliśmy w jednej z restauracji na starówce, Casey chciał spróbować czegoś polskiego. Zamówił placki ziemniaczane i oczywiście pierogi. My z B@rem również i tutaj zabawna sytuacja, bo Casey zamówił ruskie, a my z mięsem. Kelnerka pomyliła jednak talerze i ja dostałem ruskie, za którymi nie przepadam - ostatecznie nie były jednak takie złe, może lepiej wyszło, bo mięsne na pewno bardziej mu smakowały
Potem do Casey'a napisała Christine, która wróciła już ze swoich spotkań i czekała w hotelu. Wróciliśmy więc do Bristolu, gdzie poznaliśmy Christine - szalenie miłą kobietę! Casey pożegnał się i poszedł do pokoju, a my poszliśmy do baru na drinka. Zabawne, bo ona zamówiła sobie polską wódkę, a my ich amerykańskiego Jacka Daniels'a. Tam dyskutowaliśmy o tym co zdziałała w TVP (niestety, TVP jest jak beton) i jakie ma dalsze plany na Polskę. A planów ma sporo! Omawialiśmy swego rodzaju kampanię promocyjną, która zapowiada się naprawdę ekscytująco! Tak jak wspomniał B@r, miałoby się odbyć spotkanie z paroma aktorami, ale z większą pompą niż tylko siedzeniem przy stole i podpisywaniem autografów. O tym jednak później
B@r o czym zapomniałem?
Może zabrzmi to głupio i będzie nie na miejscu,ale mi marzy się, abywłaśnie z okazji ich przyjazdu do Polski zorganizować taki nasz forumowy zjazd fanów i móc posiedzieć z aktorami w jakimś spokojnym miejscu z dala od tłumu. Christine lub Casey mogliby stworzyć taką listę zaproszonych gości . Wtedy mielibysmy okazje sie wszyscy poznać ,porozmawiać i może w końcu to byłby koniec kłotni na naszym forum??
No nieMareczek pisze: Dowiedziałem się, że materiał ma ponad 15 minut i John McCook oprowadzał w nim po planie, ale TVP tego nie wyemitowało!
Elmoo ma rację. Zwykli widzowie też powinni mieć możliwość spotkania się z obsadą, nie tylko my. Pomysł ze zlotem jest genialny, trzeba teraz liczyć, żeby TVP doceniło fanów Mody.
Fajna relacja Mareczku!
Wiem co Casey jeszcze zapisał. Że Alley Mills ma wiele fanów w Polsce. Powiedziałem, że "Doktor Quinn" i "Cudowne lata" są u nas regularnie puszczane i to hity, więc możliwe, że Pam też zawita do Polski.
Wiem co Casey jeszcze zapisał. Że Alley Mills ma wiele fanów w Polsce. Powiedziałem, że "Doktor Quinn" i "Cudowne lata" są u nas regularnie puszczane i to hity, więc możliwe, że Pam też zawita do Polski.
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Administrator
Marcin1 pisze:Może zabrzmi to głupio i będzie nie na miejscu,ale mi marzy się, abywłaśnie z okazji ich przyjazdu do Polski zorganizować taki nasz forumowy zjazd fanów i móc posiedzieć z aktorami w jakimś spokojnym miejscu z dala od tłumu. Christine lub Casey mogliby stworzyć taką listę zaproszonych gości . Wtedy mielibysmy okazje sie wszyscy poznać ,porozmawiać i może w końcu to byłby koniec kłotni na naszym forum??
Pomysł jest dobry, ale nie możemy ograniczać innym fanom możliwości spotkania z gwiazdami "MnS". Ale nasze takie wewnętrzne spotkanie mogłoby się odbyć, nawet z kimś z serialu, wszystko zależy od terminu. Ja wstępnie "piszę się" na wizytę w stolicy, ale nie jest to moja ostateczna deklaracja.
Myślę, że ani Ty ani zbytnio nikt inny z forum nie miałby tu decydującego głosu.Dawidek pisze:ale nie możemy
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
No nie mówcie, że byście nie przyjechali na fan event. Chcemy by dużo ludzi było, bo inaczej nie ma sensu, więc jak trudno by fani Mody dopisali, to na co tu liczyć. A chcemy ludziom i gazetom pokazać, że Moda na dużo fanów, by sobie o serialu przypomnieli i chętniej promowali i pisali... 
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".