Na dobre i na złe
-
sharkinator
- Posty: 611
- Rejestracja: 2010-02-26, 21:13
- Lokalizacja: Kraków
Odchodzi, odchodzi. Aktorka wydała oświadczenie w którym dała nawet temu do zrozumienia, dodając, że nie będzie dementować/potwierdzać by nie psuć pomysłu produkcji na promocję serialu. Więc dopiero w odpowiednim czasie bliżej tych odcinków będzie więcej wiadomo.
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
NicElmoo pisze:A co teraz się dzieje w NDiNZ?
A już na pewno nie to co przez całe lata działo się w tym świetnym serialu. Jeśli chodzi o wątki medyczne to prawie wcale ich nie ma - kiedyś w każdym odcinku była jakaś operacja, zabieg, przypadek z izby przyjęć, a teraz medycyna jest tu jedynie tłem. Dzisiejszy odcinek przelał czarę goryczy, momentami miałem ochotę przełączyć, ale przyzwyczajenie kazało mi obejrzeć do końca. Ten serial świetnie zniósł zmiany, które bardzo go odświeżyły (inny budynek, nowe sale, nowe postacie). Jednak przez ostatnie miesiące moje zainteresowanie nim spadało z odcinka na odcinek...
Moje główne zarzuty do NDiNZ to:
1) Brak lekarzy i pielęgniarek! Ile ich teraz pracuje w Leśnej Górze? Bo mam wrażenie, że 5/6. Bardzo ograniczyli wątki medyczne - to, że dużo mówią o nowoczesnych metodach mnie nie satysfakcjonuje, powinni to wszystko jakoś fajnie pokazać.
2) Kompletnie zepsuli wszystkich lekarzy, którzy jeszcze od czasu do czasu pojawiają się w szpitalu. Ich jedynym problemem jest nieszczęśliwa miłość. Mdli mnie od ich problemów miłosnych, głównnymi bohaterami odcinków powinni być pacjenci.
3) Od 2 lat wałkują dwie nudne, smętne piosenki - ładują je dosłownie wszędzie. Jeśli ktoś ogląda to co pewnością wie, które mam na myśli. Podkładają ją w części "w poprzednim odcinku", włączają dwukrotnie w trakcie odcinka i oczywiście jeszcze w napisach końcowych. Po co wybierali nową tytułową piosenkę z "na dobre i na złe" w tekście, skoro wcale jej nie używają.
4) Wyłącznie młodzi lekarze - rozumiem, że trzeba pozyskać młodą widownię, ale litości. Co to za szpital bez doświadczonej kadry? Zwłaszcza, że Ci młodzi mają w głowie tylko romanse. Ola czy Zuza to kompletne pomyłki. A co z resztą? W sumie nie wiadomo, czy Sambor jeszcze pracuje w Leśnej Górze czy już nie?
Kiedyś słynne było powiedzenie, że każdy chciałby być leczony w Leśnej Górze. Ja bym nie chciał, a przynajmniej nie w takiej jaką teraz mamy nieprzyjemność oglądać
-
sharkinator
- Posty: 611
- Rejestracja: 2010-02-26, 21:13
- Lokalizacja: Kraków
A mi się nadal podoba i nie zgadzam się z tymi zarzutami. Zgodzę się tylko z muzyką - szkoda, że wywalili piosenkę Anny Jurksztowicz i z tym, że mało jest starszych lekarzy. Jest Sambor, który był ostatnio, Piotr (który chyba odchodzi), Tretter, mąż Wiktorii, Wójcik (rzadko) oraz ostatnio wrócił Zybert, a także Falkowicz, który pewnie wróci do szpitala. Tak więc nie jest tak źle z tymi doświadczonymi.Mareczek pisze:Nic
A już na pewno nie to co przez całe lata działo się w tym świetnym serialu. Jeśli chodzi o wątki medyczne to prawie wcale ich nie ma - kiedyś w każdym odcinku była jakaś operacja, zabieg, przypadek z izby przyjęć, a teraz medycyna jest tu jedynie tłem. Dzisiejszy odcinek przelał czarę goryczy, momentami miałem ochotę przełączyć, ale przyzwyczajenie kazało mi obejrzeć do końca. Ten serial świetnie zniósł zmiany, które bardzo go odświeżyły (inny budynek, nowe sale, nowe postacie). Jednak przez ostatnie miesiące moje zainteresowanie nim spadało z odcinka na odcinek...
Moje główne zarzuty do NDiNZ to:
1) Brak lekarzy i pielęgniarek! Ile ich teraz pracuje w Leśnej Górze? Bo mam wrażenie, że 5/6. Bardzo ograniczyli wątki medyczne - to, że dużo mówią o nowoczesnych metodach mnie nie satysfakcjonuje, powinni to wszystko jakoś fajnie pokazać.
2) Kompletnie zepsuli wszystkich lekarzy, którzy jeszcze od czasu do czasu pojawiają się w szpitalu. Ich jedynym problemem jest nieszczęśliwa miłość. Mdli mnie od ich problemów miłosnych, głównnymi bohaterami odcinków powinni być pacjenci.
3) Od 2 lat wałkują dwie nudne, smętne piosenki - ładują je dosłownie wszędzie. Jeśli ktoś ogląda to co pewnością wie, które mam na myśli. Podkładają ją w części "w poprzednim odcinku", włączają dwukrotnie w trakcie odcinka i oczywiście jeszcze w napisach końcowych. Po co wybierali nową tytułową piosenkę z "na dobre i na złe" w tekście, skoro wcale jej nie używają.
4) Wyłącznie młodzi lekarze - rozumiem, że trzeba pozyskać młodą widownię, ale litości. Co to za szpital bez doświadczonej kadry? Zwłaszcza, że Ci młodzi mają w głowie tylko romanse. Ola czy Zuza to kompletne pomyłki. A co z resztą? W sumie nie wiadomo, czy Sambor jeszcze pracuje w Leśnej Górze czy już nie?
Kiedyś słynne było powiedzenie, że każdy chciałby być leczony w Leśnej Górze. Ja bym nie chciał, a przynajmniej nie w takiej jaką teraz mamy nieprzyjemność oglądać
A wątków medycznych też jest dużo, nie przesadzaj bo mieliśmy tego murzyna co miał mieć Ebolę, psychiczną dziewczynę która zaszła w ciążę, ostatnio lesbijkę. Właśnie mi się to podoba, że ci pacjenci są wciągani w prywatne życie lekarzy.
Powinni przywrócić Zosię Burską albo chociaż Martę. No i fakt, przewijały się ostatnio młode twarze. Damięcki, Natan z Pierwszej Miłości (proszę mi wybaczyć, nie znam ich imion.)
A to, że chcą odmłodzić obsadę, wiadomo było od dawna. Nie bez powodu pozbyli się większości starej obsady. A z Foremniak to już przesadzili, żadnego szacunku za lata pracy i zdobycie popularności dla serialu...
A to, że chcą odmłodzić obsadę, wiadomo było od dawna. Nie bez powodu pozbyli się większości starej obsady. A z Foremniak to już przesadzili, żadnego szacunku za lata pracy i zdobycie popularności dla serialu...
-
sharkinator
- Posty: 611
- Rejestracja: 2010-02-26, 21:13
- Lokalizacja: Kraków
To przeżyłem, bo ta nowa piosenka też jest fajna - ale oni je niemal wcale nie używają, ostatnio w napisach ciągle podkładają to smętne beczenie, które wałkują od wątku Ludmiły. Inne angielskie utwory też są ok, ale przez to, że używają ich w każdym odcinku, zwyczajnie mi je znudzili.sharkinator pisze:szkoda, że wywalili piosenkę Anny Jurksztowicz
Ale ona zdaje się sama odeszła. Potem i tak bardzo długo trzymali ją w czołówce, mimo, że wcale się nie pojawiała. I to w zasadzie mój kolejny zarzut - kiedyś czołówka była aktualizowana w każdym bieżąco, pojawiały się nawet ujęcia postaci epizodycznych, których używali 3/4 razy. Dziwię się, że teraz tego nie robią, zwłaszcza, że każdy bohater ma swoje własne ujęcie i nie jest to chyba większy problem. Nie wiem dlaczego wciąż nie pojawiło się ujęcie Radwana, albo JankaElmoo pisze:A z Foremniak to już przesadzili, żadnego szacunku za lata pracy i zdobycie popularności dla serialu
sharkinator pisze:anim zaczniesz pisać, ze kogoś wyrzucili to zastanów się najpierw czy ci aktorzy sami nie odeszli.
Czytałem gdzieś, że aktorka bardzo chciałaby wrócić, ale nie chcą już jej, bo serial skupia się teraz na młodych bohaterach. Jest o tym napisane tutajMareczek pisze:Ale ona zdaje się sama odeszła.
"Małgorzata Formeniak nie odeszła z "Na dobre i na złe", ale jej rola została okrojona do minimum. Scenarzyści "Na dobre i na złe" postawili bowiem na wątki młodych lekarzy z Leśnej Góry, bo doszli do wniosku, że widzów bardziej interesują ich losy."
Tak więc nie wymyśliłem sobie tego.
W tym tekście pojawia się jeszcze inny ciekawy fragment:

Szkoda tylko, że nikt z tych dawnych bohaterów się nie pojawia. Chętnie zobaczyłbym nawet gościnnie Monikę, Jędrasa, Pawicę, czy Orlicką. Żakowa też by się przydała. Najbardziej razi mnie to, że oni zniknęli bez słowa wyjaśnienia. Nie mam nic przeciwko młodym bohaterom - przeszkadza mi jedynie to, że 75% to ich rozterki miłosne, a zaledwie 25% to leczenie i ciekawostki medyczneNa razie nie planuję dla tej pary eksponowanego wątku, ale w serialu zawsze jest miejsce dla jego dawnych głównych bohaterów. Choćby gościnnie.
Radosław Krzyżowski (dr Michał Sambor) odchodzi z "Na dobre i na złe".
Aktor postanowił nie przedłużać umowy z produkcją, bowiem "zauważył, że scenarzyści znacznie ograniczyli jego wątek i nie mają pomysłu jak go ubarwić z korzyścią dla serialu."
Postać Sambora nie zostanie uśmiercona. Lekarz po prostu nie pojawi się już w Leśnej Górze, ale widzowie nie dowiedzą się dlaczego.
Jak mówi sam aktor: "Sambor rozpłynie się w nicości".
Mimo wszystko postać Sambora będzie się nadal pojawiać w spin-offie NDiNZ, czyli "Na sygnale".
http://superseriale.se.pl/newsy/na-dobr ... 42474.html
Decyzję aktora rozumiem, ale tego jak produkcja traktuje i pozbywa się postaci z wieloletnim stażem już nie.
No to po odejściu Sambora z weteranów serialu zostają nam już chyba tylko Tretter, Lena i Witek. No i Zybert, który niedawno powrócił, ale i tak zapewne będzie się pojawiał raz na 10 odcinków.
Ciekawe, czy Latoszkowie też kiedyś po prostu "wyparują". 
Dodam jeszcze tylko, że moim zdaniem takie "wyparowywanie" postaci to nic innego, jak brak szacunku dla widza, który przez lata zżył się z daną postacią i przejaw nieudolności scenarzystów.
Aktor postanowił nie przedłużać umowy z produkcją, bowiem "zauważył, że scenarzyści znacznie ograniczyli jego wątek i nie mają pomysłu jak go ubarwić z korzyścią dla serialu."
Postać Sambora nie zostanie uśmiercona. Lekarz po prostu nie pojawi się już w Leśnej Górze, ale widzowie nie dowiedzą się dlaczego.
Mimo wszystko postać Sambora będzie się nadal pojawiać w spin-offie NDiNZ, czyli "Na sygnale".
http://superseriale.se.pl/newsy/na-dobr ... 42474.html
Decyzję aktora rozumiem, ale tego jak produkcja traktuje i pozbywa się postaci z wieloletnim stażem już nie.
No to po odejściu Sambora z weteranów serialu zostają nam już chyba tylko Tretter, Lena i Witek. No i Zybert, który niedawno powrócił, ale i tak zapewne będzie się pojawiał raz na 10 odcinków.
Dodam jeszcze tylko, że moim zdaniem takie "wyparowywanie" postaci to nic innego, jak brak szacunku dla widza, który przez lata zżył się z daną postacią i przejaw nieudolności scenarzystów.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 

