Brooke vs Taylor
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10451
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Szkoda, że obie panie zmarnowały nieco jedzenia. Największe pretensje do nich powinni mieć Pam i Charlie, którzy nieźle się napracowali przy tym torcie.
Dawno nie było takiej konfrontacji. Prowodyrką była Taylor, a Brooke poniosły emocje. Fajne to było - taka odskocznia od serialowej szarzyzny, ale jednocześnie po raz kolejny wyszło na to, że chwilami obie panie są żałosne. Aktorsko wyszło bardzo fajnie. Świetne było też to, jak córki zmusiły obie do publicznych przeprosin.
Te sceny po raz kolejny pokazały, jak scenarzyści nie wykorzystują w pełni aktorskich umiejętności obsady.
Dawno nie było takiej konfrontacji. Prowodyrką była Taylor, a Brooke poniosły emocje. Fajne to było - taka odskocznia od serialowej szarzyzny, ale jednocześnie po raz kolejny wyszło na to, że chwilami obie panie są żałosne. Aktorsko wyszło bardzo fajnie. Świetne było też to, jak córki zmusiły obie do publicznych przeprosin.
Te sceny po raz kolejny pokazały, jak scenarzyści nie wykorzystują w pełni aktorskich umiejętności obsady.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18303
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 41
Na obecnych odcinkach dobrze widać jak Taylor jest zakłamana bo np. oczernia Brooke przed nowopoznanym Reesem a nie mówi mu całej prawdy zatajając dlaczego Brooke boi się aby Kelly była sama z babcią. To jak propaganda Tvp Info, jeśli ktoś słuchałby tylko takiej Taylor to jest w stanie w to uwierzyć, ale prawda jest całkiem inna. Brak pokory Taylor przechodzi już wszelkie granice.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Re: Brooke vs Taylor
W latach 1990-2002 Taylor. Po powrocie zmarnowali jej postać i zniszczyli doszczętnie. A Brooke nigdy nie lubiłem im dalej w las tym gorzej.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18303
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 41
Re: Brooke vs Taylor
Święta Taylor z lat 1990 - 2002 to jakiś mit, przecież ona intrygowała przeciwko Brooke, ukrywała sekrety (relacja z Grantem, relacja z Thornem, ojcostwo Thomasa), porzucenie dzieci z sierocińca Omara, zdradzenie Ridge'a z Jamesem i ukrywanie tego... Już wtedy była tylko drugim wyborem Ridge'a z powodu okoliczności (np. dzieci), Brooke już w latach '90 tłukła jej do głowy oczywistości a ta dalej obracała kota ogonem (np. jak Ridge uchodził za ojca Bridget to nie musiał być z Brooke, ale jak już Taylor urodziła Thomasa śpiewka była inna).
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Re: Brooke vs Taylor
Relacja z Grantem była zanim Taylor pojawiła się w serialu, nigdy tego nie rozwinięto i to żaden sekret w takim razie dla postaci, a nawet jezeli to Taylor nie znała wtedy Forresterów i nie miała obowiązku się z tego tłumaczyć. Relacja z Thorne'm w latach 90 to z kolei moment kiedy Taylor była wolna a Thorne sam jej chciał. Natomiast kłamstwo dotyczące ojcostwa Thomasa to w dużym stopniu wina Brooke, bo Taylor chciała powiedzieć Ridge'owi o ciąży ale zastała jego w niedwuznacznej sytuacji z Brooke, a gdy sama Brooke się dowiedziała to dała się urobić Thorne'owi by nie powiedzieć i z czasem poczuła się pewnie z tym kłamstwem a gdy Taylor ogarneła się żeby powiedzieć i zaczeła grozić, to Brooke zaczeła robić sztuczki z szybkim ślubem, bo poczuła realne zagrożenie.
Seks Taylor z Jamesem to były te same okoliczności co seks Brooke i Nicka w odlewni - obie są tu poniekąd usprawiedliwione, bo obie sytuacje były ekstremalne. Taylor przygotowywała się by wyznać prawdę (list) ale zostało to przerwane przez katastrofę a list przechwyciła Stephanie). Owszem Taylor mogła powiedzieć po powrocie prawdę, ale Ridge i tak wybrał Brooke i to nie miało sensu na tamten czas, miałoby sens dopiero w wątku z Morgan w 2001 roku i tutaj rzeczywiście Taylor nie powinna już tego tuszować w obliczu jednorazowego wyskoku Ridge'a i tego że Morgan okazała się psychopatką.
Hipokryzję można przypisać też Taylor w kwestiach Thomasa i RJa, bo w tej samej sytuacji zachowała się wobec sytuacji Ridge'a i jego dziecka zupełnie inaczej, w przypadku Bridget przecież nie broniła by Ridge ją wychowywał, nie chciała tylko żeby był z Brooke,.
W dobie odcinków na YT i streamingu takie rzeczy a'la propaganda nachechowana jawną niechęcią do pewnej strony są bardzo łatwo weryfikowalne, więc nastawianie ludzi pro-Brooke i anty-Taylor pod otoczką "obiektywnego weryfikowania faktów" nie ma już kompletnie sensu bo każdy ma swoje sympatie i tego się nie zmieni, a powoduje tylko ciszę na forum, bo nie chce się pisać kiedy Adex ciągle i ciągle i ciągle i ciągle wylewa żale na temat Taylor kiedy natrafia się każda okazja gdy ktoś napisze że lubi i woli postać Taylor i wyciąga rzeczy z dalekiej przeszłości wtedy specjalnie i które trzeba prostować, zamiast skupiać się na tu i teraz i teraźniejszym komentowaniu na przykład bieżących wątków czy ogólnej kondycji serialu. To forum wymarło właśnie przez nasilenie takich sytuacji kiedy fani Brooke się wykruszyli, a pozostałe osoby które pozostały na forum i jakoś tam komentują niekoniecznie są jej sympatykami.
Seks Taylor z Jamesem to były te same okoliczności co seks Brooke i Nicka w odlewni - obie są tu poniekąd usprawiedliwione, bo obie sytuacje były ekstremalne. Taylor przygotowywała się by wyznać prawdę (list) ale zostało to przerwane przez katastrofę a list przechwyciła Stephanie). Owszem Taylor mogła powiedzieć po powrocie prawdę, ale Ridge i tak wybrał Brooke i to nie miało sensu na tamten czas, miałoby sens dopiero w wątku z Morgan w 2001 roku i tutaj rzeczywiście Taylor nie powinna już tego tuszować w obliczu jednorazowego wyskoku Ridge'a i tego że Morgan okazała się psychopatką.
Hipokryzję można przypisać też Taylor w kwestiach Thomasa i RJa, bo w tej samej sytuacji zachowała się wobec sytuacji Ridge'a i jego dziecka zupełnie inaczej, w przypadku Bridget przecież nie broniła by Ridge ją wychowywał, nie chciała tylko żeby był z Brooke,.
W dobie odcinków na YT i streamingu takie rzeczy a'la propaganda nachechowana jawną niechęcią do pewnej strony są bardzo łatwo weryfikowalne, więc nastawianie ludzi pro-Brooke i anty-Taylor pod otoczką "obiektywnego weryfikowania faktów" nie ma już kompletnie sensu bo każdy ma swoje sympatie i tego się nie zmieni, a powoduje tylko ciszę na forum, bo nie chce się pisać kiedy Adex ciągle i ciągle i ciągle i ciągle wylewa żale na temat Taylor kiedy natrafia się każda okazja gdy ktoś napisze że lubi i woli postać Taylor i wyciąga rzeczy z dalekiej przeszłości wtedy specjalnie i które trzeba prostować, zamiast skupiać się na tu i teraz i teraźniejszym komentowaniu na przykład bieżących wątków czy ogólnej kondycji serialu. To forum wymarło właśnie przez nasilenie takich sytuacji kiedy fani Brooke się wykruszyli, a pozostałe osoby które pozostały na forum i jakoś tam komentują niekoniecznie są jej sympatykami.
Re: Brooke vs Taylor
Bardzo trafne spostrzeżenie! Sam lepiej bym tego nie ujął. Dodam tylko od siebie, że Taylor nie była święta bo nikt nie jest ale na tle Brooke była po prostu dobra, inna, lepsza...BeLieF pisze: 2026-06-02, 12:31 Relacja z Grantem była zanim Taylor pojawiła się w serialu, nigdy tego nie rozwinięto i to żaden sekret w takim razie dla postaci, a nawet jezeli to Taylor nie znała wtedy Forresterów i nie miała obowiązku się z tego tłumaczyć. Relacja z Thorne'm w latach 90 to z kolei moment kiedy Taylor była wolna a Thorne sam jej chciał. Natomiast kłamstwo dotyczące ojcostwa Thomasa to w dużym stopniu wina Brooke, bo Taylor chciała powiedzieć Ridge'owi o ciąży ale zastała jego w niedwuznacznej sytuacji z Brooke, a gdy sama Brooke się dowiedziała to dała się urobić Thorne'owi by nie powiedzieć i z czasem poczuła się pewnie z tym kłamstwem a gdy Taylor ogarneła się żeby powiedzieć i zaczeła grozić, to Brooke zaczeła robić sztuczki z szybkim ślubem, bo poczuła realne zagrożenie.
Seks Taylor z Jamesem to były te same okoliczności co seks Brooke i Nicka w odlewni - obie są tu poniekąd usprawiedliwione, bo obie sytuacje były ekstremalne. Taylor przygotowywała się by wyznać prawdę(list) ale zostało to przerwane przez katastrofę a list przechwyciła Stephanie. Owszem Taylor mogła powiedzieć po powrocie prawdę, ale Ridge i tak wybrał Brooke i to nie miało sensu na tamten czas, miałoby sens dopiero w wątku z Morgan w 2001 roku i tutaj rzeczywiście Taylor nie powinna już tego tuszować w obliczu jednorazowego wyskoku Ridge'a i tego że Morgan okazała się psychopatką.
Hipokryzję można przypisać też Taylor w kwestiach Thomasa i RJa, bo w tej samej sytuacji zachowała się wobec sytuacji Ridge'a i jego dziecka zupełnie inaczej, w przypadku Bridget przecież nie broniła by Ridge ją wychowywał, nie chciała tylko żeby był z Brooke,.
W dobie odcinków na YT i streamingu takie rzeczy a'la propaganda nachechowana jawną niechęcią do pewnej strony są bardzo łatwo weryfikowalne, więc nastawianie ludzi pro-Brooke i anty-Taylor pod otoczką "obiektywnego weryfikowania faktów" nie ma już kompletnie sensu bo każdy ma swoje sympatie i tego się nie zmieni, a powoduje tylko ciszę na forum, bo nie chce się pisać kiedy Adex ciągle i ciągle i ciągle i ciągle wylewa żale na temat Taylor kiedy natrafia się każda okazja gdy ktoś napisze że lubi i woli postać Taylor i wyciąga rzeczy z dalekiej przeszłości wtedy specjalnie i które trzeba prostować, zamiast skupiać się na tu i teraz i teraźniejszym komentowaniu na przykład bieżących wątków czy ogólnej kondycji serialu. To forum wymarło właśnie przez nasilenie takich sytuacji kiedy fani Brooke się wykruszyli, a pozostałe osoby które pozostały na forum i jakoś tam komentują niekoniecznie są jej sympatykami.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18303
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 41
Re: Brooke vs Taylor
Co do Granta tylko podałem jako kolejny przykład lawirowania i nieszczerości.BeLieF pisze: 2026-06-02, 12:31 Relacja z Grantem była zanim Taylor pojawiła się w serialu, nigdy tego nie rozwinięto i to żaden sekret w takim razie dla postaci, a nawet jezeli to Taylor nie znała wtedy Forresterów i nie miała obowiązku się z tego tłumaczyć. Relacja z Thorne'm w latach 90 to z kolei moment kiedy Taylor była wolna a Thorne sam jej chciał. Natomiast kłamstwo dotyczące ojcostwa Thomasa to w dużym stopniu wina Brooke, bo Taylor chciała powiedzieć Ridge'owi o ciąży ale zastała jego w niedwuznacznej sytuacji z Brooke, a gdy sama Brooke się dowiedziała to dała się urobić Thorne'owi by nie powiedzieć i z czasem poczuła się pewnie z tym kłamstwem a gdy Taylor ogarneła się żeby powiedzieć i zaczeła grozić, to Brooke zaczeła robić sztuczki z szybkim ślubem, bo poczuła realne zagrożenie.
Seks Taylor z Jamesem to były te same okoliczności co seks Brooke i Nicka w odlewni - obie są tu poniekąd usprawiedliwione, bo obie sytuacje były ekstremalne. Taylor przygotowywała się by wyznać prawdę (list) ale zostało to przerwane przez katastrofę a list przechwyciła Stephanie). Owszem Taylor mogła powiedzieć po powrocie prawdę, ale Ridge i tak wybrał Brooke i to nie miało sensu na tamten czas, miałoby sens dopiero w wątku z Morgan w 2001 roku i tutaj rzeczywiście Taylor nie powinna już tego tuszować w obliczu jednorazowego wyskoku Ridge'a i tego że Morgan okazała się psychopatką.
Hipokryzję można przypisać też Taylor w kwestiach Thomasa i RJa, bo w tej samej sytuacji zachowała się wobec sytuacji Ridge'a i jego dziecka zupełnie inaczej, w przypadku Bridget przecież nie broniła by Ridge ją wychowywał, nie chciała tylko żeby był z Brooke,.
W dobie odcinków na YT i streamingu takie rzeczy a'la propaganda nachechowana jawną niechęcią do pewnej strony są bardzo łatwo weryfikowalne, więc nastawianie ludzi pro-Brooke i anty-Taylor pod otoczką "obiektywnego weryfikowania faktów" nie ma już kompletnie sensu bo każdy ma swoje sympatie i tego się nie zmieni, a powoduje tylko ciszę na forum, bo nie chce się pisać kiedy Adex ciągle i ciągle i ciągle i ciągle wylewa żale na temat Taylor kiedy natrafia się każda okazja gdy ktoś napisze że lubi i woli postać Taylor i wyciąga rzeczy z dalekiej przeszłości wtedy specjalnie i które trzeba prostować, zamiast skupiać się na tu i teraz i teraźniejszym komentowaniu na przykład bieżących wątków czy ogólnej kondycji serialu. To forum wymarło właśnie przez nasilenie takich sytuacji kiedy fani Brooke się wykruszyli, a pozostałe osoby które pozostały na forum i jakoś tam komentują niekoniecznie są jej sympatykami.
Kłamstwo Taylor odnośnie Thomasa nie było żadną winą Brooke
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Re: Brooke vs Taylor
No nie wiem czy to śmieszne bo jednak to ty od 20 lat obrażasz osoby, które mają inne zdanie jak ty a swoje nazywasz błędnie faktami więc może warto zdobyć się na odrobinę autorefleksji?? Nawet Brooke miewała takie "przebłyski"Adex-fan Brooke pisze: 2026-06-02, 22:43Co do Granta tylko podałem jako kolejny przykład lawirowania i nieszczerości.BeLieF pisze: 2026-06-02, 12:31 Relacja z Grantem była zanim Taylor pojawiła się w serialu, nigdy tego nie rozwinięto i to żaden sekret w takim razie dla postaci, a nawet jezeli to Taylor nie znała wtedy Forresterów i nie miała obowiązku się z tego tłumaczyć. Relacja z Thorne'm w latach 90 to z kolei moment kiedy Taylor była wolna a Thorne sam jej chciał. Natomiast kłamstwo dotyczące ojcostwa Thomasa to w dużym stopniu wina Brooke, bo Taylor chciała powiedzieć Ridge'owi o ciąży ale zastała jego w niedwuznacznej sytuacji z Brooke, a gdy sama Brooke się dowiedziała to dała się urobić Thorne'owi by nie powiedzieć i z czasem poczuła się pewnie z tym kłamstwem a gdy Taylor ogarneła się żeby powiedzieć i zaczeła grozić, to Brooke zaczeła robić sztuczki z szybkim ślubem, bo poczuła realne zagrożenie.
Seks Taylor z Jamesem to były te same okoliczności co seks Brooke i Nicka w odlewni - obie są tu poniekąd usprawiedliwione, bo obie sytuacje były ekstremalne. Taylor przygotowywała się by wyznać prawdę (list) ale zostało to przerwane przez katastrofę a list przechwyciła Stephanie). Owszem Taylor mogła powiedzieć po powrocie prawdę, ale Ridge i tak wybrał Brooke i to nie miało sensu na tamten czas, miałoby sens dopiero w wątku z Morgan w 2001 roku i tutaj rzeczywiście Taylor nie powinna już tego tuszować w obliczu jednorazowego wyskoku Ridge'a i tego że Morgan okazała się psychopatką.
Hipokryzję można przypisać też Taylor w kwestiach Thomasa i RJa, bo w tej samej sytuacji zachowała się wobec sytuacji Ridge'a i jego dziecka zupełnie inaczej, w przypadku Bridget przecież nie broniła by Ridge ją wychowywał, nie chciała tylko żeby był z Brooke,.
W dobie odcinków na YT i streamingu takie rzeczy a'la propaganda nachechowana jawną niechęcią do pewnej strony są bardzo łatwo weryfikowalne, więc nastawianie ludzi pro-Brooke i anty-Taylor pod otoczką "obiektywnego weryfikowania faktów" nie ma już kompletnie sensu bo każdy ma swoje sympatie i tego się nie zmieni, a powoduje tylko ciszę na forum, bo nie chce się pisać kiedy Adex ciągle i ciągle i ciągle i ciągle wylewa żale na temat Taylor kiedy natrafia się każda okazja gdy ktoś napisze że lubi i woli postać Taylor i wyciąga rzeczy z dalekiej przeszłości wtedy specjalnie i które trzeba prostować, zamiast skupiać się na tu i teraz i teraźniejszym komentowaniu na przykład bieżących wątków czy ogólnej kondycji serialu. To forum wymarło właśnie przez nasilenie takich sytuacji kiedy fani Brooke się wykruszyli, a pozostałe osoby które pozostały na forum i jakoś tam komentują niekoniecznie są jej sympatykami.
Kłamstwo Taylor odnośnie Thomasa nie było żadną winą BrookeTo był pomysł Taylor i na własne życzenie mierzyła się całe lata '90 z uczuciem pary Bridge. W przypadku jak i RJ tak i Bridget śpiewka była ta sama, przecież nikt nie mówi aby Taylor broniła Ridge'owi kontaktów z dziećmi. Nie wylewam żadnych żali ani żadnej propagandy, tylko zgodnie z faktami odpowiedziałem na post Bartusia, to wy wylewacie żale. Dla mnie nic nie zmienia łatwiejszy dostęp do odcinków bo zawsze dostęp w jakiejś formie był. Diagnoza, że forum wymarło bo zostało mniej fanów Brooke a pozostali nadal nie mają stałego zielonego światła na szerzenie głupot jest po prostu śmieszna.
![]()
Re: Brooke vs Taylor
Czy możecie cytować tylko fragment, do którego się odnosicie? Bo robi się wielki cytat cytatu, który nie jest gdzieś daleko schowany, a jest nawet ostatnim postem.
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18303
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 41
Re: Brooke vs Taylor
Bartus610: gdzie Ty widzisz obrażanie i co uważasz za niezgodne z faktami? Mów konkretniej bo takimi tekstami to Ty obrażasz.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Re: Brooke vs Taylor
Nie potrafisz przyjąć do wiadomości, że Taylor dawniej była postacią pozytywną i moralnie lepszą (nie idealną/świętą) sam twórca serialu tak twierdził ale ok masz inne zdanie pełne prawo. Ale zaakceptuj, że są osoby które tamtą czy obecną nawet Taylor lubiły czy lubią
Nie każdy gloryfikuje Brooke, która za głosem "serca" sypia z mężami swoich córek 
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18303
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 41
Re: Brooke vs Taylor
Można nawet lubić morderczynię Sheilę z lat '90 i nie mam problemu z akceptacją tego. Taylor nie była w niczym moralnie lepsza, chyba, że weźmiesz jakiś wycinek z życia i będziesz na siłę dopasowywać swoją teorię (co jednak jest śmieszne). Taylor zdradzała, intrygowała, kłamała... przy tym owszem nie była czarnym charakterem... była tylko kreowana na świętszą, ale to była sztuczna świętość jak sam zauważasz. Nagle nastał rok 2002 i słaba psychicznie Brooke miała romans z Deaconem i w tym momencie wszyscy uznali to jako pieczątkę, iż Brooke jest tą moralnie gorszą, Taylor umarła i na moment temat się urwał, szala przechyliła się na niekorzyść Brooke, ale potem Taylor ożyła i szala przechyliła się na jej stronę, czego już oczywiście fani Taylor nie mogli zaakceptować i zafiksowali się na latach '90 i do dziś w nich tkwią
Mimo, że już wtedy jak zauważasz Taylor też nie była idealna, najgorsza była w niej ta pycha, że to ona uważała się za największą miłość Ridge'a, no ale nie tak nie było, on ją wybierał ze względu na dzieci lub inne powody (nie chcąc odbierać ojcu lub widząc jak Grant całuje). Pytam się jeszcze raz gdzie Ty widzisz obrażanie czy niezgodność z faktami. Popatrz najpierw na siebie i swoją idolkę zanim zaczniesz wygłaszać bzdurne osądy.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Re: Brooke vs Taylor
Fani Brooke zawsze będą umniejszać jej błędy, bo trudno obronić postać, która zaszła w ciążę z mężem własnej córki. Romans Brooke z Deaconem to nie była 'chwila słabości', tylko moralne dno, po którym Taylor wcale nie musiała być święta, żeby i tak wypaść przy niej o niebo lepiej. Taylor z lat 90 miała zasady, które Brooke regularnie deptała dla własnego egoizmu. Możesz woleć Brooke za to, że mieszała w serialu, ale pisanie, że Taylor była moralnie taka sama lub gorsza, to czysta fantazja. Pozatym różnica między nimi polega na motywacji. Taylor raniła ludzi wtedy, gdy sama była w rozsypce, działała w afekcie lub desperacko walczyła o rodzinę. Brooke natomiast raniła ludzi z czystego, egoistycznego narcyzmu bo akurat 'musiała iść za głosem serca', nieważne, czy niszczyła przy tym małżeństwo siostry, czy życie córki. Rok 2002 i Deacon nie były żadnym wyjątkiem to była esencja charakteru Brooke, który Taylor zawsze przewyższała klasą, choćby nie wiem jak scenarzyści próbowali to później odkręcać
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18303
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 41
Re: Brooke vs Taylor
Wytłumacz mi dlaczego w rozmowie o Brooke i Taylor z lat '90 skupiasz się na Brooke z roku 2002, dlaczego to jest jakaś esencja charakteru Brooke
a Taylor grzechy z 2006 i inne to już jest co innego (wina scenarzystów
), to wybiórcze na siłę porównywanie fragmentów jest śmieszne bo albo jednak całościowo porównujemy wszystkie lata albo tylko jakiś okres czasu i wtedy wiadomo, że jedna lub druga odwaliła coś...
Z tymże Brooke nie zabiła nikogo po pijaku oraz nie strzelała do Billa, po czym go nie zostawiła, córki Brooke wybaczyły jej wszystko a córka Taylor umarła po romansie jej matki z mężczyzną którego kochała...
Dla mnie moralne dno to jak Taylor po pijaku zabiła Darle i ukrywała to przed Thorne'm wdając się z nim w romans oraz to jak strzelała do Billa... plus inne intrygi, hipokryzja ciągnąca się od lat '90 i ogólnie zakuty łeb, który nigdy nie był w stanie zrozumieć tego co Brooke tłumaczyła jej, że Ridge nie przestanie kochać swojej Logan...
Usprawiedliwiasz śmiesznie i wybiórczo Taylor, fantazjujesz samozwańcza wyrocznio moralności 
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Re: Brooke vs Taylor
Taylor po 2005 roku już nie była moralną postacią dogoniła Brooke i robiła beznadziejne rzeczy nigdy tego nie wypierałem
Ja cały czas pisze o czasach 1990 -2005 przykro mi niezmiernie, że po 20 latach na forum nie nauczyłeś sie czytać dokładnie i myśleć abstrakcyjnie poza utartym schematem myślowym. Podałem przyklady zachowań jako cześć całości wystarczy wyciągnąć wnioski no ale cóż jacy idole tacy fani
I jeszcze raz dla pewności powoli drukowanymi literami mówiłem o Taylor 1990-2005 co do jej zachowań po powrocie pełna zgoda - beznadzieja. Bell Junior niestety zniszczył wizję swojego ojca i zrobił z Taylor dno. O ironio z Brooke robią gwiazdę mimo jej beznadziejnych zachowań przez cały serial