Bieżące odcinki "Mody na sukces"

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Dawidek
Administrator
Posty: 10458
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Brooke i Taylor z Liamem - nie widzę tego. :D O wiele bardziej wolę nieporadnego Liama, niż zarozumiałego Billa. Młody Spencer kocha jednocześnie obie kobiety i ciężko mu dokonać wyboru, Taylor i Brooke traktują go jak marionetkę, którą można dowolnie sterować. Przyznam, że wolałbym związek Liama z Hope, ale chyba najlepiej dla całej trójki byłoby, gdyby każde z nich poszło w swoją stronę, zamykając za sobą czas przeszły. Patrząc historycznie, związek syna Billa z każdą z dziewczyn jest inny. Ze Steffy jest taki bardziej szalony, spontaniczny. Z Hope on jest bardziej spokojny, ona również nie wyraża chęci do jakichś ekscesów.
paw
Posty: 562
Rejestracja: 2014-12-04, 14:48
Lokalizacja: Polska

Post autor: paw »

Wreszcie jakiś fajny wątek. Dziadek, dopiero co owdowiały zaciąga do łóżka napompowaną Taylor :) I na to wszystko Brooke. W sumie po słowach Bill'a pomyślałem, że obie mogą o niego zacząć walczyć :) I to by było ciekawe. Na pewno lepsze od wiecie od czego :)
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18310
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 41

Post autor: Adex-fan Brooke »

Zauważyliście jak nagle Steffy i Thomas przestali nazywać Erica dziadkiem i mówią Eric? :lol: Jakie to idiotyczne! Jak głupim widzem trzeba być aby teraz zapomnieć, że matka sypia z ich dziadkiem a oni przyklaskują :lol: Brooke w pełni zdemaskowała Taylor, to jest oczywiste co nią kieruje, nie jest tylko jasne czy robi to z pełną świadomością czy nie. Szkoda też, ze jakoś nikt nic nie mówi co stało się z jej związkiem z Thorne'm, ciekawe co w ogóle Thorne na to, iż Taylor teraz przerzuciła się na jego ojca?!
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Dawidek
Administrator
Posty: 10458
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Nie wiem, czy pokażą reakcje Thorne'a. :D

Związki "każdy z każdym" mnie tu nie zaskakują. Zastanawiam się tylko, jak długo potrwa związek Erica z Taylor. Tylko Thomas i Steffy nadal powinni nazywać Erica dziadkiem - jak wcześniej.
Jestem też ciekaw, która była godzina, kiedy Brooke wchodziła do domu Erica, chwilę przed odkryciem Taylor w sypialni. Widać, że mający klucz mogą wchodzić całkiem swobodnie.
Awatar użytkownika
Pottermaniack
Posty: 2902
Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
Lokalizacja: Stąd

Post autor: Pottermaniack »

Adex-fan Brooke pisze:Zauważyliście jak nagle Steffy i Thomas przestali nazywać Erica dziadkiem i mówią Eric? :lol: Jakie to idiotyczne! Jak głupim widzem trzeba być aby teraz zapomnieć, że matka sypia z ich dziadkiem a oni przyklaskują :lol:
Miałem o tym napisać. Rozumiem, że dziwnie brzmiałyby dialogi typu "mama jest dziewczyną dziadka", ale raz, że takie sformułowania już się pojawiły ("mamo, spałaś z moim bratem!) w podobnych przypadkach, a dwa, że mówienie do niego per "Eric" przez wnuki jest żenujące. :P

A Brooke zalicza wyżyny hipokryzji. Może żeby nie było, że na starcie krytykuję napiszę, że dobrze, iż wreszcie wyrwała się z letargu w sprawie firmy i zaczęła działać. Niestety powszechne w serialu jest to, że scenarzyści mają słabą pamięć i przeszłość wielu bohaterów widzą jednowymiarową. Tak więc Deacon był oszustem, Amber - oszustką, intrygantką która skrzywdziła Ricka, Sally kradła projekty, ale była zabawna. Brooke za to chyba przez lata wierzyła, że wszystko co osiągnęła w firmie zawdzięczała wejściu w rodzinę, dlatego nie walczyła o pozycję, własne kolekcje, godziła się na rolę muzy Ridge'a. A to jest oczywiście nieprawda, miała swoje zasługi. Już sobie wyobraziłem, że odwiedzi Eryka w długim, białym płaszczu pod którym by miała bieliznę, ale z tego już chyba wyrosła. ::loll::

Piękne sceny Taylor to miód dla jej fanów i nagroda za marginalizowanie tej postaci przez długi czas. :) W lutym 2013 pojawiła się w największej liczbie odcinków spośród całej obsady, a serię dobrych epizodów i ciekawych wątków zaczęła właściwie jej rozmowa z Erykiem o Thomasie. O wiele ciekawiej ogląda się te odcinki niż większość poprzedniego sezonu. Przyjemnie ogląda się sceny, kiedy Brooke miota kolejne oskarżenia pod adresem Doc, a ona spokojnie ripostuje każdą uwagę. Bo Logan jest o Taylor zwyczajnie zazdrosna. :lol: Po co w ogóle poszła do sypialni Eryka, widząc, że zorganizował kolację dla dwojga? Jakim prawem zarzuca, że Stephanie miała wiele zalet, ale nie potrafiła dogodzić Erykowi w łóżku i ten ją zdradzał na prawo i lewo? Zapomniała, że sama usidliła go, kiedy był mężem Stephanie i to dwukrotnie? Nie wspierała jego i Donny, Sheili, Jackie? Znalazła się obrończyni moralności, że ręce opadają. :) Poza tym ile trwała jej żałoba po Ridge'u i kiedy zaczęła go uwodzić po fikcyjnym pogrzebie Taylor? Jest całkowicie niewiarygodna. Słysząc tę hipokryzję portret Stephanie mógłby na nią spaść, może by otrzeźwiała. ::loll::

A najśmieszniejsze było to jak oskarżyła Taylor, że zabrała jej pozycję matrony rodu Forresterów. ::loll:: Chyba samozwańczą pozycję. "Brooke, nie bądź egoistką." Dla Logan może to być niejasne, ale fani widzieli, że Taylor przyszła do Eryka, bo chciała się wyżalić, ponarzekać na Stephanie, była zaskoczona, że Forrester wybrał Thomasa na wiceprezesa. Co ośmiesza kolejny argument Brooke, bo skoro Eryk faworyzuje wiceprezesa, to dlaczego wybrał na prezesa ich syna? :lol: Poza tym jej nie przeszkadza, że ktoś sypia z Erykiem, tyko że Taylor zawalczyła o siebie. Zauważcie jakim tonem wymawiała imię Donny - z ciekawością. W przypadku Pam oczywiście musiała pokazać swoją wyższość i to, że taka kobieta nie ma szans na intymną relację z przystojnym projektantem, ciasto cytrynowe jest szczytem jej możliwości. Ale Taylor to jej rywalka. Na pewno nie było łatwo, kiedy sytuacja zmieniła się całkowicie i nie mogła łaskawie pomachać Thomasowi na pożegnanie, okazać zrozumienie Taylor i pouczyć Steffy, czyli występować z pozycji siły, ale jej zachowanie jest niewłaściwe. Przyjemnie oglądało się scenę, kiedy Eryk przytula Taylor, mianuje ją główną kobietą w rodzinie, okraszoną klasyczną muzyką i symbolicznym ujęciem obrazu Stephanie, która tak jakby zaaprobowała ten związek. :)

Hope, która przestała ględzić o Liamie nie irytuje. Jest tą samą, fajną dziewczyną, która zadebiutowała w 2010 w serialu. Szkoda, że nie dała szansy Oliverowi, facet świetnie zachował się w sprawie Amber, nie oceniał, zasługuje na nią bardziej niż Liam i byliby udaną parą. :wink:

::rad::

Obrazek
Awatar użytkownika
Pottermaniack
Posty: 2902
Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
Lokalizacja: Stąd

Post autor: Pottermaniack »

Dawidek pisze: Widać, że mający klucz mogą wchodzić całkiem swobodnie.
Dokładnie tak. To chyba razi jeszcze bardziej. Bo z jakiej racji Brooke ma mieć klucz do domu Eryka? Może pożyczyła od Ricka, ale to i tak naciągane. A Taylor kiedy niedawno odwiedziła Brooke na pewno nie miała klucza. Dodatkowo wątpliwe, by nie poruszali się po mieście samochodem, więc jakoś muszą pokonać bramę. Logan zresztą powinna z wiadomych powodów dbać o zabezpieczenie rezydencji.
(jeśli można, proszę o połączenie komentarzy)
Onyks
Posty: 388
Rejestracja: 2007-05-26, 10:16
Lokalizacja: nie pamiętam

Post autor: Onyks »

Pottermaniack pisze:
Adex-fan Brooke pisze:Zauważyliście jak nagle Steffy i Thomas przestali nazywać Erica dziadkiem i mówią Eric? :lol: Jakie to idiotyczne! Jak głupim widzem trzeba być aby teraz zapomnieć, że matka sypia z ich dziadkiem a oni przyklaskują :lol:
Jakim prawem zarzuca, że Stephanie miała wiele zalet, ale nie potrafiła dogodzić Erykowi w łóżku i ten ją zdradzał na prawo i lewo? Zapomniała, że sama usidliła go, kiedy był mężem Stephanie i to dwukrotnie? Poza tym ile trwała jej żałoba po Ridge'u i kiedy zaczęła go uwodzić po fikcyjnym pogrzebie Taylor? Jest całkowicie niewiarygodna. Słysząc tę hipokryzję portret Stephanie mógłby na nią spaść, może by otrzeźwiała. ::loll::
Przecież to oczywiste, że Eric nigdy nie kochał Stephanie. Sam przyznał, że ożenił się z nią, bo była w ciąży. Zresztą prawie zawsze wybierał inne kobiety. Do Stephanie wracał, gdy porzucała go kolejna atrakcyjna partnerka. Zresztą Brooke sama powiedziała podobne słowa do Stephanie i są one szczerą prawdą.
W czasie pierwszego małżeństwa Eric rozstał się ze Stephanie, bo dowiedział się, że doprowadziła do wyjazdu Loganów. Zresztą Stephanie potem niszczyła małżeństwo Erica z Brooke. W przypadku ich drugiego małżeństwa nie można nawet mówić o rozbiciu małżeństwa Stephanie przez Logan. Eric rozwiódł się dla Jackie, z którą miał romans. Zresztą to Stephanie rozbiła małżeństwo Sheili z Jamesem, a Taylor - Brooke z Ridge'em, więc nie są one lepsze. Gdyby Brooke przypadkowo przejechała Stephanie, a potem zataiła przed nim prawdę i zaczęła go rozkochiwać jak Taylor - Thorne'a po śmierci Darli, byłoby to bardziej etyczne?
Brooke zachowała większą żałobę po Taylor niż Ridge. On chciał się z nią kochać od razu, ona powiedziała mu, że za wcześnie.
Eric i Taylor nie podobają mi się. Stephanie zmarła niedawno, poza tym Hayes wygląda nieatrakcyjnie.
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18310
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 41

Post autor: Adex-fan Brooke »

Pottermaniack pisze:mówienie do niego per "Eric" przez wnuki jest żenujące.
Bardzo żenujące
Pottermaniack pisze:miała swoje zasługi
Miała bardzo duże zasługi w rozwoju firmy.
Pottermaniack pisze:Już sobie wyobraziłem
Trochę więc stereotypowo myślisz.
Pottermaniack pisze:Bo Logan jest o Taylor zwyczajnie zazdrosna.
To już największa bzdura bo jest na odwrót, Brooke nie jest zazdrosna o Taylor tylko zirytowana jej zachowaniem i martwi się o Erica, nie podoba jej się brak szacunku wobec nieboszczki Stephanie, która wyraźnie Brooke nazwała nową głową rodziny.
Pottermaniack pisze:Hope, która przestała ględzić o Liamie nie irytuje. Jest tą samą, fajną dziewczyną, która zadebiutowała w 2010 w serialu. Szkoda, że nie dała szansy Oliverowi, facet świetnie zachował się w sprawie Amber, nie oceniał, zasługuje na nią bardziej niż Liam i byliby udaną parą.
Tu się zgodzę.
Onyks pisze:to oczywiste, że Eric nigdy nie kochał Stephanie.
Pokochał ją z czasem, mieliśmy na to wiele dowodów.
Onyks pisze:Brooke zachowała większą żałobę po Taylor niż Ridge. On chciał się z nią kochać od razu, ona powiedziała mu, że za wcześnie.
Dokładnie! Oczywiście mało kto chce to pamiętać.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
kaja
Posty: 112
Rejestracja: 2015-01-01, 00:45
Lokalizacja: polska

Post autor: kaja »

Pottermaniack co do jednego muszę się z Tobą zgodzić. Również zdecydowanie wolałabym Hope z Oliverem i bardzo żałuję, że scenarzyści zrezygnowali z tej pary. Liam nie zasługuje ani na Hope ani na Steffy ::kwasny::

Adex ja też uważam, że Eric nigdy nie kochał Stephani, przynajmniej nie tak jak mąż powinien kochać żonę. Zależało mu na niej raczej jak na wieloletniej przyjaciółce, kimś bardzo bliskim, ale raczej nie jak na miłości swojego życia, na to też było mnóstwo dowodów
Awatar użytkownika
bosskicinu
Posty: 797
Rejestracja: 2010-10-20, 20:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: bosskicinu »

Widzę, że nowy związek Taylor i Erica budzi u niektórych widzów kontrowersje, lecz ja jestem za tą parą. Owszem, może jest to trochę kontrowersyjne, gdyż Eric uchodzi za dziadka dla Steffy i Thomasa, lecz wiadomo iż biologicznie nie są oni spokrewnieni. Zgadzam się z Wami, że stało się żałosne, że dzieci Taylor nagle zaczęły mówić o Ericu po imieniu. Za to ciekawe jak będą się do niego zwracać, gdy ewentualnie Taylor zostanie żoną Erica ::chytry:: No ale co do tego to wielka niewiadoma bo dopiero zaczęli być razem a Taylor nawet zdążyła się już wprowadzić do jego willi. Cieszę się też z tego, że po śmierci Stephanie, Erica nie zepchnięto na dalszy plan i gra teraz pierwsze skrzypce.

Co do odwiecznego konfliktu Brooke vs Taylor to nie jestem po żadnej stron, gdyż jedna i druga ma sporo za uszami. Logan spała z paroma mężczyznami z Forresterów, Taylor także a sypia obecnie jednym z nich więc nie oceniam tego.
Dawidek
Administrator
Posty: 10458
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Pottermaniack pisze:(jeśli można, proszę o połączenie komentarzy)
Dwa Twoje posty zostały napisane w przeciągu 40 minut, więc dwa osobne są tu dopuszczalne. Bezwzględnie łączyłbym, gdyby minęło mniej niż 30 minut (w ciągu pół godziny można edytować). Jutro je połączę, bo widzę, że jesteś "za".

Cieszę się, że Erica jest dużo. Nie został zmarginalizowany, a obawiałem się tego. Wcześniej było go dosyć mało, teraz J. McCook nadrabia.
Także lubię Olivera. Szkoda, że jest go tak mało. Hope - po tak długim czasie - mogłaby mu dać szansę, stanowiliby fają parę.
Awatar użytkownika
Pottermaniack
Posty: 2902
Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
Lokalizacja: Stąd

Post autor: Pottermaniack »

Adex-fan Brooke pisze:Trochę więc stereotypowo myślisz.
Czyżby? :) Ten biały płaszcz to nawiązanie do Modern Family, w którym jedna z bohaterek, Claire (blondynka) chciała zrobić niespodziankę mężowi i na randkę ubrała biały płaszcz, na którym jej strój właściwie się kończył. ::jezyk:: Płaszcz wszedł w mechanizm ruchomych schodów, z przyczyn oczywistych nie mogła go zdjąć. Scena z Brooke wyszłaby zabawnie. :) Poza tym ta uwaga odnosiła się częściowo do Billa. Obecnie wzdychają z Logan do siebie, ale rozmawiał z Brooke tak jakby chciał ją namówić do wskoczenia w ramiona Eryka lub co najmniej na flirt. :lol: Co w tym kontekście jest bardzo dziwne.
Adex-fan Brooke pisze:To już największa bzdura bo jest na odwrót.
Wielokrotnie zarzucała Stephanie, że faworyzowała Taylor i uważała ją za kogoś lepszego, to wskazuje na zazdrość. W sprawie Eryka natomiast zachowuje się jak pies ogrodnika, nie chce z nim być, ale też wpada w szał, że to właśnie Taylor związała się z Forresterem - Pam lub Donnę jeszcze by u jego boku zaakceptowała. Zazdrości, że Taylor ma kogoś a ona została rzucona przez Ridge'a z błahego powodu. Co do matrony nadal uważam ją za matronę samozwańczą lub nominowaną, która nie zapracowała na tę pozycję. Różnica między nią a Taylor sprowadza się do tego, że kiedy Brooke skupiła się na sobie, niby pomagała Katie a latała balonem z Billem, intrygowała w sprawie ślubu Taylor działała. Nie dopuściła do przeprowadzki Thomasa, przywróciła Eryka do normalności i przekonała Steffy, że Liam ma prawo wiedzieć o dziecku. Stała się faktyczną matroną rodziny i słowa Eryka należy uznać za czystą formalność. :)
Onyks pisze:Przecież to oczywiste, że Eric nigdy nie kochał Stephanie. Sam przyznał, że ożenił się z nią, bo była w ciąży. Zresztą prawie zawsze wybierał inne kobiety.
Nie zgadzam się. Na pewno w pierwszej sytuacji ciąża przeważyła miłość Eryka do Beth, ale z czasem dała mu czwórkę kolejnych dzieci, byli razem przez kilkadziesiąt lat - w tym związku musiała być miłość. Poza tym częściej niż Eryk rzucał Stephanie wracali do siebie. Ostatnio związek Donny i Eryka rozpadł się właśnie z jej powodu, a od 2010 nie raz i nie dwa pojawiały się dialogi z których jasno wynika, że Stephanie była największą miłością Eryka. Co do Taylor nie powinna wtedy wiązać się z Thornem i popełniła błąd. Trochę to wyjaśnia, choć nie usprawiedliwia strach po wypadku, wyrzuty sumienia, chęć pomocy. Brooke natomiast nie powinna krytykować czyjegokolwiek sposobu przechodzenia żałoby, bo sama miała z uszanowaniem tego stanu wielokrotnie problem.

Dawidku - w takim razie nie kłopocz się. ;)
Dawidek
Administrator
Posty: 10458
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Dzięki Pottermaniack.

nie kwestionowałbym uczuć Erica do Stephanie. Ich związek przetrwał lata, był stabilny, aż do czasu. Faktycznie - Beth była pierwszą miłością Forrestera - i chyba on żałował tego, że się z nią nie związał. Miłość Erica i Stephanie może i była namiętna, ale to tez była taka przyjaźń, oboje mogli liczyć na siebie. Dzieci też cementowały ten związek. Żałoba po śmierci Stephanie jest jak najbardziej zrozumiała.
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18310
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 41

Post autor: Adex-fan Brooke »

Pottermaniack pisze:i uważała ją za kogoś lepszego, to wskazuje na zazdrość
Ale to przecież dawno temu, wtedy owszem zależało jej być też postrzeganą dobrze w oczach Stephanie.
Osiągnęła to bez wsparcia kogokolwiek i Taylor to uwiera.
Pottermaniack pisze:za matronę samozwańczą
Jak możesz tak powiedzieć? Chodzi przecież o to, że Stephanie ją na taką pozycję nominowała przed śmiercią i Brooke jedynie powtarza jej słowa.
Pottermaniack pisze:niby pomagała Katie a latała balonem z Billem
Nie manipuluj, każdy kto oglądał wie jak było - Brooke mimo swoich zmartwień i martwienia się o Stephanie opiekowała się dzieckiem Katie i pomagała Billowi szukać Katie aby jej przemówić do rozumu, lot balonem był tylko jakąś godzinką wytchnienia z której skorzystali bo Steffy i Liam im to zalecili proponując opiekę na dziecko, oni sami tego dla rozrywki nie planowali.
Pottermaniack pisze:ale z czasem dała mu czwórkę kolejnych dzieci,
Piątkę, prawdziwa Angela zmarła w dzieciństwie.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Onyks
Posty: 388
Rejestracja: 2007-05-26, 10:16
Lokalizacja: nie pamiętam

Post autor: Onyks »

Pottermaniack pisze:
Onyks pisze:Przecież to oczywiste, że Eric nigdy nie kochał Stephanie. Sam przyznał, że ożenił się z nią, bo była w ciąży. Zresztą prawie zawsze wybierał inne kobiety.
Nie zgadzam się. Na pewno w pierwszej sytuacji ciąża przeważyła miłość Eryka do Beth, ale z czasem dała mu czwórkę kolejnych dzieci, byli razem przez kilkadziesiąt lat - w tym związku musiała być miłość. Poza tym częściej niż Eryk rzucał Stephanie wracali do siebie. Ostatnio związek Donny i Eryka rozpadł się właśnie z jej powodu, a od 2010 nie raz i nie dwa pojawiały się dialogi z których jasno wynika, że Stephanie była największą miłością Eryka. Co do Taylor nie powinna wtedy wiązać się z Thornem i popełniła błąd. Trochę to wyjaśnia, choć nie usprawiedliwia strach po wypadku, wyrzuty sumienia, chęć pomocy. Brooke natomiast nie powinna krytykować czyjegokolwiek sposobu przechodzenia żałoby, bo sama miała z uszanowaniem tego stanu wielokrotnie problem.
Eric kochał jak przyjaciółkę, ale nie jak kobietę. Został z nią dla Ridge'a i pieniędzy jej ojca. Kristen, Thorne i Felicia chceli rozpadu tego małżeństwo, bo wiedzieli, że on jej nie kocha. Wracał do niej, kiedy nie miał innej opcji (Beth wróciła do Stephena, Lauren wyjechała, Brooke wolała Ridge'a, Sheila okazała się psychopatką). Zdradził ją wielokrotnie (przespał się z Lauren na krótko przed ślubem), a wracał raczej z przyzwyczajenia. Gdyby ktoś z aktorów nie zaprotestował, w czasie choroby Stephanie odnowiłby relacje z Jackie. Gdyby tak kochał Stephanie, nie ukryłby dokumentów w sejfie, a hasłem nie uczyniłby daty ślubu z Brooke. Nawet Stephanie wtedy przyznała, że winiła za wszystko Brooke, a Eric tez okazał się winny. Jeżeli często do kogoś wracam, nie oznacza, że go kocham. Thorne też często wracał do Macy, ale bez wahania porzucił ją najpierw dla Taylor, a potem dla Brooke. Taylor często wiązała się z Thorne'em, ale nigdy nie kochała go tak jak Ridge'a.
Taylor nigdy nie umiała uszanować żałoby, po Darli i Caroline nie uszanowała, więc dlaczego miałaby szanować pamięć Stephanie? i pomyśleć, że Taylor kiedyś stwierdziła, że Brooke nie powinna być z Thorne'em (Thorne był jeszcze wolny), bo dowodzi to skłonności do mężczyzn z tej samej rodziny. Teraz sama przerzuciła się z syna na ojca.
Ostatnio zmieniony 2017-01-17, 22:44 przez Onyks, łącznie zmieniany 2 razy.
ODPOWIEDZ