Bieżące odcinki "Mody na sukces"

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Joe
Posty: 1739
Rejestracja: 2007-09-07, 19:40
Lokalizacja: ...

Post autor: Joe »

A ja uważam, że to był beznadziejny krok. Felicia postąpiłaby słusznie , lepiej gdyby poznała kogoś innego, kto mógłby być ojcem dla jej dziecka, niż tkwić w LA i patrzeć na szczęście Bridget i Nicka, którzy wychowują swoją córkę razem. Jej decyzja była racjonalna i przemyślana. Poza tym Nick to głupek, więc im dalej od niego tym lepiej, trzecia wzdychająca kobieta w tym serialu do niego to przesada.
Awatar użytkownika
Pottermaniack
Posty: 2902
Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
Lokalizacja: Stąd

Post autor: Pottermaniack »

Nick za chwilę przegoni Ridge'a w ilości wzdychających do niego kobiet. :lol: Pytanie tylko, co one w nim widzą?

Smutne, że SC kończy działalność. Mam nadzieję, że może w przyszłości nastąpi jakaś reaktywacja. Dobrze, że Darla i Thorne dowiedzą się o domu opieki, do którego miała jechać Sally. Na pewno jej nie puszczą.

Dominick to śliczne dziecko. :wink: Stephanie dobrze zrobiła, że wzięła sprawy w swoje ręce. Bridget zrozumie, była tak głupia, by uwierzyć Nickowi i wybaczyć matce, więc na pewno nie będzie go winić za coś, o czym dopiero się dowiedział. Sama też była w sytuacji Dominicka, bo wychowywała się bez ojca.

Eryk i Brooke megasztuczni i meganudni. Dwie postacie totalnie się wypaliły, więc powinny zniknąć na jakiś czas.

Mam nadzieję, że Felicii nic nie jest, ale możliwe, że to nawrót raka. ::kwasny::
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Z każdym odcinkiem ręce opadają mi coraz bardziej słuchając dialogów. Felicia na wieść o tym, że Nick chce wychowywać Dominicka zamiast głupio gadać , że Nick nie może więcej komplikować sobie życia z Bridget, powinna trzeźwo zapytać jak on sobie wyobraża to spędzanie duzej ilości czasu razem, usypianie i całowanie na dobranoc ::plask wczolo: Będzie wieczorami chodził od jednego do drugiego domu, żeby wycałować i pousypiać wszystkie swoje dzieci po kolei? ::plask wczolo: A kazdego ranka będzie jadał po dwa śniadania ze swoimi dwoma rodzinami?
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Tiril pisze:Z każdym odcinkiem ręce opadają mi coraz bardziej słuchając dialogów. Felicia na wieść o tym, że Nick chce wychowywać Dominicka zamiast głupio gadać , że Nick nie może więcej komplikować sobie życia z Bridget, powinna trzeźwo zapytać jak on sobie wyobraża to spędzanie duzej ilości czasu razem, usypianie i całowanie na dobranoc Będzie wieczorami chodził od jednego do drugiego domu, żeby wycałować i pousypiać wszystkie swoje dzieci po kolei? A kazdego ranka będzie jadał po dwa śniadania ze swoimi dwoma rodzinami?
Też mnie to bardzo zastanawia :?

Brooke jest niekonsekwentna. Najpierw mówi Erykowi, jak to nie podoba jej się ta cała szopka, a potem dalej w tym tkwi i nie ma najmniejszego problemu z udawaniem.

Dzisiaj zorientowałem się, że syn Felicii właściwie ma na imię DJ :lol:
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

Bardzo wzruszające dzisiaj sceny w Spectrze. Jej wspomienia z Darlą, Saulem, Clarkiem, potem ta rozmowa z domem opieki i wyjazd na wózku. Dobrze, że Thorne i Darla się zjawili - na pewno nie dopuszczą do tego, żeby Sally trafiła do domu opieki. To już lepsze byłyby te wakacje wśród młodych mężczyzn. :P
Widać już jednak, że Darlene Conley to już nie ta sama Darlene co kiedyś. :( Trzeba teraz podziwiać każdy odcinek z jej udziałem. :wink:
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

A właśnie zapomniałem napisać o Sally! :oops:
Rzeczywiście to było bardzo wzruszające. Żal mi Sally. Z jej całej ekipy została już właściwie tylko ona i Clarke. Ale chyba nie miała innego wyjścia, zrobiła już dla tej firmy wszystko co mogła. Faktycznie to już nie ta sama Darlene. Widać, że się zestarzała i stała się słabsza, nie ma już w niej tej dawnej energii :cry:
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Koniec formy Sally, to koniec pewnej epoki, wielkopomnej epoki w "MnS"...
Sally postanowiła się udać na emeryturę, chyba zasłużoną. A pomysł domu opieki - wcale nie jest do końca taki głupi - Sally jest sama, nie ma rodziny, stan zdrowia może się pogarszać (co udowodniły dzisiejsze odcinki), a tam będzie pod czujną opieką. Mimo wszystko - wątku firmy Sally będzie w "MnS" brakować, jeśli firma faktycznie zostanie zamknięta na cztery spusty.
Chyba lepiej byłoby, gdyby Nick został z Bridget i jej dzieckiem. Felicia jest zdeterminowana, by zostać samotną matką i nie chce się dzielić DJ'em, jak to Tomala ujął. :D Nick powinien znać prawdę, że ma syna - ale to nie jest zadanie dla Stephanie.
Rozbawiła mnie ta wymiana zdań między Brooke a Ericem. Na razie wszystko idzie po ich myśli. Taylor, Thorne i reszta złapali haczyk. ::loll::
Oby Felicia wyszła z tego.
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

Nie zapominajmy, że Sally ma też syna - C.J.'a. Przypuszczam, że on nie wie o jej obecnym stanie.

Małego Dominick'a nie nazwywałbym DJ'em, w końcu na jego ojca (nikt oprócz Massimo) nie mówi Dominick, tylko Nick. Więc spokojnie małego można nazywać Dominick'iem i nie będzie się to myliło z Nick'iem.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Mikiks
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

Sally ma też przecież byłego męża, który ją kocha, Adama. Mogłaby wyjechać do niego na Włoch.

Skomentuje odcinki z paru dni. Śmieszne, że robią z Nicka super faceta, bo on w rzeczywistości jest żałosny i głupi. To już czwarty wątek z Nickiem jako ojcem, scenarzystom odebrało rozum. PIerwsze dziecko - Hope, co prawda przybrane, ale pełno było o jego przywiązaniu do Hope, że nazywa go ojcem itd. itp. Drugie dziecko - R.J. - chyba nie musze przypominać tego długiego, nudnego, głupiego wątku. Trzecie dziecko - córka Bridget. Czwarte dziecko - syn Felici. Kto wpadł na taki znakomity pomysł, żeby jeden bohater w ciągu zaledwie dwóch sezonów był zamieszany w czwórkę dzieci? :roll: :roll:

Drugi wątek to plan Eric'a. To już naprawdę skończony łajdak mógł coś takiego wymyślić, zdecydowanie najgorsza postać. Robi z siebie pośmiewisko mówiąc na lewo i prawo, że Brooke go nie chciała, i myśli, że jest inteligentny. :roll: Megażałosne.

Trzeci wątek: Sally i Spectra. Dla mnie koniec tej firmy, to tak naprawdę koniec definitywny koniec najlepszej części "Mody...", która i tak już od czasu końca prawdziwej Bridget, stała się nudniejsza. Ten serial bez Jennifer Finnigan, Adrienne Frantz, Kimberlin Brown i Darlene Conley, to już zdecydowanie nie to samo. Z tych, którzy wyróżniają się dobrą grą aktorską została tylko Susan Flannery, no może jeszcze Leslie Ann-Down, ale akurat ona nie ma czego grać, tylko ciągłe nudne rozmowy i nic więcej. Jeszcze ciekawy był aktor grający Massima, ale teraz to bardzo rzadko go pokazują. Czarno to widzę.



A jeszcze co do obecnych wątków, to zastanawiam się czy kobietom w rzeczywistości tak jak w "Modzie" podobają się faceci, którzy w ogóle nie panują nad sobą i swoim życiem. Weźmy takiego Nicka. Gość nie wie kogo kocha bardziej, kobietę, która urodzi mu dziecko (z wpadki), czy jej matkę. Przez blisko pół roku nie wiedział, czy Brooke urodzi jego dziecko. Teraz dowiaduje się, że ma jeszcze syna z inną kobietą. To wszystko wygląda tak, jakby on nie uczestniczył w swoim życiu, jakby wszystkie te wydarzenia działy się obok niego i go nie dotyczyły. I nagle jest zaskoczony tym, co też mu się ciekawego przytrafiło - bach! ma kolejne dziecko! I te wyrzuty do Felicii, czemu mu nie powiedziała. Czemu ten gość nie wyrzuca sobie, że sam nie wie co robi, nie wie z kim ma dziecko a z kim nie, nie wie kogo kocha, co chce w życiu robić, widać, że on w ogóle się nad sobą nie zastanawia. I to dlatego jest takim super facetem, na którego wszystkie lecą? :lol:
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Mikiks pisze:Skomentuje odcinki z paru dni. Śmieszne, że robią z Nicka super faceta, bo on w rzeczywistości jest żałosny i głupi. To już czwarty wątek z Nickiem jako ojcem, scenarzystom odebrało rozum. PIerwsze dziecko - Hope, co prawda przybrane, ale pełno było o jego przywiązaniu do Hope, że nazywa go ojcem itd. itp. Drugie dziecko - R.J. - chyba nie musze przypominać tego długiego, nudnego, głupiego wątku. Trzecie dziecko - córka Bridget. Czwarte dziecko - syn Felici. Kto wpadł na taki znakomity pomysł, żeby jeden bohater w ciągu zaledwie dwóch sezonów był zamieszany w czwórkę dzieci? :roll: :roll:
Zgadzam się z całym fragmentem co do Nick'a.

Wątek Brooke i Eric'a jest teraz świetny. A najśmieszniejsze jest, ze Taylor analizuje ich zachowanie, ich psychikę itd., a przecież oni cały czas udają ::loll:: Żadna z niej doktor, co najwyżej pseudodoktor, która nie umie odróżnić,c zy ktoś kłamie, czy nie ::loll::
I jeszcze telefon do Stephy: przyjeżdżaj, stało się coś, na co czekałaś przez wieki, czy coś takiego ::loll:: ::loll::
Awatar użytkownika
Beja
Posty: 1289
Rejestracja: 2007-06-06, 17:59
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Beja »

Fajnie, że ma się kto zająć Sally, nie zasługiwała na to, żeby pójść do domu opieki.

Nudzi mnie śmiertelnie wątek kierowania firmą - jakoś nie mogę się skupić na tym, co Brooke, Eryk i reszta do siebie mówią i wyłapuję tylko pojedyncze zdania nie za bardzo ogarniając ich sens... :roll:

Nick powinien powiedzieć Bridget o dziecku Felicii, bo kłamstwo może mieć złe skutki dla ich związku. Nie powinno to zbyt wstrząsnąć Bridget, bo przecież wie o związku swojego męża z Felicią. Nick mógłby dodać, że nie miał o tym wcześniej pojęcia i sam dopiero co się dowiedział i że nie spowoduje to dużych zmian w ich życiu...
Dobra, trochę odleciałam, ale pod nieobecność Rick'a to Nick jest moją ulubioną męską postacią i dlatego chcę mu pomóc rozwiązać jego problemy. ::jezyk::
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

Nudne odcinki.

Wątek kierowania firmą już nie jest ciekawy, pewnie przez "wielkie" intrygi Brooke i Eric'a... :roll:
Jedyne co ciekawe to wątek Sally. Mam nadzieję, że będą ją pokazywać w domu Thorne'a i Darli.
I już zaczynają się te słynne modowe sekrety. :ziewam: Oby Nick szybko powiedział Bridget o dziecku...
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Nick bzdury o tym, że się zmienił może powtarzać sobie do lusterka conajwyżej, żeby sobie poprawić humor, wciąż jest takim samym tchórzem, tak samo nieodpowiedzialny i niepowazny. To,co zrobił dziś nie mówiąc Bridget o Dominicku, było tym samym co robił jej podczas trójkąta z jej matką - zwodzeniem jej. Kiedy usłyszał, jak Bridget zachwyca sie ich nowym super życiem bez problemów i komplikacji, pozwolił jej w to wierzyć. Pozwolił jej cieszyć się tym złudnym szczęściem, a niech dziewczyna ma! Co tam, że to nieprawda i kolejny raz ją oszukał, no przecież chciała się z nim kochać. Na pewno nie weźmie mu tego za złe, kiedy się dowie, co to to nie.
A dowie się nieprędko (przynajmniej nie od niego). Jest na to zbyt tchórzliwy. Dzisiaj przeszkodziło mu to, że Bridget miała zbyt dobry humor. Jutro będzie się słodko uśmiechać do niego i też jej nie powie. A trzeciego dnia kto wie? Może na deser będzie budyń i to mu przeszkodzi?
Co do Felicii, to sytuacja przykra i smutna. Ale temat smiertelnie chorej matki małego dziecka już przerabialiśmy.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Awatar użytkownika
Pottermaniack
Posty: 2902
Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
Lokalizacja: Stąd

Post autor: Pottermaniack »

Też niezbyt podobały mi się dzisiejsze odcinki. Od razu Brooke się pojawiła, to i nuda zawiała. :P Nuda w postaci Eryka. Nędzni intryganci, to i intryga nędzna. :lol: Na pewno Stephanie ich przejrzała.

Najciekawszy jest wątek Felicii, ma nawrót raka, może przez to wyniknie coś pomiędzy nią a Nickiem, i znowu coś zamąci spokój w małżeństwie Bridget. :roll:
Awatar użytkownika
Tim
Posty: 2227
Rejestracja: 2006-06-30, 16:32
Lokalizacja: woj. Śląskie

Post autor: Tim »

Powoli mam dosyć tej intrygi Brooke i Eric'a. Już mnie przestają bawić te uszczypliwe komentarze Stephanie. Smutno mi się zrobiło kiedy zobaczyłem Sally jak wyjeżdża na wózku. Mam nadzieję, że jeszcze pokaże się w serialu, ale to już nie to. O reszcie szkoda gadać.
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
ODPOWIEDZ