Zgadzam się z Tiril. A najgorsze jest to, że znowu wszyscy będą robić z Bridget naiwną, kompletną idiotkę. Który to już raz, dziesiąty? Nie rozumiem czy taki juz jest los tej postaci, że za jej plecami ludzi knują i ja oszujuja a ona nic nie wie do końca, a potem ja przepraszają?Tiril pisze:Nick bzdury o tym, że się zmienił może powtarzać sobie do lusterka conajwyżej, żeby sobie poprawić humor, wciąż jest takim samym tchórzem, tak samo nieodpowiedzialny i niepowazny. To,co zrobił dziś nie mówiąc Bridget o Dominicku, było tym samym co robił jej podczas trójkąta z jej matką - zwodzeniem jej. Kiedy usłyszał, jak Bridget zachwyca sie ich nowym super życiem bez problemów i komplikacji, pozwolił jej w to wierzyć. Pozwolił jej cieszyć się tym złudnym szczęściem, a niech dziewczyna ma! Co tam, że to nieprawda i kolejny raz ją oszukał, no przecież chciała się z nim kochać. .
Darla bardzo fajnie się dzisiaj zachowała względem Sally. Nie wyobrażam sobie jej w domu opieki.
