Katie zaskakuje. Wpada na szalony pomysł, by sprawdzić byłego męża. Nie dziwię jej się, na jej miejscu tez nie ufałbym Billowi. Ale ona zawsze taka cicha, spokojna, tylko czasem wyjdzie przed szereg. A tutaj dokładnie zaplanowała działanie. Nawet Brooke była w głębokim cieniu.
Dobrze, że Liam wrócił, bo Thomas już zaczyna się panoszyć. Nie podobają mi się działania syna Taylor. Niech zostawi Hope w spokoju, tylko pozwala chłopcu widywać się z nią. Hope byłaby głupia, gdyby zrezygnowała ze swojego małżeństwa.