Brooke kochają wszyscy faceci siedzący przy wigilijnym stole, to na co jej reszta rodziny?B@r pisze:Brooke za to nie kocha nikt poza RJ-em, Bridget i Hope którzy byli na świętach!Gdzie Rick, Beth, Stephen, Donna i Katie?
![]()
Bieżące odcinki "Mody na sukces"
Chyba tylko Eric i Nick. Ridge'a nie było, Thorne już raczej nie kocha Brooke, Hector, Massimo, Dante wiadomo, że się nie liczą...Damians pisze:Brooke kochają wszyscy faceci siedzący przy wigilijnym stole, to na co jej reszta rodziny?
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
O nie! Tylko raz to zrobiłem, specjalnie na potrzeby napisania tamtego posta, i raczej na pewno więcej tego nie powtórzę.B@r pisze:Widzę, że rozumowanie przyjmujesz rozumowanie Damiansa!![]()
Co do wczorajszego, drugiego odcinka, to niestety, ale tym razem to Bridget wykazała się nie lada brakiem wyobraźni, wchodząc na rozlatujące się krzesło. Szkoda, bo jeśli okaże się, że straci dziecko, to będzie to jej wina.
- Pottermaniack
- Posty: 2902
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Tak, dziecko żyje i ma się dobrze, serce mocno bije. Ale nie tylko zakaz seksu dała lekarka. Bridget ma także odpoczywać i nie stresować się.
Stephanie jak zwykle kombinuje i szaleje. Widać, nie ma nic do roboty, tylko atakuje Brooke. Zamiast się zainteresować Bridget, to się zajmuje życiem Brooke.
Nabrałem się na marzenia Hectora. Taylor w jego wyobraźni wyglądała bardzo ładnie. Po powrocie do rzeczywistości już tak ładnie nie było. Darla wreszcie swoje zdanie wyraziła.
Ridge'a nie potrafię zrozumieć, ja wróciłbym do domu na święta... a on sobie w Paryżu siedzi...
Stephanie jak zwykle kombinuje i szaleje. Widać, nie ma nic do roboty, tylko atakuje Brooke. Zamiast się zainteresować Bridget, to się zajmuje życiem Brooke.
Nabrałem się na marzenia Hectora. Taylor w jego wyobraźni wyglądała bardzo ładnie. Po powrocie do rzeczywistości już tak ładnie nie było. Darla wreszcie swoje zdanie wyraziła.
Ridge'a nie potrafię zrozumieć, ja wróciłbym do domu na święta... a on sobie w Paryżu siedzi...
- Pottermaniack
- Posty: 2902
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
Ridge jest tępym egoistą. I myśli, że Taylor wszystko zrozumie i zaakceptuje. Kocha ją, ale traktuje jak przedmiot.
Dziwię się, że Brooke uznała, że Taylor zdradza Ridge'a. Idąc inteligentnym rozumowaniem Logan, do zdrady może dojść tylko w łóżku ( na łodzi się nie liczy ).
Darla powinna wkręcić Sally do Forrestera na stanowisko szefa PR. Taki Deacon mógł, to czemu nie Sally? Już ona zadba o wizerunek i promocję.
Dziwię się, że Brooke uznała, że Taylor zdradza Ridge'a. Idąc inteligentnym rozumowaniem Logan, do zdrady może dojść tylko w łóżku ( na łodzi się nie liczy ).
Darla powinna wkręcić Sally do Forrestera na stanowisko szefa PR. Taki Deacon mógł, to czemu nie Sally? Już ona zadba o wizerunek i promocję.
Już się cieszę na nadchodzące akcje.
Nareszcie coś się dzieje. Mam tylko nadzieję, że Brooke rozpowie o tym, co widziała. Co nie znaczy, że potępiam Taylor i że odmawiam jej prawa do szczęścia. Uważam, że Hector do niej bardziej pasuje niż Ridge. Jednak nie zaszkodzi obalić świętość Taylor.
Co do Brooke, to dziwię się jej, że tak długo rozmawiała ze Stephanie biorąc pod uwagę to, że tamta tak jej ubliżała i porównywała ją do Taylor...
Co do Brooke, to dziwię się jej, że tak długo rozmawiała ze Stephanie biorąc pod uwagę to, że tamta tak jej ubliżała i porównywała ją do Taylor...
Brooke jaka domyślna. Zobaczyła odznakę Hectora i już pomyślała, że jest on z Taylor w sypialni. Głodnemu chleb na myśli.
Hector za to był jak zwykle strasznie nachalny, dziwię się, że Taylor się na niego nie wkurzyła.
Fajnie, że pojawiła się Sally w domu Thorne'a i Darli.
I nareszcie Darla ma co robić - swatać Hectora i Taylor.
PS: Już dawno miałem o to zapytać, ale cały czas zapominam. Dawidek, dlaczego cały czas przękręcasz nick Mikiksa, na Mikkis?
Hector za to był jak zwykle strasznie nachalny, dziwię się, że Taylor się na niego nie wkurzyła.
Fajnie, że pojawiła się Sally w domu Thorne'a i Darli.
PS: Już dawno miałem o to zapytać, ale cały czas zapominam. Dawidek, dlaczego cały czas przękręcasz nick Mikiksa, na Mikkis?
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Każdy normalny na miejscu Taylor, tak totalnie olany przez męża/żonę by się puścił, więc nie widzę w tym nic złego 
Brooke dzisiaj była najzabawniejsza. Wywyższa się przed Stephanie i mówi, że jest żałosna, bo nikt jej nie zaprosił, a ona to co? Cały odcinek chodziła sobie po cudzych domach, super sylwester, Brooke to ma powodzenie i znajomości
A teraz jeszcze jako obrońca moralności będzie. 
Brooke dzisiaj była najzabawniejsza. Wywyższa się przed Stephanie i mówi, że jest żałosna, bo nikt jej nie zaprosił, a ona to co? Cały odcinek chodziła sobie po cudzych domach, super sylwester, Brooke to ma powodzenie i znajomości
Nie wiem, co Ridge sobie myślał, zapraszając Brooke na sylwestra. o.O
Niby tak nie cierpi Stephy a przyłazi do niej nie wiadomo po co i zarzuca jej, że spędza sylwestra sama.
Po czym idzie do domu Taylor, w salonie nie zastaje Ridgea, więc idzie sprawdzić czy czasem nie ma go w sypialni.
Brawo dla Brooke!

Właśnie.Mikiks pisze:Wywyższa się przed Stephanie i mówi, że jest żałosna, bo nikt jej nie zaprosił, a ona to co? Cały odcinek chodziła sobie po cudzych domach, super sylwester, Brooke to ma powodzenie i znajomościA teraz jeszcze jako obrońca moralności będzie.


