"Moda..." wychodzi z mody?
Mój tez sie ze mnie śmieje...
W szkole sredniej chyba po za mna nikt nie oglądał...
W grupie na studiach nie wiem...
Kumpela wiem ze oglada, a ja ogladam chyba przez sentyment, i sie przywiązałam do tego serialu. (dlatego coś mnie strzela jak w Swieta puszczaja jakies sperane filmy zamiast mody. Ludzie maja wolne maja czas chili by obejrzec a tu masz....
)
Płeć piekan w mojej rodzinie dośc licznie ogląda mode
To chyb a ta solidarnośc jajników

W szkole sredniej chyba po za mna nikt nie oglądał...
W grupie na studiach nie wiem...
Kumpela wiem ze oglada, a ja ogladam chyba przez sentyment, i sie przywiązałam do tego serialu. (dlatego coś mnie strzela jak w Swieta puszczaja jakies sperane filmy zamiast mody. Ludzie maja wolne maja czas chili by obejrzec a tu masz....
Płeć piekan w mojej rodzinie dośc licznie ogląda mode
To chyb a ta solidarnośc jajników
Zgadzam się, że te młodzieżowe postaci są beznadziejne. Becky była fajna, a stała się irytująca. Teraz ciągle mówi podniesionym, podekscytowanym głosem, pogodziła się z Amber, zadaje się z CJem, wydaje się bardziej naiwna niż kiedyś. Amber zawsze raziła brzydotą, piskiem, strojem...
CJ to całkowicie czarny charakter, a przy tym nudny. Staphanie przynajmniej coś wnosi, a ten irytuje swym postępowaniem i zanudza. Jest strasznym tchurzem i hipokrytą. Rick po tej sprawie z Amber nawet nie przeprosił Brooke.
Liczyłem na taką scene... Kim może być. Wkurzała mnie bezgranicznie wierząc Macy, gdy ta mówiła, że Brooke zrobiła jej to czy tamto. Macy jest jej siostrą, Brooke natomiast wspierała Kim, dała jej pracę. Kim na słowa Macy powinna zareagować "To nie wina Brooke! Ona by nie mogła... To Thorne ją uwiódł!".
CJ czarnym charakterem ?!Brooklyn pisze: CJ to całkowicie czarny charakter, a przy tym nudny.
Podobnie z Becky. Nie uważam, aby była wyniosła, lecz nadal skromna.
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
O tym dlaczego nie znoszę tego całego CJa pisałem w "Dla antyfanów...". Zniszczył pokaz i do tej pory nikomu o tym nie powiedział. Nie miało dla niego znaczenia, że jego matka zdobyła się na uczciwość, a siostrze zaszkodzi zniszczenie pokazu w stosunkach z Thorne'm. Jestem obiektywny, bo Sally i Macy również nie lubię, ale widzę, że on miał je gdzieś. Zresztą startował do Kim, a to m.in. przez niego ona nie mogła być z Rickiem. Również żadnen z niego przyjaciel, skoro okłamywał Ricka, a, gdy wyszło na jaw, że Ricky jest synem Becky, krytykował Amber, choć sam pomagał jej w podobnej sprawie.
A jakies plusy sa? Czy wszystkich tylko nienawidzisz w mns.Brooklyn pisze:Zgadzam się, że te młodzieżowe postaci są beznadziejne. Becky była fajna, a stała się irytująca. Teraz ciągle mówi podniesionym, podekscytowanym głosem, pogodziła się z Amber, zadaje się z CJem, wydaje się bardziej naiwna niż kiedyś. Amber zawsze raziła brzydotą, piskiem, strojem...CJ to całkowicie czarny charakter, a przy tym nudny. Staphanie przynajmniej coś wnosi, a ten irytuje swym postępowaniem i zanudza. Jest strasznym tchurzem i hipokrytą. Rick po tej sprawie z Amber nawet nie przeprosił Brooke.
Liczyłem na taką scene... Kim może być. Wkurzała mnie bezgranicznie wierząc Macy, gdy ta mówiła, że Brooke zrobiła jej to czy tamto. Macy jest jej siostrą, Brooke natomiast wspierała Kim, dała jej pracę. Kim na słowa Macy powinna zareagować "To nie wina Brooke! Ona by nie mogła... To Thorne ją uwiódł!".
-
SallyFan
Mnie najbardziej rozbawiło ostatnie zdanie w tym poście. Chyba nienormalny byłby za teściową (która wiadomo, ma przeszłość jaką ma) niż za własną siostrą. Szczyt inteligencjiBrooklyn pisze:Zgadzam się, że te młodzieżowe postaci są beznadziejne. Becky była fajna, a stała się irytująca. Teraz ciągle mówi podniesionym, podekscytowanym głosem, pogodziła się z Amber, zadaje się z CJem, wydaje się bardziej naiwna niż kiedyś. Amber zawsze raziła brzydotą, piskiem, strojem...CJ to całkowicie czarny charakter, a przy tym nudny. Staphanie przynajmniej coś wnosi, a ten irytuje swym postępowaniem i zanudza. Jest strasznym tchurzem i hipokrytą. Rick po tej sprawie z Amber nawet nie przeprosił Brooke.
Liczyłem na taką scene... Kim może być. Wkurzała mnie bezgranicznie wierząc Macy, gdy ta mówiła, że Brooke zrobiła jej to czy tamto. Macy jest jej siostrą, Brooke natomiast wspierała Kim, dała jej pracę. Kim na słowa Macy powinna zareagować "To nie wina Brooke! Ona by nie mogła... To Thorne ją uwiódł!".
Zgadzam się. Nie mozna powiedzieć, że to Thorne uwiódł Brooke bo to nonsens. Czyżbyście zapomnieli, jak wiele razy Brooke kusiła Thorne'a ? To ona bezpardonowo go uwiodła i zniszczyła jego plany z Macy.
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195



