Dzisiaj Rick zwracał się do Boga nad grobem dziecka. Trochę mało przekonujące to było. Nawet nie wiem czy ten krzyż z desek można nazwać grobem. Rozumiem że to tylko symbol ale jakoś mi się to niepodobało.
Tam nie ma wyraźnych odniesień do konkretnej religii. W ostatnich dwóch ceremoniach ślubnych brał udział ksiądz katolicki, ale na wiekszości ceremonii u Forresterów pojawiał się pastor. Było to często wymieniane. Ktoś kiedyś mądrze stwierdził, że w MnS celowo nie wskazuje sie na konkretne wyznanie, by wszyscy mieszkańcy Stanów mogli identyfikować się z bohaterami. A wiadomo, że amerykanie są w zasadzie religijnym społeczeństwem i tam jest mnóstwo wyznań chrześcijańskich i nie tylko.
Mi się wydaje, że zawsze mówią "ojciec", co wskazuje na katolicyzm. Pamiętamy także jak bardzo Thorne'owi zależało na unieważnieniu małżeństwa (nie rozwodzie) z Brooke.
No i co w tym dziwnego? Wg mnie ta zasada jest bardzo "ludzka" i pasuje do 99% z nas..
normalne, że jak człowiek sie boi to szuka oparcia gdziekolwiek. a jak jest wszystko w porządku, to tego oparcia nie potrzebuje tak bardzo.
Oj czasami ciągnie. Chociażby została kiedyś po ślubie Ridge'a i Taylor w Kościele i błagała Boga, żeby jeszcze kiedyś była z Ridge'm ( była wtedy w tym śmiesznym niebieskim kapeluszu ).