Wygrała Lena i jej "Satelite". Ten utwór nie zależał do moich ulubionych i nie chciałem by wygrała, bo było o wiele lepszych piosenek, niż jej. Piosenka jest jednak ładna, a dziewczyna chyba nie jest jeszcze tak skażona show biznesem. Zachowywała się całkiem naturalnie.
Moi faworyci to Białoruś i Irlandia, szkoda, że nie zostali docenieni przez widzów i zajęli końcowe pozycje. Podobnie sporym zaskoczeniem jest dla mnie ostatnie miejsce dla Wielkiej Brytanii. Piosenka Josha Debovie była bardzo fajna.
Cieszy mnie to, że Dania, Belgia i Rumunia są wysoko, ale szczególnie dwie pierwsze reprezentacje zasłużyły na jeszcze wyższe miejsca. O wiele bardziej cieszyłbym się gdyby wygrał Belg Tom Dice lub grupa z Danii, niż Niemka. Turcja zdecydowanie za wysoko!
Ostateczne wyniki ESC 2010:
http://www.eurovision.tv/page/news?id=1 ... LL+RESULTS!
Wyniki pierwszego i drugiego półfinału. Polska trzynasta i ma na koncie 44 punkty:
http://www.eurovision.tv/page/news?id=1 ... al+results!
Tegoroczną Eurowizję uważam za udaną. Scenografia, piosenki, ciekawe trio prowadzących, NRK się spisała.

Prowadzący mężczyzna chyba jest komikiem, bo wczoraj trochę z ubraniem zaszalał i z motylem wpiętym w ubranie, a w czwartek ubrał spodenki z cekinami, charakterystyczne dla litewskiej ekipy.

Moim zdaniem, osoba odpowiedzialna za ESC przesadziła nakazując hiszpańskiej grupie ponowne wykonanie konkursowej piosenki. Przecież ten widz nie zrobił niczego poważnego, tylko minimalnie zakłócił występ.

Podejrzewam, że artyści nawet go nie zauważyli, pochłonięci występem.
Mocna krytyka należy się A. Orzechowi. Pierwszy półfinał jeszcze zniosłem, ale stronniczość w finale mnie wręcz poraziła.

Czy komentator zapomniał, że pracuje dla publicznej telewizji, gdzie nie powinien wyrażać swoich prywatnych poglądów. Ciekawostki są mile widziane, a nie własny punkt widzenia.
I powtórzę swoje zdanie, które wygłaszałem już wcześniej. System faworyzujący "wielką piątkę" jest niesprawiedliwy, bo oni mają tylko jeden występ, a reszta dwa. Na dodatek mają ułatwiony start w finale, reszta musi walczyć w półfinałach. Albo wszyscy walczą w półfinale, albo niech półfinał zostanie zlikwidowany i będzie jeden finał, rozłożony na 2-3 dni.