Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Mam nadzieję, że fantazja Dante się sprawdzi i Brooke wyjedzie z Nickiem daleko.
Erykowi się chyba coś pomieszało, kiedy zaatakował Massa nt Nicka tekstem "Co z niego za syn?!?!" - takie oskarżenie kieruje się chyba w sytuacji kiedy rodzic miał jakiś wpływ na wychowanie dziecka, wtedy móglby ponosić winę za ewentualne niedopatrzenia czy błędy.
I ciekawa jestem kiedy to Taylor tak pracuje i ogląda tych wszystkich zestresowanych ludzi zachowujących się irracjonalnie. Ostatnio to raczej spędza całe dnie z kielonem w dłoni.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Bridget to naprawdę ma poważne problemy psychiczne :? Rozumiem, że ona nie chce faceta, który kocha jej matkę, ale nie musi dalej kierować jego życiem. Jak ona może uważać, że Nick jest przeznaczeniem Brooke, skoro przez te wszystkie lata widziała jak Ridge i Brooke wciąż do siebie wracają? W jej mniemaniu chyba nie ma opcji, żeby Nick był SAM. Ridge powinien być z Brooke, a Bridget z Dante.

Komórka Stephanie fajna :) Ale jeszcze lepsze są takie typowo różowe, ta jej jest bardziej 'wrzosowa'.
Administrator
Posty: 10415
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Administrator

Post autor: Dawidek »

Ja też do "MnS" podchodzę z dystansem, nie przeszkadza mi to jednak w robieniu analiz bohaterów. Ostatnio wszystko wymyka się spod kontroli. Szczególnie Nick, to chyba jedna z najwiekszych "xhorągiewek" w serialu. I jeszcze łatwo daje się sobą sterować.
Po pierwszym odcinku stwierdziłem, że drugą "chorągiewką" jest Brooke. W drugim odniosłem wrażenie, że ona jest pionkiem w grze córki, obu niedoszłych mężów, Stephanie i tak dalej.
Bridget też jest taką "chorągiewką". :?
Klasyczne to już jest, że najbardziej wkurza mnie Stephanie. Szczególnie, jak się rządzi. ::plask wczolo:
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Dawidek pisze:Klasyczne to już jest, że najbardziej wkurza mnie Stephanie. Szczególnie, jak się rządzi.
Atrybut Królowej :D ::chytry:: :mrgreen: :wink:
Awatar użytkownika
Tim
Posty: 2227
Rejestracja: 2006-06-30, 16:32
Lokalizacja: woj. Śląskie
Awatar użytkownika

Post autor: Tim »

Mnie to dziwi , że Eric jakoś specjalnie wściekły nie był na Stephanie jak się dowiedział, że maczała w tym wszystkim palce.
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Hope jest nienormalna, wolała iść do szkoły , niż na ślub :shock: ::loll::

Nick pędzący przerwać ślub swojej teściowej udowodnił, że jest najbardziej żałosną postacią w MNS. Przez ostatnie 9 miesięcy ciągle kłamał, oszukiwał i kręcił, zapewniał Bridget, ze ją kocha itd., a to wszytko było kłamstwem, bo on nadal coś czuje do Brooke.
Ta też na końcu strzeliła taką minę, że znowu nie wie, czy być z Ridge'm, czy z marynarzykiem ::plask wczolo:
Ridge też za mało stanowczy, powinien porządnie przyłożyć Nick'owi za to i jasno powiedzieć, że ma się nie zbliżać do jego syna. Może wtedy do Brooke by coś dotarło.

Też myślałem, że Brooke i Ridge poszli do sypialni uprawiać seks, a tu znaleźli się w pokoju RJ'a :lol: Czyli oni ze sobą nie spali teraz ::kwasny::


Ucieszyłem się z Sally, ale widać, że jest słaba. Nawet nic ciekawego nie powiedziała, tylko dwa zdania wtrąciła, chyba jak Darla z Thorne'm coś mówili :roll: :?

Darla wytłumaczyła muzykom, żeby się nie niecierpliwili, bo śluby u Forreesterów rzadko odbywają się normalnie :mrgreen:

Fajnie się ogląda Taylor ciągle popijającą :lol:
Moderator
Posty: 12116
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Awatar użytkownika
Moderator

Post autor: DeaconFan »

Damians pisze:Hope jest nienormalna, wolała iść do szkoły , niż na ślub
Po prostu Hope nie jest potrzebny taki tatuś jak Ridge, ewidentnie ma lepszy kontakt z Nick'iem. :wink:
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Jej tatusiem jej Deacon, były mąż jej siostry, nie wiem, dlaczego to jest pomijane.
Drugim tatusiem jest Ridge, a Nick to tylko wujek, mąż jej siostry. Ona jest jeszcze za mała, żeby to pojąć, a jeżeli będą dalej tkwić w tej degrengoladzie, zamiast stworzyć dla niej prawdziwą rodzinę, to nie zdziwię się, jak w przyszłości Nick ją wykorzysta, bo będzie w końcu musiał na kogoś przerzucić swoje uczucia z Brooke, bo ona i tak z nim nie będzie.
Moderator
Posty: 12116
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Awatar użytkownika
Moderator

Post autor: DeaconFan »

Damians pisze:a Nick to tylko wujek, mąż jej siostry.
Czyli szwagier. :lol: Wujkoszwagier.
A Ridge czasem jej nie adoptował?
Nie zmienia to faktu, że Hope woli Nick'a jako partnera matki i z nim ma też lepszy kontakt niż z Ridge'm.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Z tego co nam wiadomo, to ją adaptował, nawet Hope mówi właśnie do niego tatusiu.
A może i woli Nick'a, bo spędziła z tym bezdzietnym dziadkiem więcej czasu, niż z Ridgem, który musiał go dzielić między całe swoje przedszkole i dwie żony i matkę.
Posty: 4763
Rejestracja: 2005-08-24, 20:07
Lokalizacja: Police

Post autor: wiwi »

Widocznie Hope nie chce "tatusia" Ridge'a, który nazwał ją kiedyś "bastard". Nick zawsze traktował Hope jakby była jego córką i miał z nią o wiele lepszy kontakt. Cieszę się, że Nick przerwał ten ślub i porwał Brooke :twisted: :serce:
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta :D
Posty: 5406
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)

Post autor: mailo »

wiwi pisze:Widocznie Hope nie chce "tatusia" Ridge'a, który nazwał ją kiedyś "bastard". Nick zawsze traktował Hope jakby była jego córką i miał z nią o wiele lepszy kontakt. Cieszę się, że Nick przerwał ten ślub i porwał Brooke :twisted: :serce:
Wlasnie jak siegne pamiecia to faktycznie Nick mial lepszy kontakt z Hope i wiecej wspolnych scen. Ridgea ostatnio czesciej pokazywali z RJ-em jednak. A mozesz wiwi przypomniec ta sytuacje z <bekartem>?
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Damians pisze:nie zdziwię się, jak w przyszłości Nick ją wykorzysta, bo będzie w końcu musiał na kogoś przerzucić swoje uczucia z Brooke, bo ona i tak z nim nie będzie.
Oczywiście, że Hope będzie wchodzić w takie chore związki i układy, ze swoimi wujkami/szwagrami/ojczymami/kuzynami/zięciami/pociotkami i nie wiadomo kim tam jeszcze, to jasne. Jest córką Brooke, przejmuje jej wzorce, wartości i systemy postępowania, nie ma wyjścia, Brooke ją kształtuje odpowiednio do tego od początku jej życia, a jak widać - z Bridget udało się jej to koncertowo.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Posty: 4763
Rejestracja: 2005-08-24, 20:07
Lokalizacja: Police

Post autor: wiwi »

Mailo to było mniej więcej wtedy jak wydało się, że Hope jest córką Deacona.
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta :D
Administrator
Posty: 10415
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Administrator

Post autor: Dawidek »

Mnie nie dziwi to, że Hope woli Nicka. Lepiej się z nim dogaduje, ma dla niej więcej czasu.
Dziewczynka zapamiętała też kilka sytuacji, kiedy Nick był przy niej, kiedy ona tego potrzebowała, choćby to pamiętne występ, czekała na Ridge'a, ten nie przyszedł z wielkim kolorowym lizakiem (Ridge nie mógł, bo był w Wenecji z Morgan) i kto uratował sytuację? Nick. Ona to dobrze zapamiętała. Więc nie było u mnie zaskoczenia, że woli Nicka. Nie chciała przyjść na ślub - to inna sprawa, małe dzieci takie imprezy najzwyczajniej nudzą.
ODPOWIEDZ